Waldemar Kraska: 120 nowych zakażeń, więcej szpitali i testów
Waldemar Kraska poinformował o 120 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem, bieżącej liczbie hospitalizowanych i osobach objętych kwarantanną. Zaznaczył potrzebę zwiększenia testowania, ochrony medyków oraz uruchamiania kolejnych szpitali jednoimiennych.
Wypowiedź zawierała zestaw aktualnych liczb - 120 nowych przypadków, 3 503 osoby z potwierdzonym zakażeniem, ponad 2 300 hospitalizowanych, około 160 000 osób na kwarantannie oraz 116 osób, które wyzdrowiały. W ostatniej dobie wykonano ponad 6 000 testów, a liczba badań rośnie.
Wiceminister podkreślił, że niektóre szpitale jednoimienne zaczynają się wypełniać, dlatego uruchamiane są kolejne placówki "drugiego rzutu" jako szpitale jednoimienne. Działają też izolatoria dla pacjentów z łagodnymi lub bezobjawowymi postaciami choroby, by nie narażać domowników na zakażenie.
W ten weekend przed szpitalami mają być rozstawione namioty przez straż pożarną do wstępnej segregacji pacjentów - triażu. Wstępnie pobrane wymazy pozwolą kierować osoby z wysokim ryzykiem do izolatoriów i ograniczać trafianie zakażonych do oddziałów szpitalnych.
Wiceminister wyjaśnił, że testy metodą PCR są pracochłonne i trwają około 6-8 godzin, a testy szybkie mają ograniczoną dokładność. Zaznaczył, że dostarczono partię 150 000 szybkich testów i następna jest w drodze, lecz trzeba uważać na ryzyko wyników fałszywie ujemnych. Dążenie do zwiększenia liczby badań i uruchamiania laboratoriów pozostaje priorytetem.
Wprowadzono specjalną infolinię i odrębną ścieżkę diagnostyczną dla medyków, by szybko wykonywać badania i umożliwić negatywnym pracownikom powrót do pracy. Wskazano ryzyko zakażeń wśród personelu - przykład jednego szpitala pokazuje zachorowania wśród pacjentów i personelu - oraz rozważane jest profilaktyczne testowanie personelu, jeśli zmienią się zalecenia międzynarodowe i krajowe.
Wypowiedź zawierała apel o pozostanie w domu i przestrzeganie restrykcji mimo sprzyjającej pogody - tylko wspólne poddanie się ograniczeniom może skrócić epidemię i złagodzić jej skutki.
Najważniejsze dane epidemiologiczne
Wypowiedź zawierała zestaw aktualnych liczb - 120 nowych przypadków, 3 503 osoby z potwierdzonym zakażeniem, ponad 2 300 hospitalizowanych, około 160 000 osób na kwarantannie oraz 116 osób, które wyzdrowiały. W ostatniej dobie wykonano ponad 6 000 testów, a liczba badań rośnie.
Rozbudowa miejsc opieki i izolatoriów
Wiceminister podkreślił, że niektóre szpitale jednoimienne zaczynają się wypełniać, dlatego uruchamiane są kolejne placówki "drugiego rzutu" jako szpitale jednoimienne. Działają też izolatoria dla pacjentów z łagodnymi lub bezobjawowymi postaciami choroby, by nie narażać domowników na zakażenie.
Organizacja triażu i wsparcie straży pożarnej
W ten weekend przed szpitalami mają być rozstawione namioty przez straż pożarną do wstępnej segregacji pacjentów - triażu. Wstępnie pobrane wymazy pozwolą kierować osoby z wysokim ryzykiem do izolatoriów i ograniczać trafianie zakażonych do oddziałów szpitalnych.
Testy diagnostyczne i szybkie testy
Wiceminister wyjaśnił, że testy metodą PCR są pracochłonne i trwają około 6-8 godzin, a testy szybkie mają ograniczoną dokładność. Zaznaczył, że dostarczono partię 150 000 szybkich testów i następna jest w drodze, lecz trzeba uważać na ryzyko wyników fałszywie ujemnych. Dążenie do zwiększenia liczby badań i uruchamiania laboratoriów pozostaje priorytetem.
Ochrona personelu medycznego
Wprowadzono specjalną infolinię i odrębną ścieżkę diagnostyczną dla medyków, by szybko wykonywać badania i umożliwić negatywnym pracownikom powrót do pracy. Wskazano ryzyko zakażeń wśród personelu - przykład jednego szpitala pokazuje zachorowania wśród pacjentów i personelu - oraz rozważane jest profilaktyczne testowanie personelu, jeśli zmienią się zalecenia międzynarodowe i krajowe.
