Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Ireneusz Zyska: Liberalizacja 10H i rozwój energetyki wiatrowej

Ireneusz Zyska: Liberalizacja 10H i rozwój energetyki wiatrowej

Ireneusz Zyska mówił o stanie prac nad liberalizacją zasady 10H i o perspektywach rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie. Zyska podkreślił ekonomiczną opłacalność wiatru lądowego, przywołując dane z aukcji OZE i mechanizmu kontraktu różnicowego.

Stan prac nad liberalizacją 10H


Projekt liberalizacji warunków odległościowych (tzw. 10H) jest w fazie końcowych prac po konsultacjach publicznych. Zyska dziękował komisjom sejmowym za merytoryczną pracę i wskazał, że projekt prowadzony jest w rządzie przez ministra rozwoju i technologii, po czym ma trafić na agendę Rady Ministrów, a następnie do Sejmu.

Argumenty za energetyką wiatrową na lądzie


Zyska odpiera zarzuty, że energia wiatrowa jest najdroższa i nieekonomiczna, wskazując, że LCOE dla farm wiatrowych na lądzie jest najniższe. Przywołał dane z kontraktów różnicowych i aukcji OZE – koszt produkcji wynosi ok. 230 zł/MWh, podczas gdy cena giełdowa to około 576 zł/MWh, a mechanizm kontraktu różnicowego reguluje rozliczenia nadwyżek.

Dane o mocy i prognozy rozwoju


Przywołane liczby pokazują wzrost mocy zainstalowanej w onshore z ok. 5,8 GW w 2015 r. do ponad 6,8 GW obecnie. W aukcjach zakontraktowano 4,5 GW, co po uwzględnieniu opóźnień pandemicznych ma dać około 11 GW mocy na lądzie w ciągu najbliższych 2,5–3 lat. Zyska porównał to z planowanymi 11 GW morskiej energetyki wiatrowej do 2040 r. oraz wskazał, że łączna moc OZE z końca listopada 2021 r. to 15,2 GW, z potencjałem do ok. 35 000 MW w ciągu trzech lat.

