Maria Koc broni rozszerzenia darmowych leków dla seniorów
Maria Koc w wystąpieniu z 5 sierpnia 2021 r. broniła rozszerzenia programu finansowania bezpłatnych leków dla seniorów od 70. roku życia i krytykowała wcześniejsze decyzje blokujące podobne inicjatywy. Zajęła stanowisko wspierające seniorów, podkreślając znaczenie waloryzacji świadczeń oraz prawa starszych osób do samodzielnego dysponowania otrzymanymi środkami.
Maria Koc podkreśliła, że propozycja rozszerzenia programu Darmowych Leków dla Seniorów ma na celu wsparcie osób starszych, jednocześnie zaznaczając, że seniorzy powinni decydować, jak wydają dodatkowe świadczenia. Wskazała, że 13. i 14. emerytura to konkretne środki trafiające bezpośrednio do nich i nie należy automatycznie przeznaczać ich na inne programy.
Mówczyni przypomniała, że istniejący program obejmuje obecnie osoby od 75. roku życia, a proponowane zmiany miałyby objąć seniorów od 70. roku. Zwróciła uwagę na rekordowe waloryzacje emerytur w ostatnich latach - ponad 40% łącznie, co dało około 300–400 zł kwotowo w latach 2016–2021 - oraz na pojawienie się 13. i 14. emerytury jako elementów wsparcia.
Maria Koc przytoczyła historię z 2014 r., gdy Stowarzyszenie Dzieci Wojny i senator zgłaszali inicjatywę darmowych leków dla osób powyżej 75. roku życia o najniższych świadczeniach. Podkreśliła, że szacowany koszt wtedy wynosił 150–200 milionów złotych, a projekt nie został wprowadzony z powodu decyzji ówczesnego premiera, który stwierdził, że nie ma na to środków.
Wystąpienie akcentowało trudną sytuację seniorów samotnych, chorych i osób z najniższymi uposażeniami oraz konieczność wsparcia tej grupy. Maria Koc zaznaczyła, że program darmowych leków nie obejmuje wszystkich specyfików, a wiele osób i tak przeznaczy dodatkowe świadczenia na leki, rehabilitację czy inne potrzeby zdrowotne.
Najważniejsze ustalenia
Maria Koc podkreśliła, że propozycja rozszerzenia programu Darmowych Leków dla Seniorów ma na celu wsparcie osób starszych, jednocześnie zaznaczając, że seniorzy powinni decydować, jak wydają dodatkowe świadczenia. Wskazała, że 13. i 14. emerytura to konkretne środki trafiające bezpośrednio do nich i nie należy automatycznie przeznaczać ich na inne programy.
Stan programów i wsparcie finansowe
Mówczyni przypomniała, że istniejący program obejmuje obecnie osoby od 75. roku życia, a proponowane zmiany miałyby objąć seniorów od 70. roku. Zwróciła uwagę na rekordowe waloryzacje emerytur w ostatnich latach - ponad 40% łącznie, co dało około 300–400 zł kwotowo w latach 2016–2021 - oraz na pojawienie się 13. i 14. emerytury jako elementów wsparcia.
Kontekst historyczny i krytyka wcześniejszych decyzji
Maria Koc przytoczyła historię z 2014 r., gdy Stowarzyszenie Dzieci Wojny i senator zgłaszali inicjatywę darmowych leków dla osób powyżej 75. roku życia o najniższych świadczeniach. Podkreśliła, że szacowany koszt wtedy wynosił 150–200 milionów złotych, a projekt nie został wprowadzony z powodu decyzji ówczesnego premiera, który stwierdził, że nie ma na to środków.
