Katarzyna Kotula o rocznicy wyroku TK i prawach reprodukcyjnych Polek
Katarzyna Kotula odniosła się do rocznicy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i skrytykowała jego skutki dla praw reprodukcyjnych Polek. Zwróciła uwagę na brak dostępu do legalnej aborcji, refundowanej antykoncepcji, in vitro i sterylizacji oraz na rosnącą lukę demograficzną.
Katarzyna Kotula przypomniała, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego został odebrany Polkom w sytuacjach embryopatologicznych wad płodu i nazwała Trybunał upolitycznionym. Wskazała, że w 95% przypadków chodzi o wady letalne, a wiele kobiet słyszy od lekarzy, że jeśli je stać - powinny wyjechać za granicę, by wykonać zabieg.
Mówczyni krytykowała brak refundacji nowoczesnej antykoncepcji i brak rządowego finansowania in vitro. Zwróciła uwagę, że jedynie dwa przestarzałe środki są refundowane, a Polki nie mają takiego pakietu ochronnego, jak w innych krajach. Zadeklarowała, że gdy lewica i opozycja demokratyczna będą współrządzić - przywrócą finansowanie in vitro.
Kotula podkreśliła, że lekarze mają "związane ręce" z powodu zagrożenia paragrafami, a kobiety nie mają dostępu do legalnej sterylizacji nawet przy wskazaniach medycznych po kolejnej cesarce. Wskazała na nierówność - mężczyźni mają dostęp do podobnych zabiegów bez wielokrotnych pozwoleń i konsultacji.
Mówczyni wezwała rząd do uczciwego spojrzenia na przyczyny, dla których Polki nie chcą rodzić w kraju, wskazując na rosnącą lukę demograficzną. Krytykowała też komentarze publiczne - przywołała gest posłanki Lichockiej i wpisy kurator Barbary Nowak jako przykład szkodliwej retoryki wobec kobiet.
Najważniejsze ustalenia
Katarzyna Kotula przypomniała, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego został odebrany Polkom w sytuacjach embryopatologicznych wad płodu i nazwała Trybunał upolitycznionym. Wskazała, że w 95% przypadków chodzi o wady letalne, a wiele kobiet słyszy od lekarzy, że jeśli je stać - powinny wyjechać za granicę, by wykonać zabieg.
Dostęp do antykoncepcji i in vitro
Mówczyni krytykowała brak refundacji nowoczesnej antykoncepcji i brak rządowego finansowania in vitro. Zwróciła uwagę, że jedynie dwa przestarzałe środki są refundowane, a Polki nie mają takiego pakietu ochronnego, jak w innych krajach. Zadeklarowała, że gdy lewica i opozycja demokratyczna będą współrządzić - przywrócą finansowanie in vitro.
Problemy z dostępem medycznym i nierówności
Kotula podkreśliła, że lekarze mają "związane ręce" z powodu zagrożenia paragrafami, a kobiety nie mają dostępu do legalnej sterylizacji nawet przy wskazaniach medycznych po kolejnej cesarce. Wskazała na nierówność - mężczyźni mają dostęp do podobnych zabiegów bez wielokrotnych pozwoleń i konsultacji.
Apel do rządu i społeczne konsekwencje
Mówczyni wezwała rząd do uczciwego spojrzenia na przyczyny, dla których Polki nie chcą rodzić w kraju, wskazując na rosnącą lukę demograficzną. Krytykowała też komentarze publiczne - przywołała gest posłanki Lichockiej i wpisy kurator Barbary Nowak jako przykład szkodliwej retoryki wobec kobiet.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Katarzyna Kotula: Mówi, że jest więcej ofiar Skrzypczyńskiego
Katarzyna Kotula: Ustawa uzna związki, nie podkopie małżeństw
Katarzyna Kotula: O braku procedur przy wadach letalnych
Katarzyna Kotula: Alarm o kosztach żłobków i opłacie wpisowej
Katarzyna Kotula: Lewica stawia prawa człowieka ponad sondaże
Katarzyna Kotula krytykuje posła Brauna i popiera uchwałę
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Piotr Polak
Piotr Polak: Zaliczki dla rolników są realizowane
Gabriela Lenartowicz
Gabriela Lenartowicz: i tak będziemy te pieniądze spłacać
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Opozycja 'demokratyczna' to pomysł Stalina
Dariusz Kurzawa
Dariusz Kurzawa: Alarm o skutkach blokady środków unijnych
Rafał Adamczyk
Rafał Adamczyk pyta: kiedy rząd złoży wniosek po 24 mld euro?
