Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marek Pęk o oporze wobec IPN i apelu do senatorów

Marek Pęk o oporze wobec IPN i apelu do senatorów

Marek Pęk w wystąpieniu w Senacie krytykował opór wobec Instytutu Pamięci Narodowej i apelował do senatorów większości o poparcie kandydatury przedstawionej w debacie. Twierdził, że sprzeciw części opozycji ma charakter historycznego "ducha grubej kreski" i służy politycznej torpedzie wobec wyborów senackich.

Duch grubej kreski i przeszłość


Marek Pęk podkreślał, że opór wobec lustracji i dekomunizacji jest znany od 1989 roku. Wspominał zaangażowanie swojego ojca w proces tworzenia Instytutu Pamięci Narodowej i wskazywał na obecność w debacie polityków, których działalność ma korzenie w poprzednim systemie — wymienił Miler, Cimoszewicz oraz odniósł się do uwag senatora Klicha.

Zarzuty proceduralne wobec Senatu


W przemówieniu zarzucił przerwanie obrad sprzeczne z ustaleniami Konwentu Seniorów i organizowanie klubów parlamentarnych, by zyskać czas i zablokować wybór. Ocenił, że takie działania paraliżują instytucję senatu i mają na celu torpedowanie personalnych wyborów zgłoszonych przez Sejm.

Poparcie dla kandydata i apel do senatorów


Ocenił kandydata przedstawionego w debacie jako świetnie przygotowanego historyka, młodego i nieuwikłanego w tamte zależności, i zapowiedział pełne poparcie Klubu Prawa i Sprawiedliwości. Zaapelował do senatorów większości o odwagę cywilną i głosowanie zgodnie z sumieniem, zwracając uwagę, że głosy jednej partii nie wystarczą do dokonania wyboru.

