Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jerzy Wcisła o zablokowanych 110 mld zł, młodzieżowych sejmikach i aferze

Jerzy Wcisła o zablokowanych 110 mld zł, młodzieżowych sejmikach i aferze

Jerzy Wcisła w 99. spotkaniu online skrytykował decyzję prezydenta Dudy o niepodpisaniu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym i ostrzegł, że opóźnia to wypłatę ponad 110 miliardów złotych z UE. Poruszył też temat rozwoju młodzieżowych sejmików wojewódzkich oraz skomentował aferę z płatnymi wykładami Sikorskiego.

Zablokowane pieniądze unijne


Prezydent nie podpisał nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, co zdaniem Jerzego Wcisły odwleka możliwość otrzymania przez Polskę około 110 miliardów złotych w formie grantów i dodatkowych 51 miliardów w tanich kredytach. Wcisła nazwał to kolejną odsłoną „wojny o pieniądze unijne”, krytykując wewnętrzne spory polityczne i podkreślając, że proponowane zmiany w przepisach były niekonstytucyjne - Naczelny Sąd Administracyjny nie może zastąpić Izby Dyscyplinarnej.

Młodzieżowe sejmiki i aktywność młodych


Poseł poinformował, że z Senatu wrócił po zakończeniu prac nad ostatnim etapem tworzenia sejmików młodzieżowych przy województwach. Wyraził zadowolenie z dokończenia tego szczebla organizacji oraz zachęcał do większej aktywności młodych ludzi w radach gminnych, miejskich, powiatowych i wojewódzkich oraz przy parlamencie.

Afera związana z wykładami Sikorskiego


Wcisła odniósł się także do kontrowersji wokół płatnych wykładów Sikorskiego, zwracając uwagę, że otrzymał on znaczne honoraria, a opozycja oskarża o powiązania zewnętrzne i przewija się retoryka o zdradzie czy łapownictwie. Zapowiedział krótkie omówienie tego tematu podczas spotkania.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Kochani, witam serdecznie. Witam Was na 99. spotkaniu online. Za chwilę będziemy mieli jubileusz. Nic specjalnego, aż nie szykuję, ale myślę, że może w jakiś sposób go uhonorujemy. Dzisiaj chciałbym porozmawiać o trzech tematach, chyba że Wy zapomnijcie, albo narzucicie jakiś inny. Pierwszy, o którym chciałbym powiedzieć, to prezent, który nam sprawił prezydent Duda, nie podpisując ustawy zmieniającej ustawę o Sądzie Najwyższym, czym odsunął na nie wiadomo jaki czas możliwość otrzymania przez Polskę ogromnych pieniędzy, bo ponad 110 miliardów złotych z Unii Europejskiej i 51 miliardów w postaci tanich kredytów. Te 110 miliardów to są granty bezpłatne. Szanowni Państwo, to jest kolejna odsłona tej wojny o pieniądze unijne. Tych odsłon było bardzo dużo. Ja powiem Państwu, że sytuacja, w której liderzy PiSu kłócą się między sobą, a Polacy nie mogą dostać ich pieniędzy, przypomina mi trochę film głupi i głupszy, nie obrażając twórcy tego filmu. Bo to się w głowie nie mieści, że coś takiego może mieć w Polsce miejsce, ale o tym będziemy za chwilę rozmawiali. Chciałbym też opowiedzieć Państwu o aktywności młodych ludzi. Pół godziny temu wróciłem z Senatu, gdzie stworzyliśmy ostatni, czy przygotowaliśmy ostatni etap dla sejmików młodzieżowych działających przy regionach, przy województwach. Powiem dlaczego bardzo się z tego cieszę, że właśnie ten szczebel został dokończony i generalnie chciałbym, żebyśmy porozmawiali o aktywności młodych przy organach przedstawicielskich władzy. Radach gmin, radach miejskich, powiatowych, radach samorządach wojewódzkich, czy także przy parlamencie. I na koniec chciałbym w paru słowach, w kilku zdaniach, nie przesadzajmy, że w paru słowach, chociaż chcę przyspieszyć, ale nie aż tak, w paru zdaniach porozmawiać o aferze związanej z Sikorskim, który za wykłady wziął niemałe pieniążki i PiS drze szaty, że być może te pieniądze są od Rosjan, nie wiadomo za co, on te pieniądze otrzymuje, jak nie zdrajca to łapownik, a na pewno jakieś bezroceństwo się w tym dzieje. Chciałbym o tym parę słów także powiedzieć. Kochani, temat do rozmowy dużo. Chcę się dyscyplinować, więc zaczynajmy. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Jeszcze raz witam. Chciałbym żebyśmy zaczęli od sprawy unijnych pieniędzy. Jak wiecie prezydent nie podpisał ustawy o Sądzie Najwyższym, która wróciła z Senatu zmieniona, ale tradycyjnie Sejm podrzucał wszystkie poprawki Senatu i wersja wydawałoby się uzgodniona w swoim świadku, bo przecież prezydent wywodzi się z pisowskiej prawicy i pisowska prawica rządzi w parlamencie, więc chyba powinni to ze sobą uzgodnić. Więc projekt trafił do podpisania do prezydenta Dudy i prezydent nie podpisał. Nie podpisał i to jeszcze w taki sposób nie podpisał, że przesłał ją do kontroli, do Trybunału Konstytucyjnego, ale w taki sposób nie podpisując, nie uruchomił możliwości przyznania Polsce pieniędzy, dużych pieniędzy, bardzo dużych pieniędzy, 110 miliardów złotych około na dzisiaj w przeliczeniu, to jak policzyli samorządowcy wystarczy na uruchomienie około tysiąca inwestycji. W Polsce jest 979 miliardów i w każdym mieście byłoby coś wybudowane. W Elblągu mógłby to być zmodernizowany na przykład port, na którego nie możemy uzyskać pieniędzy na skutek różnych machlojek rządzącej władzy, ale to jest zupełnie inny temat. Nie bardzo wiadomo tak do końca, czy te pieniądze, jeżeli by ta ustawa była podpisana przez prezydenta, czy one by trafiły. Bo my wiemy, że te zmiany były niekonstytucyjne, niezgodne z konstytucją. Nie może Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego zastąpić Naczelny Sąd Administracyjny. To jest bardzo proste i to jest ostrość taka jak w polskim parlamencie. Nie widzicie, co ja tu pokazuję, kochani. Mi zacznie, kamera została zarażona Pegasusem albo innym systemem, ale to jest, szanowni państwo, konstytucja RP. I przytoczę państwu artykuł 184, który mówi wyraźnie, że Naczelny Sąd Administracyjny kontroluje działalność administracji publicznej, a więc nie może zastąpić sądów powszechnych w kontrolowaniu samych sędziów. To jest oczywiste i w oczywisty sposób niekonstytucyjny. Po co PiS to robi, to nie wiadomo. My w każdym razie uznaliśmy, że pieniądze Polakom są tak bardzo potrzebne, że spróbujemy zawierzyć PiSowi, skoro mówi, że ta zmiana wystarczy na uruchomienie pieniędzy dla Polski. My zawierzyliśmy. PiS swoje zrobił. Niestety ustawa nie jest przyjęta i nie może być wysłana do Brukseli, a więc nie możemy powiedzieć sprawdzam. Zobaczymy, czy Ursula von der Leyen przyjmie, że w Polsce już obowiązuje praworządność i niezawisłość sędziowska. I nie wiadomo, kiedy o tym się dowiemy, ale nim do tego dojdziemy, to przywitam się z państwem. Witam serdecznie tych wszystkich, którzy nas oglądają i witam szczególnie tych, którzy ze mną także chcą przywitać. Witam Adriana Jasińskiego. Panie Adrianie, bez Pana to chyba by się te nasze poniedziałkowe spotkania nie mogły odbyć. Witam także bardzo ciepło i serdecznie, jak co poniedziałek zresztą. Skłaniam się samokowi. Witam moją szanowną małżonkę. Witam Cię, kochanie. Dobry wieczór. Witam Dariusza