Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Stanisław Gawłowski apeluje o cmentarz dla zwierząt w Koszalinie

Stanisław Gawłowski apeluje o cmentarz dla zwierząt w Koszalinie

Stanisław Gawłowski apeluje do prezydenta Koszalina o utworzenie cmentarza dla zwierząt. Twierdzi, że brak takiego miejsca zmusza mieszkańców do wywożenia zmarłych pupili i że istnieje realna potrzeba społeczna.

Najważniejsze ustalenia


Stanisław Gawłowski zwrócił uwagę, że w Koszalinie nie ma cmentarza dla zwierząt, a mieszkańcy wielokrotnie zgłaszali potrzebę godnego pochówku swoich pupili. Wspomniał, że próby zgłoszenia takiego projektu do budżetu obywatelskiego zostały odrzucone przez urząd jako nienależące do zadań miasta.

Historia prób i odrzuceń


W materiale przypomniano, że w 2019 roku przedsiębiorca ze Szczecina występował do urzędu z pytaniem o działkę pod cmentarz dla zwierząt, lecz 24 kwietnia 2019 prezydent odpisał, że nie ma takiego miejsca. Również wnioski mieszkańców do budżetu obywatelskiego spotkały się z odpowiedzią, że usługa ta powinna być realizowana przez przedsiębiorcę.

Możliwe lokalizacje i działania miasta


Gawłowski wskazał nieruchomości przy wjeździe do schroniska dla zwierząt, pod liniami energetycznymi, jako tereny nieprzeznaczone na inne cele, które mogłyby pełnić funkcję cmentarza. Zasygnalizował konieczność zmiany planu zagospodarowania, ogłoszenia przetargu na operatora lub wskazania PGK do realizacji przedsięwzięcia.

