Grzegorz Bierecki: broni TVN i sprostowuje zarzuty
Grzegorz Bierecki wyjaśnia spór wokół TVN, twierdząc, że zmiany właścicielskie nie oznaczają zamiaru zamknięcia stacji. Odrzuca narrację o likwidacji i podkreśla, że proponowane przepisy mają na celu uporządkowanie rynku medialnego zgodnie ze standardami Unii Europejskiej.
Bierecki przypomina, że właściciel TVN zmieniał się wielokrotnie - od grupy ITI przez Scripts Network po Discovery - i że żadna z tych zmian nie przerwała nadawania. W jego ocenie sugerowanie, że celem jest zamknięcie stacji, wprowadza opinię publiczną w błąd.
Mówi, że na razie zna jedynie doniesienia medialne i nie widział projektu ustawy, ale jeśli projekt odpowiada tym relacjom, to nie ma tu mowy o wzorcach autorytarnych, lecz o wprowadzeniu standardów europejskich. Zwraca uwagę, że podobne regulacje funkcjonują w krajach Unii Europejskiej, także w bardziej restrykcyjnej formie.
Bierecki kwestionuje przekonanie, że gwarantem wolności słowa jest zagraniczny kapitał i podkreśla, że stacja niezależnie od właściciela prezentuje opinie oparte na faktach. Dodaje też, że TVN ma wartość dla części widzów, bo 'śmieszy, tumani, przestrasza'.
Apeluje, aby nie wprowadzać ludzi na ulicę i nie eskalować emocji; podkreśla, że nikt nie planuje 'kuchennych rewolucji' w TVN-ie. Wzywa do rzetelnej debaty o przepisach porządkujących rynek medialny.
Klarowanie sytuacji wokół TVN
Bierecki przypomina, że właściciel TVN zmieniał się wielokrotnie - od grupy ITI przez Scripts Network po Discovery - i że żadna z tych zmian nie przerwała nadawania. W jego ocenie sugerowanie, że celem jest zamknięcie stacji, wprowadza opinię publiczną w błąd.
Ocena projektu ustawy
Mówi, że na razie zna jedynie doniesienia medialne i nie widział projektu ustawy, ale jeśli projekt odpowiada tym relacjom, to nie ma tu mowy o wzorcach autorytarnych, lecz o wprowadzeniu standardów europejskich. Zwraca uwagę, że podobne regulacje funkcjonują w krajach Unii Europejskiej, także w bardziej restrykcyjnej formie.
Wolność mediów a własność
Bierecki kwestionuje przekonanie, że gwarantem wolności słowa jest zagraniczny kapitał i podkreśla, że stacja niezależnie od właściciela prezentuje opinie oparte na faktach. Dodaje też, że TVN ma wartość dla części widzów, bo 'śmieszy, tumani, przestrasza'.
Apel o spokój publiczny
Apeluje, aby nie wprowadzać ludzi na ulicę i nie eskalować emocji; podkreśla, że nikt nie planuje 'kuchennych rewolucji' w TVN-ie. Wzywa do rzetelnej debaty o przepisach porządkujących rynek medialny.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Grzegorz Bierecki o innowacyjnej odpowiedzi rządu na kryzys
Grzegorz Bierecki proponuje poprawki dla KGHM i spółek holdingowych
Grzegorz Bierecki o budowie zabezpieczeń na granicy
Grzegorz Bierecki dziękuje i krytykuje politykę historyczną Gdańska
Grzegorz Bierecki o stanie wyjątkowym i rozszerzeniu rekompensat
Grzegorz Bierecki pyta o skutki uchwały i aborcję eugeniczną
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Alicja Chybicka
Alicja Chybicka broni TVN i ostrzega przed utratą pluralizmu
Wojciech Konieczny
Wojciech Konieczny pyta o strukturę łóżek covidowych w szpitalach
Jerzy Czerwiński
Jerzy Czerwiński o wykluczeniu hospicjów domowych z programu
Piotr Zgorzelski
Piotr Zgorzelski: Sejm uczcił 120. rocznicę Mikołajczyka
Krystyna Skowrońska
Krystyna Skowrońska: Ostro o fiasku programu szczepień i zaniedbaniach
Wojciech Konieczny
Wojciech Konieczny krytykuje selektywne upamiętnianie miejsc pamięci
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, ja przybiegłem tutaj na tę mównicę, aby sprostować nieporozumienie albo świadome wprowadzanie w błąd opinii publicznej co do sytuacji grupy TVN, bo na tym się ta dyskusja zaczęła koncentrować, nie na sprawozdaniu, bardzo dobrym sprawozdaniu, które przedstawiła upoważniona do tego instytucja. Wygląda na to, jakby ktoś chciał zamknięć TVN. Tutaj takie głosy padały, że TVN ma być zamknięty, bo istnieje ryzyko, że zmieni się właściciel tej stacji i nie będą to Amerykanie. Ja chciałem Państwu powiedzieć, że właściciel tej stacji się trzy razy już zmieniał. Najpierw to była grupa ITI, potem grupa Scripts Network ze Stanów Zjednoczonych, teraz Discovery. Za chwilę kolejny inny właściciel będzie. Czy te zmiany własnościowe wpłynęły na tę stację? Czy ona przestała nadawać? Nie, to nie ma wpływu na nadawanie programów przez tę stację, więc proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd, że ktoś chce zamknąć TVN. Może wielu by się to podobało, ale ja chciałbym, żeby ta stacja była, ponieważ ona śmieszy, tumani, przestrasza. I to jest niewątpliwie wartość dla widzów. Części przynajmniej widzów. Więc proszę, prosiłbym, aby to dobrze wybrzmiało, że nie mamy tutaj do czynienia z propozycją ustawy, która jeszcze jest głęboko na początku procesu legislacyjnego, która ma za zadanie uporządkować rynek medialny w taki sposób, jak on jest uporządkowany w innych krajach Europy. Państwo macie przecież świadomość, że tego typu przepisy są powszechnie stosowane, a nawet w ostrzejszej formie istnieją w krajach Unii Europejskiej. I my się w żaden sposób, przyjmując takie przepisy, które proponowane są, ja słyszę na razie tylko doniesienia medialne, nie widziałem jeszcze tego projektu ustawy, ale jeżeli ten projekt ustawy jest zgodny z doniesieniami medialnymi, to nie mamy tutaj do czynienia z jakąś Białorusią, nie mamy do czynienia z Rosją, mamy do czynienia z wprowadzeniem standardów Unii Europejskiej. Właśnie standardów Unii Europejskiej, których brakuje w tym zakresie w Polsce. Więc proszę nie wprowadzać w błąd opinii publicznej, nie wprowadzać ludzi na ulicę. Naprawdę nikt kuchennych rewolucji nie będzie likwidował w TVN-ie, a swoje opinie mogą przedstawiać w faktach, tak jak przedstawiali, niezależnie od tego, kto jest przecież właścicielem. Jeżeli Państwo boicie się, że będzie właścicielem podmiot Polski i jako senatorowie Rzeczpospolitej chcecie przekonywać opinię publiczną, że gwarantem wolności słowa w Polsce jest własność, obcy kapitał obecny w mediach, no to zdaje się, że jesteśmy bardzo daleko od rozumienia polskich interesów. Dziękuję bardzo.