Procedury wsparcia i aukcje OZE


Zyska przypomniał o trwających aukcjach OZE (w tym planowanej aukcji w grudniu) oraz o roli spółek energetycznych i spółek skarbu państwa w strategiach rozwoju, wskazując PKN Orlen i Polską Grupę Energetyczną jako podmioty zakładające rozwój onshore. Wspomniał też o korektach prawnych związanych z COVID-19, które mają ułatwić realizację projektów dotkniętych przerwami w łańcuchach dostaw.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Państwo parlamentarzyści, Panie posłanki, Panowie posłowie. Przede wszystkim chciałem bardzo serdecznie podziękować przewodniczącym Komisji Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, ale także panu przewodniczącemu Komisji Samorządu Terytorialnego i wszystkim państwu członkom tych komisji za merytoryczną pracę nad projektem ustawy. Dziękuję wszystkim partiom politycznym skupionym w klubach, kołach poselskich za wyrażenie pozytywnej opinii na temat tego projektu. Oczywiście opozycja ma prawo krytykować rząd realizację projektów podjętych chociażby kilka lat temu. Ja może zacznę od tego, Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, aby przedstawić aktualny stan realizacji, bo tutaj było wiele pytań dotyczących ustawy 10H. Właśnie wczoraj także na komisji podnoszone były głosy upominające się o zasadę 10H, o liberalizację tej zasady. Dzisiaj w pytaniach w większości państwa posłów też ten temat wybrzmiewał. Otóż liberalizacja ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych dotyczącej warunków odległościowych to jeden z gorących tematów poruszanych od dawna w debacie publicznej. Zmiany w tym obszarze z pewnością korzystnie wpłyną na rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Obecnie trwają prace, które są na ukończeniu w zakresie licznych wniosków, które wpłynęły w ramach konsultacji publicznej nad projektem ustawy. Projekt ten w ramach rządu prowadzi minister rozwoju i technologii. To jest minister właściwy do spraw budownictwa, czyli dział budownictwa znajduje się jako właściwy w Ministerstwie Rozwoju. I tutaj bezpośrednio też interpelacje, które do nas wpływają, do mnie osobiście, bo one dotyczą rozwoju odnawianych źródeł energii. Muszę konsultować albo uzupełniać odpowiedzi o stanowisko Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Jestem przekonany, że niedługo ta sprawa stanie na agendzie najpierw Rady Ministrów, a następnie zostanie przekazana do Sejmu. Trudno mi deklarować, drodzy państwo, w zakresie terminu, ale powiem w ten sposób, że największe spółki energetyczne, spółki skarbu państwa, w tym PKN Orlen, czy też Polska Grupa Energetyczna w swoich strategiach rozwoju, realizacji projektów energetycznych zakładają również rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Stąd też myślę, że ta energetyka jest potrzebna. Tutaj niestety muszę się nie zgodzić z głosem jednego z parlamentarzystów twierdzący, że energia wiatrowa jest najdroższa, jest nieekonomiczna. Tak nie jest. Otóż Wysoki Sejmie, szanowni państwo, w całym życiu koszt energii jednej kilowattogodziny, jednej megawattogodziny, czyli tzw. LCOE, jest najtańsze wytworzone w ramach energetyki wiatrowej na lądzie. Świadczą o tym m.in. zakontraktowane w aukcjach OZE projekty i dzisiaj w ramach kontraktu różnicowego, który został przyjęty jako model wsparcia pomocy publicznej notyfikowany przez Komisję Europejską i który od wielu lat funkcjonuje na polskim rynku energii, świadczy o tym, że koszt energii wytworzonej w energetyce wiatrowej na lądzie to około 230 zł za jedną megawattogodzinę. A dzisiejsza cena energii na giełdzie to 576 zł za jedną megawattogodzinę. Otóż, proszę państwa, kontrakt różnicowy powoduje, że ci, którzy zakontraktowali swoje projekty w aukcjach OZE od roku 2018, 2019, 2020 i po rok 2021, jeżeli tę cenę zawarli z prezesem Urzędu Regulacji Energetyki na poziomie niższym niż obecnie cena giełdowa, zwracają tę nadwyżkę, czyli między 230 a 576 zł z dnia dzisiejszego do zarządcy rozliczeń. To oczywiście urzędowy podmiot, który realizuje to zadanie. Stąd też trzeba powiedzieć, że energetyka