Fudali. Mam nadzieję, że niedługo się spotkamy fizycznie, bo sobie to obiecujemy od pewnego czasu, ale jakoś kalendarz nam się nie styka. Dzisiaj także byłem w Warszawie, lecz musiałem wrócić, bo jutro mam także spotkania tutaj w Elblągu. Witam Karola Widzińskiego, który ciągle jest na moich spotkaniach. Zresztą mój asystent Aleksander Sadowski. Dobry wieczór. Witam Aleksandrze. Nie znam Aleksandra, ale nie kojarzę, ale wygląda na bardzo młodego człowieka. Pewnie chcę o młodych także posłuchać, może porozmawiać. Grażyna Korczakowska. Witam serdecznie. Witam Grażynę Kulge. Witam serdecznie panią przewodniczącą sejmiku. Akurat dzisiaj będziemy o sejmikach rozmawiali. Zresztą sami myśmy ze sobą już rozmawiali o młodzieżowym sejmiku, sejmiku, młodzieżowym sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego. Witam Romana Kortka. Przywitał mnie gonić pisiorów. Niezłe hasło, podoba mi się. I Grzegorz Chryniewicz. Witam pana Grzegorza. Dobry wieczór. Kochani, mówiłem o tych unijnych pieniądzach, które są Polsce przyznane, ale Polska nie może tych pieniędzy otrzymać, bo nie jest krajem praworządnym, bo nie zmieniła, nie zlikwidowała izb dyscyplinarnych, co jest wymogiem takim pierwszym, aby mówić o tym, żeby te pieniądze Polska otrzymała. My otworzyliśmy te drzwi PiSowi, nie ufając tej partii ani zagrożą, ryzykując, że będzie to wykorzystane przeciwko nam, bo wiadomo, że jeżeli rząd otrzymałby dzisiaj pieniądze unijne, to jeździłby, nawet gdyby nie tyle, że otrzymał, tylko byłaby zapowiedź, że te pieniądze otrzyma, to wiadomo, co by zrobił premier Morawiecki, jeździłby z kartonikami, rozdawał te pieniądze, jeszcze nieotrzymane po wszystkich samorządach i opowiadał, jak to państwo wspiera samorządy i robił na tym kampanię wyborczą. Zaryzykowaliśmy, uważamy, że i tak w kampanii wyborczej damy sobie radę, a pieniądze są tak bardzo potrzebne Polakom, inflacja zabija prawie, że w oczywisty sposób, realnie ludzi, którzy nie dają sobie rady z utrzymaniem na takich drożyznach i pieniądze unijne by się przydały, aby rozruszały gospodarkę, rozruszały inwestycje i dały Polakom podepchnąć. No ale ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego, zaskoczyło to wszystkim, zaskoczyło to środowisko zjednoczonej, tak zwanej zjednoczonej prawicy, zaskoczyło także opozycję. Nie myśleliśmy, że Duda weźmie na siebie taką odpowiedzialność, bo to, co zrobił Duda, może nie dla wszystkich jest oczywiste, ale u nas, tak szczerze mówiąc, to nie wiadomo, czy Trybunał Konstytucyjny w ogóle funkcjonuje. Przypomnę państwu, że magister Przyłębska, która nazywa siebie prezesem Trybunału Konstytucyjnego, nie wiadomo, czy jest tym prezesem. Jej kadencja się skończyła. Prawnicy mówią, że ona już nie jest prezesem Trybunału Konstytucyjnego i wielu sędziów Sądu Najwyższego, ale także zasiadających w Trybunale Konstytucyjnym nie chce uznawać pani prezes za prezes tego Trybunału, więc nie wiadomo, czy ten Trybunał w ogóle jest w stanie wygenerować skład, który zajmie się Trybunałem Konstytucyjnym. A jeżeli nie jest w stanie, to znaczy nigdy skarga prezydenta Dudy nie zostanie rozpatrzona. Jedyny zatem sposób, aby Polacy otrzymali już przyznane, czekające, można powiedzieć, w walizkach pieniądze, żeby przyjechać do Polski, to chyba jedyną szansą, żeby te pieniądze do Polski trafiły, to jest to, że trzeba ten rząd odwołać. Usunąć PiS z polskiej sceny politycznej, dopiero Polacy będą mogli te pieniądze otrzymać. Jakie to są pieniądze? Oczywiście wyobraźnia człowieka nie jest w stanie wyobrazić sobie miliarda, ani 100 miliardów złotych. To wykracza po możliwości, czy wyobraźnię ludzką. Ale możemy sobie wyobrazić, bo jak sprawdzono, to w tych pieniądzach były takie inwestycje, które dają 35 tysięcy miejsc, 36 tysięcy miejsc w żłobkach. Co dziesiąte dziecko, które się rodzi dzisiaj w Polsce, miałoby swoje miejsce w żłobku. Tylko z tych 100 miliardów złotych. 