Magdalena Sroka w Opolu: Nie damy zapomnieć o inflacji
Magdalena Sroka w Opolu apelowała o zdecydowane działania przeciw inflacji podczas wspólnej konferencji z Michałem Kołodziejczakiem i zapowiedziała współpracę Porozumienia z AgroUni na rzecz polskich rodzin. Zwróciła uwagę na rosnące ceny, problemy ze spłatą zobowiązań i brak oszczędności wśród gospodarstw domowych.
Magdalena Sroka przytoczyła dane i obserwacje mówiące o nasilających się problemach - prawie 3 miliony osób nie spłaca swojego zadłużenia, wielu Polaków nie ma oszczędności, a połowy nie stać na nagły wydatek rzędu 2,5 tysiąca złotych. Według niej aż blisko 86% Polaków silnie lub bardzo silnie odczuwa skutki inflacji.
Sroka wskazała, że trudna sytuacja to efekt „beznadziejnych rządów” i braku przygotowania na kryzys przez polityków, i wzywała Prawo i Sprawiedliwość oraz rząd do podjęcia odpowiedzialnych działań. Podkreśliła, że za konsekwencje powinni odpowiadać rządzący, bo to ich decyzje uderzają w ciężko pracujące rodziny.
W wystąpieniu pojawiły się żądania konkretnych kroków - m.in. przypomnienie o zapowiadanym opodatkowaniu nadmiarowych zysków spółek Skarbu Państwa oraz krytyka dużych koncernów i monopoli, które jej zdaniem wykazują wysokie marże kosztem konsumentów. Sroka pytała, gdzie są projekty ustaw, które miały ulżyć rodzinom.
Magdalena Sroka zaznaczyła, że Porozumienie i AgroUni rozpoczęły współpracę nie po to, by „być w polityce”, lecz by rozwiązywać problemy ciężko pracujących Polaków. Wskazywała opolszczyznę jako przykład przedsiębiorczości i zapowiadała działania na rzecz poprawy sytuacji materialnej rodzin.
Skala kryzysu gospodarstw domowych
Magdalena Sroka przytoczyła dane i obserwacje mówiące o nasilających się problemach - prawie 3 miliony osób nie spłaca swojego zadłużenia, wielu Polaków nie ma oszczędności, a połowy nie stać na nagły wydatek rzędu 2,5 tysiąca złotych. Według niej aż blisko 86% Polaków silnie lub bardzo silnie odczuwa skutki inflacji.
Krytyka polityki i odpowiedzialność rządzących
Sroka wskazała, że trudna sytuacja to efekt „beznadziejnych rządów” i braku przygotowania na kryzys przez polityków, i wzywała Prawo i Sprawiedliwość oraz rząd do podjęcia odpowiedzialnych działań. Podkreśliła, że za konsekwencje powinni odpowiadać rządzący, bo to ich decyzje uderzają w ciężko pracujące rodziny.
Postulaty dotyczące rynku i spółek Skarbu Państwa
W wystąpieniu pojawiły się żądania konkretnych kroków - m.in. przypomnienie o zapowiadanym opodatkowaniu nadmiarowych zysków spółek Skarbu Państwa oraz krytyka dużych koncernów i monopoli, które jej zdaniem wykazują wysokie marże kosztem konsumentów. Sroka pytała, gdzie są projekty ustaw, które miały ulżyć rodzinom.
