Elżbieta Witek przypomina 100 lat Senatu: apel o jedność
Elżbieta Witek w wystąpieniu podczas obchodów 100. rocznicy inauguracyjnego posiedzenia Senatu podkreśliła znaczenie ciągłości parlamentaryzmu i zaapelowała o ponadpartyjne działania na rzecz bezpieczeństwa. Zwróciła uwagę na rolę Senatu jako izby korygującej ustawy oraz przypomniała losy senatorów w wojnie i okresie PRL.
Witek przypomniała, że mija równo 100 lat od inauguracyjnego posiedzenia Senatu II Rzeczpospolitej i że polski parlamentaryzm sięga dalej, aż do pierwszej Rzeczpospolitej. Mówiła o potrzebie konstytucji w 1921 roku oraz o wyborach do Senatu w 1922 roku, kiedy frekwencja przekroczyła 61%.
Witek wskazała na różnorodny skład pierwszego Senatu - od arystokracji, przez absolwentów szkół ludowych, naukowców, urzędników i wojskowych, po kobiety - i podkreśliła ich wspólne zaangażowanie dla dobra wspólnego. Przypomniała też tragiczne losy wielu senatorów podczas II wojny światowej oraz marginalizację Senatu w czasach PRL.
Witek podkreśliła, że dzisiejszy Senat pełni istotną funkcję korygującą wobec ustaw uchwalanych przez Sejm, często poprawiając niedoskonałości prawa w warunkach nadzwyczajnej pracy. Zwróciła uwagę na wyzwania współczesne - pandemię i wojnę za wschodnią granicą - i zaapelowała o stawianie ponadpartyjnych interesów bezpieczeństwa obywateli i Europy.
Witek zaapelowała, by senatorowie jak najlepiej wykorzystali mandaty otrzymane od wyborców, tak aby za sto lat potomkowie z dumą wspominali służbę swoich przodków w Senacie. Wyraziła życzenie, aby Izba Wyższa w III Rzeczpospolitej zdała egzamin w najtrudniejszych czasach.
Najważniejsze przesłanie
Witek przypomniała, że mija równo 100 lat od inauguracyjnego posiedzenia Senatu II Rzeczpospolitej i że polski parlamentaryzm sięga dalej, aż do pierwszej Rzeczpospolitej. Mówiła o potrzebie konstytucji w 1921 roku oraz o wyborach do Senatu w 1922 roku, kiedy frekwencja przekroczyła 61%.
Dziedzictwo senatorów
Witek wskazała na różnorodny skład pierwszego Senatu - od arystokracji, przez absolwentów szkół ludowych, naukowców, urzędników i wojskowych, po kobiety - i podkreśliła ich wspólne zaangażowanie dla dobra wspólnego. Przypomniała też tragiczne losy wielu senatorów podczas II wojny światowej oraz marginalizację Senatu w czasach PRL.
Rola Senatu dziś
Witek podkreśliła, że dzisiejszy Senat pełni istotną funkcję korygującą wobec ustaw uchwalanych przez Sejm, często poprawiając niedoskonałości prawa w warunkach nadzwyczajnej pracy. Zwróciła uwagę na wyzwania współczesne - pandemię i wojnę za wschodnią granicą - i zaapelowała o stawianie ponadpartyjnych interesów bezpieczeństwa obywateli i Europy.
Apel do przyszłych pokoleń
Witek zaapelowała, by senatorowie jak najlepiej wykorzystali mandaty otrzymane od wyborców, tak aby za sto lat potomkowie z dumą wspominali służbę swoich przodków w Senacie. Wyraziła życzenie, aby Izba Wyższa w III Rzeczpospolitej zdała egzamin w najtrudniejszych czasach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Elżbieta Witek pyta o koszty dowozu dla dzieci niepełnosprawnych
Elżbieta Witek o komisji polityki senioralnej i zmianie regulaminu
Elżbieta Witek o kryzysie na granicy i wspólnym stanowisku
Elżbieta Witek: Wyniki spotkania klubów ws. pandemii
Elżbieta Witek składa uroczyste ślubowanie
Elżbieta Witek wzywa do udziału w wyborach 28 czerwca
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki o komisji weryfikującej wpływy rosyjskie
Lewica
Lewica: Wniosek o zawieszenie zarządu Polskiego Związku Tenisowego
Koalicja Obywatelska
Rafał Trzaskowski ogłasza Dzień Opiekuna i chwali darmowe żłobki
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Patrioty mają służyć na zachodniej Ukrainie
Tomasz Grodzki
Tomasz Grodzki: Senat ma być strażnicą konstytucji i dialogu
Andrzej Duda
Andrzej Duda przypomina rolę Senatu w dziejach Polski
Transkrypcja
