Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Joanna Scheuring-Wielgus krytykuje list wójta i film o Smoleńsku

Joanna Scheuring-Wielgus krytykuje list wójta i film o Smoleńsku

Joanna Scheuring-Wielgus relacjonuje podróż pociągiem do Olsztyna i zapowiada przesłuchanie w prokuraturze w sprawie biskupa; jednocześnie krytykuje list wójta z Grunwaldu oraz nowy film o Smoleńsku. Informuje o konieczności zdalnego głosowania podczas posiedzenia Sejmu i o planowanym spotkaniu z Moniką Falej.

Podróż i organizacja dnia


Joanna Scheuring-Wielgus opisuje pusty pociąg, trasę przez Iławę i udogodnienia w wagonie - gniazdka do ładowania urządzeń. Zapowiada, że będzie głosować zdalnie podczas trwającego posiedzenia Sejmu, zabierze ze sobą tablet i łączy obowiązki parlamentarnego głosowania z wizytą w Olsztynie.

Przesłuchanie w prokuraturze


Wyjaśnia, że jedzie na przesłuchanie dotyczące sprawy biskupa, wskazując, iż zawiadomienie złożyła razem z Agatą. Spodziewa się krótkiego przesłuchania i niewielkiej liczby nowych pytań ze strony prokuratury.

Kontrowersyjny list wójta z Grunwaldu


Ocenia jako skandaliczne i naruszające prywatność wysłanie do premiera kilkunastostronicowego listu przez wójta z Grunwaldu, który ujawniał informacje o tym, że dwie radne są matkami lesbijek, oraz dane o stanie zdrowia jednej z nich. Zapowiada rozważenie interwencji prawnej - m.in. wysłanie zawiadomienia do prokuratury w związku z przekroczeniem uprawnień.

