Rafał Trzaskowski o wzmocnieniu samorządów i wolności mediów
Rafał Trzaskowski mówił o spotkaniu z prezydentem i przedstawił swój projekt zwiększenia dochodów samorządów. Podkreślił potrzebę obrony wolności mediów i apelował, by nie wprowadzać rozwiązań zmniejszających demokratyczny charakter wyborów.
Spotkanie i jego przebieg
Rafał Trzaskowski zaznaczył, że spotkanie miało charakter merytoryczny i że obaj przedstawili swoje punkty widzenia. Rozmowa odbyła się w cztery oczy, była szczera i dotyczyła kampanii wyborczej, wolności mediów oraz roli samorządów.
Projekt zwiększenia dochodów samorządów
Trzaskowski złożył na ręce prezydenta projekt zakładający, by więcej dochodów z podatków trafiało do samorządów, wskazując na duże ubytki w ich budżetach. Powiedział, że prezydent zapozna się z argumentacją i że jest zwolennikiem silnych samorządów; wyraził nadzieję, że prezydent będzie wetował pomysły osłabiające samorządy.
Wybory i wolność mediów
Polityk apelował, aby nie zgadzać się na rozwiązania, które mogłyby uczynić wybory mniej demokratycznymi. Podkreślił, że wybory nie były równe z powodu zaangażowania telewizji publicznej i manipulacji, i umówił się na prawdziwe konsultacje, jeżeli pojawią się konkretne propozycje zmian.
Nazwa ulicy i reakcja na akty wandalizmu
Rozmowa objęła także kwestię zmiany nazwy ulicy na Lecha Kaczyńskiego — prezydent apelował o działania obniżające emocje, a Trzaskowski zapowiedział poważną inicjatywę, konsultowaną z radnymi koalicji. W kwestii profanacji figur przyznał, że po raz pierwszy o tym słyszy, potępił akty wandalizmu i zadeklarował sprzeciw wobec przemocy domowej oraz oczekiwanie na jasne stanowiska innych władz.
Spotkanie i jego przebieg
Rafał Trzaskowski zaznaczył, że spotkanie miało charakter merytoryczny i że obaj przedstawili swoje punkty widzenia. Rozmowa odbyła się w cztery oczy, była szczera i dotyczyła kampanii wyborczej, wolności mediów oraz roli samorządów.
Projekt zwiększenia dochodów samorządów
Trzaskowski złożył na ręce prezydenta projekt zakładający, by więcej dochodów z podatków trafiało do samorządów, wskazując na duże ubytki w ich budżetach. Powiedział, że prezydent zapozna się z argumentacją i że jest zwolennikiem silnych samorządów; wyraził nadzieję, że prezydent będzie wetował pomysły osłabiające samorządy.
Wybory i wolność mediów
Polityk apelował, aby nie zgadzać się na rozwiązania, które mogłyby uczynić wybory mniej demokratycznymi. Podkreślił, że wybory nie były równe z powodu zaangażowania telewizji publicznej i manipulacji, i umówił się na prawdziwe konsultacje, jeżeli pojawią się konkretne propozycje zmian.
Nazwa ulicy i reakcja na akty wandalizmu
Rozmowa objęła także kwestię zmiany nazwy ulicy na Lecha Kaczyńskiego — prezydent apelował o działania obniżające emocje, a Trzaskowski zapowiedział poważną inicjatywę, konsultowaną z radnymi koalicji. W kwestii profanacji figur przyznał, że po raz pierwszy o tym słyszy, potępił akty wandalizmu i zadeklarował sprzeciw wobec przemocy domowej oraz oczekiwanie na jasne stanowiska innych władz.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Rafał Trzaskowski: Biało-czerwona ma jednoczyć, nie dzielić
Rafał Trzaskowski: przyzwoitość, edukacja i walka o przyszłość
Rafał Trzaskowski wygrywa debatę i przemawia w Bolesławcu
Rafał Trzaskowski w Końskich o nieobecnym rywalu i merytoryce
Rafał Trzaskowski krytykuje plan przeniesienia Okęcia
Rafał Trzaskowski w Rzeszowie: apel o jedność i bezpieczeństwo
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Joanna Kluzik-Rostkowska
Joanna Kluzik-Rostkowska krytykuje narrację podkomisji i wojnę informacyjną
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun pyta, gdzie jest raport podkomisji Smoleńskiej
Maciej Lasek
Maciej Lasek krytykuje podkomisję smoleńską: brak dowodów
Czesław Mroczek
Czesław Mroczek domaga się stanowiska rządu po raporcie podkomisji
Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz broni podkomisji i ujawnia dowody
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun żąda listy ekshumacji i danych z ACARS
Artykuły
Transkrypcja
Przede wszystkim cieszę się z tego, że to spotkanie miało charakter merytoryczny, że mogłem panu prezydentowi przedstawić swój punkt widzenia. Pan prezydent przedstawił oczywiście swój punkt widzenia. Rozmawialiśmy o kampanii wyborczej, rozmawialiśmy o kwestiach związanych oczywiście z wolnością mediów. Rozmawialiśmy także o kwestii samorządów, która dla mnie jest niesłychanie istotna, a mianowicie tego, żeby samorządy dalej były silne. Ja złożyłem na ręce pana prezydenta swój projekt, który przede wszystkim polega na tym, żeby więcej dochodów z podatków trafiało w ręce samorządów. W związku z tym, że te ubytki w dochodach były ostatnio bardzo duże. Pan prezydent powiedział, że sam będzie składał swoje inicjatywy ustawodawcze, ale że z tym projektem