Bogdan Borusewicz o nominacji Karola Nawrockiego i badaniach IPN
Bogdan Borusewicz skrytykował mianowanie Karola Nawrockiego na wiceprezesa IPN, zarzucając przekroczenie uprawnień i jednoczesne pozostawanie dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Stwierdził również, że Instytut Pamięci Narodowej prowadzi stronnicze badania dotyczące relacji polsko‑żydowskich i postulował zlecanie badań na zewnątrz.
Borusewicz zwrócił uwagę, że Sejm wskazał i wybrał Karola Nawrockiego na Prezesa IPN, a trzy dni później został on mianowany wiceprezesem przez adresata wystąpienia. Podkreślił, że jednoczesne pełnienie funkcji dyrektora muzeum i wiceprezesa, nawet jeżeli formalnie osoba przebywa na urlopie, stanowi przekroczenie uprawnień i naruszenie zasady działania organów publicznych w granicach prawa.
Mówca ocenił, że pion badawczy Instytutu ma „przechył” w jedną stronę i wymienił szereg projektów i publikacji poruszanych w sprawozdaniu: indeksy ofiar, prace dotyczące pomocy Żydom, prace doktora Piątkowskiego, opracowania Domańskiego oraz publikacje Engelkind i Grabowskiego, a także recenzję pod tytułem Korekta Obrazu. Zaznaczył, że niektóre publikacje są przyczynkarskie i zawierają błędy faktograficzne.
Borusewicz podkreślił, że Instytut zbyt często ogranicza się do polemiki z twierdzeniami o negatywnych zachowaniach Polaków wobec Żydów, zamiast prowadzić wszechstronne badania obejmujące też zjawiska typu szmalcownictwo czy donosów. Ostrzegał, że taka jednostronność sprawia, iż badania stają się "ślepe na jedno oko" i nie oddają złożoności okupacyjnej rzeczywistości.
W zakończeniu Borusewicz powtórzył postulat, by IPN otrzymywał środki na badania, ale zlecał je instytucjom zewnętrznym, ograniczając własną rolę do publikacji wyników. Przestrzegał, że bez takiej zmiany Polska będzie musiała tłumaczyć się na forum międzynarodowym i przypomniał o wprowadzonych regulacjach dotyczących karania za określone publikacje.
Zarzuty wobec nominacji
Borusewicz zwrócił uwagę, że Sejm wskazał i wybrał Karola Nawrockiego na Prezesa IPN, a trzy dni później został on mianowany wiceprezesem przez adresata wystąpienia. Podkreślił, że jednoczesne pełnienie funkcji dyrektora muzeum i wiceprezesa, nawet jeżeli formalnie osoba przebywa na urlopie, stanowi przekroczenie uprawnień i naruszenie zasady działania organów publicznych w granicach prawa.
Zastrzeżenia do metod badawczych IPN
Mówca ocenił, że pion badawczy Instytutu ma „przechył” w jedną stronę i wymienił szereg projektów i publikacji poruszanych w sprawozdaniu: indeksy ofiar, prace dotyczące pomocy Żydom, prace doktora Piątkowskiego, opracowania Domańskiego oraz publikacje Engelkind i Grabowskiego, a także recenzję pod tytułem Korekta Obrazu. Zaznaczył, że niektóre publikacje są przyczynkarskie i zawierają błędy faktograficzne.
Ocena narracji o stosunkach polsko‑żydowskich
Borusewicz podkreślił, że Instytut zbyt często ogranicza się do polemiki z twierdzeniami o negatywnych zachowaniach Polaków wobec Żydów, zamiast prowadzić wszechstronne badania obejmujące też zjawiska typu szmalcownictwo czy donosów. Ostrzegał, że taka jednostronność sprawia, iż badania stają się "ślepe na jedno oko" i nie oddają złożoności okupacyjnej rzeczywistości.
