Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marek Komorowski o Czerwcu 1976: pamięć i skutki represji

Marek Komorowski o Czerwcu 1976: pamięć i skutki represji

Marek Komorowski przedstawił w Wysokiej Izbie projekt uchwały upamiętniającej 45. rocznicę wydarzeń Czerwca 1976 i podkreślił represyjny charakter reakcji władz oraz długotrwałe skutki gospodarcze. Mówił o protestach w Radomiu, Ursusie i Płocku, interwencji ZOMO oraz wprowadzeniu kartek na żywność.

Opis wydarzeń


25 czerwca 1976 roku protesty wybuchły po ogłoszeniu dzień wcześniej przez ówczesnego premiera drastycznych podwyżek cen żywności. W Radomiu demonstracje rozpoczęły się rano w zakładach metalowych i objęły 33 przedsiębiorstwa, osiągając w kulminacyjnym momencie około 20 tysięcy uczestników; podobne protesty odbyły się w Ursusie i Płocku.

Przebieg protestu i reakcja służb


Protestujący zajęli budynek ówczesnego Komitetu Wojewódzkiego, wyrzucili portrety Lenina, a następnie budynek został częściowo podpalony. Władze ściągnęły oddziały ZOMO, które rozpoczęły pacyfikację miasta, a rząd jeszcze tego samego dnia około godziny 20.00 wycofał proponowane podwyżki.

Represje i konsekwencje gospodarcze


Po wydarzeniach wprowadzono w Radomiu godzinę policyjną i nasilone patrole ZOMO, a uczestnicy byli poddawani represjom, w tym biciu i wyrzucani z pracy z tzw. wilczym biletem. W skali kraju wprowadzono kartki na żywność – zaczynając od cukru w sierpniu 1976 – które potem objęły wiele towarów; system kartkowy trwał 13 lat i zakończył się w sierpniu 1989 roku. Autor zwraca uwagę, że konsekwencje represji hamowały rozwój Radomia przez wiele lat.

