Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Ryszard Świlski o wstecznej zmianie prawa i stratach gmin

Ryszard Świlski o wstecznej zmianie prawa i stratach gmin

Ryszard Świlski w wystąpieniu pytał, czym jest państwo prawa i krytykował skutki wstecznego działania ustawy o odnawialnych źródłach energii. Stwierdził, że zmiana przepisów spowodowała znaczące spadki wpływów z podatku od nieruchomości w wielu gminach i przytoczył przykład Pelplina.

Pytanie o państwo prawa


- W swoim wystąpieniu pytał o istotę państwa prawa i zaufania obywatela do niego, odnosząc tę refleksję do podpisanej ustawy o odnawialnych źródłach energii i jej działania z mocą wsteczną.

Krytyka uzasadnienia ministerstwa


- Skrytykował uzasadnienie przygotowane przez Ministerstwo Energii, które miało zapewniać brak negatywnych skutków finansowych dla budżetu państwa i budżetów gmin, a które w ocenie mówcy nie oddawało rzeczywistości.

Skutki dla gminy Pelplin


- Jako konkretny przykład przedstawił gminę Pelplin, gdzie wpływy z podatku od nieruchomości od elektrowni wiatrowych spadły z 5 099 000 zł do 1 987 000 zł, czyli o 3 112 000 zł, co stanowiło około 4% zrealizowanych dochodów budżetu gminy w 2018 r.

Konsekwencje budżetowe i apel o przyjęcie ustawy


- Zaznaczył, że spadek dochodów wymusił ograniczenia wydatków bieżących i inwestycyjnych, niezrealizowanie termomodernizacji i innych projektów oraz konieczność emisji obligacji (1 500 000 zł) o koszcie z odsetkami 438 000 zł. Stwierdził, że Senat powinien przyjąć ustawę naprawczą, by podmioty poszkodowane nie ponosiły konsekwencji decyzji, które w tamtym czasie nie mogły się bronić.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, po raz kolejny z tego miejsca rozpocznę swoje krótkie wystąpienie od pytania, czym jest państwo prawa, czym jest zaufanie obywatela do państwa prawa. Tym razem zadaję to pytanie w kontekście podpisanej przez pana prezydenta 29 czerwca 2018 roku ustawy, o której pan senator, sprawodawca, powiedział, a przyjętej przez parlament 7 czerwca 2018 roku ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii. Ustawa ta, a stało się to już niestety regułą, działa, działała z mocą wsteczną. Do dzisiaj, nie boję się użyć tego słowa, pewnego rodzaju klasyką gatunku jest uzasadnienie do tejże ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Energii, gdzie ministerstwo stwierdziło, cytuję, nie będzie negatywnych skutków finansowych dla budżetu państwa i budżetów gmin w związku z przyjęciem tej ustawy. Pan senator przed chwilą w swoim przemówieniu pokazał, jakie są to skutki finansowe nie tylko dla budżetu samorządów i można powiedzieć, że dziwne jest to tłumaczenie ze strony ministerstwa, gdyż ekwilibrystyka tego tłumaczenia i uzasadnienia tejże ustawy jest przeogromna. Jak inaczej opisać ten fakt, jeżeli zmiana tej ustawy wpłynęła na dochody szacuje się 300 gmin, jeżeli dobrze pamiętam, gdzie średnio z podatku od nieruchomości spadek szacowany był na co najmniej kilka milionów złotych. W zależności od tego, jaka gmina poniosła z tego tytułu straty. Dla samorządów była to ogromna strata. Każdy wie, że przygotowanie budżetu w samorządzie to nie jest rzecz prosta. To nie jest element, który tak naprawdę nie dotyka mieszkańców danej gminy. Wręcz przeciwnie. Każda przygotowana inwestycja, każdy element zapisany w uchwale budżetowej stanowi namacalny element do realizacji w budżecie. To nie jest tak jak z budżetem państwa, czego niestety w ostatnich miesiącach, latach mamy doświadczenie, że można w pewnym sensie kreować ten budżet. W samorządzie gminnym nie stworzymy sobie dodatkowych funduszy, które będą poza regułą wydatkową. Nie stworzymy funduszy, gdzie będzie można upchnąć dodatkowe wydatki. Takiej możliwości w samorządach nie ma. To wójt, burmistrz odpowiada za to, co podpisuje i w jaki sposób realizuje założenia budżetowe. Za pewne przykładów gmin, które utraciły wpływy z tytułu podatku od nieruchomości można by pokazywać co niemiara i państwo zapewne je doskonale znacie. Ja przedstawię krótką taką informację na temat strat, które chociażby poniosła jedna z mniejszych gmin. Gmina w województwie pomorskim, gmina Pelplin, gdzie w związku ze zmianą ustawy z dnia na dzień obniżono dochody gminy Pelplin z tytułu podatku od nieruchomości od elektrowni wiatrowych o kwotę 3 milionów 112 tysięcy, co stanowiło 4% zrealizowanych dochodów budżetu gminy w 2018 roku. Przed zmianą przepisów dochody z tego tytułu wynosiły 5 milionów 99 tysięcy, a po zmianie przepisów 1 milion 987 tysięcy. W związku z tym gmina musiała dokonać ograniczeń wydatków zarówno bieżących, jak i inwestycyjnych. Powiem tylko, że nie została zrealizowana termomodernizacja budynków użyteczności publicznej, adaptacja pomieszczeń zespołu kształcenia i wychowania, budowa oświetlenia ulicznego na terenie gminy Pelplin. Nie mówiąc już o realizowanym dużym projekcie unijnym związanych z pomorskimi trasami rowerowymi. Pomimo wprowadzenia ograniczeń i blokady wydatków tak naprawdę, aby zachować płynność finansową, konieczne było zaciągnięcie zobowiązań finansowych w postaci emisji obligacji. Rada Miejska w Pelplinie w 2018 roku zaciągnęła takie zobowiązanie na kwotę 1 miliona 500 tysięcy. Koszt przeprowadzenia emisji wraz z odsetkami wynosił 438 tysięcy. To jest trochę też odpowiedź na pytanie pana senatora Zdrojewskiego, bo mówimy nie tylko o utraconych kwotach podatku, którą albo trzeba było zwrócić. W wypadku gminy Pelplin było nieco inaczej. Znaczy umówiono się, strony się umówiły, że będzie to podatek zaliczony na następny rok. Więc tutaj tego zwrotu nie było, ale przecież znamy przypadki, gdzie rzeczywiście te zwroty nastąpiły. To jeden z wielu przykładów. To jedna z wielu gmin, która czeka na tę ustawę. I nie mam wątpliwości, że powinniśmy tę ustawę przyjąć. Myślę, że to jest decyzja, którą tutaj w Senacie powinniśmy podjąć, dlatego że nie może być tak, że za tak błędne decyzje ponoszą konsekwencje podmioty, osoby, które nawet się nie mogły w danym momencie bronić. A tak właśnie było w czasie, kiedy Sejm przyjmował tę ustawę. Panie Marszałku, dziękuję.