Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Cezary Tomczyk: Gdzie są obiecane 770 miliardów?

Cezary Tomczyk: Gdzie są obiecane 770 miliardów?

Cezary Tomczyk pytał o losy unijnych środków i oskarża rząd o świadome blokowanie wypłat. Twierdzi, że mimo billboardów i spotów reklamujących "770 miliardów" te pieniądze nie trafiły do Polaków.

Najważniejsze zarzuty


- Tomczyk zarzucił rządowi świadome blokowanie środków unijnych i pytał, gdzie są obiecane fundusze. Wskazywał na reklamy z napisem 770 miliardów oraz na słowa polityków sugerujące polityczne motywy blokady.

Billboardy i koszty kampanii


- W wystąpieniu zwrócił uwagę, że rząd wydał środki na spoty i billboardy promujące 770 miliardów, podczas gdy same pieniądze nie trafiły do beneficjentów. Wyraził przypuszczenie, że wydatki na reklamy trafiły do wykonawców związanych z politykami.

Brak wniosku o KPO i ryzyko utraty funduszy


- Tomczyk poinformował, że rząd nie złożył wniosku o środki z KPO, co grozi utratą aż 200 miliardów złotych w formie bezzwrotnego grantu. Wskazał też na wypowiedzi niektórych europosłów sugerujące rezygnację z tych środków.