i przede wszystkim z argumentacją się zapozna. I dobrze, dlatego że dzisiaj w Polsce potrzebna jest rozmowa jak najbardziej merytoryczna. Na pewno się w wielu kwestiach różnimy, natomiast ważne, żeby wysłuchać argumentów drugiej strony. I rozmawiać w sposób stanowczy, ale merytoryczny. A czy prezydent odniósł się do tej ustawy, którą pan włożył na jego ręce? Pan prezydent powiedział, że będzie składał swoje własne inicjatywy, natomiast obiecał, że zapozna się przede wszystkim z argumentacją. Też stwierdził jasno, że jest zwolennikiem silnych samorządów. To mnie generalnie rzecz biorąc cieszy, dlatego że dzisiaj samorządy są niesłychanie ważne i zawsze były dla rozwoju naszej demokracji. I mam nadzieję, że pan prezydent będzie wetował wszelkiego rodzaju złe pomysły, które miałyby samorządy osłabiać. A co w sprawie wolności wyborów, o których pan mówił, w sprawie przyszłych wyborów? Czy prezydent tego się odniosł na pana? Ja prosiłem pana prezydenta, apelowałem o to, żeby nie godził się na żadne rozwiązania, które mogłyby przyczynić się do tego, że wybory będą mniej demokratyczne. Zobaczymy, czy te pomysły, które się pojawiają w tej chwili w przestrzeni publicznej, czy to są tylko i wyłącznie balony próbne, czy one rzeczywiście będą się potem przekupały w konkretne inicjatywy. Natomiast umówiliśmy się z panem prezydentem, że jeżeli będą konkretne propozycje, no to przynajmniej zgodzimy się na prawdziwe konsultacje w tej sprawie. Ja wyraziłem swoje stanowisko, że te wybory nie były równe. W związku przede wszystkim z tak jasnym zaangażowaniem telewizji publicznej w jedną stronę, w związanym z manipulacjami. No to myślicie się państwo, że pan prezydent miał trochę inne zdanie, ale ważne, że wysłuchał tych merytorycznych argumentów. Rozmowa odbyła się w cztery oczy, więc była bardzo szczera. Myślę, że takich rozmów jest potrzeba więcej, przede wszystkim merytorycznie. A pan jest zadowolony z tej rozmowy? Ja uważam, że przede wszystkim to była jedna, właściwie pierwsza okazja, bo myśmy z panem prezydentem nigdy się na dłużej nie spotkali, żeby wymienić merytoryczne argumenty. W związku z tym zawsze dobrze jest, zwłaszcza kiedy emocje po wyborach są tak duże, po obu stronach, żeby móc się spotkać i porozmawiać merytorycznie. To nie było spotkanie kurtuazyjne. To było spotkanie, na którym poruszaliśmy te najważniejsze dla Polski kwestie. I chyba obu nam zależy w tej chwili, żeby te emocje opadły, dlatego że ostre emocje nie sprzyjają kulturze debaty politycznej w kraju. Natomiast też ja nie ukrywam, że się z panem prezydentem, zresztą pan prezydent to też potwierdza, że w bardzo wielu sprawach się fundamentalnie różnimy. Natomiast można o tym rozmawiać w sposób merytoryczny. To już jest bardzo duża zmiana. Panie prezydencie, kwestia ulicy Lechakaczyńskiego była poruszona w okres spotkania? Pan prezydent apelował, żebym podjął w tej sprawie inicjatywę, ale też pan prezydent rozumie, że to się powinno odbyć w taki sposób, żeby obniżać emocje, a nie skalować. Dlatego ja też jasno mówiłem, że trudno mi będzie akceptować inicjatywę drugiej strony zgłaszanej od razu już dzisiaj na sesji absolutoryjnej, ale ja cenię swoje słowo, więc ta inicjatywa na pewno będzie. Ona będzie na pewno poważna i będzie złożona w przeciągu najbliższych miesięcy, czy tygodni nawet. Natomiast ja też wiecie państwo, że to jest decyzja Rady Miasta. W związku z tym ja przede wszystkim muszę rozmawiać z radnymi koalicji, bo nie wszyscy oni są, to trzeba jasno powiedzieć, zwolennikami takiego rozwiązania. I mi naprawdę zależy na tym, żeby Lech Kaczyński miał swój symbol w Warszawie, ale żeby tę decyzję podjąć przy jak najmniejszej temperaturze sporu politycznego. Panie Prezydencie, czy będzie jakaś reakcja Pana na propanację figur, które miały miejsce teraz 28 na 29 lipca? Chodzi o figurę m.in. Chrystusa w Spazywice, Świętego Krzyża, Kopernika, czy warszawskiej syrenki, czy będzie jakaś reakcja Pana? Szczerze powiem, że pierwszy raz o tym słyszę, natomiast oczywiście, że tak. Zawsze ja reaguję w momencie, kiedy mamy do czynienia z tego typu czynami. Dlatego, że nie mam zgody na, jeżeli rzeczywiście to miało charakter, bo tak jak mówię, nie znam sprawy. Przez ostatnie dni przede wszystkim się koncentruję na budżecie miasta stołecznego Warszawy. Natomiast ja potępiam wszelkie akty wandalizmu. Dałem temu dowód, choćby jeżeli chodzi o pomnik Kościuszki. Ja mówiłem jasno o tym, że są kwestie, które mnie mocno niepokoją. I też mówiłem o tym, ja jasno to deklaruję, że jestem zwolennikiem obrony praw kobiet. No poczekajmy, dlatego że pan prezydent nie zajął w tej sprawie stanowiska. Też nie słyszałem, żeby pan premier zajął w tej sprawie stanowisko. Ja mam nadzieję, że to stanowisko będzie twarde, dlatego że nie wyobrażam sobie, żeby nie walczyć z przemocą domową. Dziękuję państwu bardzo. Dziękuję.