Michał Gramatyka
Michał Gramatyka: Rozłam w sprawie KPO zamiast cyfryzacji
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, niedawno, 22 października, była rocznica wyroku Trybunału Konstytucyjnego, upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Warto chyba podsumować dzisiaj, zobaczyć gdzie jesteśmy po tych dwóch latach. Rozumiem, że rząd Prawa i Sprawiedliwości liczył na to, że dzietność wzrośnie, Polki przestaną usuwać ciążę. Tymczasem Polki zdecydowały się rządowi Prawa i Sprawiedliwości pokazać niechlubny gest posłanki Lichockiej. Dlaczego? Mamy masę analiz, masę sondaży porównawczych i jeśli przyglądamy się temu, gdzie dzisiaj jesteśmy, to po pierwsze wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego odebrano Polkom prawo do przerywania ciąży w przypadku embryopatologicznych wad płodu. Przede wszystkim w 95% wad letalnych, czyli nieuleczalnych. Dzisiaj Polki przychodzą do gabinetu ginekologicznego i słyszą takie pytanie, jeśli panią na to stać, jeśli ma pani pieniądze, to niech pani wyjedzie, niech ktoś pani za granicą pomoże, będzie pani mogła tą ciążę za granicą usuwać. Mówi się, że lekarze mają związane ręce, bo grożą im przecież paragrafy, a Polki po prostu powiedziały, że nie chcą rodzić. Luka demograficzna rośnie. Polki nie tylko nie mają dostępu do legalnej, bezpiecznej i darmowej aborcji, ale przede wszystkim nie mają całego tego pakietu ochronnego. Nie mają dostępu jako jedyne w Europie do refundowanej, nowoczesnej antykoncepcji. Te dwa przestarzałe środki, które są w Polsce refundowane, w wielu innych państwach zostały zakazane ze względu na negatywne skutki dla zdrowia kobiet, na przykład we Francji, czy też we Włoszech. Nie mają dostępu do refundowanych zabiegów in vitro. Jestem przekonana i mam nadzieję, że kiedy lewica będzie współrządziła i kiedy opozycja demokratyczna będzie współrządziła, bo to jest na pewno coś, co nas łączy, to przywrócimy rządowe finansowanie zabiegów in vitro. Bo przede wszystkim trzeba dzisiaj pomóc tym wszystkim młodym ludziom, tym młodym kobietom, tym młodym rodzinom, wszystkim tym, którzy chcą mieć dzieci, ale z różnych powodów ich nie mogą mieć. I apeluję dzisiaj do nich o to, żeby nie czytali tweetów pani kurator Barbary Nowak, która pisze jakieś kocopały o tym, kto może, a kto nie może mieć dzieci i w jakich związkach one się rodzą. Kobiety nie mają dostępu do legalnej sterylizacji. Przede wszystkim wtedy, kiedy z powodów medycznych po kolejnej cesarce byłoby wskazanie, bo kolejna ciąża może być zagrożeniem dla zdrowia, czy nawet życia kobiety, kobiety niestety dostępu do sterylizacji nie mają. Natomiast panowie mają dostęp do podobnego bardzo zabiegu i nikt nie pyta o 10 pozwoleń, konsultacje dwóch lekarzy i nikt tego nie chce legislacyjnie i ustawowo regulować. Apeluję do Prawa i Sprawiedliwości o to, żeby uczciwie spojrzało na to, gdzie dzisiaj jesteśmy, dlaczego Polki nie chcą rodzić w Polsce. Bo Polki chcą rodzić. Na przykład w Wielkiej Brytanii, w Czechach. Tam, gdzie rząd poważnie podchodzi do hasła, które głosi. Prawdziwa polityka prorodzinna to na pewno nie jest Prawo i Sprawiedliwość. Dziękuję. Dziękuję bardzo.