Szanowny panie prezydencie, panie marszałku, panie i panowie senatorowie, wszyscy dostojni goście, bardzo dziękuję za zaproszenie na dzisiejszą uroczystość, za możliwość zabrania głosu. Proszę państwa, dzisiaj mija równo 100 lat od inauguracyjnego posiedzenia Senatu II Rzeczpospolitej. Jestem przekonana, że tak jak tamci senatorowie sprzed 100 lat, tak i dzisiejsi mają świadomość, że dzieje polskiego parlamentaryzmu sięgają znacznie dalej, sięgają pierwszej Rzeczpospolitej. Po latach świetności, po złotym wieku Rzeczpospolitej Obojga Narodów, przyszły jednak dekady kryzysów społecznych, gospodarczych i politycznych, które w konsekwencji doprowadziły do trzech rozbiorów Polski i do utraty przez Polskę niepodległości. 123 lata nie było Polski na mapie, ale Polska żyła, ponieważ była w sercach, umysłach, pamięci, dążeniach i marzeniach Polaków. I po 123 latach w listopadzie 1918 roku mamy odrodzoną Rzeczpospolitą. Bardzo trudne zadanie, żeby zespolić, zjednoczyć trzy zupełnie odrębne organizmy. Ale to się udało. I przyszedł rok 1921. Potrzeba stworzenia konstytucji. I wtedy rozgorzały dyskusje na temat tego, czy Senat w II Rzeczpospolitej jest potrzebny, czy też nie. Jedni mówili, że nie, bo to jest przeżytek, nawiązuje do poprzednich czasów. Inni mówili, że Senat jest potrzebny, ponieważ to jest kontynuacja polskiego ustroju, polskiej państwowości. I ten drugi pogląd zwyciężył. Właśnie w listopadzie 1922 roku odbyły się pierwsze wybory do Senatu w II Rzeczpospolitej. Możemy pozazdrościć frekwencji. Ponad 61% Polaków poszło do urn wyborczych. I w tym Senacie, w pierwszym Senacie odrodzonej Rzeczpospolitej zasiadali ludzie o bardzo różnych poglądach, o bardzo różnych doświadczeniach politycznych. Obok arcystokracji byli także absolwenci szkół ludowych, byli przedstawiciele świata nauki, kultury, ale także urzędnicy i wojskowi. I proszę Państwa, były kobiety. W polskim Senacie były kobiety. A wtedy w wielu krajach Europy Zachodniej kobiety w ogóle nie mogły marzyć nawet o prawach wyborczych. Polska odradzała się jako państwo w pełni demokratyczne. I z pewnością senatorowie wówczas różnili się między sobą bardzo spojrzeniem na Polskę, na to w jakim kierunku powinna podążać. Ale to, co z pewnością ich łączyło, to poczucie wspólnoty i działania na rzecz dobra wspólnego. Na rzecz Rzeczpospolitej, której tak długo na mapie nie było. I proszę Państwa, wielu z tych senatorów pokazało własnym życiem, własnym przykładem, jak bardzo kocha swoją ojczyznę i że gotowi są dla niej poświęcić to, co najcenniejsze, własne życie. W czasie II wojny światowej wielu senatorów było aresztowanych, torturowanych, gnębionych, prześladowanych, zamykanych w obozach niemieckich i w łagrach sowieckich. Wielu z nich oddało swoje życie. I proszę Państwa, potem wszedł PRL, w którym Senat był niepotrzebny i wreszcie rok 1989. Jakże wielu senatorów wtedy to byli działacze opozycji demokratycznej. Postanowili właśnie tu, w ławach senackich, walczyć o kształt demokratycznej, wolnej i w pełni suwerennej Rzeczpospolitej, III Rzeczpospolitej. Proszę Państwa, ja myślę, że każde pokolenie powinno zabiegać o to, żeby coś dobrego po sobie pozostawić. My dziś po stu latach wspominamy tamtych senatorów. Dostrzegamy nie tylko pana senatora Limanowskiego, ale także wielu innych, którzy zasłynęli, znakomicie przysłużyli się Rzeczpospolitej. Ale proszę Państwa, za sto lat będzie kolejny jubileusz. I następne pokolenia będą oceniały nas. A żyjemy w czasach bardzo trudnych. Mówił o tym pan prezydent, mówił o tym pan marszałek. Ta dyskusja jest obecna codziennie w naszych rozmowach. Pandemia i wojna za naszą wschodnią granicą. Czasy bardzo niebezpieczne, bardzo trudne. I od tego, jaką postawę przyjmiemy, czy będziemy potrafili wznieść się ponad partykularyzm partyjny i wspólnie popatrzeć na kwestie najważniejsze. Przede wszystkim na bezpieczeństwo naszych obywateli, ale także na bezpieczeństwo całej Europy. Tak będziemy oceniani za kolejne sto lat. I chciałabym życzyć wszystkim Państwu senatorom, żebyście jak najlepiej potrafili wykorzystać mandat, jaki otrzymaliście od swoich wyborców. Żeby ustawy, które trafiają z Sejmu, czasami rzeczywiście niedoskonałe, czasami wymagające tego, żeby je trochę poprawić, ale także dlatego, że żyjemy w tak trudnym czasie, że pracujemy w sposób zupełnie nadzwyczajny. Czasami bardzo szybki, ale to tylko dlatego, żeby jak najszybciej móc pomóc naszym obywatelom. Rzeczywiście Izba Wyższa, czyli Senat, bardzo się tutaj przydaje, bo czasami koryguje to, co ominęliśmy podczas procedowania ustaw w Sejmie. I na końcu, proszę Państwa, życzę naprawdę z całego serca, żeby za sto lat, nie będziemy tego widzieć, ale będą to widzieć nasze dzieci i nasze wnuki, żeby z dumą mówiły, że mój dziadek, pradziadek, zasiadał w tych trudnych czasach w Izbie Senackiej i naprawdę zasłużył się bardzo dobrze Rzeczpospolitej. I z dumą możemy mówić, że Senat w III Rzeczpospolitej w najtrudniejszym okresie zdał swój egzamin, że egzamin zdali wszyscy senatorowi. Tego Państwu z całego serca życzę