Władysław Komarnicki o Krajowym Planie Odbudowy i ryzyku
Władysław Komarnicki odniósł się do projektu ustawy dotyczącej Krajowego Planu Odbudowy i ostrzegał przed politycznym podziałem środków. Rekomendował przyjęcie ustawy z preambułą i powołanie komitetu monitorującego, podkreślając potrzebę transparentności i sprawiedliwości w dystrybucji funduszy.
Wystąpienie wskazuje na Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych jako przykład nierównomiernej dystrybucji środków przez rząd. Komarnicki przytoczył dane – osiem samorządów rządzonych przez opozycję otrzymało 35,9 mln zł, podczas gdy osiem samorządów, gdzie rządzi PiS, otrzymało prawie 300 mln zł – oraz różnice w wsparciu na mieszkańca między województwami.
Mówił o obawach, że środki z Krajowego Planu Odbudowy mogą być dzielone równie nieprzewidywalnie jak w przypadku Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Zwrócił uwagę, że KPO to nie tylko dotacje i pożyczki, ale także reformy realizowane przy współudziale samorządów, w tym wsparcie na sporządzenie planów ogólnych - po 100 tys. zł na gminę oraz ok. 175 mln zł na opracowanie strategii dla 60% gmin i 700 programów rewitalizacji.
Komarnicki pytał, jak samorządy mają zrealizować zadania przy symbolicznym wsparciu, skoro według przedstawionych planów zmiany w PIT spowodują, że samorządy rocznie stracą między 10 a 11 milionów. Podkreślił, że brak czytelnych formularzy i ocen w poprzednich funduszach budzi obawy o selektywne eliminowanie wnioskodawców.
Rekomendował dodanie preambuły do ustawy oraz zobowiązanie władz państwowych do dystrybucji środków w oparciu o zasady sprawiedliwości, transparentności i praworządności. Postuluje powołanie komitetu monitorującego nad realizacją projektów i wydatkowaniem środków oraz zaznacza, że osoby, które skierują środki na nieuzasadnione inwestycje, powinny być rozliczone. Jako przykład praktycznych wyzwań przytoczył inwestycję energetyczną o wartości 800 mln zł, gdzie większość technologii pochodziła z zagranicy.
Zastrzeżenia wobec dotychczasowych praktyk
Wystąpienie wskazuje na Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych jako przykład nierównomiernej dystrybucji środków przez rząd. Komarnicki przytoczył dane – osiem samorządów rządzonych przez opozycję otrzymało 35,9 mln zł, podczas gdy osiem samorządów, gdzie rządzi PiS, otrzymało prawie 300 mln zł – oraz różnice w wsparciu na mieszkańca między województwami.
Ryzyko przy Krajowym Planie Odbudowy
Mówił o obawach, że środki z Krajowego Planu Odbudowy mogą być dzielone równie nieprzewidywalnie jak w przypadku Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Zwrócił uwagę, że KPO to nie tylko dotacje i pożyczki, ale także reformy realizowane przy współudziale samorządów, w tym wsparcie na sporządzenie planów ogólnych - po 100 tys. zł na gminę oraz ok. 175 mln zł na opracowanie strategii dla 60% gmin i 700 programów rewitalizacji.
Konsekwencje dla samorządów
Komarnicki pytał, jak samorządy mają zrealizować zadania przy symbolicznym wsparciu, skoro według przedstawionych planów zmiany w PIT spowodują, że samorządy rocznie stracą między 10 a 11 milionów. Podkreślił, że brak czytelnych formularzy i ocen w poprzednich funduszach budzi obawy o selektywne eliminowanie wnioskodawców.