Apel o przestrzeganie restrykcji
Wypowiedź zawierała apel o pozostanie w domu i przestrzeganie restrykcji mimo sprzyjającej pogody - tylko wspólne poddanie się ograniczeniom może skrócić epidemię i złagodzić jej skutki.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Waldemar Kraska: Statystyki NOP i projekt funduszu kompensacyjnego
Waldemar Kraska: Osocze, Remdesivir i plan szczepień przeciw COVID
Waldemar Kraska zgłasza poprawki ws. leczenia rannych z Ukrainy
Waldemar Kraska dementuje informacje o rzekomym rejestrze ciąż
Waldemar Kraśka o wsparciu dla studentów medycyny z Ukrainy
Waldemar Kraska: Spadek liczby powiatów w strefach - system działa
Transkrypcja
Rzeczywiście mamy 120 nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce. 3 503 osoby w tej chwili są, u których wykryliśmy obecność koronawirusa. Ponad 2300 osób w tej chwili jest hospitalizowanych z tego powodu. 160 tysięcy jest poddanych kwarantannie. Są to osoby, które ta liczba się zmienia, ponieważ te osoby wychodzą z tej kwarantanny po tych 14 dniach. Także w ciągu ostatniej doby wykonaliśmy ponad 6000 testów. Ta liczba wykonanych testów z dnia na dzień rośnie. Przebywała nam nowych laboratoriów. Także mamy informację, że niestety wypełniają się już niektóre szpitale jednoimienne pacjentami. Dlatego uruchamiamy następne szpitale tak zwanego drugiego rzutu, które staną się także szpitalami jednoimiennymi. Myślę, że tych miejsc będziemy potrzebowali niestety coraz więcej, bo z dnia na dzień tych nowych przypadków niestety w Polsce przybywa. Na pewno będzie przybywać. Ale także już działają izolatoria, czyli te miejsca, gdzie pacjenci, którzy mają bardzo skąpe objawy albo są bezobjawowi, a u których wykrywamy obecność koronawirusa, mogą w tych izolatoriach przebywać, aby nie narażać swoich współdomowników na ewentualne zakażenie. Także w ten weekend praktycznie przed wszystkimi szpitalami w Polsce straż pożarna rozstawi namioty, które będą służyły do wykonywania triażu, czyli do wstępnej segregacji pacjentów i jakby wyłapywania tych pacjentów, u których jest duże ryzyko zakażenia koronawirusem, aby ci pacjenci nie trafiali do naszych szpitali. Ale na tym wstępnym etapie był u nich pobrany wymaz i zostali skierowani właśnie do izolatoriów. No i dobra wiadomość, która jest, to jest 116 osób już wyzdrowiało. Myślę, że ta liczba codziennie będzie rosła. I jak widzimy, zakażenie koronawirusem jest chorobą, z którą można walczyć, której można się wyleczyć. Ale wszyscy musimy razem nad tym pracować. Ta piękna dzisiejsza pogoda i zapowiadany na następny tydzień słoneczna i ciepła, no niestety nie sprzyja nam wszystkim, żebyśmy pozostali w domu, żebyśmy przestrzegali tej kwarantanny. Ale nie mamy innego wyjścia. Tylko nasze wspólne poddanie się tym restrykcjom może doprowadzić do tego, że ta epidemia będzie krótsza, a skutki będą zdecydowanie łagodniejsze. Panie ministrze, mówi Pan o 6 tysiącach wykonanych testów w ciągu doby. Nie tak dawno wiceministr Gadomski chyba mówił o takich możliwościach. 15-20 tysięcy wykonywanych w ciągu doby o uruchamianiu kolejnych laboratoriów. Pytanie, czy to nie jest aby za późno? I jak to się ma na przykład do możliwości w innych krajach i do testowania w innych krajach? Niemcy mówią, że będą wykonywać 200 tysięcy testów w ciągu doby po to, żeby wyłapywać osoby, które w ogóle są już zdrowe. Mogłyby normalnie funkcjonować, normalnie wrócić do pracy. Czy nie powinno się u nas też upowszechnić jednak bardziej tych testów? Pani redaktor, te testy, które wykonujemy, czyli metodą PCR-u, to są testy, które są dość pracochłodne i czasochłodne. One trwają wykonanie takiego jednego testu, to jest 6-8 godzin. Są także testy tak zwane