Współpraca Porozumienia i AgroUni dla rodzin
Magdalena Sroka zaznaczyła, że Porozumienie i AgroUni rozpoczęły współpracę nie po to, by „być w polityce”, lecz by rozwiązywać problemy ciężko pracujących Polaków. Wskazywała opolszczyznę jako przykład przedsiębiorczości i zapowiadała działania na rzecz poprawy sytuacji materialnej rodzin.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Magdalena Sroka: Reakcja na zarzuty chaosu w szczepieniach
Magdalena Sroka krytykuje poprawki Solidarnej Polski ws. sądownictwa
Magdalena Sroka o postępach budowy terminalu w Świnoujściu
Magdalena Sroka - ślubowanie z 13.11.2023
Magdalena Sroka: Pomoc Ukrainie to zasługa społeczeństwa, nie rządu
Magdalena Sroka: Ceny mieszkań najwyższe od lat, materiały drożeją
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Hanna Widomska alarmuje o budowie restauracji w parku
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Oskarża o 123 mln przekręt i żąda kontroli
Polska 2050
Polska 2050: Odrzucenie zarzutów i zapowiedź skargi do Strasburga
Piotr Müller
Piotr Müller: 675 nowych wozów dla Ochotniczych Straży Pożarnych
Lewica
Lewica: Apel o regulację zawodu psychologa i wsparcie dla młodych
Leszek Miller
Leszek Miller ocenia wizytę Bidena: Kijów głównym celem
Transkrypcja
Dobra, możemy zaczynać. Wszyscy gotowi? Słychać w porządku? Ekstra. Dzień dobry. Witamy Państwa na naszej pierwszej wspólnej konferencji z prezes porozumienia Magdaleną Sroką. Ja nazywam się Michał Kołodziejczak. Jestem tutaj z ramienia AgroUni. Są z nami też nasz pełnomocnik, pełnomocnik AgroUni Arkadiusz Kożuszko. Jest pan Mariusz Kozaczek z ramienia porozumienia i Jacek Hecht też porozumienie. Proszę Państwa, dziś mówimy głośno, że nie damy zapomnieć o inflacji. Władza Prawo i Sprawiedliwość myśli, że my jako Polacy do tego się przyzwyczailiśmy. Nie przyzwyczailiśmy się do inflacji. Ona ciągle uderza w nas, w Polaków, w ciężko pracujących, tych, którzy też zarabiają średnio bądź mniej niż średnio. Jeszcze do niedawna wydawało się, że sytuacja w Polsce da się opanować. Dziś widzimy, że ta inflacja coraz bardziej uderza w nasze kieszenie. Prawo i Sprawiedliwość i nawet część opozycji uważa, że Polacy do tego się przyzwyczaili. A my każdego dnia rozmawiamy z Polakami, z Polkami, z gospodyniami, z ludźmi, którzy prowadzą gospodarstwa rodzinne i niestety jest coraz trudniej. Już prawie 3 miliony osób w Polsce nie spłaca swojego zadłużenia. I to nie są tylko kredyty, to są też codzienne rachunki za energię. 1,4 Polaków nie ma żadnych oszczędności. Połowy Polaków nie stać na to, żeby wydać ad hoc 2,5 tysiąca złotych. To jest skandal. Wraz z PiSem wraca bieda. Mamy coraz trudniej. I dziś, jako jedna duża polityczna rodzina, agrounia i porozumienie, mówimy, że my nie zostawimy Polek i Polaków. Prawie 86% Polaków silnie, bądź bardzo silnie odczuwa skutki inflacji. Niestety, tak jest i o tym trzeba głośno mówić. To dziś my ponosimy główną cenę za beznadziejne rządy, za nieodpowiedzialne decyzje i to my mamy ciężko. Dlatego dzisiaj, tutaj, na rynku w Opolu, mówimy o tym, że trzeba coś z tym zrobić. I wzywamy Prawo i Sprawiedliwość do podjęcia odpowiednich działań. Nam żyje się ciężko. Szanowni Państwo, porozumienie i agrounia rozpoczęli współpracę. Ale nie rozpoczęliśmy jej po to, żeby być w polityce. My rozpoczęliśmy tą współpracę po to, żeby rozwiązywać problemy. Problemy Polaków ciężko pracujących. Inflacja dotyka nas po kieszeniach każdego dnia. Ta drożyzna odczuwalna jest dla każdej polskiej rodziny. Każdego dnia, kiedy idziemy do sklepu robić zakupy, widzimy, że ceny z dnia na dzień potrafią rosnąć. Dziś warto zadać pytanie, co PiS zamierza zrobić, aby ograniczyć podwyższone ceny każdego dnia płacone przez polską rodzinę. Czy jedynym sposobem walki z inflacją są podnoszone stopy procentowe? Dzisiaj, chwilę temu usłyszeliśmy, Michał o tym powiedział, Polacy nie są w stanie spłacać już swojego