Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Fritz: Po pożarze we Włodzisławiu - państwo zawiodło

Roman Fritz: Po pożarze we Włodzisławiu - państwo zawiodło

Roman Fritz komentuje skutki pożaru na siódmym piętrze bloku we Włodzisławiu Śląskim, w którym zginęła jedna osoba, kilku mieszkańców zostało poszkodowanych, a część lokali uległa zniszczeniu.

Poseł wskazuje na chaos informacyjny i brak skoordynowanej reakcji instytucji publicznych - mieszkańcy są odsyłani od urzędu do urzędu, a prywatne zbiórki zastępują realne, państwowe instrumenty pomocy. Podkreśla, że ubezpieczenie nie rozwiązuje wszystkich problemów i nie może być alibi dla braku działań władz.

W materiale Fritz stawia bezpośrednie pytania o odpowiedzialność państwa i wzywa do natychmiastowych decyzji na rzecz pogorzelców; nagranie przedstawia pełne wystąpienie i argumentację posła.

Wypowiedź z 10-02-2026 r.

Roman Fritz - Oświadczenie poselskie


Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/roman-fritz

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, w Włodzisławiu Śląskim doszło do poważnego pożaru na siódmym piętrze bloku mieszkalnego. Ogromna tragedia, jedna osoba zginęła, kilku mieszkańców zostało poszkodowanych, część lokali została kompletnie zniszczona, a ludzie z dnia na dzień zostali z realnymi stratami i nieopisaną traumą. Straż pożarna wykonała swoje zadania w bardzo dobry sposób, perfekcyjnie można powiedzieć, ale o dziwo w tym momencie zaczyna się prawdziwy problem, bo jest chaos informacyjny. Mieszkańcy są odsyłani od instytucji do instytucji. To jest przykład, w innych miastach Polski pewnie podobnie. Nie ma tu jasnych decyzji i nie ma realnych pieniędzy i zaraz ktoś powie, mogli mieć ubezpieczenie i sprawa załatwiona. Otóż nie. Ubezpieczenie nie zastępuje reakcji władzy w sytuacji kryzysowej. Ubezpieczenie nie działa z dnia na dzień, nie obejmuje wszystkich strat i nie może stanowić alibi dla braku decyzji publicznej. Zamiast realnych instrumentów pomocy po mieście krążą zbiórki i internetowe zrzutki. Ja pytam wprost, po co obywatele płacą tak wysokie podatki, skoro w chwili tragedii muszą ratować się prywatnymi zbiórkami? Gdzie są środki finansowe dla pogorzelców? Kto zdecydował, żeby w tej sytuacji ich nie ruchomić? Jeżeli po takiej tragedii ludzie zostają sami z kosztami i chaosem, to nie obywatele zawiodła władza, która nie potrafi podjąć decyzji wtedy, gdy są one naprawdę potrzebne. Dziękuję bardzo.

---