Krytyka filmu o Smoleńsku i określenie przeciwników


Kategorycznie krytykuje nowy film o Smoleńsku autorstwa pseudodziennikarki, który sugeruje, że premier podczas pobytu w Smoleńsku piła kawę i się uśmiechała. Określa środowisko polityczne, które promuje takie materiały, jako "hieny cmentarne" i broni postawy premier, przypominając o ingerencjach w groby pomimo sprzeciwu rodzin ofiar.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Przypominam, że pociąg obowiązuje całkowity zakaz palenia lub drogów tytoniowych papierosów elektronicznych. Nie zastosowanie się do zakazu spowoduje uruchomienie z uruchomieniem przeciwpożarowego w konsekwencji amaryjne zatrzymanie pociągu. Podróżna kondyktorska pozostaje do Państwa dyspozycji. Jest dobrze pomocą w trakcie całej podróży. Przedział kondyktorski znajduje się w agonii nr 11. Następna stacja Kowalewo-Powalskie. Dziękujemy za uwagę. Życzę przybyt dobrze. Witam Was w ten wtorkowy poranek, jadę właśnie pociągiem do Olsztyna, pociąg jest w zasadzie pusty, prawie nikogo tutaj nie ma, siedzę sama w przedziale, więc pozwoliłam sobie zdjąć maseczkę, ale nawet w tym wagonie nikogo nie ma, więc w ogóle jestem sama. Lubię tę trasę, szczególnie do Iławy. Nie wiem, jak kiedyś nie mieliście możliwości, jak jesteście z Torunia, przejechać się z Torunia do Iławy, to są niesamowite widoki. Czasami można pojechać tak pociągiem przez Iławę do Warszawy i jeżeli mam możliwość i jeżeli jest czas, to wybieram właśnie tę trasę. Ale zanim przejdę do jakichś tam powiedzmy podsumowań, informacji co się dzieje, to chciałabym Wam pokazać w ogóle jakim fajnym pociągiem ja jadę i jeszcze dosyć często, mogłabym nawet powiedzieć bardzo często pociągami, bo lubię pociągami jeździć, zawsze lubiłam i zawsze patrzę jak się zmienia ta nasza kolej. No i dzisiaj jestem w takim w zasadzie wagonie, który ma i przedziały i wolne i takie otwarte siedzenia. Ja jestem akurat w przedziale, taki dostałam bilet, ale jest on naprawdę, powiem Wam, full wypas. Pokażę Wam. Tutaj na przykład mamy na miejscu, na takim stoliku, który jest przy oknie, miejsce na przykład na doładowanie telefonu. Nie wiem, czy widzieliście coś takiego. Mi się to drugi raz zdarza, żeby coś takiego było. więc jest ok. Wszędzie jest możliwość podłączenia sobie, nie wiem, komputera czy telefonu. Bardzo doceniam takie rzeczy, ponieważ jak jadę pociągiem, to przeważnie albo pracuję, albo czytam, więc jeżeli mam możliwość doładowania komputera czy telefonu, no to super. No więc ok, ta podróż wydaje się całkiem fajna dzisiaj. Do Olsztyna jadę z dwóch powodów. Po pierwsze mam dzisiaj przesłuchanie w prokuraturze odnośnie biskupa z tego regionu, więc będę przesłuchiwana. Niestety to się wszystko zbiegło z posiedzeniem Sejmu, który dzisiaj również jest. Dzisiaj będziemy głosować prawie 6 godzin, no ale niestety będę musiała to jakoś połączyć i głosować nawet w trakcie przesłuchania. Tablet będę miała ze sobą. To przesłuchanie nie powinno zbyt długo potrwać, bo oprócz zawiadomienia, w którym opisałam historię razem z Agatą, Diduszko, w zasadzie nie ma nic do dodania, no ale zobaczymy, jakie pytania prokurator będzie miał. No więc głosować będę zdalnie, ale też spotykam się z Moniką Falej, posłanką wiosny, która właśnie jest z tego regionu i zobaczymy, może coś razem wymyślimy. Tylko w związku z tym, że są te głosowania, to raczej nie za bardzo nam się uda jakąś akcję wspólną zrobić, aczkolwiek jest o czym mówić. Dlatego, że, nie wiem czy słyszeliście, koło Olsztyna w tym okręgu, w tym województwie jest taka miejscowość, która się nazywa Grunwald. I z tej miejscowości, wójt tej miejscowości wysłał do premiera list, w którym ostrzegł, nie wiem, poinformował premiera, że dwie radne od niego z miejscowości są matkami lesbijek. Mało tego, ten wójt również w tym swoim liście zawarł informacje na temat stanu zdrowia jednej z matek. To jest kazus Krystyny Pawłowicz, czyli coś kompletnie niewiarygodnego. Nie wiem, co ten wójt miał w głowie, pisząc coś takiego ponoć. Ten list, który skierował do premiera jest listem kilkunastostrownicowym. To jest po prostu jakiś absurd. Absurdem jest oczywiście to, że wtrąca się w życie swoich radnych, w ogóle w życie drugiego człowieka i przekroczeniem uprawnień jest to, że informuje kogokolwiek o stanie zdrowia radnego, co go to do cholery obchodzi. Więc być może zainterwenujemy w tej kwestii i wyślemy jakieś może zawiadomienie do prokuratury na wójta z Grunwaldu, bo to jest po prostu przegięcie. Ja naprawdę, żaden pracodawca, żaden szef, nie wiem, prezes, ktokolwiek, nie powinien interesować się tym, co się dzieje w danej rodzinie pracownika, a tym bardziej nie powinien się interesować tym, kim są dzieci danego pracownika, a już w ogóle nie powinien interesować się tym, czy pracownik gdzieś się leczy, czy nie leczy, czy bierze jakieś tabletki, czy nie bierze jakichś tabletek. Ludzie, ja nie wiem, w jakim kraju my żyjemy, że są takie osoby, jak na przykład wójt Grunwaldu, który wpada na taki pomysł, żeby coś takiego zrobić. Przegięcie. Druga rzecz, uważam też bardzo istotna, która wypłynęła w niedzielę, film z pseudodziennikarki odnośnie Smoleńska. Nie będę wymieniała jej nazwiska, tak jak każdej osoby z tej prawej strony, która po prostu przegina. Nie będę po prostu promować tych osób, ale powstał kolejny film na temat Smoleńska, w którym próbuje się na siłę oskarżyć, że premier Ewa Kopacz podczas swojego pobytu w Smoleńsku, kiedy była katastrofa, piła kawę i się uśmiechała. Powiem Wam szczerze, że w zasadzie nazwę to w jednym zdaniu. Całe to środowisko tak zwanej Zjednoczonej Prawicy i wszyscy wokół, którzy opierają to środowisko, to są hieny cmentarne. Tyle mam w tym temacie. Premier Ewa Kopacz wykonała jako jedna z nielicznych naprawdę dobrą robotę w Smoleńsku. W ogóle miała odwagę tam pojechać, miała odwagę nadzorować pewne czynności, które są tam. Przypomnę, że wiele polityków z Antonim Macierwiczem na czele nawet nie mieli odwagi pojawić się w Smoleńsku i cokolwiek zrobić, cokolwiek pomóc. Koniec tego tematu. Uważam, że nie należy promować chien cmentarnych, a za takie uważam nie tylko Telewizję Narodową, ale tych wszystkich pseudodziennikarzy i tych wszystkich polityków z tak zwanej Zjednoczonej Prawicy. Przypomnę Wam, że grzebali również w grobach zmarłych i otwierali te groby pomimo sprzeciwu rodzin, których osoby zginęły w katastrofie smoleńskiej. No i w zasadzie chyba to są takie dwie wiadomości, które wczoraj się przewijały i które uważam, że należałoby skomentować. Ja dzisiaj prosto z Olsztyna nie wracam do domu, tylko jadę do Warszawy, bo jutro jestem w Szczecinie też na przesłuchaniu w prokuraturze, ale też spotkam się z posłanką, z Kaśką Kotulą, która jest z tamtego regionu. No i już, zobaczymy, co dzisiaj się wydarzy. Ja będę już kończyła, dlatego, że jeżdżąc na tej trasie bardzo często wiem, że za moment zgubimy zasięg, bo po prostu tak zawsze tutaj na tej trasie jest, więc może przerwać nam naszą rozmowę. nie ma słońca było 10 stopni jak jechałam samochodem masz mnie odwoził ale widać już wiosnę widać forsycje, które zakwitają o matko, ale przepiękne sarny cudowne, słuchajcie 4 sarny przebiegały przez łąkę tak bardzo blisko tutaj no więc takie widoki są widać też już zieleniające się drzewa widać zielone krzewy. O, tutaj pełno forsycji widzę w ogródkach przydomowych. Super. Bardzo lubię ten stan, bardzo lubię wiosnę. To jest moja ulubiona pora roku i oby tak dalej. Chociaż ma padać. Wczoraj nawet w Toruniu grzmiało niesamowicie. No to co, moi drodzy? Życzę Wam miłego dnia, życzę Wam zdrówka. Jeżeli macie już możliwość zaszczepienia się, to się szczepcie. Ja taką możliwość, mój rocznik będzie mógł się zaszczepić, zapisać się w piątek, więc się w piątek zapiszę na szczepienie. No i tyle. Wszystkiego dobrego. Do usłyszenia jutro o 8.30. Serdecznie Was pozdrawiam. Dziękuję za wszystkie miłe słowa, które zawsze piszecie i do usłyszenia jutro. Pa, pa!