5 miliardów złotych na szpitale powiatowe. Ja nie chcę odwoływać się do waszych doświadczeń, ale ci, którzy byli pacjentami, albo ich bliscy byli pacjentami w szpitalach, wiedzą jak wielkie tam są potrzebne. 5 miliardów złotych to są ogromne pieniądze. Milion złotych na leki. 73 tysiące mieszkań. Młodzi wiedzą, ile mieszkania kosztują i dlaczego tak drogo, dużo kosztują, bo tych mieszkań po prostu nie ma. PiS wymyśla teraz, jak odebrać mieszkania, te drugie czy trzecie rentierskie, tym, który stać na te mieszkania. Ale program PiS-u, budownictwa nowych mieszkań, spalił kompletnie na panewce. Już nawet Kaczyński wstydzi się o tym mówić i w żadnym hura optymistycznym sprawozdaniu ze swoich osiągnięć nie podaje się, że rozruszali budownicę i 100 tysięcy mieszkań budować, wybudować rocznie. Miały tam być środki dla rolników, na rozbudowę szkół i te tysiąc inwestycji, które zaplanowały samorządy. Nie ma tych pieniędzy. Nie będzie tych inwestycji, nie będzie pracy dla ludzi, dobrze płatnej. Nie będzie kontraktów. Będziemy grzęźli w tym PiS-owskim marazmie i udawali, że jest wszystko w porządku. Oczywiście PiS twierdzi, że wszystko jest okej w Polsce, że to wszystko wina Unii Europejskiej. Szanowni Państwo, jeżeli zastanawiacie się, jak na to odpowiadać, ja powiem tak. My potrzebujemy rządu, który nie będzie się usprawiedliwiał tym, co się dzieje w Parlamencie Europejskim, Tuskiem, Rosją, tylko będzie robił to, co robią inne rządy. Po prostu dbał o to, żeby Polacy otrzymywali pieniądze, które są dla nas naznaczone. Także z Unii Europejskiej. Jeżeli tego nie potrafi robić, to niech po prostu odejdzie. 25 państw, 25 rządów potrafi wziąć pieniądze z Unii Europejskiej. Dwa rządy nie potrafią. Rząd węgierski i rząd polski. Akurat nie chcę być w takiej czołówce razem z Węgrami. Kochani, co jeszcze? Kto mi jeszcze się tutaj zapisał? PiS-owsczyki, Adrian Jasiński. Nie chcą w żaden sposób pieniędzy z KPO. Tylko myślałem, żeby się utrzymać, przywładzać. I oni oczywiście by chcieli te pieniądze, tylko żeby nie było żadnych żądań. No to tak jakbyśmy chcieli, żeby Polacy wygrali Mistrzostwa Świata w piłce nożnej i wyposażyli piłkarzy w kije bejsbolowe. Kto by chciał z nami grać? Oczywiście nikt. Jeżeli mamy wspólnie coś budować w Europie, to musimy robić to zgodnie ze wspólnymi zasadami. Wszyscy na tych samych zasadach musimy pracować, a PiS tego nie umie. Pozdrawiam także Jerzego Sabaka z Braniewa, Małgosię Milanowską. Dobry wieczór Małgosiu. Adrian Jasiński, mieszkanie tu, to nic innego jak jedna wielka porażka. Też tak uważam, panie Adrianie. Zbigniew Buczma. Dzisiaj panu Zbigniewowi napisałem, tu akurat pozwolił sobie pewnie z wielkim bólem nie obrażać nikogo. Dzisiaj panu Zbigniewowi napisałem, że jeżeli będzie zachował się niekulturalnie, na moich forach internetowych, facebookowych, to po prostu wyrzucę, bo u mnie dbam o to, żeby ci, którzy wchodzili, byli traktowani poważnie z kulturą, a komentarze dotyczyły spraw, o których dyskutujemy. A tak się składa, że