Argumenty społeczne i praktyczne konsekwencje
Wystąpienie akcentowało trudną sytuację seniorów samotnych, chorych i osób z najniższymi uposażeniami oraz konieczność wsparcia tej grupy. Maria Koc zaznaczyła, że program darmowych leków nie obejmuje wszystkich specyfików, a wiele osób i tak przeznaczy dodatkowe świadczenia na leki, rehabilitację czy inne potrzeby zdrowotne.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Maria Koc krytykuje rząd: pytania o 3 mld zł na leczenie dzieci
Maria Koc pyta o przyszłość programów dla samorządów
Maria Koc - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 26.10.2023
Maria Koc krytykuje poprzedniego Rzecznika i popiera kandydata
Maria Koc o zabójstwie dziecka w 36. tygodniu ciąży
Maria Koc: Tarcze pomogły 346 tys. firm i uratowały 6 mln miejsc pracy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Robert Mamątow
Robert Mamątow przypomina o jednomyślnym głosowaniu ustawy
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Get-back nie jest objęty przepisami
Donald Tusk
Donald Tusk: Wrócił, zostaje i wzywa do obrony demokracji
Bogdan Zdrojewski
Bogdan Zdrojewski broni rzetelnej polityki historycznej
Janusz Pęcherz
Janusz Pęcherz: Nazwa 'Akademia' to za mało - krytyka kryteriów
Marcin Bosacki
Marcin Bosacki: Wizerunek Polski wymaga dialogu, nie wojenek
Artykuły
Transkrypcja
Bardzo dziękuję. Szanowna Pani Marszałek, Szanowni Państwo, Wysoka Izbo. Inicjatywa ustawodawcza skądinąd wartościowa dotyczy rozszerzenia programu finansowania leków, tak zwanych bezpłatnych leków dla seniorów od 70. roku życia. Ten program był jednym z pierwszych, jaki rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził po wygranych wyborach w 2015 roku i dotyczy nadal seniorów od 75. roku wzwyż. Pan senator Kwiatkowski, pan senator sprawozdawca powiedział, że politycy rządzący, którzy ustami pana ministra, wiceministra zdrowia twierdzą, że jest to program, na który obecnie nie możemy sobie finansowo pozwolić, powinni posypać głowy popiołem. Ja myślę, że każdy z nas po chrześcijańsku ma powody do tego, aby posypywać głowę popiołem, ale na pewno takie powody mają też politycy Platformy Obywatelskiej. Ale Szanowni Państwo, dzisiaj trochę ta debata na temat programu Darmowych Leków dla Seniorów przerodziła się w taką debatę w ogóle o polityce senioralnej, o sytuacji seniorów. Ja pragnę przypomnieć tak pokrótce, że znając oczywiście sytuację seniorów, bo współpracuję z nimi przez całe właściwie życie, współpracowałam z seniorami, prowadziłam różne działania na ich rzecz i obecnie również widzę, jak trudna nadal jest sytuacja, zwłaszcza osób chorych, zwłaszcza osób samotnych, zwłaszcza tych, którzy mają najniższe uposażenia, a w ogóle trudna jest sytuacja tych, którzy mają niskie uposażenia, a żyją samotnie właśnie, bez wsparcia rodziny, po śmierci współmałżonka. I tutaj ta sytuacja na pewno jest bardzo, bardzo trudna i każde wsparcie jest potrzebne. Ale przypomnę też Szanowni Państwo, że przecież zarządów Prawa i Sprawiedliwości miały miejsce rekordowo duże waloryzacje świadczeń. Co nie znaczy, że te świadczenia są wystarczające. One są daleko niewystarczające, ale nadrabiamy zaległości poprzednich lat. Ta waloryzacja najniższych uposażeń, najniższych emerytur, ona wyniosła ponad 40%. Kwotowo to jest ponad 300, właściwie około 400 złotych od roku 2016 do roku 2021. Powtarzam, to nie są kwoty wystarczające, ale od czegoś zaczęliśmy. I te waloryzacje są dużo większe niż były w latach poprzednich. Pojawiła się 13, pojawiła się też 14 emerytura. Oczywiście możemy dyskutować, czy wręczać seniorów w ich decyzjach i część pieniędzy z 13 czy 14 emerytury zdjąć i na przykład opłacić program darmowych leków dla seniorów od 70 lat czy od 60 lat. Ale myślę, że seniorzy są ludźmi odpowiedzialnymi, dorosłymi. Oni doskonale wiedzą, jak zarządzać pieniędzmi, które otrzymują. I niektórych stać jest na wydatek ekstra, tak jak powiedziała pani przewodnicząca Komisji Zdrowia. A niektórzy przeznaczą te pieniądze na jakieś dodatkowe leczenie, rehabilitację czy właśnie leki. 13 czy 14 emerytura to jest konkretna kwota, która trafia do seniora i może być wydatkowana w sposób taki, jaką sobie życzy. I na to, co jest dla niego największą potrzebą. Więc myślę, że tutaj seniorzy najlepiej wiedzą. Nie wyręczajmy ich w tym, oni