Znaczenie historyczne i procedura uchwały


Komorowski umieścił Czerwiec 76 w ciągu kolejnych protestów społecznych (Czerwiec 56, Marzec 68, Grudzień 70) jako istotny etap prowadzący do Sierpnia 1980 i utworzenia Solidarności oraz późniejszych przemian. Na posiedzeniu komisji projekt uchwały został przyjęty jednogłośnie z poprawkami, a mówca odczytał jego treść przed Wysoką Izbą.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Panie i Panowie Senatorowie, Wysoka Izbo, Szanowni Goście. Czerwiec 76. Uchwała okolicznościowa z okazji 45. rocznicy tych wydarzeń, które miały miejsce w Radomiu, Ursusie, w Płocku. Jest mi niezmiernie miło i czuję się zaszczycony, iż mogę być sprawozdawcą i przedstawiać w Wysokiej Izbie projekt tej uchwały okolicznościowej. Wydarzenia czerwca 76, które miały miejsce 25 czerwca, były wynikiem ogłoszenia dzień wcześniej przez ówczesnego premiera Piotra Jaroszewicza drastycznych cen podwyżek żywności. To spowodowało, że robotnicy, pracownicy różnych przedsiębiorstw następnego dnia zaprotestowali. Wydarzenia, które rozpoczęły się z samego rana w Radomiu, w ówczesnych zakładach metalowych na Wydziale P-6 objęły w Radomiu 33 przedsiębiorstwa. Protest ten był wynikiem nieprzyjęcia proponowanych, nieakceptacji, braku akceptacji proponowanych podwyżek. Wówczas ówczesne władze komunistyczne nie spodziewały się w Radomiu tak drastycznych wydarzeń. Milicji w tym momencie praktycznie nie było w takich ilościach, które mogły w jakiś sposób zapanować nad wydarzeniami, które w mieście się rozpoczęły. Ten strajk, który protest robotniczy, który rozpoczął się w zakładach metalowych pracownicy wyszli na ulicę, dołączyły inne zakłady z Radomia. W sumie około 33 i około 20 tysięcy osób w tym kulminacyjnym momencie. Ponieważ wówczas byłem uczniem jednej ze szkół radomskich, jako nastoletni młodzieniec, może nie bezpośrednio w całych wydarzeniach, ale w jej znacznej części przyglądałem się i widziałem, jak wyglądały wówczas te wydarzenia. Ten entuzjazm ludzi, którzy próbowali tą władzę komunistyczną jak gdyby doprowadzić do normalnego działania. Brak reakcji ówczesnego pierwszego sekretarza Komitetu Wojewódzkiego, Janusza Prokopiaka, który ponoć próbował dzwonić do Komitetu Centralnego, ale brak reakcji na rezygnację, odstąpienie od podwyżek spowodowało, że mieszkańcy Radomia po prostu zintensyfikowali ten protest. Ten protest był również w Ursusie, odbył się również i w Płocku. Najwięcej jednak, najbardziej dynamiczne wydarzenia miały miejsce w Radomiu. Był okupowany, można powiedzieć, budynek ówczesnego Komitetu Wojewódzkiego. Wydarzenia trochę miały później dramatyczny przebieg, bo budynek został w pewnym momencie podpalony. Protestujący weszli do budynku Komitetu Wojewódzkiego, wyrzucono wszystkie portrety Lenina z budynku, był entuzjazm na mieście, ściągnięto w trybie nagłym oddziały ZOMO i zaczęła się powoli pacyfikacja miasta. Po wyniku tych wydarzeń rząd jeszcze tego samego dnia około godziny 20.00 wycofał się z proponowanych podwyżek. W wyniku tego zostały wprowadzone i to wszyscy na terenie całego kraju, żeśmy to odczuli, wszyscy mieszkańcy odczuli, bo zostały wprowadzone wówczas kartki na żywność. Zaczęto w sierpniu 76.00 od kartek na cukier. Te kartki później były praktycznie na wszystko, na wędlinę, mięso, na alkohol, na paliwo, na środki czystości. Praktycznie już był pewien moment, to była niewydolność systemu. System kartkowy trwał 13 lat. skończył się w sierpniu 89.00 roku. Co się wydarzyło po wydarzeniach, bo to jest istotne z punktu widzenia szczególnie mieszkańców i Płocka, i Radomia, i Ursusa. Po wydarzeniach w Radomiu, bo o tym mogę mówić, bo byłem świadkiem bezpośrednim tych wydarzeń, praktycznie można powiedzieć, że była wprowadzona godzina policyjna. Były patrole ZOMO, chodził patrol za patrolem, trzyosobowe patrole. Nie można się było uśmiechnąć, nie można było w żaden sposób zareagować. Mój kolega ze szkoły średniej ówczesnej, który w parku Kościuszki, to jest naprzeciwko obecnej katedry radomskiej z grupą naszych kolegów, na ławce siedział, uśmiechnął się. W wyniku tam rozmowy został zabrany przez patrol, przeszedł przez tak zwaną ścieżkę zdrowia. Ta ścieżka zdrowia wcale nie była zdrowa, bo to był szpaler milicjantów bijących pałkami tą osobę, która przez tą ścieżkę musiała przejść. To był centrum działań milicyjnych na zapleczu byłej komendy wojewódzkiej milicji w Radomiu na ulicy Kilińskiego. Pracowników Radom i mieszkańcy Radomia zostali poddani represjom. Radom został zablokowany jako miasto na rozwój na przestrzeni kilku ładnych lat. Skutki tej represji praktycznie można powiedzieć, że są odczuwalne może nawet i do dzisiaj. Procesy sądowe uczestników, wyrzucanie z pracy z tak zwanym wilczym biletem, czyli brakiem możliwości gdziekolwiek znalezienia pracy. To wszystko powodowało ten taki nazw, Ursus. W 1977 roku