gospodarz wyznacza te tematy. Więc jeżeli mówię o jakiejś sprawie, to proszę wszystkich, by na ten temat się wypowiadali. A ja dziękuję panie Zbigniewie, że tu nikogo pan nie obraził. Przed chwilą mówiłem o tym, o czym w odwrotny sposób mówił pan Buczma, że ja jestem Polakiem i żądam od polskiego rządu, by zadbał o to, by Polacy otrzymali pieniądze, a nie tłumaczył się tym, że nie potrafi dogadać się z Unią Europejską. Nie będę oceniał Unii Europejskiej, będę oceniał polski rząd. Do tej pory polskie rządy pozyskiwały ogromne pieniądze i dzięki temu na przykład w Elblągu powstały inwestycje wartości miliarda złotych. Nie chcę rządu, który nie potrafi tych pieniędzy dla Polski się postarać. Panie Zbigniewie, niech pan przekona premiera, żeby postarał się o to, aby Polacy otrzymali pieniędzy. Polakom się te pieniądze po prostu należą. Dobrze, to już mnie nie interesuje. Witam Jesiu Wodarczyk, Szczepańską i Adriana Jasińskiego we wspólnej polityki Unii Europejskiej. Nie ma stabilizacji geopolitycznej na naszym kontynencie. Oczywiście to jest jasne. Ja dzisiaj dla jednej gazety o tym także pisałem, że Unia Europejska nie powstała po to, żeby dawać Polakom pieniądze, ale po to, żeby ta wspólnota licząca 500 milionów ludzi była ważnym, najważniejszym elementem politycznym, gospodarczym na świecie. Aby linie handlowe nie skręcały między Stanami Zjednoczonymi, Chinami i Indiami, ale wróciły do Europy jako najważniejszego kontynentu, najsilniejszego gospodarczo. I byśmy wspólnie walczyli o klipsy z zanieczyszczeniem środowiska, ze zmianami klimatycznymi. Budowali te przemysły, te gospodarki, które są przyszłościowe. Temu też służy program odbudowy czy odporności. Witam Jolę, witam Jolu serdecznie. Dobrze, wystarczy panie. Pisowski bezrząd jest największym problemem w całej Unii Europejskiej. Oczywiście zgadzam się, Unii wcale nie jest na rękę to, że Polską rządzi taki rząd, ale też nie jest tak, że Unia Europejska chce ten rząd usunąć. To jest problem Polaków, a nie Unii Europejskiej. Kochani, drugi temat, o którym chciałbym powiedzieć. To jest temat związany z młodymi ludźmi. Dzisiaj pojechałem do Senatu. Mieliśmy tam bardzo miły dzień. Zaprosiliśmy przedstawicieli młodzieżowych sejmików wszystkich województw. Sejmiki, które zarządzają regionami. W każdym regionie powstał sejmik młodzieżowy. Złożony z młodych ludzi, 20-letnich, nawet niepełnoletnich. Dzisiaj przedstawiciele tych sejmików spotkali się w Warszawie, aby założyć Konwent Młodzieżowych Sejmików Wojewódzkich. Konwent Młodzieżowych Sejmików Wojewódzkich to jest taki twór, który ma pracować razem ze Związkiem Województw. Czyli z tym, co organizuje pracę zarządów, albo jest wpłonem do uzgodnień dla wszystkich marszałków województw. I przy tym będą pracowali tak, że będzie pracowała młodzież. Gospodarzem tego spotkania był marszałek Michał Kamiński i senator Krzysztof Kwiatkowski i moja osoba. I to jest dla mnie niesamowicie ważne. Ja jak wiecie jestem też przewodniczącym parlamentarnego zespołu do spraw młodzieży. Od pewnego czasu z młodymi ludźmi bardzo intensywnie współpracuję. Mam asystentów, którzy także są na tych spotkaniach. Także byli na tym spotkaniu online. Jeden był fizycznie na tym spotkaniu. Dlaczego moim zdaniem to jest ważne? Bo to kończy ten proces tworzenia, czy dublowania prawdziwej, tej dorosłego sejmiku i związku województw, obudowania go młodzieżą. A dlaczego to jest takie ważne na szczeblu wojewódzkim? Bo nie ma