Tomasz Głogowski: oburzenie o marginalizacji konsultacji i Funduszu
Tomasz Głogowski skrytykował przygotowania do wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Wyraził oburzenie marginalizowaniem konsultacji społecznych i alarmował o znacznym zmniejszeniu kwoty dostępnej dla regionów.
Zauważył, że kwota dostępna na fundusz może być o połowę mniejsza niż kilka miesięcy temu - z około 36 miliardów złotych do 17 miliardów, co uderzy w regiony przechodzące transformację, przede wszystkim Górny Śląsk. Wskazał, że przyczyną są negocjacje budżetowe na szczycie Unii Europejskiej i podejście premiera do tych rozmów.
Podkreślił, że pięć lat rządów przyzwyczaiło do marginalizowania procesu konsultacji społecznych, a przygotowania do wykorzystania funduszu sprowadzają się dziś głównie do negocjacji rządu ze związkami zawodowymi górników. Zwrócił uwagę, że samorządy, które poniosą koszty restrukturyzacji, nie są angażowane w te rozmowy.
Przypomniał, że w górnictwie pracuje około 80 tysięcy górników, a firmy pracujące dla górnictwa zatrudniają około 400 tysięcy osób. Zasygnalizował konieczność opracowania jasnych programów przebranżowienia i strukturyzacji, o które pytają też banki państwowe oraz przedsiębiorcy.
Wyraził obawę, że Polska może szybciej odejść od wydobycia węgla niż od zapotrzebowania na ten surowiec, wskazując na duży eksport węgla z Rosji i ryzyko jego przekierowania na inne rynki, co może skomplikować bezpieczeństwo surowcowe w przyszłości.
Zmniejszenie środków na Fundusz Sprawiedliwej Transformacji
Zauważył, że kwota dostępna na fundusz może być o połowę mniejsza niż kilka miesięcy temu - z około 36 miliardów złotych do 17 miliardów, co uderzy w regiony przechodzące transformację, przede wszystkim Górny Śląsk. Wskazał, że przyczyną są negocjacje budżetowe na szczycie Unii Europejskiej i podejście premiera do tych rozmów.
Marginalizacja konsultacji społecznych
Podkreślił, że pięć lat rządów przyzwyczaiło do marginalizowania procesu konsultacji społecznych, a przygotowania do wykorzystania funduszu sprowadzają się dziś głównie do negocjacji rządu ze związkami zawodowymi górników. Zwrócił uwagę, że samorządy, które poniosą koszty restrukturyzacji, nie są angażowane w te rozmowy.
Skala zatrudnienia i potrzeba programów restrukturyzacji
Przypomniał, że w górnictwie pracuje około 80 tysięcy górników, a firmy pracujące dla górnictwa zatrudniają około 400 tysięcy osób. Zasygnalizował konieczność opracowania jasnych programów przebranżowienia i strukturyzacji, o które pytają też banki państwowe oraz przedsiębiorcy.