Koszty, prawo i motywacja mieszkańców


Wypowiedź odnosi się też do obowiązującego prawa, które zabrania zakopywania zwierząt w lesie czy ogródkach i w praktyce zmusza do utylizacji. Wskazano koszty utylizacji rzędu 200-300 zł oraz szacunkowy koszt pochówku od około 100 zł w zależności od wielkości. Gawłowski podkreślił osobiste i społeczne znaczenie możliwości godnego pożegnania zwierząt oraz powołał się na interpelacje składane wcześniej przez radnych, w tym Panią Radną Bogumieją Ciece, byłego radnego Sergiusza Karżanowskiego i przewodniczącą Komisji Spraw Społecznych Panią Dorotę Hałat. Podkreślił, że potrzebna jest przede wszystkim dobra wola ratusza.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Aby apelować do prezydenta miasta w sprawie konieczności utworzenia cmentarza dla zwierząt. Coraz więcej osób, mieszkańców Koszalina zgłasza taką potrzebę. Ja wielokrotnie odbierałam telefony z zapytaniem, co zrobić, gdy umarł właśnie pupil, no członek rodziny po prostu. I w naszym mieście nie ma takiego miejsca. Wiele osób jeździ do Słupska, zawozi swoje zwierzątka, które po prostu umarły, do Słupska, do właśnie na cmentarz, który powstał tam niedawno, prowadzony jest przez PGK. I z tego względu widać tę potrzebę coraz bardziej. Okazuje się, że parę osób, mieszkańców Koszalina, chciało złożyć taki wniosek do budżetu obywatelskiego. W ramach budżetu właśnie stworzyć takie miejsce, gdzie można by swojego pupila pochować. Ale otrzymali z miasta odpowiedź, że nie jest to zadanie własne miasta i nie kwalifikuje się do budżetu obywatelskiego. Wskazano również w takich pismach z Urzędu Miasta, że musiał to by być przedsiębiorca, który po prostu chciałby prowadzić taki cmentarz dla zwierząt w naszym mieście. Podzwoniłam troszeczkę po okolicznych takich cmentarzach. Okazało się, że w Szczecinie jest przedsiębiorca, który otworzył właśnie w Szczecinie takie miejsce, otwiera kolejne w Świnałyściu i w 2019 roku wystosował pismo do naszego urzędu z zapytaniem, czy jest takie miejsce, które mógłby kupić lub dzierżawić, aby utworzyć taki cmentarz. Niestety otrzymał odmowę, prezydent stwierdził, że nie ma takiego miejsca i nie ma możliwości, aby takie miejsce się znalazło. Dlatego apelujemy do pana prezydenta, bo wiemy, że chęci są tutaj najważniejsze i można by utworzyć takie miejsce. W Polsce już istnieje 18 takich cmentarzy. W Europie już od 1890 roku powstawały pierwsze. Na świecie najwięcej jest w Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych. Naprawdę czujemy taką potrzebę. Mieszkańcy Koszalina czują taką potrzebę. Zwierzaki to są członkowie rodzin, to są przyjaciele najwierniejsi i bardzo często chcemy móc godnie pożegnać tych naszych przyjaciół. Niestety obecnie prawo zabrania zakopywania zwierząt gdzieś w lesie czy w ogródkach muszą być po prostu poddane utylizacji jak śmieci, powiedzmy sobie szczerze. I na to się nie godzimy i apelujemy do pana prezydenta, aby można było stworzyć takie miejsce. Dziękuję bardzo. Znaleźliśmy się w swoistej kwadraturze koła, bo z jednej strony grupa mieszkańców wystąpiła do ratusza z wnioskiem, że chciałaby realizować tego typu obiekt, znaleźć tego typu miejsce i sfinansować to z budżetu obywatelskiego. Prezydent odpisał nie można, bo to nie jest zadanie własne. To powinien robić przedsiębiorca. Z drugiej strony przedsiębiorca występuje do prezydenta w 2019 roku i prezydent odpisuje, że nie ma tego typu, dokładnie 24 kwietnia 2019 roku, pismo mam przed sobą, że nie ma tego typu miejsca na terenie Koszalina i że nie ma takiej działki. Ustawie o samorządzie gminnym jest wyraźnie zapis, że samorządy są od zaspokajania zbiorowych potrzeb wspólnot lokalnych. Zbiorową potrzebą wspólnoty lokalnej poza wszelką wątpliwością jest godne i dobre pożegnanie często członka rodziny, bo przecież wszyscy ci, którzy posiadali jakiekolwiek zwierzęta w swoim własnym domu, tak właśnie je traktują. Psa, kota, wszystko jedno. Naprawdę traktują jak członka rodziny i chcą w sposób właściwy, godny tego typu pochówek zrealizować. Miasto, na terenie miasta znajdują się takie nieruchomości, które nie mogą, nie będą przeznaczone na inne cele niż łąka, pole uprawne, a mogą być również przeznaczone na cele związane z cmentarzem dla zwierząt. Jedno z takich nieruchomości, którą Adhok chce wskazać, to nieruchomości, które się znajdują przy wjeździe do schroniska dla zwierząt. Po jednej i po drugiej stronie, pod liniami energetycznymi znajdują się wiele hektarów, które nie będą mogły być wykorzystane na żadne inne cele, tylko albo pole uprawne, albo miejsce, które może być przeznaczone jako miejsce, w którym urządzone jest pokówek. Do tego jest potrzebna aktywność ratusza, czyli zmiana w planie zagospodarowania przestrzennego, ogłoszenie przetargu na poszukiwanie przedsiębiorcy, bądź wskazanie PGK, tak jak jest to w pobliskim Słupsku, do realizacji tego typu przedsięwzięć. Ja się przyłączam do tych apeli, do tych próżb. Panie Prezydencie, naprawdę warto wsłuchiwać się w głosy mieszkańców. To jest ważna rzecz, żeby mieszkańcy mogli w sposób godny pożegnać swoich pupijów, pożegnać