najlepiej wiedzą, na co te pieniądze wydać. I zgadzam się, że pewnie duża część wyda te środki na leki, bo niestety leki są drogie. A program darmowych leków też przecież nie obejmuje wszystkich specyfików medycznych. Ale szanowni państwo, zaczęłam od tego posypywania głowy popiołem. Pan senator Szwed zadał pytanie panu ministrowi, czy były jakieś programy, które dotyczyłyby właśnie takiego wsparcia, powiedzmy 75+, przed 2015 rokiem. Pan minister takiego żadnego programu nie zna. A ja, drodzy państwo, ponieważ tutaj padły zarzuty populizmu, ja myślę, że uzasadnione, ale akurat nie w stosunku do pana ministra, to pozwólcie państwo, ja przypomnę pewną historię, która w jakiś sposób dotknęła mnie osobiście, więc też chciałabym o tym powiedzieć. Jest rok 2014. Prezes Stowarzyszenia Dzieci Wojny występuje z taką prośbą o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, aby seniorzy, którzy mają powyżej 75 roku życia, więc urodzili się przed wojną, tudzież w czasie wojny i ci, którzy mają najniższe uposażenia, wtedy to było 845 zł miesięcznie, brutto, aby mogli otrzymywać darmowe leki. Sytuacja tych ludzi bardzo trudna i wniosek bardzo uzasadniony. I ten starszy pan, wtedy chyba 78-letni, apelował do rządzących, wtedy premierem był bodajże pan Donald Tusk, apelował do rządzących o to, aby taki program wprowadzić. Podjął się takie inicjatywy, wniesienia do Senatu, takie inicjatywy pan senator Jan Rulewski. Pan senator Jan Rulewski czeka o takiej wielkiej wrażliwości społecznej i w ten sposób właśnie też to uzasadniał, że on rozumie to, często rozmawia z seniorami, jak czeka o bardzo też bogatym, ale i tragicznym życiorysie, rozumiał te balączki i taką inicjatywą ustawodawczą wprowadził. Ja czytam, bo w mediach jest na ten temat bardzo dużo, internet przez wszystko pamięta i pamiętam, jak pan, czytam tu właśnie, jak pan senator Jan Rulewski na łamach mediów mówi, że uda mu się na pewno przekonać premiera Donalda Tuska do tego, aby znaleźć środki na wprowadzenie tego programu. A potrzeba było od 150 do 200 milionów złotych. Szanowni Państwo, powtórzę, od 150 do 200 milionów złotych, żeby zapewnić darmowe leki dzieciom wojny, czyli seniorom powyżej wtedy 75 roku życia, o najniższym uposażeniu, czyli tych, którzy mieli emerytury, najniższe 845 złotych, a więc 150-200 milionów złotych. I co się stało z tym programem? Szanowni Państwo, pan premier Donald Tusk, który teraz po powrocie z Brukseli twierdzi, że były gotowe programy na 500 plus i w ogóle co tam jeszcze, wtedy w 2014 roku powiedział, że nie ma na to pieniędzy. Nie ma na to pieniędzy w budżecie, program nie został wprowadzony, został obalony. Zresztą panowie, państwo, senatorowie, którzy są tu nie pierwszą kadencję, to na pewno pamiętają. Jeden z panów senatorów, których tutaj nie ma, przecież chwalił się później w mediach, że zablokował, wtedy senator Platformy Obywatelskiej, że zablokował tę inicjatywę, bo raz, że nie ma pieniędzy, a drugi raz następne grupy zaraz będą tutaj wnosiło jakieś roszczenia, będą też chciały jakiejś pomocy, a przecież państwa na to jest nie stać. To tyle o tym posypywaniu głowy popiołem. Myślę, szanowni państwo, że oczywiście można się licytować z rządem na różne propozycje pomocowe dla seniorów, dla rodzin, dla przedsiębiorców, ale też, szanowni państwo, trzeba mieć taką świadomość, że Polacy mają jednak pamięć i doskonale też wiedzą, jak było wcześniej. Nie chcę tutaj rozwijać tego wątku, bo nie chcę za bardzo też upolityczniać swojego wystąpienia, ale nawoływałabym trochę o taki rozsądek, taką pewną przyzwoitość, bo drodzy państwo, oczywiście to wsparcie dla seniorów jest jak najbardziej potrzebne i ja jestem przekonana, ja apeluję do pana ministra, aby pochylić się nad tym problemem i w jakiejś przyszłości niedalekiej, kiedy tylko sytuacja finansowa państwa pozwoli, żeby rozważyć rozszerzenie tego programu na seniorów od 70 roku życia. A może w jakiejś przyszłości, nie wiem, kilku lat rozszerzyć to na seniorów od 60 roku życia, ale wszystko musi zależeć, musi mieć pokrycie w budżecie, bo nie możemy rozsadzić budżetu różnymi roszczeniami, różnymi pomysłami, bo jednak nie po to naprawialiśmy. Rząd Prawa i Sprawiedliwości Zjednoczonej Prawicy z takim trudem naprawiał system finansów publicznych, żeby go teraz rozsadzić od środka. Bardzo dziękuję.