Bogdan Borusewicz wzywa do odrzucenia projektu spółek
Bogdan Borusewicz mówił o proponowanej formie organizacyjnej i finansowaniu działań upamiętniających, krytykując pomysł tworzenia spółek prawa handlowego i składając wniosek o odrzucenie ustawy. Wyraził obawy o bezpieczeństwo pieniędzy podatników, przywołując konkretne wydatki na inaugurację oddziału w Berlinie.
Borusewicz zwrócił uwagę, że proponowana nowa forma - spółka prawa handlowego - nie była jasno wytłumaczona przez ministerstwo; brakowało odpowiedzi, jak zabezpieczone będą środki publiczne i jakie konsekwencje finansowe może to przynieść.
Mówca przytoczył konkretne kwoty wydane na inaugurację oddziału w Berlinie: 972 878,74 zł na otwarcie wystawy Ochotnik oraz 498 234,91 zł na kampanię promocyjną, co wzbudziło jego zastrzeżenia i apel o kontrolę finansów - sprawdzenia zażądał prezes Banaś.
Borusewicz odniósł się do zmian w ustawie o IPN, wskazując, że przepisy karne dotyczące przypisywania Polakom udziału w zbrodniach miały negatywne skutki dla wizerunku kraju, jednocześnie podkreślając, że historycy powinni móc badać przeszłość.
Mówca przypomniał, że badania nad Witoldem Pileckim były znane wcześniej - sam dyskutował o nim już w 1974 roku - i podkreślił, że Pilecki stał się ofiarą dwóch totalitaryzmów, co uznał za istotny przykład w debacie o pamięci.
Na tej podstawie Borusewicz argumentował za odrzuceniem projektu ustawy z powodu niewyjaśnionych mechanizmów finansowych i braku gwarancji dla pieniędzy podatników, wskazując, że resort nie przedstawił jasnych zabezpieczeń i sposobu funkcjonowania spółki prawa handlowego.
Najważniejsze zastrzeżenia
Borusewicz zwrócił uwagę, że proponowana nowa forma - spółka prawa handlowego - nie była jasno wytłumaczona przez ministerstwo; brakowało odpowiedzi, jak zabezpieczone będą środki publiczne i jakie konsekwencje finansowe może to przynieść.
Wątpliwości finansowe
Mówca przytoczył konkretne kwoty wydane na inaugurację oddziału w Berlinie: 972 878,74 zł na otwarcie wystawy Ochotnik oraz 498 234,91 zł na kampanię promocyjną, co wzbudziło jego zastrzeżenia i apel o kontrolę finansów - sprawdzenia zażądał prezes Banaś.
Ochrona pamięci i ustawa o IPN
Borusewicz odniósł się do zmian w ustawie o IPN, wskazując, że przepisy karne dotyczące przypisywania Polakom udziału w zbrodniach miały negatywne skutki dla wizerunku kraju, jednocześnie podkreślając, że historycy powinni móc badać przeszłość.
Przypomnienie o Witoldzie Pileckim
Mówca przypomniał, że badania nad Witoldem Pileckim były znane wcześniej - sam dyskutował o nim już w 1974 roku - i podkreślił, że Pilecki stał się ofiarą dwóch totalitaryzmów, co uznał za istotny przykład w debacie o pamięci.
Wniosek o odrzucenie i konsekwencje proceduralne
Na tej podstawie Borusewicz argumentował za odrzuceniem projektu ustawy z powodu niewyjaśnionych mechanizmów finansowych i braku gwarancji dla pieniędzy podatników, wskazując, że resort nie przedstawił jasnych zabezpieczeń i sposobu funkcjonowania spółki prawa handlowego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bogdan Borusewicz pyta o maseczki w ustawie i dopuszczeniach lekarzy
Bogdan Borusewicz: Farmaceuta kliniczny ma wspierać lekarzy
Bogdan Borusewicz: Ostrzeżenie przed przejęciem sądów
Bogdan Borusewicz pyta o eksterytorialność i koszty baz
Bogdan Borusewicz - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 27.10.2023
Bogdan Borusewicz: Nie wpuszczono go na pogrzeb Siergieja Kowalowa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Kazimierz Wiatr
Kazimierz Wiatr proponuje podniesienie progów dla akademii
Barbara Zdrojewska
Barbara Zdrojewska: Brak zastrzeżeń ministra to de facto akceptacja
Janusz Pęcherz
Janusz Pęcherz: Nazwa 'Akademia' to za mało - krytyka kryteriów
Barbara Zdrojewska
Barbara Zdrojewska pyta o Instytut Pileckiego i dotacje
PSL
PSL wzywa liderów do wspólnego podpisania deklaracji szczepień
Kazimierz Ujazdowski
Kazimierz Ujazdowski: Popiera minister, ostrzega przed ideologią rządu
