Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Katarzyna Ueberhan krytykuje projekt Prawa o notariacie

Katarzyna Ueberhan krytykuje projekt Prawa o notariacie

Katarzyna Ueberhan przedstawiła stanowisko Klubu Lewicy wobec rządowego projektu zmiany Prawa o notariacie. Odrzuca projekt, argumentując, że nowe uprawnienia notariuszy idą w parze z większą kontrolą resortową i ograniczeniem samorządności.

Główne zastrzeżenia


Krytykuje przyznawanie notariuszom nowych kompetencji - takich jak wpisy do ksiąg wieczystych czy wydawanie notarialnych nakazów zapłaty - które jej zdaniem odbywają się kosztem zwiększonej kontroli ministerialnej. Podnosi wątpliwości co do prawdziwych celów projektu i ostrzega przed rozmontowywaniem systemu wymiaru sprawiedliwości.

Koszty i terminy wdrożenia


Zwraca uwagę na długi czas dostosowania systemów informatycznych - według Krajowej Rady Notarialnej od 30 miesięcy do nawet 4 lat - oraz szacunkowy koszt 15 milionów zł. Podkreśla, że środki te mają pochodzić z budżetu przeznaczonego na sądy, co budzi niepokój pracowników sądów.

Zmiany w samorządności i nadzorze dyscyplinarnym


Wskazuje na mechanizmy ograniczające samorządność notariatu, w tym procedurę zawieszania notariuszy przez ministra sprawiedliwości oraz wprowadzenie rzecznika dyscyplinarnego powoływanego i odwoływanego przez ministra. Podkreśla, że taki model zagraża niezależności rzecznika i może prowadzić do arbitralnych decyzji.

Wniosek Klubu Lewicy


Podsumowując, Klub Lewicy nie może poprzeć przedłożenia i ocenia projekt jako szkodliwy. W imieniu klubu autorka wystąpienia składa wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Mam przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Lewicy w sprawie rządowego projektu o zmianie ustawy Prawo o notariacie oraz niektórych innych ustaw zawartym w druku nr 2702. Gdyby tylko było tak pięknie, czy mogło być tak pięknie, jak mówi Pan Minister po wprowadzaniu tej ustawy. I by wszystko było tak proste i bezsporne w tym projekcie. Zgodnie z przedłożeniem notariuszem mają zyskać nowe kompetencje, to prawda, ale kompetencje za konsekwencje, bo za cenę większej resortowej kontroli. I od razu nasuwa się pytanie, na czym projektodawcom zależy tak naprawdę. Czy na tych nowych uprawnieniach, takich jak możliwość wpisywania hipotek do ksiąg wieczystych, czy też na uprawnieniu do wydawania notarialnych nakazów zapłaty. A czy może jednak na kontroli właśnie i w konsekwencji na postępującemu procesowi, który obserwujemy przez ostatnie lata rządów prawicy. Widzimy, jak krok po kroku rozmontowywany jest cały system wymiaru sprawiedliwości. Propozycja budzi nie tylko wątpliwości co do prawdziwego celu ustawy, ale też budzi spore emocje. I to nie tylko, panie ministrze, po stronie notariatu, ale również po stronie sądów, który podobno ma pomóc, bo ma wesprzeć, odciążyć. Samo zaklinanie rzeczywistości, panie ministrze, niestety jej nie zmieni. Na pierwsze efekty rozwiązań wprowadzanych tą ustawą będzie trzeba poczekać. I to długo. Do zmian musi bowiem zostać dostosowany system obsługi wydziałów ksiąg wieczystych. I w pierwszym wariancie, jak by liczyła Krajowa Rada Notarialna, w którym ma zostać zachowana dwukczasowa ścieżka, to w tym wariancie będzie to trwało 30 miesięcy. W drugim, zakładającym, że notariusz nanosi wzmiankę i dokonuje wpisów w systemie, to będą nawet 4 lata. Sam koszt zmian to 15 milionów złotych. A środki, jak doprecyzowano w trakcie opiniowania, mają pochodzić z budżetu przeznaczonego na sądy, proszę państwa. No i to budzi wątpliwości, budzi i niepokoi pracowników sądów. Mniejsze przedłożenie to kolejny przykład niestety rozmontowywania systemu wymiaru sprawiedliwości. W tym przypadku prawniczej, zawodowej samorządności. Ich prawa do samostanowienia, właściwie obowiązku i prawa do niezawisłości. W proponowanych zmianach próbuje się tego dokonać poprzez specjalną procedurę zawieszania notariuszy przez ministra sprawiedliwości. No i dochodzenie dyscyplinarne. Przedłożenie wprowadza rzecznika dyscyplinarnego notariatu. Oczywiście powołuje go i odwołuje minister sprawiedliwości. I co z tego, że powołuje na pięcioletnią kadencję, jak praktycznie w każdej chwili może odwołać, bo może nie przyjąć jego sprawozdania rocznego, do którego będzie zobowiązany. I co takie ministerstwo uzasadnia, że te zmiany nie są spowodowane brakiem zaufania do notariuszy. Twierdzi, że jako strażnicy obradu prawnego, bo z wykonywających zawód zaufania publicznego mają stać funkcjonariuszami publicznymi. To jednak ma ich wzmocnić. Ma wzmocnić wytrzeczeństwo dokonywanych przez nich czynności. Wyeliminować zarzuty wobec notariuszy sporządzających akty notarialne. Ale w ten sposób powoływania i odwoływania rzecznika dyscyplinarnego, którego los tak naprawdę będzie uzależniony od ministra sprawiedliwości, powoduje, że będzie od niego ściśle uzależniony i tak naprawdę będzie budziło wątpliwości co do jego niezależności i niezależnego wykonywania swoich obowiązków. Propozycje zawarte w projekcie ewidentnie idą w kierunku ograniczenia samorządności w notariacie. Jest ona krok po kroku odbierana w zakresie wszystkich zawodów prawniczych, także jeśli chodzi o postępowanie dyscyplinarne właśnie. Z jednej strony straszy się tutaj rzecznikiem dyscyplinarnym, z drugiej zakłada możliwość arbitralnego rozdawania uprawnień. Bo przecież o tym, kto będzie miał możliwość wpisu do księgi wieczystej lub wydawania notarialnego nakazu zapłaty, też zdecyduje minister. Proponowane rozwiązanie zawieszenia to nic innego jak zawodowa śmierć dla takiego notariusza, bo takie będą w praktyce konsekwencje zawieszenia. Nie będzie on mógł wykonywać zawodu, a nawet jak po roku czy do dwóch zostanie uniewinniony, to i tak już nie będzie mógł do zawodu wrócić. Podsumowując, z uwagi na powyższe nie możemy poprzeć niniejszego przedłożenia. Uważamy też, że ten projekt jest po prostu szkodliwy. Dlatego w imieniu klubu Lewicy składam w nią tylko o odrzucenie pierwsze. Dziękuję bardzo.