zadłużenia. Dzisiaj kredyty są tak naprawdę nie do zdobycia przez zwykłych Polaków. Dzisiaj Polacy nie mogą zaciągnąć kredytów właśnie przez maksymalnie podniesione stopy procentowe. Czy Polacy naprawdę zasługują na to, by nie móc mieszkać we własnym M4, by mieszkać ze swoimi rodzicami do 30-35 roku życia? Dzisiaj PiS nie spełniło obietnic, które przedstawiało Polakom. Dziś młodzi ludzie nie mają możliwości wynajęcia mieszkania, bo koszt wynajęcia mieszkania to pokrywa tak naprawdę całe wynagrodzenie. Dlatego dzisiaj mówimy dosyć. Nie ma na to naszej zgody. Trzeba rozpocząć konkretne działania. Przypominacie sobie Państwo pewnie o tym, jak mówiono o wprowadzeniu opodatkowania za nadmiarowe zyski spółek Skarbu Państwa. Gdzie są te projekty ustaw? Dlaczego przestano o tym mówić? Dzisiaj wielkie koncerny, dzisiaj wielkie monopoly, dzisiaj spółki Skarbu Państwa przez swoje potężne marże wystawiają każdego dnia rachunek polskiej rodzinie. My mówimy stop. Dosyć tego. Nie można, nie może każda polska rodzina ponosić kosztów, nieudolności i złych rozwiązań, albo braku podejmowania jakichkolwiek działań przez PiS, po to, żeby rzeczywiście ulżyć nam w tym, co robimy. Dzisiaj płacimy za rządy PiS, natomiast my im na koniec, za osiem miesięcy wystawimy słony rachunek za to wszystko, czego nie zrobili, żeby pomóc polskim rodzinom. My jesteśmy tutaj razem, bo po pierwsze wierzymy w to, że w Polsce może być inaczej. My wierzymy w to, że polska rodzina może żyć w dobrobycie, może nie przejmować się tym, co będzie jutro, co będzie za tydzień, co będzie za miesiąc. Rozpoczynamy tą pracę, bo wierzymy, że w Polsce mogą być dobre, pozytywne zmiany. Bo wierzymy w to, że dobrze mogą żyć nie tylko te pączki w maśle ze spółek Skarbu Państwa, powiązane z rządem, ale to należy się każdej polskiej rodzinie. Trzeba też głośno powiedzieć o tym, że przez trzy dekady nasi ojcowie, nasi dziadkowie i poprzez też poprzednie dekady wypracowali bardzo dużo. I co dzisiaj się dzieje? Dziś my to wszystko zaczynamy tracić, bo trzeba o tym głośno mówić. Wydajemy ostatnie oszczędności. Ludzie, żeby spłacać rachunki czy kredyty, które wzrosły o ponad 100% mieszkaniowe, muszą sprzedawać to, co wypracowali wcześniej. To jest w jednym przypadku sprzedana ziemia, wyciągnięte oszczędności, które były zostawione na coś innego. Mówimy stop i koniec. To nie ma tak, że dziś Polak jest odpowiedzialny za to, że jest trudna sytuacja. Ktoś powinien ponieść za to konsekwencje, a konsekwencje za to ponoszą rządzący, którzy nie przygotowali nas na kryzys. A ja mówię to głośno, razem z Magdaleną Sroką. To politycy ponoszą tę konsekwencję, to oni są winni, bo to oni nie przygotowali nas na kryzys, na ten trudny czas. Zawsze trzeba ten trudny czas przewidzieć. I dlatego my dziś rozpoczynamy wspólne działanie tutaj, na opolskim rynku, gdzie opolszczyzna słynie z dobrego zorganizowania, tak naprawdę z przykładnej organizacji pracy, z dobrych firm, z dobrych gospodarstw, z ludzi, którzy są zaradni. To jest przykład dla całej Polski. I tutaj głośno mówimy, że rozpoczynamy walkę o wszystkie polskie rodziny, o tych, którzy ciężko pracują, bo to ci, którzy ciężko pracują i tutaj stanęli posłuchać teraz tego, co mamy do powiedzenia, to wy budujecie ten kraj. To nie polityk PiSu, to nie polityk Platformy, to pan, pan i pan. To wy budujecie to swoją ciężką pracą. To my, codziennie pracując, odnosząc w pracy podatki, które są ciągle niestety podnoszone, podnoszone składki zatrudnienia, coraz wyższe koszty pracy, to my budujemy ten kraj i zdajmy sobie z tego sprawę. To my, to nam należy się dobre, normalne, na normalnym poziomie życia. Trzeba powiedzieć, koniec tego strachu o jutro. I kiedy dzisiaj my, tak naprawdę wstydzimy się pochwalić, ile zarabiamy każdego dnia, to ludzie w spółkach Skarbu Państwa celowo, celowo zatajają to, ile zarabiają. Bo trzeba mocno powiedzieć, narzeczona asystenta pana Jarosława Kaczyńskiego