Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Aleksandra Gajewska zarzuca Komisji fasadowe działania

Aleksandra Gajewska zarzuca Komisji fasadowe działania

Aleksandra Gajewska skrytykowała działania Państwowej Komisji do Spraw Pedofili w Kościele, oceniając je jako niewystarczające i fasadowe. Twierdziła, że państwo razem z polskim kościołem wzajemnie się wybielają, a ofiary musiały ponownie przeżywać swoje traumy.

Ocena Komisji


Gajewska wskazała, że powołana instytucja sama przyznała, iż niewiele może. Zwróciła uwagę, że komisja mogła zatrudniać i pobierać wynagrodzenia, zamiast prowadzić skuteczne działania. Teraz - jej zdaniem - podejmowane są próby naprawy, ale pojawia się pytanie o stracony czas.

Relacje państwa i kościoła


Podkreśliła, że przez lata państwo i polski kościół wzajemnie się wybielają i chronią swoje interesy. W jej ocenie to współdziałanie utrudniło wyjaśnienie systemowego krzywdzenia dzieci.

Tło medialne i reakcje


Przypomniała o fali oburzenia po filmie Braci Sekielskich, która - według niej - spowodowała jedynie fasadowe ruchy. To medialne nagłośnienie ujawniło skalę problemu, lecz nie doprowadziło zdaniem Gajewskiej do wystarczających zmian.

Skutki dla ofiar


Zadała pytania o to, ile ofiar musiało przez państwo ponownie przeżywać traumy i co rząd oraz komisja mają im powiedzieć. Zwróciła uwagę na konieczność realnego wsparcia i wyjaśnień dla poszkodowanych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, właściwie skuteczność Państwa działania mogłaby zostać sprowadzona do historii Państwowej Komisji do Spraw Pedofili w Kościele. Można by się było tu zastanawiać, czy są jakieś świętości, czy Państwu tak naprawdę zależy na wyjaśnieniu tego, powiedzmy sobie wprost, systemowego krzywdzenia dzieci. Od wielu lat obserwujemy, jak razem z polskim kościołem wzajemnie się wybielacie i bronicie swoich interesów. Po prostu na fali filmu Braci Sekielskich i po wielkim oburzeniu publicznym chcieliście jak zwykle wykonać tylko jakieś takie fasadowe ruchy, zamarkować jakieś działania. Powołaliście instytucję, która sama przyznała, że tak naprawdę niewiele może. Mogła za to zatrudniać i pobierać wynagrodzenia. I teraz próbujecie coś naprawić. Ale ile czasu straciliście? Ile ofiar musiało przez Was jeszcze raz przeżywać swoje traumy? I co macie im wszystkim dzisiaj do powiedzenia? Dziękuję. Dziękuję bardzo.