Postulat zlecania badań zewnętrznie
W zakończeniu Borusewicz powtórzył postulat, by IPN otrzymywał środki na badania, ale zlecał je instytucjom zewnętrznym, ograniczając własną rolę do publikacji wyników. Przestrzegał, że bez takiej zmiany Polska będzie musiała tłumaczyć się na forum międzynarodowym i przypomniał o wprowadzonych regulacjach dotyczących karania za określone publikacje.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bogdan Borusewicz o reputacji Polski i polityce zagranicznej
Bogdan Borusewicz krytykuje rząd: ratyfikacja tylko z gwarancjami
Bogdan Borusewicz krytykuje ograniczenia handlu w niedzielę
Bogdan Borusewicz ostro o przejęciu uczelni i realizmie filozoficznym
Bogdan Borusewicz krytykuje brak drogi odwoławczej i nieostre prawo
Bogdan Borusewicz upomina senatorów podczas posiedzenia
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Sebastian Kaleta
Sebastian Kaleta krytykuje TSUE ws. 'polskich obozów'
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira żąda jawnych kosztów ochrony willi Kaczyńskiego
Koalicja Obywatelska
Aleksandra Gajewska zapowiada objazd i projekt Polska Młodych
Bogdan Zdrojewski
Bogdan Zdrojewski: Rekomenduje zmianę Uniwersytetu w Politechnikę
Leszek Czarnobaj
Leszek Czarnobaj krytycznie o centralizacji i rozdawaniu funduszy
Koalicja Obywatelska
Borys Budka: Inauguracja 'Kierunek przyszłość' i apel o dialog
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Prezesie, wysłuchałem z uwagą Pana wystąpienia, także przeglądałem informacje o działalności za ubiegły rok, dość obszerno, ale najpierw chcę od sytuacji, która mnie bardzo zbulwersowała. Otóż w ramach wyboru Prezesa IPN-u Sejm wskazał i wybrał Pana Karola Nawrockiego. Trzy dni później w sytuacji, kiedy nie jest procedura jeszcze zakończona, mianuje go Pan swoim wiceprezesem. Ale to nie jest jeszcze sytuacja, w której Pan narusza prawo. Otóż naruszył Pan prawo wtedy, kiedy wiedzą, że on nadal pozostanie na funkcji dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Mianował go Pan na swojego wiceprezesa. Otóż przekroczył Pan pracę. Bo to nie jest tak, że co nie jest zabronione, to jest dla Pana dozwolone. Jest Pan szefem instytucji. A artykuł 7 Konstytucji mówi, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Nie może być zgodnie z prawem dyrektor Nawrocki, który spełnia i wiceprezes jednocześnie w jednej osobie. Mówił Pan, że jest na urlopie w Muzeum II Wojny. Ale przecież pobiera pieniądze za swoje funkcje. To jest kuriozalna sytuacja. Ja się z taką sytuacją nie spotkałem jeszcze w swoim publicznym życiu. A już funkcjonuje w parlamencie od dłuższego czasu. I nie da się tego obronić Panie Dyrektorze. Popełnił Pan błąd. A teraz jeżeli chodzi o sprawozdanie. Ja to sprawozdanie oczywiście przeglądnąłem. We fragmentach bardzo dokładnie. Jestem zwolennikiem także na podstawie tego sprawozdania, ale także tej sytuacji, które były w IPN-ie i które wskazują, że znaczna część pracowników, w zasadzie to jest instytucja, która ma przechół w jedną stronę. W prawo albo bardzo w prawo. I sprawa Pana Greniucha tylko na to wskazuje dodatkowo. Ale nie tylko to. W kwestiach delikatnych można powiedzieć. Ta ocena oczywiście ocena roli nie tylko obywatele polskich, ale także Polaków w czasie wojny. Nie może być tylko oceną hura patriotyczną przez instytucje, które ma charakter naukowy. Publicyści mogą to robić. Ale przecież Instytut bada. Jeżeli chodzi o dzieje Żydów w okresie okupacji hitlerowskiej. To z tego co przeczytałem, Instytut zajmuje się tylko polemiką z tymi, którzy mówią, że Polacy, że byli także tacy Polacy, które tych Żydów wydawali. Ja się nie pytam Pana czy byli. Bo wiem, że byli. I PN zajmuje się tylko polemiką z tymi, którzy na ten temat cokolwiek piszą. A jakie są tytuły centralnych projektów badawczych i tych publikacji, które Pan wymienia? Centralny projekt badawczy stosunki polsko-żydowskie w latach 1868. Czyli projekt badawczy, który potem został nazwany Dzieje Żydów w Polsce i relacje polsko-żydowskie w latach 14 1989. Są następujące publikacje i badania, które były czy są publikowane. Indeks Polaków zamordowanych i rewytrzynowanych za pomoc Żydów. Stan badań nad pomocą Żydom. Doktora Piątkowskiego. Relacje o pomocy udzielania