Paweł Kowal o pro-putinowskim sabacie: wzywa do wyboru
Paweł Kowal w debacie skrytykował politykę rządu wobec Unii Europejskiej i relacji międzynarodowych, zarzucając rozbieżność między deklaracjami a działaniami. Ostrzegał przed tolerowaniem "pro-putinowskiego sabatu" z Marine Le Pen w Warszawie i wezwał do jasnego opowiedzenia się po której stronie stoi Polska.
Paweł Kowal podkreślił, że w debacie chodzi o jedno zasadnicze pytanie - które deklaracje rządu są prawdziwe. Zaznaczył, że działań jest niewiele, a deklaracje bywają podwójne.
Zwrócił uwagę na organizowanie w Warszawie spotkań z udziałem Marine Le Pen oraz na tolerowanie jej wypowiedzi w miejscu ważnym dla polskiej historii - uznał to za błąd związany z wpływami sowieckimi i rosyjskimi.
Opowiedział się za silnymi instytucjami europejskimi - Sądem Europejskim i Komisją Europejską - jako elementem budowania polskiej racji stanu. Podkreślił też, że polska racja stanu to bliskie relacje ze Stanami Zjednoczonymi, a nie ciche budowanie mostów z Chinami.
Zaapelował do Polaków, aby wiedzieli, co się dzieje, i wezwał rząd do zdecydowania po której stronie stoi w strategicznym sporze o bezpieczeństwo kraju. Odniósł się też do obecnego w debacie ministra, przypominając, że kiedyś miał podobne poglądy.
Najważniejsze tezy
Paweł Kowal podkreślił, że w debacie chodzi o jedno zasadnicze pytanie - które deklaracje rządu są prawdziwe. Zaznaczył, że działań jest niewiele, a deklaracje bywają podwójne.
Zarzuty wobec zgromadzeń i wypowiedzi
Zwrócił uwagę na organizowanie w Warszawie spotkań z udziałem Marine Le Pen oraz na tolerowanie jej wypowiedzi w miejscu ważnym dla polskiej historii - uznał to za błąd związany z wpływami sowieckimi i rosyjskimi.
Instytucje europejskie i relacje zagraniczne
Opowiedział się za silnymi instytucjami europejskimi - Sądem Europejskim i Komisją Europejską - jako elementem budowania polskiej racji stanu. Podkreślił też, że polska racja stanu to bliskie relacje ze Stanami Zjednoczonymi, a nie ciche budowanie mostów z Chinami.
Apel do społeczeństwa i krytyka postawy politycznej
Zaapelował do Polaków, aby wiedzieli, co się dzieje, i wezwał rząd do zdecydowania po której stronie stoi w strategicznym sporze o bezpieczeństwo kraju. Odniósł się też do obecnego w debacie ministra, przypominając, że kiedyś miał podobne poglądy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Paweł Kowal wzywa do prawdy i ostrzega przed 'Putino-rozumiejcami'
Paweł Kowal domaga się jawności działań rządu
Paweł Kowal wspomina Franciszka Blachnickiego - świadectwo odwagi
Paweł Kowal wnioskuje o debatę i informacji ministra spraw zagranicznych
Paweł Kowal: Apel o poparcie Tarczy Wschód i wzmocnienie sojuszy
Paweł Kowal: Odbudować prestiż lekarzy i zapewnić pewność prawną
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jacek Kurzępa
Jacek Kurzępa o przygotowaniu i znaczeniu oświadczeń poselskich
Alicja Chybicka
Alicja Chybicka wyraża wątpliwości wobec łączenia służb ds. uzależnień
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke: Prywatyzacja kopalń dla taniej energii
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska apeluje o debatę ws. okrętów podwodnych
Zdzisław Wolski
Zdzisław Wolski: Górnicy czują się oszukani przez rząd
Robert Winnicki
Robert Winnicki wzywa do buntu przeciwko segregacji sanitarnej
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie i Panowie Posłowie, w tej debacie w gruncie rzeczy chodzi tylko o jedną sprawę. Które deklaracje rządu są prawdziwe? Działań mało, a deklaracje podwójne. Jedna polityka to polityka zwoływania w Warszawie pro-putinowskiego sabatu z Marine Le Pen. I ta sama polityka to tolerowanie wypowiedzi Marine Le Pen tu w Warszawie. Tu w miejscu bitwy polsko-bolszewickiej o tym, gdzie ona nam ustawia sfery wpływów sowieckich i rosyjskich. To jest wasz wielki błąd, którego nie da się zapomnieć. I ta sama polityka to tolerowanie tego, że Putin nam chce zbudować nowe imperium i nowy Związek Sowiecki. Weźcie to sobie do przemyślenia, ja nie do pani mówię, ja mówię do Polaków teraz, żeby wiedzieli co się dzieje. Pani sobie potem powie, my chcemy Polski, która bierze udział w dyskusji na temat polityki wschodniej. My chcemy Polski, która uczestniczy w tych sprawach, które się dzieją i dotyczą naszego bezpieczeństwa. My mówimy tak dla silnych instytucji europejskich, dla Sądu Europejskiego, dla Komisji Europejskiej, bo wiemy co to jest polska racja stanu. I ta polska racja stanu może być budowana przez wspólne instytucje europejskie, panie Maciarewicz. Tak, pan kiedyś też tak uważał. I ta polska racja stanu to są bliskie relacje ze Stanami Zjednoczonymi, a nie budowanie mościków po cichu z Chinami. I nie proputinowskie sabaty w Warszawie i pan pierwszy powinien być przeciwko. A Polacy muszą usłyszeć, że wy to robicie, bo musicie się wreszcie zdecydować, po której stronie jesteście. W tym strategicznym sporze o bezpieczeństwo Polski. Dziękuję bardzo.