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Minister, Szanowni Państwo. Ponieważ były takie sugestie ze strony jednego z senatorów PiSu, że może nie chcemy tutaj promować zasług Polski w okresie II wojny światowej, nie chcemy bronić przed atakami. Oglądamy, słuchamy to i tak dalej i widzimy, co się dzieje, ale także oczywiście ze strony władz polskich popełniane są błędy, które potem skutkują złą sytuacją, z naszą sytuacją. Pamiętamy zmianę ustawy o IPN-ie, gdzie wprowadzono zasadę karania za zniszczenianie narodu polskiego, który przewidywał, że jak kogoś powie, że Polacy czy Polak brał udział w zbrodni hielerowskiej, to będzie karane. To będzie karane. Taka sytuacja niestety była i słyszałem, że oczywiście historycy mogli badać, ale to rzecz dotyczyło, nie historyków. Historyk mógł badać, napisać, jak był, a było różnie, a było różnie. To obywatel, także Polski albo innego kraju, który powiedział, że byli Polacy, którzy sprzeniewierzyli się w zasadzie wsparcia i ratunku dla tych najgorzej traktowanej, czyli Żydów, byli śmalsownicy i tak dalej. To nie będę powtarzał, to jest sprawa znana, ale wtedy reakcja, jak był skutek tego współdziałań. To skutek był bardzo negatywny dla Polski, bardzo. Pojęcie polskie w razie koncentracyjne, które się pojawiały, no wtedy zaczęło się pojawiać masowo. I taki był skutek nieprzemyślanych działani. Ale żeby sprawa była jasna, to oczywiście badania nad Witoldem Pileckim, no to lata dziewięćdziesiąte mówi pani minister. Ja w siedemdziesiątym czwartym roku w grupie spotkań dyskutowałem o Witoldzie Pileckim, bo to było znane, przynajmniej w niektórych środowiskach. Nie był to przykład właśnie, no skrajny, ale bardzo charakterystyczny, że Witold Pilecki stał się ofiarą dwóch totalitaryzmów. To było bardzo symboliczne i to przez nas młodych ludzi tam na Katolickim Uniwersyte Lubelskim, którzy coś robiliśmy, tworzyliśmy jakąś grupę opozycyjną. To było znane i było dyskutowane. Więc to chcę tylko przypomnieć, że to nie jest tak, że jakby usłyszałem dzisiaj i mam jakieś wątpliwości co do postawy tego bohaterskiego człowieka. Bohaterskiego oficera także, ale oficera rezerwy. I chcę powiedzieć, no że pani minister myliła także pojęcia. No myliła, podobnie jak w czasie komisji. Mówiła pani o ośrodku w Berlinie. I mówiła pani o tym ośrodku jak działa i tak dalej. Mówiła pani o środkach jakichś nowych. I pod to podkładała pani tą nową propozycję, z którą Resort wyszedł. Spółki prawa handlowego. To są środki, proszę bardzo, fundacje także. Ale spółka prawa handlowego, no trzeba rzecz poważnie przemyśleć. Bo te spółki prawa handlowego miały być wyposażone, czy mają być wyposażone pieniędzy podatników polskich. W Nowym Jorku 13 milionów na początek i 20 etatu. W Tel Awiwie 17 milionów. Razem około 20 milionów, ale to na początek. I powtarzam, ja nie kwestionuję, nie kwestionowaliśmy działań oddziału. Choć oczywiście trzeba, trzeba tym się też jakoś zająć, zobaczyć. Ale kwestionowaliśmy tą propozycję. Nową propozycję, zupełnie nową formę. Mówię nowatorską, nowatorską, która, która mogła być dobra, ale mogła pociągnąć poważne konsekwencje finansowe. I wniosek negatywny odrzucenia tej ustawy był związany z tym, że pani minister nie była w stanie wytłumaczyć, jak będzie wyglądała ta forma spółki handlowej, jak będzie zabezpieczone pieniądze podatników polskich. Spółce prawa handlowego. Spółka prawa handlowego funkcjonuje według prawa handlowego, według kodeksu handlowego. To w Polsce i zapewne tak gdzie indziej jest. Więc to jest przyczyna wniosku o odrzucenie. I powoływanie się na to, co zrobił MSZ ze swoją agendą. Trzeba powiedzieć, że ta agenda została powołana. Formalnie w 2020 roku. I ona w ogóle jeszcze nie rozpoczęła działania. Nie rozpoczęła. Więc nie wiemy, jak to funkcjonuje i czy to jest bezpieczne. Czy to jest bezpieczne dla pieniędzy inwestowania. Powtarzam. Nie kwestionowałem i nie kwestionowaliśmy funkcjonowania oddziałów i funkcjonowania tego oddziału w Berlinie. Chociaż jak przeglądałem się informacje, jak te pieniądze były wydane, na to mam pewne, pewne zastrzeżenie. Ale, no bo na uroczystość inauguracji w Berlinie otwarcie wystawy Ochotnik wydano 972 tysiące 878 złotych i 74 groszy. A na kampanię promocyjną wystawy Ochotnik oraz wizerunku oddziału w ramach jego inauguracji 498 tysięcy 234 złote i 91 grosze. Czyli połowy. Ale ja tego nie będę sprawdzał. Niech to sprawdza prezes Banaś. Ale sprawdzenie to nie jest kwestią senatora i senatu. A zastrzeżenia, czyli pewien sygnał alarmowy, że trzeba sprawdzić te spółki w prawach handlowego dokładnie i czy będzie można wycofać środki, jak ta spółka prawa handlowego zgodnie z prawem handlowym popłynie sobie na inne wody. To trzeba odpowiedzieć. Na to musi być odpowiedź. I na to nie było odpowiedzi. I stąd moja obawa i zastrzeżenie. I wniosek o odrzucenie. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Proszę o zabranie. Dziękuję. Dziękuję.