Finanse publiczne i odpowiedzialność prawna


- Poseł zwrócił uwagę na rosnące koszty pożyczek dla państwa - rentowność obligacji sięga 9% - oraz na różnicę wobec finansowania unijnego na poziomie około 1%. Na koniec przytoczył artykuł kodeksu karnego o odpowiedzialności za działanie na szkodę państwa, podkreślając możliwe konsekwencje prawne.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Szanowni Państwo, strona Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, strona internetowa. Tam możemy przeczytać, to jest cytat, Dzięki sukcesowi negocjacyjnemu premiera Morawieckiego wywalczyliśmy najwyższy w historii Unii Europejskiej budżet i środki dla naszego kraju. To ja mam dzisiaj pytanie, które zadaję sobie, myślę, że co drugi Polak i co druga Polka. To gdzie są te pieniądze? Bo ja ich do tej pory nie widziałem. Za to myślę, że cała Polska pamięta to. To jest, Szanowni Państwo, pokażę też rządowi, żeby nie było wątpliwości. To jest, Szanowni Państwo, pan premier Morawiecki na tle billboardów przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów ze słynnym napisem, który mogliśmy oglądać w całej Polsce, 770 miliardów złotych dla Polski. No tylko powtarzam moje pytanie, bo szkopuł polega na tym, że nie ma tych pieniędzy dla Polski. Że dzisiaj właśnie największe wyzwanie, które okazuje się stoi przed naszym krajem, to jest to, żeby te pieniądze trafiły do Polski, bo wy je blokujecie, bo wy podjęliście świadomą decyzję o tym, że chcecie te pieniądze zablokować. Tu jest takie hasło na tych billboardach. Jest napisane, liczy się Polska. To ja mam takie pytanie. To dzisiaj się już dla was Polska nie liczy? Dzisiaj już dla was Polska nie ma znaczenia? Miała znaczenie tylko wtedy, jak premier Morawiecki stał przy tych billboardach? On tutaj z tej mównicy, premier Morawiecki, premier polskiego rządu mówił tak. Nie możemy zmarnować tej szansy. Nie wolno nam zmarnować drugiego planu marszala. Przecież to jest jakiś żart. Przecież to znaczy, że polski rząd świadomie oszukał obywateli i podjął gdzieś na pewnym etapie decyzję, że będzie blokującym tych środków. I pan poseł Cymański pyta tutaj, jaki jest dowód. To ja panu powiem, jaki jest dowód. Zacytuję pana kolegę, pana ministra Budę, który jest odpowiedzialny za środki unijne, które mają do Polski trafić. I pan minister Buda mówi tak. Blokowanie pieniędzy ułatwi nam wygranie wyborów. Jakiego my potrzebujemy jeszcze dowodu na to, że ci ludzie podjęli świadomą decyzję o zablokowaniu pieniędzy unijnych dla naszego kraju? Wydaliście również ogromne pieniądze, ciekawe jestem jakie, na spoty i billboardy, które były w całej Polsce. I w spocie, który był emitowany w telewizji, mogliśmy usłyszeć tak. Aby dać Polsce nową siłę, dzięki wynegocjowanym 770 miliardom złotych z unijnych funduszy, które wesprą naszą gospodarkę, wesprą służbę zdrowia i dać polskim rodzinom nową nadzieję na wyższą jakość życia, liczy się Polska. To na to wydaliście pieniądze. Poszły pieniądze na billboardy, poszły na spoty, ale do Polaków nie trafiły. One trafiły pewnie do kogoś, kto te spoty ewentualnie robił. Jak znam życie do jakiegoś kolegi, kolegi posła z PiSu, albo jakiegoś wujka, ciotki, albo kogoś w tym rodzaju. I szanowni państwo, myślę, że też bulwersujące dla opinii publicznej było to, jak się wszyscy dowiedzieliśmy, że polski rząd, wszyscy byliśmy zszokowani, nawet nie złożył wniosku o te pieniądze z KPO. Przecież to jest kosmos. Wy nie złożyliście wniosku o pieniądze z KPO. Niech drogi rząd się z tego wytłumaczy. Pan jest nowym ministrem, ja wiem, że pan się jeszcze tym wcześniej nie zajmował, ale to tak jak w słynnym kawale. No kupcie los! To się dowiemy, jaka jest sytuacja. Ale zamiast tego europoseł Krasnodębski, też tytan intelektu, profesor, mówi tak. Czas przeciąć spekulacje i powiedzieć, że rezygnujemy z tych środków. To są słowa europosła Krasnodębskiego z PiSu. A drugi europoseł, pan żońca, dodaje na komisji w Europarlamencie pytanie do Komisji Europejskiej. Jak anulować KPO? Słuchajcie, jak anulować KPO? 200 miliardów złotych dla Polski bez zwrotnego grantu. 200 miliardów złotych, które musi do Polski trafić, do polskich rodzin, firm, na polskie szpitale, na walkę po COVID-zie. I europoseł, właściwie zdrajca można powiedzieć, mówi, jak anulować KPO? Przecież to się nie mieści w pale. Druga sprawa, kwestia spójności, czyli środków na spójność. Przecież te pieniądze są po to, żeby dogonić Zachód. I dzisiaj istnieje prawdopodobieństwo, że te środki zostaną zamrożone. No to to jest w ogóle coś nie do pomyślenia. Pani Marszałek, to jest historia, która się do tej pory w historii Polski nie zdarzyła. Pierwszy rząd, który nie chce dostać unijnych środków, czy zagranicznych grantów, tylko dlatego, że świadomie podjął taką decyzję. Pani Marszałek, proszę jeszcze o 30 sekund, żebym tylko mógł dokończyć myśl. Ostatnia sprawa, kwestia rentowności polskich obligacji. My dzisiaj pożyczamy na 9%. 9% najwyższa rentowność polskich obligacji. Drożej pożycza tylko Rosja, Turcja, Brazylia, Rumunia i Bułgaria. Mimo, że są pieniądze w Unii Europejskiej do wzięcia 200 miliardów na zawsze i pieniądze na 1%. To mały Jasiu, który pójdzie do banku i będzie chciał wziąć kredyt na swoją książeczkę oszczędnościową, wie, że wtedy, kiedy jest 1% albo 9%, to się wybiera 1%. Bo jak się wybiera 9%, to znaczy, że coś nie bardzo. To znaczy, że ktoś jednak taką świadomą decyzję podjął. I jak chciałbym na sam koniec zacytować państwu jeden artykuł z kodeksu karnego. I ten artykuł brzmi tak. To jest artykuł 129. Kto będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagranicznej organizacji działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Wyroki będą wysokie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie poszle.