Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jarosław Urbaniak oskarża o łamanie prawa przy ustawie o egzekucji

Jarosław Urbaniak oskarża o łamanie prawa przy ustawie o egzekucji

Jarosław Urbaniak skrytykował sposób wprowadzania zmian do ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, zarzucając łamanie procedur i konstytucyjnej zasady państwa prawa. Ostrzegł przed przekierowywaniem publicznych środków do rozdawnictwa oraz przed rozszerzoną inwigilacją bankową obywateli.

Krytyka sposobu legislacji


Urbaniak wskazał, że w trakcie prac w komisji poseł wrzucił do projektu trzy inne ustawy, co określił jako omijanie procedury ustawodawczej i łamanie zasady demokratycznego państwa prawa. Zaznaczył, że z pozornie technicznej nowelizacji zrobił się akt znacząco zmieniający porządek prawny.

Fundusze publiczne i ryzyko rozdawnictwa


Mówił o zmianach dotyczących funduszu edukacji finansowej i 150 milionów złotych, które od 1 stycznia stały się dysponowane przez ministra. Zwrócił uwagę na nowy przepis pozwalający udzielać dotacji celowych na działania nieobjęte ogłoszonym programem i ostrzegł, że mechanizm może służyć do rozdawania środków kolegom i znajomym - porównując to do innych programów rozdawniczych.

Obawy o inwigilację i ochronę prywatności


Urbaniak krytykował też proponowane zmiany dotyczące dostępu urzędników do danych bankowych, wskazując, że urzędnik skarbowy miałby możliwość sprawdzania sald kont dłużnika i współmałżonka. Podkreślił pytania o tajemnicę bankową i prawa obywatelskie oraz konsekwencje takiej pełnej inwigilacji.

Oskarżenia o zawłaszczenie państwa


W przemówieniu podkreślił, że zmiany prawa i praktyki zarządzania środkami publicznymi prowadzą do zawłaszczania państwa przez elity polityczne. Zaznaczył, że w tym kontekście obywatele tracą znaczenie, a publiczne pieniądze i majątki stają się wykorzystywane dla interesów władzy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wielce szanowny Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Chciałbym rozpocząć nietypowo od cytatu z ostatniej książki profesora Tadeusza Gadacza, Uniwersalne Prawdy i Prawa Życia. Bez wstydem nie jest już wstydzenie się postępów haniebnych czy pogarda dla nich. Bez wstyd stał się opłacalnym towarem. Nazwałem to kiedyś teatralizacją zła, pisze profesor Gadacz. Kiedyś najbliżsi przyznawali się do bezstydnych czydów na ucho, w domu. Dzisiaj mówią te najgorsze rzeczy po raz pierwszy publicznie, w programie telewizyjnym. Sprzedają je jako towar, który przynosi sławę i popularność. Nie tylko program telewizyjny. Ta mównica jeszcze nie wystygła od przemówienia ministra Czarnka, który próbował zakrzyczeć rozdawanie willi swoim kolegom i znajomym. Prawdę mówię i was ta prawda boli. I cóż, mamy w trybie przyspieszonym. Nagle ustawę o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Niby nic nie jest. Jak wysłuchaliśmy pana posła sprawozdawcę, pana posła reprezentującego stanowisko Prawa i Sprawiedliwości, to byśmy mogli pomyśleć o tym, że mówimy rzeczywiście o tym, żeby zmieniać przepisy dotyczące egzekucji, i żeby było łatwiej, szybciej, sprawniej. Ale cóż, nagle w trakcie prac w komisji pan poseł Gawęda wrzuca trzy inne ustawy do środka do tej ustawy. Dla kogoś, kto się nie zna? Banał, no przecież się spieszymy, ma być sprawny. Problem polega na tym, że to jest łamanie przepisów prawa, ale także łamanie konstytucyjnej zasady demokratycznego państwa prawa. Nie wolno w ten sposób tworzyć prawa. Nie wolno omijać procedury i wrzucać w takich rzeczy trzy potężne ustawy wrzucone do niewinnej ustawy o egzekucji. I cóż, ta niewinność za chwilę wyjdzie. Jeszcze wczoraj minister Czarnek bronił swojego rozdawania nieruchomości kolegom i znajomym. A tutaj mamy oto taki przepis wrzucony przez posła Gawędę. Bo nie tak dawno, nie wiem czy państwo pamiętacie, jesienią zmienialiśmy ustawę o funduszu edukacji finansowej. 150 milionów złotych nazbieranych przez lata. I to od 1 stycznia na mocy tej zmienianej jesienią ustawy pan minister stał się dysponentem tych 150 milionów. Żeby były programy edukacyjne o tym, co to są finanse publiczne. I cóż, dzisiaj mamy. W uzasadnionych przypadkach dysponent funduszu udziela dotacji celowej na realizację działań, które nie są objęte ogłoszonym przez niego programem. Cóż, panie ministrze, zazdrościł pan Czarnkowi. Teraz pan też chce mieć 150 milionów na rozdawanie kolegom i znajomym. Przecież to jest drugi program Villa Plus. Ziobro ma Fundusz Sprawiedliwości, Czarnek ma swój fundusz i pan też chce mieć fundusz do rozdawania. Jak pan sobie tego życzy? Ta ustawa przestała być ustawą o egzekucji administracyjnej. Ta ustawa zmienia wiele rzeczy. Te wrzucki są niedopuszczalne. Te poprawki, które zrobiliście są niedopuszczalne. Ta pełna inwigilacja obywateli polskich. Przecież to, co zmieniacie w tej ustawie, że nagle ktoś zapomni zapłacić mandatu, dostaje to urzędnik skarbowy i natychmiast może zapytać dowolny bank o to nie tylko, co ten, co nie zapłacił mandatu, ma na kontach bankowych, ale także może zapytać, co ma współmałżonek. Gdzie tajemnica bankowa? Gdzie prawa obywatelskie? Co wy z tym krajem robicie? Zawłaszczacie go, a obywateli wkładacie w dyby, bo oni przestają być ważni. Prawo jest dla was, a nie dla obywateli. Wille są dla was, a nie dla obywateli. Pieniądze publiczne są dla was i waszych kolegów, a nie obywateli. I ta prawda pana boli. Bardzo dziękuję.