Ryszard Świlski alarmuje o geolokalizacji w nowej ustawie
Ryszard Świlski krytykował projekt ustawy o autostradach płatnych, zarzucając pośpiech prac i niewystarczające konsultacje społeczne. Stwierdził, że proponowany system geolokalizacji jest nieprzetestowany, inwazyjny i stwarza ryzyko niekontrolowanego wykorzystania danych.
Ryszard Świlski podkreślił, że ustawa "przeleciała przez Izbę" i nikt nie wie, czym podyktowany jest ten pośpiech. Zwrócił uwagę na jedynie symboliczne ślady konsultacji społecznych i wskazał, że rząd mówi o systemie, którego de facto nie ma.
Mówił o braku gotowego rozwiązania do pokazania przez KAS i przypomniał, że w Niemczech testy systemu trwały dwa lata. Wskazał na problemy z wypożyczeniem i zakupem urządzeń OBU, przywołując dane o systemie Viatol - ponad milion zarejestrowanych pojazdów i tempo produkcji certyfikowanych urządzeń na poziomie 200 sztuk dziennie.
Świlski ostrzegał przed inwazyjnością geolokalizacji i pytał, czy system będzie służył wyłącznie poborowi opłat. Podkreślił brak pewności obywateli, że transmisja danych po instalacji aplikacji zostanie wyłączona, oraz wskazał na problem długiego czasu przechowywania danych przez KAS i możliwe dalsze ich wykorzystanie.
Poseł kwestionował, czy pandemia to odpowiedni moment na wprowadzanie takiego rozwiązania i czy zasadne jest obciążanie firm transportowych koniecznością zakupu nowego sprzętu. Podsumował, że według niego ustawa jest imitacją dobrego prawa, a większość posłów o tym wie.
Krytyka pośpiechu legislacyjnego
Ryszard Świlski podkreślił, że ustawa "przeleciała przez Izbę" i nikt nie wie, czym podyktowany jest ten pośpiech. Zwrócił uwagę na jedynie symboliczne ślady konsultacji społecznych i wskazał, że rząd mówi o systemie, którego de facto nie ma.
Wątpliwości techniczne i logistyczne
Mówił o braku gotowego rozwiązania do pokazania przez KAS i przypomniał, że w Niemczech testy systemu trwały dwa lata. Wskazał na problemy z wypożyczeniem i zakupem urządzeń OBU, przywołując dane o systemie Viatol - ponad milion zarejestrowanych pojazdów i tempo produkcji certyfikowanych urządzeń na poziomie 200 sztuk dziennie.
Obawy o inwigilację i przechowywanie danych
Świlski ostrzegał przed inwazyjnością geolokalizacji i pytał, czy system będzie służył wyłącznie poborowi opłat. Podkreślił brak pewności obywateli, że transmisja danych po instalacji aplikacji zostanie wyłączona, oraz wskazał na problem długiego czasu przechowywania danych przez KAS i możliwe dalsze ich wykorzystanie.