dostała zatrudnienie w spółce Skarbu Państwa za około 30 tysięcy złotych. Teść pana Moskala, czyli asystenta pana Jarosława Kaczyńskiego, zarabia podobnie, około 30 tysięcy złotych w spółce Skarbu Państwa PKP Cargo. Dla nich jest. A dla nas nie będzie nawet na emerytury. Dla nich dzisiaj jest. Oni żyją. Jak pończu się w maśle, wystawimy im, tak jak powiedziała prezes sroka, słony rachunek za 8 miesięcy. I żądamy dzisiaj też z tego miejsca, by wszystkie zarobki do stanowisk dyrektorskich w spółkach Skarbu Państwa były jawne. Ja chcę wiedzieć, ile zarabia dyrektor w Orlenie. Ja chcę wiedzieć, ile zarabia dyrektor w grupie Azoty. To jest nasz pracownik. I my musimy sobie zdać z tego sprawę. I dziś mówimy mocno, że to jest nasz kraj i należy go odzyskać. Dla nas, dla ciężko pracujących Polaków. Nie możemy zapomnieć również o tym, że przedsiębiorcy dzisiaj płacą coraz większe daniny na rzecz państwa. podwyższona składka zdrowotna o 9%, nieodliczalna składka zdrowotna powoduje, że każdego dnia pani, pan, państwo, każdego dnia my wszyscy płacimy w sklepach więcej o te 9%, ponieważ przedsiębiorcy muszą skądś pozyskać pieniądze na to, żeby odprowadzić je do budżetu państwa. Tego nie wolno tak zostawić. Czy służba zdrowia lepiej działa? Czy mamy sprawniejszą służbę zdrowia? Czy dzisiaj zapisanie się do lekarza specjalisty wygląda tak, jak obiecywał PiS? Nie, nie wygląda. Podniesiono podatki, podniesiono składkę zdrowotną, więcej zabierają nam każdego dnia, bo ten koszt ponosi każdy z nas, natomiast służba zdrowia nie jest zupełnie, nie zmieniła się zupełnie, a na pewno nie funkcjonuje lepiej i sprawniej, tak jak to było obiecane. Dzisiaj natomiast ze służby zdrowia mogą korzystać wszyscy ci, którzy zarabiają kokosy. Byli posłowie porozumienia, jeden z nich, wiceminister, który odpowiedzialny był za NCBR. Były minister, dzisiaj, obecnie wiceminister swoim, przekazuje 123 miliony dotacji, 123 miliony dotacji dla spółki, w której zatrudniony jest jego szwagier. Czy tak powinna wyglądać Polska? Czy właśnie ci pozatrudnieni w spółkach Skarbu Państwa na gigantycznych stawkach oni mają mieć lepiej, bo pracują ciężej, bo każdego dnia wykonują większą, ważniejszą pracę niż my wszyscy? Otóż nie, szanowni Państwo. To ludzie ciężko pracujący budują ten kraj i to wszystkim nam należy się równe i sprawiedliwe państwo, uczciwe i bezpieczne i o takie państwo wspólnie będziemy walczyć. Będziemy walczyć o Polskę XXI wieku i tylko my dziś stoimy po stronie pracowników, właścicieli firm, mniejszych, większych, tych rodzinnych, które należą do rodzin polskich i tylko my stoimy gdzieś w obronie polskich gospodarstw rodzinnych, które produkują żywność i budują suwerenność żywnościową. Jeżeli są pytania, to prosimy teraz. Mam pytanie, jaka jest Wasza recepta na tym wielkim klasie? Pani redaktor, po pierwsze, dziś żądamy odpisu raportu, jaki wpływ na inflację ma oddanie handlu żywnością monopolom, które podzieliły sobie rynek i niektóre firmy mają ponad 30% udziału w rynku, mogą dyktować coraz wyższe marże. Dziś żądamy odpisu odpowiedzi, jaki wpływ na obniżenie inflacji miał zerowy podatek na żywność, bo tego samego dnia, kiedy został on wprowadzony, Biedronka podniosła ceny właśnie o różnicę podatku, który został zniesiony, podnieśli go do góry, czyli on trafił w ręce korporacji i to jest pokazanie, że rząd PiSu nie walczy z inflacją, tylko napycha kieszenie korporacjom, a my mówimy jasno, rozbić monopolę, przekazać handel małym, średnim firmom, które będą ze sobą konkurowały, przygotowywać nas na kryzys. Jak to może być, że dziś jednym z czynników odpowiedzialnych za inflację jest bardzo drogi węgiel, śpimy, chodzimy po węglu, nie ma go, nie ma zielonej energii. Prawo i Sprawiedliwość w 2014 roku obiecało, biogazownie budowane na wsi, obiecało w 2014 roku nam, rozbijanie supermarketów i walkę o drobnych handel nie ma. Dziś głównymi odpowiedzialnymi za inflację są też spółki