Marcin Bosacki prostuje przebieg debaty i odpowiada na zarzuty
Marcin Bosacki sprostował słowa przedmówcy i odniósł się do zarzutów dotyczących procedury przerwy. Stwierdził, że nie było obietnicy uprawniającej do „ciskania długopisami”, przypomniał wcześniejsze ustalenia i zakończył polemikę.
Marcin Bosacki podkreślił, że chce sprostować bardzo emocjonalne słowa przedmówcy i prosił o powściągliwość w zachowaniu podczas obrad. Zwrócił uwagę na swoją obecność na tym samym kondencie seniorów i obecność Pana Marszałka oraz Pana Senatora Martynowskiego.
Bosacki przypomniał, że wcześniej miała miejsce podobna sytuacja związana z wyborem na wysokie stanowisko państwowe, wówczas kandydata przegłosowanego w Sejmie na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Zaznaczył, że w tamtym przypadku proszono o przerwę na spotkanie z premierem i że w tej sprawie jego strona zgodziła się na przerwę.
Marcin Bosacki wskazał, że większość pytań do Szanownego Pana Dyrektora pochodziła z drugiej strony sali, a długość odpowiedzi nie zależy od nich. Podkreślił, że nie było żadnej obietnicy uprawniającej do „ciskania długopisami w pulpity” przez Pana Marszałka, tylko obietnica rozpoczęcia działań tego dnia.
Bosacki zakończył wystąpienie słowami dziękuję i zapowiedział przerwanie polemiki, prosząc jednocześnie o niepokrzykiwanie podczas obrad. Jego wypowiedź miała charakter sprostowujący i porządkujący przebieg debaty.
Sprostowanie wypowiedzi
Marcin Bosacki podkreślił, że chce sprostować bardzo emocjonalne słowa przedmówcy i prosił o powściągliwość w zachowaniu podczas obrad. Zwrócił uwagę na swoją obecność na tym samym kondencie seniorów i obecność Pana Marszałka oraz Pana Senatora Martynowskiego.
Spór o przerwę i porównanie z poprzedniego dnia
Bosacki przypomniał, że wcześniej miała miejsce podobna sytuacja związana z wyborem na wysokie stanowisko państwowe, wówczas kandydata przegłosowanego w Sejmie na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Zaznaczył, że w tamtym przypadku proszono o przerwę na spotkanie z premierem i że w tej sprawie jego strona zgodziła się na przerwę.
Przebieg pytań i odpowiedzi
Marcin Bosacki wskazał, że większość pytań do Szanownego Pana Dyrektora pochodziła z drugiej strony sali, a długość odpowiedzi nie zależy od nich. Podkreślił, że nie było żadnej obietnicy uprawniającej do „ciskania długopisami w pulpity” przez Pana Marszałka, tylko obietnica rozpoczęcia działań tego dnia.
Zakończenie polemiki
Bosacki zakończył wystąpienie słowami dziękuję i zapowiedział przerwanie polemiki, prosząc jednocześnie o niepokrzykiwanie podczas obrad. Jego wypowiedź miała charakter sprostowujący i porządkujący przebieg debaty.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marcin Bosacki ostrzega przed Pegasusem i inwigilacją
Marcin Bosacki ostro o CBA: 'prywatna służba PiS'
Marcin Bosacki: Nie nad personem, lecz o zasadach
Marcin Bosacki o kandydaturze doktora Nawrockiego na prezesa
Marcin Bosacki: Polacy wskazali drogę - uczciwe państwo i silna Polska
Marcin Bosacki krytykuje rząd za chaos wokół źródeł ciepła
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Władysław Komarnicki
Władysław Komarnicki krytykuje nowelizację Agencji Badań Medycznych
Aleksander Miszalski
Aleksander Miszalski alarmuje: elektryczne auta kosztem 1246 ha lasu
Ewa Matecka
Ewa Matecka krytykuje Rzecznika Praw Dziecka za brak kompetencji
Ryszard Wilczyński
Ryszard Wilczyński o niskim finansowaniu ochrony zabytków
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira o wzroście cen i domowym dzienniczku wydatków
Dariusz Kurzawa
Dariusz Kurzawa pyta o środki na turystykę i przejęcie linii 231
Transkrypcja
Zgłosił się w sprawie formalnej. Ja bym nie wiem w jakiej sprawie się zgłosił. Proszę bardzo. Bardzo dziękuję Panie Marszałku. Proszę nie pokrzykliwać, dobrze? Chciałem sprostować bardzo emocjonalne słowa mojego przedmówcy. Nie było, byłem na tym samym kondencie seniorów, na których zresztą Pan Marszałek również był i Pan Senator Martynowski. Nie było żadnej obietnicy uprawniającej do ciskania długopisami w pulpity przez Pana Marszałka Pęka, tylko była obietnica, że dzisiaj zaczniemy to robić. Robimy to dwie godziny. Większość, większość z pytań zadanych Szanownemu Panu Dyrektorowi była z tamtej strony sali. Długość odpowiedzi jako żywo nie zależy od nas. I przypominam Szanownym Państwu, senatorom z PiSu, że wczoraj mieliśmy do czynienia z dokładnie taką samą sytuacją. Również wyborem na wysokie stanowisko państwowe, w tamtym wypadku Rzecznika Praw Obywatelskich, kandydata już przegłosowanego w Sejmie. I wówczas Państwo prosiliście o przerwę, by się spotkać z Panem Premierem Morawieckim. Myśmy absolutnie, co co innego, co co innego. Dokładnie się na to zgodziliśmy. Dziękuję bardzo. Przerywam tą polemikę.