Propozycje gwarancji i rozliczalności
Rekomendował dodanie preambuły do ustawy oraz zobowiązanie władz państwowych do dystrybucji środków w oparciu o zasady sprawiedliwości, transparentności i praworządności. Postuluje powołanie komitetu monitorującego nad realizacją projektów i wydatkowaniem środków oraz zaznacza, że osoby, które skierują środki na nieuzasadnione inwestycje, powinny być rozliczone. Jako przykład praktycznych wyzwań przytoczył inwestycję energetyczną o wartości 800 mln zł, gdzie większość technologii pochodziła z zagranicy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Władysław Komarnicki krytykuje przywileje dla spółek Skarbu Państwa
Władysław Komarnicki krytykuje skrócenie okresu zasiłkowego
Władysław Komarnicki o funduszu modernizacyjnym i zagrożeniach
Władysław Komarnicki: Wstyd wobec instytucji państwowych
Władysław Komarnicki pyta o raport NIK przed ustawą
Władysław Komarnicki: 10 tys. firm i 60 tys. pracowników
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Alicja Chybicka
Alicja Chybicka apeluje o refundację terapii CardiCells dla dzieci
Danuta Jazłowiecka
Danuta Jazłowiecka: Sprostowanie ws. zaufania - 26% Polaków ufa
Grzegorz Bierecki
Grzegorz Bierecki krytykuje preambułę do ustawy ratyfikacyjnej
Bogdan Zdrojewski
Bogdan Zdrojewski broni kompetencji Senatu ws. ratyfikacji
Bogdan Borusewicz
Bogdan Borusewicz odpowiada senatorowi: zagłosuję za ratyfikacją
Krzysztof Słoń
Krzysztof Słoń o 770 mld zł, krytyce opozycji i samorządach
Transkrypcja
Dziękuję, panie marszałku. Szanowny panie marszałku, wysokie senacie. Dzisiaj obradujemy w naszym senacie nad bardzo ważną, bardzo ważną ustawą, która ustawia Rzeczpospolitą na lata. Tak często mówimy plan marszala, bo moje pokolenie tęskniło za tym planem marszala, a dzisiaj mamy ogromną szansę. Dzisiaj, proszę państwa, musimy sobie odpowiedzieć jedną rzecz. Jak będziemy sterować tym strumieniem pieniądza, na ile jesteśmy przygotowani merytorycznie i na ile nasza nauka spróbuje zbliżyć się w technologiach do krajów zachodu. Tak wiele mówimy na temat innowacji i technologii, ale mówimy. Tak naprawdę nie mówię, że w ostatnich sześciu latach. Generalnie jesteśmy krajem większości usług w Europie. Mówię to w sposób zgoskniały, dlatego że wiele się mówiło, że Polska musi być krajem, który zbliży się do technologii zachodnich. I takiej szansy, jak my mamy obecnie, nigdy nasz kraj nie miał. I dlatego tak bardzo się martwimy. I cieszę się, że w Senacie jest ta dyskusja. Poważna dyskusja. Tu nie ma żadnych podtekstów. Każdy się martwi, żeby te pieniądze były wydane w sposób właściwy. Czy sytuacja w naszym kraju jest przewidywalna? Przewrotnie powiem, że niestety tak. Ale nie w takim sensie, jak chciałby każdy widzieć, jak jest merytorycznie. Posłuży się przykładem rządowego funduszu inwestycji lokalnych. To jest świetny przykład, który przestrzega nas, bo sposób dystrybucji środków publicznych przez obecny rząd pokazał dziwną polityczną koniunkturę. A ja się pytam, jaka może być dziwna polityczna koniunktura przy podziale środków? Przy podziale środków mają otrzymywać wszyscy ci, którzy tworzą dobro i nie decydują urzędnicy. Na przykład osiem samorządów województw rządzonych przez opozycję otrzymało wspólnie 35,9 miliona złotych. Natomiast osiem samorządów, województw, których rządzi lub współrządzi PiS, zostało wspartych, uwaga, kwotą prawie 300 milionów. Albo spójrzmy jeszcze trochę inaczej. Środki otrzymane przez wszystkie samorządy w przeliczeniu na mieszkańca wyniosły w województwie podkarpackim 231 złotych. Podlaskim 155 złotych. W Lubelskim 149 złotych. Co łączy te regiony? No rządzi tam PiS. Porównajmy. W Wielkopolsce było 76 złotych. W moim lubuskim 83 złotych. A na Opolszczyźnie 89 złotych. Co łączy te regiony? Nie rządzi PiS. I proszę mi nie