szybkie, które niestety nie cechują się dużą dokładnością. Tych pierwszych testów w tej chwili sprowadziliśmy następną partię, 150 tysięcy. Następna dostawa podobna jest w drodze. Także staramy się o te testy szybkie, abyśmy także pozwalali wykonać ten szybki test oczywiście osobom, które mają do tego wskazanie. Bo nie ma nic gorszego jak wykonanie testu, który będzie fałszywie ujemny, a osoba, która jest przeświadczona, że ten test jest ujemny, będzie funkcjonowała w swoim środowisku i zarażała następne osoby. Ale są eksperci medycy, którzy mówią, że nie ma w tej chwili innej możliwości niż taki powszechny screening wśród populacji, bo tylko tak plus prewencją uda się zapobiec poszerzaniu tej epidemii. I my też, panie redaktor, dążymy do tego, aby tych testów wykonywać jak najwięcej. Także uruchomiliśmy specjalną infolinię dla medyków. Także medycy będą traktowani oddzielnie, czyli inną ścieżką będą dla nich szybciej wykonywane te testy. I powiemy, jak są potrzebni nam w tej chwili polscy lekarze, ratownicy, pielęgniarki. Bo protestują, bo mówią, że to jest skandal. Jaki jest w tej chwili ten udział procentowy pracowników ochrony zdrowia wśród tych osób, które chorują? Lekarze, pielęgniarki mówią, powinni być nawet profilaktycznie testowani co jakiś czas, bo są źródłem, mogą być źródłem zakażenia dla pacjentów, dla innych lekarzy, dla pielęgniarek, dla ratowników. To załamie kompletnie system, to wprowadza olbrzymie zagrożenie, jest po prostu niebezpieczne. Panie redaktor, rzeczywiście narażenie pracowników służby zdrowia na zakażenie koronawirusem jest zdecydowanie większe niż niezwykłego człowieka. Jesteśmy, ja jestem lekarzem, ale tak jak cała służba zdrowia, która jest na pierwszej linii, bardzo często spotyka się z osobą, która może być zakażona koronawirusem. I nie zawsze ta osoba o tym poinformuje służbę zdrowia. To jest bardzo wielki problem. Dlatego utworzyliśmy tą infolinię, utworzyliśmy tą nową ścieżkę badania dla personelu służby zdrowia, aby jak w najkrótszym czasie wykonać te badania, ponieważ jeżeli wynik będzie ujemny, te osoby mogą dalej pracować. A jest to bardzo ważne dla całego systemu. Każdy z nich może być chory, nie tylko ten, kto miał kontakt z kimś, kto ma potwierdzonego koronawirusa. To jest przykład szpitala w Radomiu. To nie jest szpital jednoimienny, a tam dzisiaj choruje ponad 100, bodajże 30 osób. Personel medyczny, pacjenci. Czy nie powinno się wprowadzić jednak badań w pewnym sensie profilaktycznych? Panie Krato, myślę, że do tego też dążymy, aby cały personel służby zdrowia miał wykonywane te badania wtedy, kiedy jest ta nieodzowna konieczność. A to nieodzowna konieczność, mówią pana koledzy, lekarze, jest już teraz. Być może tak się stanie, że będziemy wykonywali profilaktycznie, ale w tej chwili nie ma takich zaleceń ani Światowej Organizacji Zdrowia, ani myślę naszego konsultanta do spraw epidemiologii. Jeżeli to się oczywiście będzie zmieniało, tak będziemy postępować. Kiedy musi nastąpić taki przełom, taka sytuacja? Bo szpitale już teraz alarmują, lekarze alarmują, pielęgnerki alarmują. Są na krawędzi w ogóle wyczerpania. Każdy dzień przynosi kolejne informacje o olbrzymich ogniskach zakażeń w szpitalach. Pani redaktor, jeszcze raz powtarzam. Z wielką uwagą patrzymy na sytuację w polskich szpitalach. Dostarczamy sprzęt ochronny osobistej, ale także zwiększamy zdecydowanie ilość badań dla służby zdrowia. To jest cały czas 17% osób, o których mówimy, zakażonych wśród personelu medycznego? Tak, badania pokazują, że to jest mniej więcej taka grupa personelu medycznego, o których stwierdzono zakażenie koronawirusa. Czy Ministerstwo Zdrowia będzie teraz podawało w statystykach