Żydom przez Polaków w latach 39-45. Dekstryk warszawski. Pana doktora. Namysłu. Represy za pomoc Żydom na okupowanych działach polskich w czasie II wojny światowej. Są badania nad raportem otwarcia. Ostatnie badań nad pomocą Żydom w czasie II wojny światowej. Który obejmuje przede wszystkim województwa wschodnie. No i recenzja książki. Książki dalej jest noc. Losy Żydów wybranych w powiatach okupowanej Polski. Engelkind i Grabowskiego. Napisał to Tomasz Domański. Wydany został, wydawałoby się, w jakimś niewielkim biuletynie Instytutu Pamięci Narodowej pod tytułem Korekta Obrazy. Ja to czytałem, przeglądałem. To jest książka. Cała książka, kilkusetstronicowa. I w tym kierunku są badania. Taki jest przechyl. To znaczy nie było sytuacji innych, które powinny zostać przebadane i wskazane, kto kiedy współpracował z Niemcami, kto tych do Żydów wydawał, kto mordował w tych jamach, którzy się chowali. Przecież to są jednostronne badania. Przecież w okresie okupacji później powstało pojęcie szmalcownictwa. Szmalcownictwa. Czyli zarabiania tych biednych, ukrywających się Żydach. I w rezultacie także wydawania Niemców. Cały przemysł był tego typu. Jeżeli przeczytamy wspomnienia Żydów wydawanych w Stanach Zjednoczonych, w Izraelu, to o tym możemy się przekonać. Ja także rozmawiałem z takimi, którzy... Z takim Żydem ukrywającym się, który o tym mówi. Ja nie mówię tego, żeby się biczować, ale Pański Instytut jest instytutem naukowym. Nie jest instytutem propagandowym, który ma za zadanie tylko polemizowania z tymi, którzy mówią, że były także takie sytuacje. Tak, były także takie sytuacje. O tym doskonale wiemy. Więc do czego chcę przejść? Do tego, że ten Instytut pod Pańskim Kierownictwem nie jest w stanie prowadzić innych badań. Nie jest w stanie prowadzić badań obiektywnie. Ta korekta obrazu, czyli ocena i krytyka tej książki Dalej jest noc wskazuje na błędy faktograficzne. I wyciąga w daleko idące wnioski, że to cała publikacja jest do niczego. Temu służy ta korekta obrazu. Tak, ona nie tylko robi korektę obrazu, ale ona po prostu tworzy sytuację ślepą na jedno oko. Bo jeżeli naukowiec tylko widzi część, to znaczy, że nie widzi i nie widzi całości. To znaczy, że jest ślepy na jedno oko. A sytuacja w czasie okupacji hitlerowskiej była straszną sytuacją. Była straszną częścią naszej historii. I ci, którzy ratowali Żydów, także na tle tych, którzy współpracowali z Niemcami, albo pobudek bardzo niski, finansowy, wydawali tych ludzi. Pokazuje w innym świetle tych, którzy ratowali. Dlatego uważam, że pion badawczy i potem publikacje, które są zresztą też różne, są ciekawe, dobre, ale są także przyczynkarskie. Powoduje, że powtarzam swoją opinię. IPN powinny mieć pieniądze na badania, ale badania zlecać na zewnątrz. I zajmować się ewentualnie publikacją tych bad. I inaczej będzie tak, jak przedstawiłem. Będziemy musieli się tłumaczyć w skali międzynarodowej. A przecież była taka sytuacja, o której pan pamięta. Za pana zgodą wprowadzono ustawę dotyczącą karania za tego typu publikacje, gdzie napisze się Polacy, Polacy także nieraz były takie sytuacje, i maczali ręce w tej sytuacji wydawania Żydów i tak dalej. Przecież też były donosy na gestapo, nie tylko w tej kwestii. Znam sytuację, w której podziemie przechwyciło przez pocztę, na poczcie donosy do gestapo i one się zachowały. Wstrząsająca lektura. Wstrząsająca, ale co to oznacza? To znaczy, że nie było Polaków walczących z okupacją, tylko donoszących? Nie. Jeżeli pokazujemy całą złożoność i panoramę różnych zachowań ludzkich, którzy byli ratujący Żydów, byli donoszący, znaczna część po prostu bała się i stała odwrócona plecami, bo się bała. To to jest ta panorama prawdziwa. Panie Prezesie, ja po raz kolejny o tym mówię. Ale uważam, w związku z tym, że się nic nie zmienia, że IPN, że badania na bazie źródeł w IPN powinni prowadzić historycy z zewnątrz. I ostatnia kwestia dotycząca czasów w zasadzie współczesnych dla mnie. Czytam wiele prac na ten temat, opartych tylko na źródłach IPN-owskich, czyli na materiałach służb bezpieczeństwa. Jeżeli historyk, piszący pracy nie próbuje tych materiałów zweryfikować poprzez rozmowy i relacje osób, które mogą to zweryfikować, to są to prace bardzo kulane. Dziękuję.