tak naprawdę członków rodzin. Powtórzę, ci, którzy mają zwierzęta w swoim własnym domu, takie właśnie traktują. Dobra wola tylko wystarczy. Niepotrzebne są żadne pieniądze, dobra wola do rozwiązania tego problemu. I o tą dobrą wolę prosimy. Szanowni Państwo, my oczywiście z Panią Radną Bogumieją Ciece nie jesteśmy jedynymi radnymi, które apelują do Pana Prezydenta o tą dobrą wolę. Interpelacje w tej sprawie składali już nasz były kolega, znaczy były radny nasz kolega, Pan Sergiusz Karżanowski. Interpelacje składała przewodnicząca Komisji Spraw Społecznych, Pani Dorota Hałat. My jak najbardziej te interpelacje popieramy. I ja może powiem taki osobisty wątek. Ja w tym roku pożegnałam swojego pupila, który żył z nami, mieszkał z nami prawie 16 lat. Niestety odszedł, zostawiliśmy go u weterynarza i ja do tej pory udaję, że nie wiem co się dalej z nim stało. Cierpienie z powodu takiej straty jest olbrzymie. I dlatego myślę, że miejsce, w którym mogłabym go godnie pochować, przyniosłoby ulgę i przyniosłoby jakieś pocieszenie. I proszę Państwa, nie traktujemy tego w sposób, że to będzie obowiązkowy pochówek zwierząt, ale będzie to jakaś możliwość, będzie wybór dla właścicieli zwierząt, bo zdajemy sobie również sprawę z tego, że nie każdy w ten sposób będzie chciał postąpić. Ale dajmy mieszkańcom wybór. Ja może jeszcze dodam, jak to wygląda obecnie. Obecnie takiego pupila zostawia się u lekarza weterynarii, gdzie koszty są dosyć spore za taką właśnie utylizację lub oddaje się bezpośrednio do karlina do utylizacji. Są to koszty rzędu 200-300 zł. Z tego co się zorientowałam, taki pochówek kosztowałby nawet od 100 zł, w zależności od wielkości zwierzaka. I naprawdę jest to godne pożegnanie i właśnie ta możliwość jest bardzo ważna. Wiele osób po cichu gdzieś tam zakopuje teraz w ogródkach, w lasach. Ostatnio moi znajomi natchnęli się na wygrzebanego Jorka, na Górze Chełmskiej, bo gdzieś jakiś zwierzak pewnie to uczynił, więc jest to takie przykre i naprawdę wpytające za serce. I ta możliwość jest bardzo ważna, abyśmy mogli godnie swoich pupili chować. Dziękuję bardzo. Powstanie takiego oszpentarza, jaki koszt? To już przedsiębiorcy. Ja to powiedziałem. Jeżeli rzeczywiście mamy pismo i przedsiębiorcy i odpowiedź prezydenta, jeżeli przedsiębiorcy zewnętrzni są gotowi, zewnętrzni to mogą być miejsce, ale też spoza koszaliną, są gotowi zrealizować, to tak na dobrą sprawę podatnika to w ogóle nie będzie obciążać. Nie ma żadnych kosztów z tym związanych. Wystarczy tylko i wyłącznie zorganizować zmiany w zapisie w planie zagospodarowania przestrzennego i wskazać działkę więcej. Miasto może mieć przychód z tej działki, bo przedsiębiorca zapłaci podatek i jakiś koszt związany z dzierżawą terenu pod lokalizację tego typu przedsięwzięcia, co oznacza, że miasto tylko zarobi w takim wymiarze kosztowym. Nie ma wydatków. Powiedziałem o tej dobrej woli. Naprawdę dla tej sprawy tylko tyle, albo aż tyle, bo okazuje się, że tego brakuje. Ale jako Panie Radny, chyba możecie wystąpić o taką zmianę prawo zagospodarowania, skoro samorząd sam z siebie... Ja jeżeli mogę, to jako człowiek, który 20 lat przepracował w samorządzie, to odpowiem od razu. Inicjatywę uchwałodawczą w sprawach dotyczących zagospodarowania przestrzennego, planów miejscowych posiada prezydent. Wójt, burmistrz, prezydent. Ona musi być... Bo to jest dość skomplikowany proces. To jest w ogóle rozpoczęcie całej procedury. Wymaga najpierw uchwały związanej z przystąpieniem do sporządzania planu miejscowego. Potem urząd miasta, właściwie w przypadku Koszalina, prowadzi procedurę. Ona trwa około roku w takim optymalnym czasie. Zbiera informacje, mówi co tam chce osiągnąć, musi uzgodnić ze wszystkimi świętymi od administracji wodnej, rdosiów, wojewodów, sanepidów, wszystkich, kogo trzeba. I kończy się to dopiero uchwałą o podjęciu zmian w planie zagospodarowania przestrzennego. Panie radne mogą wystąpić z uchwałą intencyjną, proszącą prezydenta o to, żeby chciał podjąć... Może warto. To jest dobry pomysł, może warto. Ale też mamy to w zamiarze, także rzeczywiście... Rozmawialiśmy z paniami radnymi, wcześniej panie radnymi powiedziały, że jeżeli prośby nie pomogą, to tego typu projekt uchwały złożą. Proszącą prezydenta formalnie, no ale... Ale gdzieś mamy nadzieję, że pan prezydent rzeczywiście przystanie na ten pomysł i będzie go realizował. Ja mam przed sobą to pismo, akurat to pani radna do tych pism dotarła, pismo przedsiębiorcy, który prosi o to i odpowiedź ratusza, który wituje nie ma i nie będzie. Kropka, no tak się spraw nie załatwia, no po prostu. No tu jesteśmy troszeczkę, szczerze mówiąc, przepraszam, tak się wetnę, ale jesteśmy lekko zakręceni, dlatego że przedsiębiorca prosił o udostępnienie terenu i spotyka się z odmową, natomiast mieszkańcy, którzy chcą z budżetu obywatelskiego taki projekt zrealizować, otrzymują odpowiedź, że o to mogą aplikować przedsiębiorcy. To pytanie państwu pozostawiam. No rozwiązanie jest na pewno, tylko trzeba chcieć po nie sięgnąć. Jeszcze jakieś pytania? Dziękujemy bardzo. Miłego dnia państwu życzymy.