również te osoby, które wyzdrowiały? Bo do tej pory nie raportowano. Mimo, że inne kraje zawsze podają w statystyce. Tak, będziemy oczywiście podawać te osoby, bo to są dobre wiadomości dla naszych obywateli, którzy oczekują, że ta walka przynosi jakiś konkretny efekt. Ile dodatkowych szpitali jednoimiennych powstanie? Bo wiemy, że wczoraj decyzją wojewody mazowieckiego taki kolejny szpital ma powstać w Radomiu, bo tam już jest olbrzymie ognisko zakażeń w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym, więc inny radomski szpital będzie szpitalem jednoimiennym. Ile takich szpitali jeszcze może powstać? Panie redaktor, w tej chwili na tej liście tak zwanej rezerwowej tych szpitali drugiego rzutu jest praktycznie drugie tyle szpitali wytypowanych jako szpitale jednoimienne. Oczywiście będziemy te szpitale sukcesywnie uruchamiać, ale są takie miejsca w kraju jak na przykład szpital jednoimienny w Łomży, gdzie na ponad 500 łóżek w tej chwili mamy niecałe 20 pacjentów, więc ten szpital ma jeszcze wiele wolnych miejsc, ale są takie miejsca w kraju, gdzie rzeczywiście te szpitale już wypełniają się, dlatego już uruchamiamy te kolejne, gdzie możemy tych pacjentów przyjmować. Pana koledzy z Naczelnej Rady Lekarskiej domagali się Pana dymisji. W związku z wypowiedzią, w której miał Pan sugerować, że tym źródłem zakażenia są niefrasobliwi pracownicy ochrony zdrowia, czy zamierza Pan przeprosić w takim razie za słowa, które tak zostały zrozumiane? Panie redaktor, pracujemy wszyscy w wielkim stresie od wielu, wielu tygodni. I jeżeli te moje słowa zostały tak zrozumiane, to oczywiście przepraszam, bo nie taka była moja intencja. Moją intencją było to, żebyśmy nie tylko jako obywatela, ale także jako pracownicy służby zdrowia dołożyli wszelkich starań, aby tą epidemię powstrzymać. To jest wszystko i wszystko zależy tylko i wyłącznie i jest w naszych rękach. I od tego, jak będziemy postępowali, jak będziemy przestrzegali procedur, zależy nasze zdrowie jako medyków, ale także pacjentów, którymi się opiekujemy. Więc jeżeli ktoś się poczuł urażony, to oczywiście przepraszam. W rękach wyposażonych w rękawiczki, w twarzach zasłoniętych maseczkami i za przyłbicami, a na dodatek w kombinezonach. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy podkreślają, brakuje cały czas środków ochrony osobistej. To jest najpoważniejsza bariera w walce z koronawirusem. Panie redaktor, na bieżąco uzupełniamy. Oczywiście na początku zawsze myślimy o szpitalach jednoimiennych i zakaźnych, ale także duże ilości materiałów ochrony osobistej trafiły w tym tygodniu do pozostałych szpitali. W ten weekend trafiają dodatkowe środki także do szpitali onkologicznych, bo wiemy, że też tam są pacjenci bardzo narażeni i personel na infekcję koronawirusem, a chcemy, żeby tam tych infekcji nie było. Następny tydzień także są przygotowane kolejne transporty. My to naprawdę na bieżąco uzupełniamy. Wiemy, że te środki się zużywają, bo są używane, dlatego te transporty idą w coraz większej ilości. Także nowe zamówienia z Chin do nas trafiają. To są naprawdę miliony już sprzętu, jeżeli chodzi o kombinezony, o maseczki, o przyłbice, o gogle. Ale także polskie firmy, które przedstawiły swoją produkcję, także produkują ten sprzęt ochrony osobistej, więc myślę, że tego sprzętu nie powinno nam zabraknąć. Ostatnio obiecuję. Jakie zagrożenie zdrowotne może przynieść to, że 10 maja masowo wszyscy ruszą do skrzynek pocztowych? Panie redaktor, pytanie czysto polityczne, ale także i zdrowotne. Jeżeli chodzi o aspekt zdrowotny, myślę, że tak jak w tej chwili otrzymujemy przez kurierów różne przesyłki, także listonosze nam przynoszą czy to emerytury, czy renty, ale także i