Konrad Frysztak krytykuje brak wyborów korespondencyjnych
Konrad Frysztak skrytykował brak rozszerzenia możliwości głosowania korespondencyjnego i przypomniał o wydruku kart do głosowania za 70 milionów złotych podczas pandemii. Wypomniał też ministerowi sprawę respiratorów i zauważył, że zmiany w systemie wyborczym wcześniej kończyły się porażkami wyborczymi.
W swoim wystąpieniu Frysztak pytał, dlaczego rząd nie rozszerza katalogu osób uprawnionych do głosowania korespondencyjnego. Podkreślał rozbieżność między stosowaniem głosowania korespondencyjnego w czasie COVID a brakiem tej opcji obecnie.
Przypomniał, że podczas pandemii wydrukowano karty do głosowania za 70 milionów złotych w celu przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. Wskazał, że działania wtedy miały na celu wybór Andrzeja Dudy i były podejmowane „za wszelką cenę”.
Skrytykował ministra, odnosząc się do sprawy respiratorów i mówiąc, że tamto działanie „mu się tak udało, jak się udało”. Użył tej wzmianki jako argumentu wobec obecnego postępowania rządu.
Zwrócił uwagę, że za każdym razem, gdy wprowadzano zmiany, kończyło się to przegranymi wyborami. Ocenił obecną sytuację jako „prawdziwą, profrekwencyjną”.
Główne zarzuty
W swoim wystąpieniu Frysztak pytał, dlaczego rząd nie rozszerza katalogu osób uprawnionych do głosowania korespondencyjnego. Podkreślał rozbieżność między stosowaniem głosowania korespondencyjnego w czasie COVID a brakiem tej opcji obecnie.
Przypomnienie o kartach i kosztach
Przypomniał, że podczas pandemii wydrukowano karty do głosowania za 70 milionów złotych w celu przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. Wskazał, że działania wtedy miały na celu wybór Andrzeja Dudy i były podejmowane „za wszelką cenę”.
Krytyka ministra i respiratorów
Skrytykował ministra, odnosząc się do sprawy respiratorów i mówiąc, że tamto działanie „mu się tak udało, jak się udało”. Użył tej wzmianki jako argumentu wobec obecnego postępowania rządu.
Konsekwencje polityczne według mówcy
Zwrócił uwagę, że za każdym razem, gdy wprowadzano zmiany, kończyło się to przegranymi wyborami. Ocenił obecną sytuację jako „prawdziwą, profrekwencyjną”.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konrad Frysztak krytykuje PiS i ironizuje 'koalicję 15 października'
Konrad Frysztak o wiadukcie w Radomiu, Pionkach i karetkach
Konrad Frysztak krytykuje Marka Suskiego za upolitycznienie uchwały
Konrad Frysztak: te pieniądze powinny wrócić do Związku Wędkarskiego
Konrad Frysztak: Ten człowiek zagraża państwu
Konrad Frysztak przedstawia dodatkowe sprawozdanie komisji
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krzysztof Truskolaski
Krzysztof Truskolaski oskarża o fałszowanie wyborów
Mateusz Bochenek
Mateusz Bochenek krytykuje poprawki do kodeksu wyborczego
Teresa Pamuła
Teresa Pamuła: Zapewnia, że kampanie finansowała z prywatnych środków
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Zapewnia, że nie będzie opodatkowania zbiórek
Adam Szłapka
Adam Szłapka o wyborach kopertowych i 70 milionach
Ryszard Galla
Ryszard Galla broni zwolnienia z progu dla mniejszości
Artykuły
Transkrypcja
Dzień dobry. Ale ja jestem spokojny, bo po pierwsze za to bierze się pan minister, a jak wiemy z respiratorami mu się tak udało, jak się udało. A po drugie, za każdym razem, kiedy to zmienialiście, to przegrywaliście wybory. Po trzecie, szanowni państwo, pytanie konkretne. Dlaczego nie rozszerzacie katalogu osób, które mogą brać udział w wyborach korespondencyjnie? Kiedy był COVID, tak bardzo chcieliście wybrać Andrzeja Dudę na prezydenta, że wtedy za wszelką cenę, za 70 milionów złotych, wydrukowaliście karty do głosowania i uważaliście, że można zrobić wybory korespondencyjne. A teraz co? A teraz cisza. Korespondencyjnych wyborów nie ma. To jest prawdziwa, profrekwencyjna. Dziękuję. Pan poseł Kierowicz.