Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marcin Bosacki: Ostrzeżenie przed wypychaniem Polski z UE

Marcin Bosacki: Ostrzeżenie przed wypychaniem Polski z UE

Marcin Bosacki w wystąpieniu z 8 października 2021 r. ostrzegał, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego i kurs rządu zagrażają miejscu Polski w Unii Europejskiej. Stwierdził, że celem orzeczenia jest przejęcie kontroli nad sądami przez partię rządzącą i że to proces osłabiający członkostwo Polski w UE.

Główna teza


Marcin Bosacki podkreślił, że projekt rezolucji powstał z troski o los Rzeczypospolitej i z przekonania, że wspólnota zachodu w Unii Europejskiej jest kotwicą bezpieczeństwa i dobrobytu Polski. Zaznaczył, że poza Unią Polska byłaby mniej bezpieczna i mniej dostatnia.

Krytyka wyroku Trybunału Konstytucyjnego


Bosacki ocenił, że wczorajsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej nie dotyczy sporu prawnego między konstytucją a prawem UE, lecz ma na celu umożliwienie partii rządzącej kontroli nad sądami, w tym powstania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Wyrok określił jako kluczowy element dalszego wypychania Polski z centrum polityki europejskiej.

Konsekwencje dla relacji międzynarodowych i gospodarki


Mówca wskazał na praktyczne skutki napięć z UE - wstrzymanie środków europejskich, miliardów potrzebnych rolnikom, przedsiębiorcom i samorządom. Przypomniał też wcześniejsze próby alternatywnych rozwiązań międzynarodowych, spory w ramach Wyszehradu i pogorszenie relacji zagranicznych, w tym z USA i Wielką Brytanią.