innego organu, w którym tak dużo powstaje dokumentów programowych, przyszłościowych, rozwojowych. Dzisiaj sejmiki wojewódzkie, czy regiony, regiony są takimi małymi ojczyznami. Zresztą w Unii Europejskiej region jest ważny. Region jest często ważniejszy niż państwo. Pieniądze dostają regiony. Większe pieniądze dostają regiony słabsze. U nas są takie cztery regiony słabsze. To jest Podlasie, Lubelskie, Podkarpacie i Warmia i Mazury. I te regiony dostają większe pieniądze, ponieważ ich dochód w przeliczeniu na mieszkańca jest niższy niż 60% średniej europejskiej. I to jest tak zwana Polska Wschodnia. Region jest podstawą do budowania małych ojczyzn, do budowania planów rozwojowych. I w regionach takie programy powstają. Powstają programy komunikacyjne. Powstają programy, które określają specjalizacje gospodarcze. Na przykład my na Warmii i Mazurach wskazujemy, który przemysł jest do nas najważniejszy. Uznaliśmy w pewnym momencie, że meblarstwo jest ważne. Że wartością naszego regionu jest woda. Ja sam w tym brałem udział i zrobiliśmy dużo projektów, które aktywizowały nasze drogi wodne. Pętla Żuławska. Tysiąc kilometrów na Żuławach szlaków wodnych. Kanał jednostki odbudowany. Zalew Wiśnany, który marzy, że będzie perełką turystyczną. Trzy razy większy od jeziora Śniardwy. Niewykorzystany akwent. Teraz już troszeczkę zaczyna tam być więcej jachtów i jednostek turystycznych. Ale to jest wspaniałe miejsce dla młodzieży. Bo tam, gdzie powstają programy przyszłościowe, to kto będzie beneficjentem tych programów? Dzisiejsza młodzież. Ci młodzi ludzie, którzy dzisiaj chcą się angażować w życie polityczne, za pięć, dziesięć lat będą radnymi. Będą wójtami, będą burmistrzami, będą może radnymi sejmików wojewódzkich, może będą marszałkami lub członkami zarządu wojewódzkich. I będzie bardzo dobrze, jeżeli będą tymi ludźmi, będą to osoby, które w czasach swojej młodości, w czasach swoich studiów pracowały nad programami rozwojowymi. Oni będą żyli w takiej Polsce, którą sobie sami wymyślili. I to, ja w to wierzę, że to ma sens, że ci młodzi ludzie będą budowali tą Polskę rzeczywiście pod swoje potrzeby, pod swoje ambicje, pod swoje marzenia. Młodzi ludzie mają jeszcze to do siebie, że oni nie wiedzą, że się czegoś nie da zrobić. Ja wiem to z współpracy z Radą Młodzieżową, która jest przy moim Związku Spraw Młodzieży. I oni by chcieli dzisiaj zacząć, jutro napisać ustawę, pojutrze ją przyjąć. No tak się nie da. Czasami muszę niestety im o tym mówić. Zresztą sami to widzą. Ale to wcale nie znaczy, że oni nie znajdą sposobu na to, żeby to było tak, jak oni sobie wymyślili. Tu jeszcze Aleksander Sadowski odpowiada Panu Buczmie. To niech sobie Pan Buczma przeczyta tam w komentarzach. Ja nie będę tego dialogu podejmował. Szkoda na to, moim zdaniem, czasu. I takie rady, ja się z tego bardzo cieszę, takie rady młodzieżowe powstają przy wielu samorządach lokalnych. No, Sanok jest trochę za daleko, bo mi się tak zastanawiają się, czy ktoś jest tutaj oglądających, na przykład z Dublina. Bo tamtejsza rada zaprosiła mnie na spotkanie i chcę zrobić duże spotkanie w Lublinie, a potem być może jeszcze raz w Warszawie z udziałem 40 organizacji młodzieżowych, gdzie będziemy rozmawiali o tym, jak zaangażować młodych ludzi w zarządzanie polską, czy na wkład w zarządzanie polską. Ja mam tą niesamowitą przyjemność, że prowadząc Parlamentarny Zespół do Spraw Młodzieży dałem ogromną swobodę młodym ludziom. I mogę to