Skarbu Państwa, które mają nadmiarowe zyski i dziś jesteśmy też w stanie powiedzieć bardzo głośno, że podatek od nadmiarowych zysków nie został wprowadzony, bo te pączki spisu, które żyją jak pączki w maśle, ci ludzie chcą, żeby spółki Skarbu Państwa na Pani, na nas zarabiały jak najwięcej i się tym wszystkim dzielą. My mówimy nie, ograniczyć zarobki w spółkach Skarbu Państwa, mówimy ograniczyć marże na produktach i usługach dawanych przez spółki Skarbu Państwa, bo te spółki mają dziś mieć misję społeczną, tak, żeby nam łatwiej było prowadzić biznes, bo paliwo, które kupujemy w pewnym momencie miało marże ponad jedną złotówkę na każdym litrze, czyli pan Obajtek zarobił na każdym z nas, na każdym litrze paliwa złotówkę, później musiały być droższe usługi, chleb, musiało być droższe wszystko, więc dziś mówimy, że trzeba być uczciwym i spółki Skarbu Państwa mają mieć też wyznaczone ramy, jak one działają i po co one są, tak, żeby nam było lepiej, a nie prezesom, dyrektorom, politykom, tak, żeby tam zatrudniać rodzinę. Trzeba uderzyć bardzo mocno w monopolę, oligopolę i spółki Skarbu Państwa, które robią po prostu, co chcą. Ale ja chciałam jeszcze zapytać, czy jesteście Państwo politycznym małżeństwem z rozsądku? Nie, ja tutaj bym nie porównywała nas absolutnie do małżeństwa, stanowimy jedną dużą rodzinę. Dzisiaj wspólnie, ponieważ tak naprawdę ja od środka widziałam, jak wygląda polityka, jak wyglądają politycy, jak oni nie potrafią patrzeć na interes społeczny, nie potrafią patrzeć na interes Państwa, bo liczy się interes partyjny. I mówię tutaj zarówno do PiSu, ale także do całej opozycji. Kiedy rozpoczęliśmy rozmowy z liderem, prezesem agrouni Michałem Kołodziejczakiem, od samego początku wiedziałam, że to właśnie my w dwójkę jesteśmy w stanie raz zrobić krok w tył, po to, żeby sprawić, żeby móc Państwu powiedzieć wspólnie, że mamy dla Was program, że mamy dla Was rozwiązania, że będziemy walczyć wspólnie o uczciwą i bezpieczną Polskę. Dla nas, dla naszych dzieci i dla przyszłych pokoleń. Dodam, powtórzę, jesteśmy dzisiaj polityczną rodziną, która zmieni to, co dzieje się w Polsce i da ludziom wiarę. Bo możemy mówić o różnych rzeczach, czego nam brakuje. Pani kupiła tutaj pięć bułek, za każdą pewnie zapłaciła z 70 groszy. To jest niesamowite. Albo więcej, za pięć bułek, żeby zapłacić 3,50 czy 4 złote. Złoty 50 kosztuje. Złoty 50, no to widzicie. Złoty 51 bułka, czyli pani trzyma pieczywo, które ma wartość tak naprawdę dwóch złotych, ale w sklepie kosztuje pewnie ponad 12. I dziś jesteśmy taką polityczną rodziną, która widzi tą patologię. Która widzi to, że na tej kobiecie zarabia dzisiaj nieuczciwy, jakiś duży oligopol w Polsce, bo sobie dyktuje ceny, że zarabia ten, kto zarabia bardzo dużo na tym, że zabrakło nam węgla. I to są spółki Skarbu Państwa. Oni na tym zarobili i jeżeli ja widzę jedyną kobietę w polskiej polityce, która potrafi odważyć się i wyjść, powiedzieć tak Michał, my razem zawalczymy, nie boję się, można to nazywać jak się chce, a my chcemy być nazywani skuteczną, polityczną rodziną, która po pierwsze wskaże tę patologię, a po drugie pokaże jak to rozwiązać, bo dla mnie to jest niesamowite, że te bułki, które drożały z powodu tego, że ceny pszenicy rosły do 1600 zł za tonę, dziś pszenica, ta sama, która 3 miesiące temu kosztowała właśnie tyle, dziś kosztuje poniżej 1000 zł za tonę. Staniała. O 50% prawie. Ale czy ktoś opuścił ceny? Nie. Bo ten rynek należy dziś do kilku cwaniaków, którzy na tym żerują. i to jest skandal. Dziękujemy Państwu. Dziękujemy i zapraszamy też wszystkich dziś w Skalbimierzu nasze pierwsze wspólne spotkanie, gdzie zaczynamy przywracać wiarę Polakom w to, że może być inaczej. Bo to my, to straciliśmy pierwsi i to straciliśmy pierwsze. Wiarę w to, że w naszym kraju, w naszej Polsce może być inaczej, może być lepiej i wierzymy w to, że tak będzie. Do zobaczenia i zapraszamy o 18. Dziękujemy. Dziękujemy.