Wybór polityczny i apel o głosowanie


Bosacki argumentował, że głosowanie za rezolucją to działanie patriotyczne broniące miejsca Polski w Europie, a głosowanie przeciw będzie bronić interesu partii rządzącej i praw członków tej partii do dalszego rozkradania kraju. Zwrócił uwagę na historyczne analogie i zagrożenia płynące z koncentracji władzy oraz kontroli nad mediami i sądami.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Drodzy Współrodacy, Ten projekt rezolucji powstał z troski o los Rzeczypospolitej, z miłości do Rzeczypospolitej i z mądrości, którą przynosi historia Rzeczypospolitej. Jest wyrazem naszego niepokoju o to, że Polska znajdzie się poza kotwicą jej bezpieczeństwa i dobrobytu, którym jest wspólnota zachodu w dzisiejszym świecie Unii Europejskiej. To jest teza, która powinna być prawdziwa dla każdego patrioty, że w obecnym świecie przy agresywnej Rosji Polska jest bezpieczniejsza i bardziej dostatnia, czy ma szansę być bezpieczna bardziej i dostatnia w ramach Unii Europejskiej. Wszystkie inne scenariusze są dla Polski gorsze. Przez ostatnie sześć lat rządy Prawa i Sprawiedliwości te scenariusze w mniej lub bardziej odważny, czy agresywny sposób testowały. Pamiętamy ogłaszanie Żelaznego Sojuszu z Wielką Brytanią, pamiętamy, nic z tego w tej chwili nie wynika, Unia w Wielkiej Brytanii już nie jest w Unii, pamiętamy stawianie bezrozumne na nawet nie sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, bo on jest oczywiście w interesie Rzeczypospolitej zawsze, ale na doślizusowski stosunek do jednego amerykańskiego polityka, widzimy czym to się skończyło, w tej chwili mamy najgorsze od 1989 roku stosunki z USA. Czy na projekt Międzymorza, czy Trójmorza, jak on jest poważny w sensie strategicznym, czy geopolitycznym, widać, kiedy trzęsie nim, nawet mniejszą częścią tego projektu, czyli Wyszehradem, jeden spór z Czechami Oturów zawiniony paroma latami braku negocjacji ze strony rządu PiSu z sąsiadem czeskim. Tylko tak mały spór doprowadza do tego, że premier Rzeczypospolitej nie jedzie na szczyt Wyszehradu do rzekomo ulubionych Węgier. Dlaczego ten, jak piszemy, ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej jest dla Polski niebezpieczny? Dlaczego on otwiera, jest kluczem, który otwiera możliwości dalszego wypychania Polski z centrum polityki europejskiej i z pełnoprawnego członkostwa w Unii Europejskiej? To, że to członkostwo już nie jest pełnoprawne, to widać po tym, że już jest w drugiej kategorii, to widać po tym, że od paru miesięcy nie możemy z powodu ataku na sądy, na niezawisłe sądy rządu PiSu, nie możemy uzyskać środków europejskich, że wstrzymywane są ciężkie miliardy potrzebne polskim rolnikom, polskim przedsiębiorcom, polskim samorządom. I to jest istota tego wyroku. Ten wyrok nie jest o tym, czy polska konstytucja, czy prawo europejskie jest zgodne z polską konstytucją, czy nie. W tym wyroku chodzi tylko o jedno, o obronę skoku na sądy, zwłaszcza powstania sprzecznej z konstytucją polską Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, czyli o to, żeby partia rządząca mogła najważniejsze sądy i sędziów Rzeczypospolitej kontrolować. Tylko o to chodzi w tym wyroku. On jest ubrany w sztafarz suwerenności i obrony konstytucji. Ale nie o to w nim chodzi. Dlaczego ten kurs Jarosława Kaczyńskiego jest sprzeczny, nie tylko, jak my uważamy, z interesem Rzeczypospolitej, ale również z obecnością Polski w Unii Europejskiej. Oczywiście ta obecność się nie skończy z dnia na dzień, ale ona już jest osłabiana i może się skończyć tragicznie wyjściem Polski z Unii Europejskiej. Dlaczego? Bo Jarosław Kaczyński, sensem jego rządów, jest coraz większa władza, niekontrolowana przez nikogo. Prawo, sądy, media, parlament przez nikogo. I to widać w praktyce sześciu lat rządzenia Jarosława Kaczyńskiego. Tymczasem Unia Europejska nie może sobie pozwolić, żeby taki kraj, de facto autorytarny, w którym nie działa prawo, nie działają sądy niezależne, nie działają wolne media, był jej członkiem. Ponieważ to ogranicza prawa innych krajów tworzących Unię Europejską. Podstawą państwa, które buduje Jarosław Kaczyński jest to, co słyszeliśmy w tej izbie 4 godziny temu z ust prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Czyli system, w którym sensem państwa jest napychanie kaps członkom i znajomym, często rodzinom partii rządzącej. To jest sens, to jest natura państwo, które tworzy Jarosław Kaczyński. Ten proces, to nie jest jedno wydarzenie, to na które reagujemy, czyli wyrok Trybunału Konstytucyjnego wczorajszy. To jest proces. Przypominam państwu, że od miesięcy w kontrolowanej przez PiS z telewizji państwowej trwa festiwal nienawiści do Unii Europejskiej. Zohydzanie jej, pokazywanie, że jest ona niesprawna i na granicy upadku. Przypominam również cytaty z najważniejszych polityków partii rządzącej, że w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej musimy szukać rozwiązań drastycznych, które pokazali Brytyjczycy. Szef waszego klubu parlamentarnego to powiedział. Minister waszego rządu mówił o agresji ze strony Unii Europejskiej i wojnie hybrydowej ze strony Unii Europejskiej wymierzonej w polski system demokratyczny. To wszystko są kroki, które mogą skończyć się źle. I zakończę, ponieważ państwo w wystąpieniach często podlewacie to wszystko sosem niepodległości, suwerenności Rzeczypospolitej. Historia nas uczy, że w XVIII wieku doprowadzili do upadku Rzeczypospolitej ci, którzy mieli gęby pełne frazesów o wielkości i suwerenności Rzeczypospolitej, ale tak naprawdę mieli na celu tylko i wyłącznie swoje własne arendy, folwarki, czerwońce, ale potem już i ruble. Dzisiaj ci, którzy mają w tej sprawie twarze pełne frazesów, usta pełne frazesów o suwerenności, tak naprawdę chodzi im tylko o stołki w spółkach Skarbu Państwa i fundacjach państwowych. Więc chcę jasno powiedzieć, że ci, którzy zagłosują za tą ustawą, uchwałą, postąpią patriotycznie, bo będą bronić miejsca Polski w Europie, które daje Polsce większe bezpieczeństwo i dostatek. A ci, którzy zagłosują przeciw, będą bronić interesu partii rządzącej i praw członków PiSu do dalszego rozkradania kraju. Wybór jest jasny. Dziękuję. Dziękuję panie senatorze.