odpowiedzialnie powiedzieć. Wiem, że każdy może zareagować, może powiedzieć wcisła, panie senatorze, mówi pan nieprawdę. Ale wiem, że młodzi ludzie tego nie powiedzą. Parlamentarny Zespół do Spraw Młodzieży realizuje projekty, które wymyślili młodzi ludzie. Tam nie ma żadnego projektu, który my byśmy młodym narzucali. To młodzi mówią, posłowie, senatorowie, bo to jest zespół parlamentarny, my chcemy, byście załatwili sprawę pomocy psychologicznej dla dzieci. My chcemy, byście załatwili sprawę płatnych praktyk po studiu. My te sprawy załatwiamy. I dzisiaj mówiłem o tym, żeby ci ludzie, którzy są w sejmikach, ci, którzy będą w konwencie przy związku województw, by taką strategię samą przyjmowali. By narzucali, by ogłaszali swoje oczekiwania, by argumentowali za tym, aby ich sprawy były podnoszone. Jeszcze jedna ważna sprawa, na którą zwracałem uwagę, która też wynika z doświadczeń współpracy z młodymi ludźmi. I cieszę się, że pojawił się tam taki wpis, być może także za sprawą ludzi, którzy ze mną współpracują, ale niekoniecznie. Ale pojawił się wpis o tym, i wiem, że to nie jest powszechny w tego rodzaju organach, że ci młodzi ludzie mogą korzystać z głosu eksperckiego. I to jest bardzo dobra opcja. Ja mam także w obydwu zespołach, którymi kieruję, mamy zespół ekspercki, to jest niesamowicie ważna sprawa. A jeżeli chodzi o młodzież, to jest rzecz niesamowita. Bo wyobraźcie sobie Państwo, że Radę Młodzieżową, czy oprócz parlamentarzystów, w zespole są młodzi ludzie, którzy tworzą Radę Młodzieżową. I to są zwykle studenci, i także są uczniowie, ale są zwykle studenci. A kto jest ekspertem? Ich profesorowie. Profesorowie, którzy są wykładowcami studentów, zostali przez tych studentów zaproszeni jako eksperci do zespołu, w którym są właśnie ci studenci. Piękny spot współpracy. Uczą na studiach i doradzają w działalności parlamentarnej. Ja wierzę, że z tego będzie dużo dobrego. Będziemy bardzo pilnowali, czy z boku stali i pomagali tym zespołom młodzieżowym. Koleżanka Grażynka Klugę na pewno się bardzo cieszy. Wiem, jak lubi młodzież, że Sejmień będzie miał, Sejmień Województwa Warmińsko-Mazurskiego będzie miał wsparcie, czy już ma wsparcie, a teraz będzie miał większe wsparcie po przyjęciu statutu, który dzisiaj został w zasadzie uzgodniony. Kilka godzin trwała na ten temat dyskusja. Będzie miała wsparcie w młodych ludziach. I na koniec, kochani, chciałbym podjąć sprawę może nie najważniejszą, ale sprawę, która jest bardzo medialna, bo lubimy zaglądać ludziom w kieszenie. I nagle gruchnęła informacja nie w polskich mediach, ale w polskich mediach została nadana jej właściwy rys o tym, że Radosław Sikorski zarobił 804 tys. euro, czyli około 4 mln zł. Oczywiście, jak spojrzałem w komentarze na przykład naszej telewizji pisowskiej, to pojawiły się takie informacje, że on w rok zarobił. Otóż w rok nie zarobił takich pieniędzy. Ta matematyka się do końca nie zgadza. Ale też do tego dołożono narrację, że być może to są rosyjskie pieniądze. Być może ktoś mu dawał łapówki. Była afera w Parlamencie Europejskim. Teraz jest afera z Radosławem Sikorskim. I dlatego, ponieważ takie głosy się pojawiły, to chciałbym parę rzeczy skomentować, czy wyjaśnić. Tu jeszcze bardzo dużo, jak z ekran napisał Adrian, o młodych ludziach, przeczytajcie sobie państwo. Ja przejdę jednak do Sikorskiego. Tu pojawił się pewien problem z tym takim tłamszaniem Sikorskiego w różne inwektywy i w różne oskarżenia. Otóż Sikorski