wiatrowa na lądzie mogłaby jeszcze skupić kilka gigawatów mocy pracujących na rzecz polskiego krajowego systemu elektroenergetycznego, wzbogacając polski miks energetyczny. Ja przypomnę, że Polska ma również swoje zobowiązania wyrażone w celu OZE na rok 2030. W tej chwili zaczyna się dyskusja nad pakietem Fit for 55, ale to odrębny temat, którego nie chciałbym w tej chwili poruszać. Nie dotyczy on tej ustawy. Niemniej jednak kilka informacji, które myślę są też ważne dla państwa, którzy się interesują energetyką, którzy przede wszystkim pracują w Komisji Energii, ale także w Komisji Samorządu Terytorialnego. Otóż, proszę państwa, nie jest tak, jak niektórzy z państwa, szczególnie z opozycji, sugerowali, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zlikwidował nawet bardzo ekstremalne tutaj określenia padały, zabił energetykę wiatrową na lądzie. Otóż absolutnie jest to nieprawda. W roku 2015 moc zainstalowana wiatrakach na lądzie wynosiła 5,8 gigawata. Dzisiaj jest to 6,8, nawet więcej, ponad 6,8, czyli 1 gigawatt mocy został zainstalowany. Ale, drodzy państwo, to jeszcze właściwie tylko wstęp, gdyż w ciągu ostatnich trzech lat w ramach aukcji OZE zakontraktowaliśmy 4,5 gigawata mocy, co oznacza, że w ciągu najbliższych 2,5, maksymalnie 3 lat mamy opóźnienie związane z COVID-em. Też w ustawie wprowadziliśmy zmianę w jednej z ustaw COVID-owych, aby umożliwić realizację projektów ze względu na przerwane łańcuchy dostaw. Więc w ciągu najbliższych 3 lat na lądzie w Polsce będziemy mieć zainstalowane około 11 gigawatów mocy. To jest tyle, ile planujemy w perspektywie roku 2040 zainstalować na Bałtyku w ramach wielkiego projektu gospodarczego morskiej energetyki wiatrowej również 11 gigawatów mocy. W tym roku jeszcze odbędzie się jedna aukcja w grudniu, aukcja OZE, która też naszym zdaniem ma potencjał do zakontraktowania kilku projektów energetyki wiatrowej na lądzie. Odpowiadając, przechodząc do odpowiedzi na pytania, jeszcze może tylko pewien stan faktyczny. Dzisiaj w listopadzie 2021 roku mamy zainstalowane we wszystkich technologiach OZE, czyli energia wiatrowa, energia słoneczna, biogaz, biometan, biomasa, energetyka wodna. Mamy funkcjonujące zainstalowane 15,2 gigawata. W ciągu najbliższych trzech lat, według szacunków ekspertów, możemy osiągnąć moc zainstalowaną 35 tys. megawatów. To wynika z projektów, które uzyskały już warunki przyłączenia, które są zakontraktowane także w aukcjach OZE, m.in. z energetyki słonecznej. Tutaj odpowiadając, i bardzo dziękuję za to pytanie, pani poseł Anny Kwiecień, chciałbym powiedzieć, że proszę państwa, OZE przez niektórych jest utożsamiane tylko i wyłącznie z energią wiatrową na lądzie. Otóż tak nie jest. W ostatnich trzech, szczególnie dwóch latach, pomimo pandemii koronawirusa, w Polsce nastąpił boom inwestycyjny związany z rozwojem fotowoltaiki. W roku 2015, w grudniu mieliśmy 4 tys. prosumentów, dzisiaj osiągnęliśmy poziom, przekroczyliśmy na koniec września 700 tys. prosumentów. Jak szacujemy, na przełomie roku, w pierwszym kwartale przyszłego roku możemy osiągnąć poziom 1 mln prosumentów. To jest naprawdę wielkie osiągnięcie i trzeba to stosunkowo dopasować do warunków naszego krajowego systemu elektroenergetycznego. Ale też może jeszcze, żebym odpowiedział w swoim czasie, który mi pozostał na najważniejsze pytania, chcę powiedzieć, że proszę państwa, każdy medal ma dwie strony. W roku 2016, w roku 2018 dokonaliśmy w połowie roku zmiany opodatkowania turbin wiatrowych, właściwie definicji tej turbiny związanej z tym, że sama turbina nie była opodatkowana podatkiem od nieruchomości. To skutkowało negatywnie wobec dochodów samorządów. Dzisiaj tą ustawą naprawiamy tę sytuację, przy czym jedno wyjaśnienie dla Wysokiej Izby, dla szanownych państwa posłów. Otóż rząd realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego i my, literalnie trzymając się tego orzeczenia, również pełnego uzasadnienia, tam z tego wyroku nie wynika, że ma być to rekompensata za cały rok 2018. Właściwie moglibyśmy poprzestać na połowie roku, czyli 6 