Skutki dla przedsiębiorców i wybór czasu wdrożenia
Poseł kwestionował, czy pandemia to odpowiedni moment na wprowadzanie takiego rozwiązania i czy zasadne jest obciążanie firm transportowych koniecznością zakupu nowego sprzętu. Podsumował, że według niego ustawa jest imitacją dobrego prawa, a większość posłów o tym wie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Ryszard Świlski wzywa Karola Nawrockiego: podpisz ustawę
Ryszard Świlski - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 27.10.2023
Ryszard Świlski o deweloperskim funduszu gwarancyjnym i poprawkach
Ryszard Świlski o wycince na Mierzei i polityzacji lasów
Ryszard Świlski o wstecznej zmianie prawa i stratach gmin
Ryszard Świlski - ślubowanie z 13.11.2023
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Barbara Zdrojewska
Barbara Zdrojewska o nowelizacji ustawy o ochronie zabytków
Stanisław Lamczyk
Stanisław Lamczyk o nowelizacji prawa energetycznego i monopoliach
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski o młodzieżowych radach i poparciu poprawek
Bogdan Zdrojewski
Bogdan Zdrojewski: Handel dziełami sztuki zasila terroryzm
Maria Koc
Maria Koc: Komisje proponują przyjęcie ustawy o Funduszu Modernizacyjnym
Ryszard Majer
Ryszard Majer przedstawia sprawozdanie o Karcie Dużej Rodziny
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Sejmowy Ekspres mknie w najlepsze. Ustawa dotycząca autostrat płatnych przeleciała przez Izbę Niższą Parlamentu, jak francuski TGV używają z takiego porównania. I nikt do końca tak naprawdę nie wie dlaczego i czym podyktowany jest ten pośpiech. Po raz kolejny słyszymy o konsultacjach społecznych, które w tej sprawie się odbyły, ale tak naprawdę ślady tych konsultacji społecznych są znikome. Rząd mówi o wprowadzeniu systemu, którego tak naprawdę i de facto nie ma. Wydaje się, że jeżeli dzisiaj KAS miałoby przedstawić jakikolwiek system, który jest obecnie testowany, to tak naprawdę nie byłoby co zaprezentować. Przypomnę tylko, że Niemcy rozpoczynając testowanie systemu w swoim kraju, te testy prowadzili przez dwa lata. Wcześniejsze alternatywne rozwiązania dzisiaj sprowadzają się tak naprawdę tylko do jednego, czyli do dodatkowej aplikacji na telefonie. W żaden sposób nie są rozstrzygnięte kwestie wypożyczenia, kwestie zakupu chociażby urządzeń specjalistycznych, jakim jest urządzenie OBU. Przypomnę, że w systemie Viatol zarejestrowanych jest ponad milion pojazdów, a firmy, które produkują certyfikowane urządzenia, dziennie produkują tych urządzeń 200 sztuk. To jest jedna kwestia. Inna, może ważniejsza i podstawowa, o której do tej pory nie mówiliśmy, to inwazyjność systemu geolokalizacji. Tylko Polska tak naprawdę chce wprowadzić ten system, zdecydować się na zbieranie informacji o lokalizacji kierowców posiadających telefony komórkowe. Nadmienię tylko, że nie ma kraju na świecie. Nawet Chińczycy nie chcą wprowadzić takiego systemu i na takie rozwiązanie się nie zdecydowali. Słowo inwigilacja samo ciśnie się na usta. A skąd obywatel polski ma mieć pewność, że ten system ma służyć tylko do poboru opłat? To pytanie padło. Przecież droga do karania mandatami za przekroczenie prędkości w tym wypadku jest bardzo krótka. Obywatel niestety ma ograniczone zaufanie do państwa i zapewniam o tym, że po przyłączeniu aplikacji transmisja danych będzie wyłączona. Obywatela nie uspokaja. A co jeśli transmisja danych nie będzie wyłączona? Państwa polskie ma już jeden ogromny sukces, który odniosło oferując obywatelom aplikację StopCovid. Akceptacja społeczna dla państwowych aplikacji jest delikatnie mówiąc, o czym przed chwilą powiedziałem, ograniczona. Podam krótką jeszcze pod rozwagę dwie kwestie. Pierwsza. KAS po wprowadzeniu systemu będzie dysponentem mnóstwa danych przesyłanych w paczkach informacji. Długi czas ich przechowywania niesie ze sobą pytania, które też tutaj padały. W jakim jeszcze celu zostaną wykorzystane? Druga kwestia to czy pandemia to najlepszy czas na wprowadzenia tego typu rozwiązania? Czy to jest najlepszy czas na to, aby obarczać przedsiębiorców, rodzime firmy transportowe, koniecznością zakupu sprzętu, nowych urządzeń? Według mnie ta ustawa to imitacja dobrego prawa i mam wrażenie, że większość z państwa o tym wie. Dziękuję.