Rola IPN i znaczenie dla pamięci historycznej


Marek Pęk bronił roli IPN w przywracaniu prawdy o najnowszej historii - wspominał kwestie związane z żołnierzami wyklętymi, skomplikowanymi życiorysami i wcześniej wypchniętymi z debaty historycznej problemami. Ostrzegł też, że część opozycji dąży do likwidacji instytucji, używając w przemówieniu sformułowania "Instytutu Parku Miłości Narodowej" jako obrazu destrukcyjnych zamiarów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoki Senacie, przyskuję się tej debacie od wczoraj i mam takie dwa spostrzeżenia, że z jednej strony nad tą debatą unosi się taki duch, który znamy w Polsce od 1989 roku. To jest de facto duch grubej kreski sprzeciwu wobec lustracji, dekomunizacji, wielkiego sprzeciwu wobec samego powstania takiej instytucji jak Instytut Pamięci Narodowej. Znam bardzo dobrze te czasy, bo tak się akurat składa, że zarówno w legislacyjny proces lustracji jak i powstawania Instytutu Pamięci Narodowej był zaangażowany bardzo mocno mój ojciec, senator Bogdan Pęk, był wiceprzewodniczącym Sejmowej Komisji ds. Instytutu Pamięci Narodowej. I pamiętam bardzo dobrze, dorastałem wtedy i pamiętam bardzo dobrze, jak niesłychany opór od samego początku budziło powstanie tej instytucji. Więc można powiedzieć, nikt il nowy, nic nowego. To dziwi, że ten opór jest w środowisku Platformy Obywatelskiej nadal taki silny, a powiedziałbym nawet coraz silniejszy. Ale z drugiej strony nie dziwi, bo wystarczy popatrzeć chociażby na elitę waszych posłów do Parlamentu Europejskiego, gdzie czołówka to byli prominentni działacze Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Miler, Cimoszewicz i tak dalej, i tak dalej. Panie senatorze Klich, boli Pana, Panie senatorze Klich, boli Pana prawda. Panie senatorze, proszę na momencik, przepraszam. Panie senatorze, bardzo proszę, nie przerywę. Proszę, Panie senatorze, proszę o spokój. A zatem to jest właśnie ten sam duch, mimo tej całej martylologii fałszywej, o której mówi Pan senator Klich. Sprzeciwiacie się IPN-owi, boli was, jest dla was solą w oku i ten drugi duch, który się unosi nad tą dyskusją, ten już bardziej bieżący. No jesteście od samego początku tej kadencji izbą walczącą z rządem, z demokratycznym Sejmem i zrobicie wszystko, żeby do tego wyboru w Senacie nie doszło. Bo takie jest wasze polityczne zadanie, ażeby torpedować wszystko, co wychodzi z Sejmu i próbować obalać wszystkie personalne wybory, jakie z Sejmu do Senatu przychodzą. Wasze stanowisko jest jasno określone, już zostało publicznie ogłoszone, że Platforma Obywatelska będzie głosowała przeciwko tej kandydaturze. Ale jest to po raz kolejny jakiś test dla większości senackiej, a de facto opozycji wobec rządu na to, czy jesteście tylko jako całość opozycją totalną, czy jednak pośród was jest przynajmniej tych kilku senatorów, którzy mogą się w konkretnych sprawach wykazać jakąś odwagą cywilną, jakąś samodzielnością polityczną i mogą zagłosować zgodnie ze własnym sumieniem i z własnym przekonaniem. I oczywiście ja na to liczę, bo wiadomo, że głosy Prawa i Sprawiedliwości do dokonania tego wyboru nie wystarczą. Więc o to tak naprawdę idzie gra. Dlatego wczoraj niezgodnie, po raz kolejny to podkreślę tu z tej mównicy, bo jest to według mnie skandal, niezgodnie z ustaleniami, jakby nie było organu Senatu, jakim jest Konwent Senioru, gdzie ustalone było, że ta debata będzie się toczyć jutro do końca, do skutku. Przerwaliście te obrady, ażeby odbyć klub parlamentarny, ażeby zyskać na czasie i przez kolejne kilkanaście godzin zrobić wszystko, żeby złamać tych, którzy cały czas jednak chcą podjąć wybór konstruktywny. To jest bardzo ważny wybór. To jest bardzo ważny organ. I niedopuszczalna jest taka sytuacja, że mamy tutaj po raz kolejny klincz i że Senat tak naprawdę paraliżuje kolejną instytucję państwową. Jest dla wszystkich oczywiste, że gdybyście, nie daj Boże, odzyskali władzę, pierwsze co zrobicie, to z wielkim zapałem przystąpicie do likwidacji Instytutu Parku Miłości Narodowej. I to Polacy powinni tutaj z tej mównicy usłyszeć. Macie tutaj po prostu zadanie destrukcyjne i niszczycielskie. Od samego początku działalność IPN-u jest wyłomem wobec tej reglamentowanej wizji demokracji w Polsce, historii najnowszej, gdzie zadekretowano, kto jest bohaterem, kto był ikoną, zadekretowano, o kim nie wolno mówić. Tak was boli ten temat, żołnierzy wyklętych. Temat tak przez komunistyczną historiografię zakłamany. Tylu wartościowych ludzi, tyle skomplikowanych procesów, tyle skomplikowanych życiorysów, zjawisk historycznych. Nie można było w ogóle o tym mówić. Byli wypchnięci w ogóle poza nawias normalnej pracy historycznej. I wiele, wiele jeszcze takich innych aspektów działalności IPN-u, które były niesłychanie twórcze. Które były bardzo ważne dla prawdy historycznej o naszej najnowszej historii. Bo nie było stać na tą prawdę, tego całego systemu, który się wyłonił po 1989 roku w Polsce. Kandydat, który zaprezentował się wczoraj przed Senatem, budzi nasze wielkie nadzieje. Świetnie przygotowany historyk, już bardzo doświadczony w różnych instytucjach, instytucjach, na różnych polach. Młody, nieuwikłany właśnie w całą tą historyczną, skomplikowaną zależność, jaką cechują się życiorysy ludzi, którzy wyrośli i wykształcili się w tamtym systemie. Bardzo liczę na to, że ten wybór się dokona. Będziemy Pana jako Klub Prawa i Sprawiedliwości w całości popierać. I jeszcze raz apeluję do tych senatorów spośród większości senackiej, których stać na odwagę, ażeby się nie złamali, ażeby zagłosowali tak, ażeby ten kryzys wokół IPN-u wreszcie zażegnać. Dziękuję bardzo.