miesięcy z kilkunastoma dniami, bo tak wynika z wyroku Trybunału Konstytucyjnego i moglibyśmy na tym stanowisku poprzestać. Natomiast w trakcie konsultacji rząd, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, szczególnie cały nasz zespół, bardzo otwarcie wyszliśmy na propozycje jednostek samorządu terytorialnego, gmin. Wielogodzinne rozmowy, nie tylko w samych konsultacjach, ale później w trakcie prac Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego przyjęliśmy, że tak, chcemy, aby było to obliczone za cały rok, uwzględniając w tym niejako rekompensatę też za te utracone korzyści, za zaciągnięte zobowiązania, za to, o czym wszystkim państwo mówiliście. Ale żeby nie było tak, bo państwo utożsamiają, że samorządy za to płacą mieszkańcy, że ktoś na tym cierpi. Otóż proszę państwa, z pewnością samorządy utraciły dochody. Teraz naprawiamy tą sytuację. Ale proszę mieć na uwadze, że po drugiej stronie tej samej sprawy był interes inwestorów realizujących inwestycje wiatrowe, właściwie już funkcjonujące farmy wiatrowe, a co za tym idzie odbiorcy końcowi energii elektrycznej, czyli de facto my wszyscy, całe społeczeństwo. Jeśli nie zmienilibyśmy tej sprawy, to groziłoby nam pozwy do trybunałów arbitrażowych międzynarodowych o odszkodowania. I one prawdopodobnie według naszych szacunków przekroczyłyby znacznie te kwoty, więc niejako był to wybór mniejszego zła. Wprowadzając tę regulację w trakcie roku z mocą wsteczną od 1 stycznia 2018 roku. Uważamy, że tamta decyzja była słuszna, jedyna właściwa w tamtym czasie, w tamtej sytuacji. Natomiast też odpowiadając na pozostałe pytania, otóż proszę państwa, pan poseł Jan Szopiński pytał o bliźniaczom infrastrukturę kolejową i lotniczą. Są podobne jak gdyby zależności najmocniej, przepraszam pana posła, ale to jest pytanie do ministra infrastruktury. Z przyjemnością przekażę panu ministrowi te sugestie pana posła. Bardzo ważne pytanie zadała pani poseł Paulina Henik-Kloska dotycząca też de facto tych rekompensat w ich wielkości, ale odnośnie Janosikowego. Ale proszę państwa, kiedy gminy miały mniejsze dochody z tego tytułu w roku 2018, wówczas to Janosikowe było większe. Dzisiaj, kiedy będą mieć wyższe dochody poprzez wypłatę tej rekompensaty, następuje pewnego rodzaju wyrównanie. Ale też, tak jak wcześniej powiedziałem, rekompensata jest za cały rok 2018, a nie za 6 miesięcy, jak wskazywałaby treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Proszę państwa, tutaj mówiłem też o ocenach energii. Zasada 10H się najwięcej przewijała w tych pytaniach pan poseł Grzegorz Wojciechowski i na sam koniec niestety z przykrością muszę stwierdzić, to być może nasza narodowa cecha, zaradność, pomysłowość, kreatywność. Ale w roku 2011, 2012, 2013, 2014, w tych latach pierwszych tej dekady, niestety były przypadki i one są dobrze udokumentowane. One są dobrze udokumentowane, chcę to podkreślić. Kiedy nierzetelni przedsiębiorcy, próbujący znaleźć swoją szansę poprzez sprowadzenie tak zwanej infrastruktury już, która uzyskała dofinansowanie w ramach pomocy publicznej z Unii Europejskiej przez okres 15 lat, szczególnie w Niemczech, ale nie tylko w innych krajach Europy Zachodniej, przywozili zdemontowany sprzęt, instalowali go w Polsce, ale żeby ponownie uzyskać pomoc publiczną, następowało fałszowanie dokumentacji techniczno-ruchowej, zostały przebijane tabliczki znamionowe i takie sytuacje już w tej chwili się nie zdarzają. Chcę powiedzieć, że dzisiaj ta grupa zawodowa, ta grupa biznesowa energetyki wiatrowej na lądzie, to jest elitarny klub. W większości są to przedsiębiorcy, którzy są skupieni w Polskim Stowarzyszeniu Energetyki Wiatrowej, które wprowadziło Kodeks Dobrych Praktyk. Dzisiaj jest to partner w dyskusji dla rządu, dla Ministerstwa Klimatu i Środowiska nad nowymi regulacjami w tym zakresie. Kończąc, chciałbym jeszcze raz podziękować za merytoryczną, rzeczową dyskusję. Wierzę w to, że ta ustawa zostanie jak najszybciej przyjęta, abyśmy mogli wypłacić te rekompensaty gminom w terminie przed 5 lutego 2022 roku. Dziękuję bardzo. Dziękuję.