Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Maciej Konieczny: 'Wyższe płace, nie pałace' — krytyka wydatków

Maciej Konieczny: 'Wyższe płace, nie pałace' — krytyka wydatków

Maciej Konieczny skrytykował plany budowy pałacu w Warszawie, wskazując, że koszty poniosą zwykli pracownicy i pracownice. Opowiedział się za priorytetem podwyżek płac dla sektora publicznego zamiast wydatków na reprezentacyjny obiekt.

Najważniejsze tezy


Maciej Konieczny zarzucił władzom, że decydują się na "kosztowny pomnik", którego finansowanie obciąży obywateli zamiast przeznaczyć środki na podwyżki dla pracowników budżetówki.

Kogo dotkną koszty


W wystąpieniu wskazał konkretne przykłady - pielęgniarkę z Tychów i pracownicę sądów w Chorzowie - jako osoby, które zapłacą za pałac, a także wymienił pracowników ZUS i skarbówki.

Kwoty i priorytety budżetowe


Wypowiedź podkreślała skalę wydatków: 2,5 miliarda na pałac kontra brak środków na podwyżki dla budżetówki oraz wysokie wynagrodzenia dla zarządu spółki budującej obiekt (po 30 tysięcy złotych), przy zerowych podwyżkach dla urzędników.

Stanowisko partii Razem


Maciej Konieczny zaznaczył, że partia Razem nie ma wątpliwości co do priorytetów - ważniejsze są wyższe płace dla pracowników publicznych niż inwestycja w reprezentacyjny pałac. Wypowiedź kończy się hasłem "Wyższe płace, nie pałace."

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, władze Prawa i Sprawiedliwości, przewidując, skąd inąc słusznie, że ich władze już się kończy, postanowiły sobie postawić kosztowny pomnik, ale niestety tak to bywa z pomnikami władzy, że płacą za nie zwykli ludzie. I tak będzie i tym razem. Za ten pałac w Warszawie zapłaci pielęgniarka z Tychów, za ten pałac w Warszawie zapłaci pracownica sądów w Chorzowie. 2,5 miliarda na pałac, zero na podwyżki dla budżetówki. Po 30 tysięcy złotych pensji dla zarządu spółki budujących pałac i zero złotych na podwyżki dla pracowników sądów, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, skarbówki, czyli osób, których budżety domowe bardzo ucierpiały podczas pandemii. Czy takie są priorytety rządzącej prawicy? Bo partia Razem nie ma wątpliwości, co jest ważniejsze. Wyższe płace, nie pałace. Dziękuję serdecznie. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.