włączony do Warszawy, do dzielnicy Ochota. Zlikwidowano miasto Ursus. Przypuszczam, że te wydarzenia były znacznie, przyspieszyły ten proces. Co jeszcze? Taka dyskryminacja mieszkańców, nazwania mieszkańców Radomia i Ursusa warchołami. Wiece na terenie całego kraju potępiające i nazywające cały czas warchołami. Skutkowało to do tego, że gdziekolwiek żeśmy pojechali, jak ja gdzieś do rodziny, do znajomych. O kto przyjechał? Warchoły z Radomia przyjechały. Ale to też spowodowało, że mieszkańcy... Ja mogę mówić to o sobie tutaj. Że ja czułem się po części... Przez to, że zostałem tak nazwany, czułem się też taki... Jakbym powiedział, że... Znaczy w tym znaczeniu, że mnie to jakby nie przeszkadzało, ponieważ my jako mieszkańcy przeciwstawiliśmy się w sposób znaczny tym działaniom władzy komunistycznej i po części byliśmy z tego dumni. Tak myślę. To Radom... Czerwiec 76. O tym było mowa przed przerwą. Był pokłosiem też już wcześniejszych wydarzeń. Czerwiec 56. Marzec 68. Grudzień 70. Czerwiec 76. To już pokazywało, że ta władza się kończy. Później w sierpień 80. Utworzenie Solidarności. Też wiemy, co się później stało. No i odrodzenie już i demokracja, która już później przyszła pod koniec lat 80. Na posiedzeniu komisji projekt uchwały został w uzgodnieniu przyjęty przez komisję jednogłośnie z wprowadzonymi poprawkami. Pozwolicie Państwo, że przeczytam projekt uchwały upamiętniającej 45. rocznicę wydarzeń czerwca 76. Wydarzenia 25 czerwca 1976 roku to kolejny heroiczny zryw Polaków przeciwko komunistycznej władzy. Będący reakcją na wygłoszoną w Sejmie w dniu 24 czerwca 1976 roku przez premiera Piotra Jaroszewicza zapowiedź wprowadzenia drastycznych podwyżek cen żywności. Protesty objęły wówczas ponad 90 zakładów pracy na terenie 24 województw. Wzięło w nich udział niemal 80 tysięcy osób. Rozpoczęto strajki. Najważniejsze wydarzenia czerwca 76 miały miejsce w Radomiu, Ursusie i Płocku. Doszło tam do pochodów i demonstracji ulicznych. W Radomiu, gdzie odbyła się największa akcja protestacyjna czerwca 76, strajk rozpoczęli robotnicy zakładów metalowych, którzy wyszli na ulicę i ruszyli pod gmach Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Do strajku przyłączyły się załogi 33 przedsiębiorstw, łącznie około 20 tysięcy osób. Do stłumienia protestów władze komunistyczne skierowały około 1,5 tysiąca funkcjonariuszy milicji i kompanie ZOMO. Doszło do walk ulicznych z demonstrantami. W trakcie tych walk 25 czerwca 1976 roku zginęły dwie osoby. Jan Łabęcki i Tadeusz Zabęcki. A w wyniku pobicia przez policjantów Jan Brożyna, który zmarł 30 czerwca 1976 roku. Za ofiarę tych wydarzeń uznać też należy sługę Bożego Kościoła Katolickiego księdza Romana Kotlarza, który w dniu tych wydarzeń błogosławił robotników znakiem krzyża. Jego prześladowania po tych wydarzeniach się nasiliły, a okoliczności śmierci nie zostały wyjaśnione. Przeprowadzono masowe aresztowania, zarówno demonstrantów, jak i przygodnych osób, którym zarzucano uczestnictwo w niszczeniu mienia. Uczestników demonstracji poddawano represjom, zatrzymywanych brutalnie bito, przeprowadzając przez tzw. ścieżki zdrowia. Represje w stosunku do demonstrantów nie ustawały. W Radomiu w trybie przyśpieszonym postawiono przed sądem 51 osób. Na kary więzienia wskazano 42 osoby. W procesie ursuskim 7 osób wskazano na kary pozbawienia wolności, a w Płocku spośród sądzonych 34 osób na tę kary wskazano 18. W ich obronie występowała grupa odważnych adwokatów. W ramach dalszych szykan zwalniano ludzi z pracy, wręczając im tzw. wilcze bilety. W wyniku robotniczych protestów ówczesne władze komunistyczne w obawie przed powtórzeniem scenariusza z grudnia 1970 roku, jeszcze 25 czerwca 1976 roku zdecydowały o wstrzymaniu podwyżki. Niestety nie osądzono osób odpowiedzialnych za ofiary czerwca 1976. Protesty czerwcowe po raz kolejny dały jasny sygnał, że ówczesny system polityczny w Polsce się nie sprawdza. Były one przykładem społecznego heroizmu i zapowiadały nadchodzące zmiany. Powstała zinstytucjonalizowana opozycja demokratyczna w postaci Komitetu Obrony Robotników i tutaj autopoprawka Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela z dużej litery. Tu już jest poprawione w druku senackim, w tekście jest nazwa tej organizacji z małej litery i innych organizacji. Urzeczywistniły się one także w powstaniu ruchu społecznego Solidarność, którego działania na stałe zmieniły Polskę. Dziś pamięć o tamtych wydarzeniach to nasza powinność. Senat Rzeczypospolitej Polskiej przekonany o szczególnym ich znaczeniu dla dalszych dziejów Polski w 45. rocznicę wydarzeń czerwca 1976 oddaje hołd wszystkim demonstrantom i ofiarom represji. Dziękuję. To jest treść uchwały, a ja chylę czoło, głowę przed uczestnikami, przed tymi wszystkimi osobami, którzy w czerwcu 76 roku odważyli się przeciwstawić ówczesnej komunistycznej władzy. Dziękuję.