Ryzyko bezpieczeństwa surowcowego
Wyraził obawę, że Polska może szybciej odejść od wydobycia węgla niż od zapotrzebowania na ten surowiec, wskazując na duży eksport węgla z Rosji i ryzyko jego przekierowania na inne rynki, co może skomplikować bezpieczeństwo surowcowe w przyszłości.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Głogowski o porażkach polityki mieszkaniowej i kooperatywach
Tomasz Głogowski pyta o przywrócenie ładu konstytucyjnego
Tomasz Głogowski - 4 listopada 2015 r. - wręczenie zaświadczenia o wyborze
Tomasz Głogowski sprzeciwia się karaniu posłów dietą
Tomasz Głogowski o komisji reprywatyzacyjnej i gospodarce wodnej
Tomasz Głogowski ostro krytykuje wsparcie dla telewizji
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Zdzisław Wolski
Zdzisław Wolski krytykuje nacjonalizację szpitali
Borys Budka
Borys Budka żąda odroczenia posiedzenia i wyjaśnień od wicepremiera
Tomasz Trela
Tomasz Trela pyta o konsultacje Krajowego Planu Odbudowy
Agnieszka Soin
Agnieszka Soin pyta o kalkulator opłacalności IKĘ czy ZUS
Piotr Borys
Piotr Borys pyta o 70 mld zł i nadzór Polskiego Funduszu Rozwoju
Zofia Czernow
Zofia Czernow pyta o upadłości deweloperów i wzrost cen mieszkań
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoki Sejmie. Pięć lat rządów Prawa i Sprawiedliwości przyzwyczaiło nas do całkowitego marginalizowania procesu konsultacji społecznych, ale chciałem dzisiaj wyrazić swoje oburzenia wobec tego, co się dzieje z przygotowaniami do realizacji wygrzystania środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Już trzeba zacząć od tego, że ten fundusz będzie prawdopodobnie o połowę mniejszy niż to się wydawało jeszcze kilka miesięcy temu. W lipcu na szczycie Rady Unii Europejskiej było to, przed tym szczytem było to 36 miliardów złotych. Pan premier Morawiecki skupił się na tym szczycie na walce nieskutecznej zresztą przeciwko powiązaniu wieloletniego budżetu Unii Europejskiej z praworządnością. No i wyszedł z tego szczytu z 17 miliardami z Funduszu Sprawiedliwości Społecznej, z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. O tyle stracą regiony, które tę transformację będą musiały przechodzić, przede wszystkim Górny Śląs, z którego pan premier Morawiecki jest parlamentarzystą. Wiadomo, że od transformacji energetycznej nie ma odwrotu, poza tym nasze zasoby węgla nie są ograniczone. Prezydent Andrzej Duda mógł kilka lat temu wygadywać jakieś opinie o zapasach na 100 lat, ale w rzeczywistości są one co najmniej pięcioprotnie mniejsze. Trudno powiedzieć, czy pan prezydent wiedział, że mówi nieprawdę, czy wierzył w te informacje, które miał. Rząd zresztą zgodził się już dawno na europejską politykę klimatyczną, tylko próbował temu zaprzeczać. Co najważniejsze, transformacja gospodarki regionu nie może opierać się tylko na porozumieniu rządu ze związkami zawodowymi górników. W tej chwili przygotowania do transformacji energetycznej sprowadzają się jedynie do negocjacji rządu ze związkami zawodowymi górnictwa. Te negocjacje przebiegają zaskakująco szybko i już zaczynają krączyć legendy na Śląsku, jakich argumentów, czy też jakiej wiedzy operacyjnej używa się, żeby one sprawnie przebiegały. Górników w Polsce jest około 80 tysięcy i można przypuszczać, że wkrótce dla nich program zostanie osłonowy przyjęty, ale firmy pracujące dla górnictwa, produkujące oczywiście na rynek krajowy i na eksport zatrudniają około 400 tysięcy pracowników. To są wyspecjalizowane firmy, które oczywiście mają świadomość konieczności transformacji, są do niej gotowe. Tylko chciałabym wiedzieć już teraz, jak mają opracowywać programy strukturyzacji. Nawet banki państwowe pytają ich o to, jaka będzie przyszłość górnictwa. Przecież one nie przestaną dla górnictwa produkować, tak że będą na eksport dalej produkować, ale nie wiedzą kiedy i jak będą się musieli przebranżawiać. W proces negocjacji i rozmów na temat Funduszu Sprawiedliwej Transformacji nie są także zaangażowane samorządy, co całkowicie są pomijane, te, które stracą, które będą musiały koszty restrukturyzacji przejść. Ostatnia niepokojąca sprawa to, że wszystko wskazuje na to, że szybciej odejdziemy w Polsce od węgla niż od zapotrzebowania na węgiel. Wygasimy kopalnię, a on nadal będzie potrzebny w energetyce. Teraz martwi nas tak liczny eksport węgla z Rosji. Obyśmy za kilka lat nie musieli się martwić tym, że Rosja przekieruje swój eksport do innych krajów, na przykład azjatyckich, który będzie bardziej korzystny, a my nagle zostaniemy bez węgla, bo transformacja energetyki będzie znacznie bolniejsza niż wygaszanie kopalni. Dziękuję.