przesyłki pocztowe, więc myślę, że to zagrożenie jest minimalne, jeżeli nie powiedzieć, że praktycznie żadne. Więc myślę, że głosowanie drogą pocztową, czy też korespondencyjną jest zdecydowanie lepszym głosowaniem niż głosowanie w lokalach wyborczych. Oczywiście wszystko będzie zależało od tego, jaka ta sytuacja epistemologiczna w Polsce będzie za kilka tygodni, bo nie wiemy. Mamy nadzieję, że ona będzie zdecydowanie lepszą drogą szła niż droga włoska czy hiszpańska, ale nikt nam tego nie zagwarantuje. Dlatego poczekajmy do jeszcze te dwa tygodnie, jaka będzie sytuacja w Polsce. Jak to ma wyglądać? Jak pan to sobie wyobraża? Zachowanie bezpiecznych odległości przy tych milionach głosujących osób przy pocztowych skrzynkach. Więc to nasze sami mówią. Oni się boją. Po pierwsze, wielu z nich jest na zwolnieniach już w tej chwili. Po drugie, przerzuca się na nich obowiązek. No i jednak jakiejś formy kontaktu z kopertami, że to jest dla nich zagrożenie. Boją się tego. Panie reaktor, myślę, że to są rzeczy bardzo czysto techniczne, ale na pewno do przyswyciężenia. Dzień dobry, panie ministrze. Chciałam zapytać o Warszawę. Wiemy, że szpital przywołowskiej już jest wypełniony po brzegi. Który następny szpital w Warszawie będzie szpitalem jednoimiennym? Czy to wiadomo już? To jest w decyzji pana wojewody. Wiem, że jest przygotowany któryś z szpitali. Nie mogę powiedzieć w tej chwili konkretny, ale oczywiście na pewno te szpitale będą dostępne. Także w Bliskiej Odległości, także w Siecach jest uruchomiony szpital przeznaczony dla osób zakażonych koronawirusem. Także w Warszawie są ostatnie już podpisywane umowy, jeżeli chodzi o izolatoria tych miejsc. Naprawdę będzie w Warszawie dużo. Bo wiemy, że to jest dość duża aglomeracja i też widzimy, że na Mazowszu zakażeń koronawirusem jest najwięcej w kraju. Dlatego tego potencjału medycznego powinno być tutaj jak najwięcej. W ciągu jakiego czasu ten szpital nowy z listy rezerwowej będzie otwarty w Warszawie? Panie redaktor, myślę, że część pacjentów z tego szpitala na Wołowskiej trafi do izolatorium, bo nie wszyscy muszą być hospitalizowani. Ale jeżeli będzie taka potrzeba, to myślę, że w tym tygodniu taki nowy szpital na pewno, jeżeli będzie taka potrzeba, powstanie. W sumie w kraju ile takich szpitali mamy dokładną liczbę? Panie redaktorze, w tej chwili działa 19, być może już nawet 20 jest uruchomiony. Myślę, że będzie to drugie tyle. Dziękuję. Jeszcze jednak dopytam, skoro powstają nowe szpitale jednoimienne i będą powstawały, cały czas mamy braki personelu. Czy jest w tej chwili zapotrzebowanie dodatkowe na osoby, które powinny, nie wiem, pełnić funkcje jako wolontariusze w niektórych placówkach? Na przykład szpital w Radomiu prosi wolontariuszy o pomoc, chociażby w karmieniu ciężko chorych pacjentów, bo ma już takie braki kadrowe, na dodatek nie ma odwiedzających. Będziecie też wy jako resort zwracać się do wolontariuszy o pomoc w placówkach medycznych, DPS-ach? Na pewno, Panie redaktor, każde ręce się przydadzą, szczególnie gdych pacjentów będzie przybywało z dnia na dzień coraz więcej, więc każde ręce są nam potrzebne. Oczywiście wszystkie te osoby, które będą pracowały jako wolontariusze, także będą posiadały środki ochrony osobistej, aby się nie narażać osobiście na zakażenie w tych szpitalach jednoimiennych. Czyli jednak cały czas resort nie widzi możliwości tego, żeby prowadzić takie screeningowe badania systematyczne, co kilka dni wśród personelu medycznego, żeby odsiewać tych, którzy mogą być źródłem zakażenia, od tych, którzy są zdrowi, powinni się jakoś izolować. Pani redaktor, jeżeli będzie taka potrzeba na pewno, to wprowadzimy. Dziękuję. Dziękujemy bardzo. Dziękuję.