mówić, że najważniejszyj, najwidoczniej jedni składali lepsze wnioski, a drudzy składali gorsze wnioski, bo to jest nieprawda. Byłem wiceprzewodniczącym sejmiku i wiem, jak wnioski były składane. Byliśmy kiedyś numer jeden w naszym kraju. Nie jest to możliwe na formularzach, na których na opis skomplikowanych przedsięwzięć inwestycyjnych przewidziano. Jeśli zsumować wszystkie rubryki, a ja miałem w ręku, są jakieś dwie strony tekstu. Brak opublikowanych formularzy, ocen też o czymś mówi. I każdy, kto ma choćby elementarne pojęcie o pozyskaniu dotacji na inwestycje, tak naprawdę to wie, o czym mówi. To są potrzebne rzeczy, żeby skasować tych, którzy się ubiegają i nie są tak zwanymi naszymi. Stąd nasuwa się oczywiście pytanie dzisiaj tu w Senacie. Jaka jest gwarancja, że środki z Krajowego Planu Odbudowy nie będą dzielone w podobnie nieprzewidywalny sposób jak środki Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych? Dlatego tego nie ma w innych krajach, bo jest wiara i nie ma takich podziałów. Krajowy Plan Odbudowy to nie tylko pożyczki czy dotacje, pamiętajmy o tym. To także zapowiadane reformy. Wiele z nich ma być realizowane przy współudziale czy wręcz rękami samorządów lokalnych. Dobrym przykładem jest reforma planowania i zagospodarowania przestrzennego. W KPO są nawet wskazane konkretne formy pomocy dla samorządowców i to jest fakt. Przewidziano tu między innymi po 100 tysięcy na każdą gminę na sporządzenie planów ogólnych. To jest gdzieś 175 milionów w skali kraju przeznaczonych na opracowanie nowych strategii rozwoju dla 60% gmin oraz 700 gminnych programów rewitalizacji. Proszę mi odpowiedzieć. Jak obowiązki nakładane na samorządy przy symbolicznym raczej wsparciu mają zostać zrealizowane, jeżeli według planów rządu ogłoszonych w ramach tzw. Nowego Ładu samorządy na zamianach, na zmianach w PIT rocznie stracą między 10 a 11 milionów. Dlatego proszę Państwa, dlatego proszę Państwa, rekomenduję przyjęcie tej ustawy poszerzonej o preambułę w zaproponowanym brzmieniu. To wynika, proszę Państwa, z tego, co powiedziałem przed chwilą. Nie wierzymy, że te środki pójdą tam, gdzie oczekuje całe społeczeństwo. I nie jest to przejaw jakiejkolwiek obstrukcji. Nie jest to też moim zdaniem optymalne rozwiązanie, ponieważ takim byłaby realizacja Krajowego Planu Odbudowy na zasadach opisanych w ustawie o Agencji Spójności i Rozwoju. Jest to moim zdaniem swego rodzaju program minimum. Ale jest to przede wszystkim czytelny sygnał dla naszych partnerów w całym kraju i w Brukseli. Dlatego tak ważne jest zobowiązanie, co przez władze Rzeczpospolitej Polskiej do dystrybucji środków z funduszu w oparciu o zasady sprawiedliwości, transparentności i praworządności. Nie chcę dalej cytować, moi poprzednicy wyraźnie tutaj mówili. Szanowni Państwo, zapisz preambule do ustawy mówiąc, że zostanie powołany komitet monitorujący, który będzie sprawował nadzór nad realizacją projektów oraz wydatkowaniem środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy i zwiększenia odporności. Naprawdę nie ma rewolucyjnego charakteru, ale stanowi czytelny sygnał z jednej strony dla Komisji Europejskiej, a drugi dla naszych kochanych Polaków wizję i przyszłość. I na koniec. Szanowni Państwo, miałam okazję i przyjemność, kiedyś zrealizować inwestycję energetyczną. Inwestycja była w wyrazie finansowym 800 milionów złotych. 800 milionów złotych. 750, 680 milionów złotych to była technologia dostarczona przez te kraje, które bardzo często na nich plujemy. A 120 milionów niecałe to były tak zwane roboty podstawowe. I moim marzeniem jest, żeby z tego programu za jakiś czas, żeby było odwrotnie, tego powinniśmy sobie wszyscy życzyć. A każdy, który skręci tą złotówkę na durne inwestycje, powinien być rozliczony przez prokuratora. Bardzo dziękuję za uwagę.