Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Bogdan Borusewicz o Sierpniu '80: początek przemian Polski

Bogdan Borusewicz o Sierpniu '80: początek przemian Polski

Bogdan Borusewicz przypomniał znaczenie Sierpnia '80 i stwierdził, że 31 sierpnia był momentem, w którym Polska zaczęła się zmieniać. Wypowiedział się krytycznie o działaniach obecnej władzy wobec Europejskiego Centrum Solidarności i zapowiedział posiedzenie Komisji Kultury Senatu w tej sprawie.

Wspomnienia o Sierpniu '80


Bogdan Borusewicz opisał początki swojej działalności od Komitetu Obrony Robotników, organizowanie robotników i przebieg strajku w stoczni. Wspomniał o Bałesie, który wskoczył w odpowiednim czasie i przejął prowadzenie strajku, oraz podkreślił, że powstała niezależna od ówczesnej władzy organizacja.

Zmiany społeczne po sierpniu


Mówił o tym, że Sierpień 1980 spowodował wybuch aktywności społecznej i zmianę sposobu myślenia wielu Polaków. Przypomniał, że nawet po wprowadzeniu stanu wojennego reakcja władzy nie zdołała trwale stłumić nabrzmiałej potrzeby wolności.

Solidarność jako ruch otwarty


Borusewicz podkreślił, że ruch tworzący Solidarność był otwarty i tolerancyjny - nie egzaminowano ludzi pod kątem przeszłości, każdy, kto przekroczył próg strajkującej stoczni, był uważany za sprzymierzeńca i przyjmowany.

Spór o Europejskie Centrum Solidarności


Wskazał na napięcia wokół Europejskiego Centrum Solidarności: tablice jako symbol sporu, próby ograniczania działalności centrum oraz odebranie części finansowania przez ministra - prawie 4 miliony złotych. Ostrzegł przed próbami podmiany osób i narracji historycznej oraz zapowiedział, że Komisja Kultury będzie domagać się wyjaśnień od rządzących.

Solidarność międzynarodowa i sytuacja na Białorusi


Borusewicz zauważył, że Białorusini mają teraz „własny sierpień” i że masowość protestów może doprowadzić do zmiany myślenia i demokratyzacji tego kraju. Zadeklarował, że wsparcie i obserwacja ze strony środowisk polskich są potrzebne i będą kontynuowane.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Wspaniały jubileusz 40 lat. 40 lat od podpisania ważnej deklaracji. Chyba możemy śmiało powiedzieć, że od tego się wszystko zaczęło. Zaczęło się nieco wcześniej. Zaczęło się dla mnie od Komity Obrony Robotników. I potem dwa lata ciężka praca mnie czekała nad organizowaniem grupy tych robotników, którzy potem zorganizowali tutaj strajk. Bo ja zadecydowałem, a oni musieli zorganizować. Oni byli już w stoczni. No i jeszcze Bałęsa, który w stoczni wskoczył w odpowiednim czasie. I przejął prowadzenie strajku i stał się liderem tego strajku. Tak, 40 lat 31 sierpnia to było olbrzymie zwycięstwo. I się udało. To co się wydawało, że jest nieosiągalne. Czyli stworzyliśmy niezależną od władzy ówczesnej organizacje. System był scentralizowany przecież. Wszystko było podporządkowane kierownictwu jednej partii. I organizacje, i partie, i media, i nauka także. Więc to była sytuacja, którą bardzo trudno byłoby rozwalić. Ale nam się udało i 31 sierpnia to był ten moment, kiedy Polska zaczęła się zmieniać. Panie Marszałku, dokładnie 10 lat temu, ja jeszcze wtedy jako dziennikarz Telewizji Polskiej, Pan jako Marszałek Senatu, byliśmy w tym miejscu. Ja pamiętam doskonale tę rozmowę i pamiętam, że jednym z wątków, który Pan wtedy poruszył było to, że myśleliście wtedy w latach 80. Jaka powinna być Polska? Mieliście pewne marzenia. Jakbyśmy zestawili to dzisiaj z tymi marzeniami sprzed 40 lat, udało się? Tak, udało się. Nawet ta Polska dzisiejsza, gdzie władza łamie zasady prawa, ale jednak to jest Polska, którą zmieniliśmy. Zmienialiśmy krok po kroku, a początek zmian to jest sierpień 80. roku. Nasz sierpień. Białorusini teraz mają własny sierpień. Z tego wynika, że każdy musi mieć własny sierpień. No właśnie, to bardzo ciekawe i wymowne. Jest to nieco podobne, ale także nieco różne, mocno różne od naszego. To wsparcie jest potrzebne. My wspieramy oczywiście, śledzimy to, co się dzieje, wspieramy, będziemy wspierać. A tak z doświadczenia politycznego, Panie Marszałku, myśli Pan, że to już jest ten moment? Że to jest ten moment, kiedy Białorusini po prostu stworzą demokratyczne państwa? Ja myślę, że Białorusi stworzą demokratyczne państwa. To znaczy, że ta masowość tych akcji protestacyjnych musi spowodować zmianę tego państwa. Na pewno spowodowała już zmianę sposobu myślenia większości Białorusinów. Podobnie jak tutaj zresztą, sierpień spowodował też 40 lat temu zmianę myślenia wielu Polaków. Ci, z którym wydawało się, że nic w Polsce się nie zmieni. Nie, że tamten system będzie trwał wiecznie. Dla nich powiała nadzieja i oni się zorganizowali. Przecież po 31 sierpniu, znaczy po zniecieństwie tego strajku nastąpił wybuch aktywności społecznej w Polsce. Panie Marszałku, stoimy. Wszyscy pisali, organizowali się, każdy robił to co mógł. Po zresztą każdy wiedział to co ja wiedziałem, że trzeba robić wszystko i szybko, ponieważ ten czas nie jest dany nam na zawsze. Że jednak będzie reakcja tej władzy. Ona nastąpiła, ale okazało się, że ta reakcja w tej sytuacji, kiedy ludzie, Polacy poczuli, co znaczy wolność, smak wolności, to już nie można było stłumić. Nawet Jaruzelski prowadzając stan wojenny przecież po kilku latach musiał się z tego wycofać. Stoimy w bardzo wymownym miejscu, przed nami wejście do Europejskiego Centrum Solidarności. W tym gmachu odbędzie się posiedzenie Komisji Kultury. Specjalne, wyjątkowe, wyjazdowe posiedzenie Komisji Kultury Senatu z Pana udziałem. Tematem będą tablice. Tablice, które chyba idea tych tablic kłóci się z tym, co dzisiaj wokół tych tablic się dzieje. Tematem będzie stosunek obecnej władzy do Europejskiego Centrum Solidarności, do naszego wspólnego dokonania, bo przecież to, że to powstało tutaj jest takie piękne i takie żywe, to wydawało się, że to jest wspólny sukces. Ale obecna władza uznała, że to nie jest sukces, to jest niebezpieczeństwo i trzeba z niebezpieczeństwem walczyć. Tablice nie są jednym problemem, przecież... Ale są pewnego rodzaju symbole. Przecież minister Gliński odebrał finansowanie, część finansowania. Prawie 4 miliony złotych odebrano. To jest dużo jak na taki obiekt, na takie centrum. I to widać było, że chcą ograniczyć te Europejskie Centrum, a myślę także, że przydusić i może zniszczyć. Przebudować go, narrację tego centrum na swoją modułę, to znaczy, w którym nie będą ci, którzy byli w Siedmiu, a będą ci, którzy nie byli. Jakaś podmiana niewielka ludzi, a za tym idzie podmiana faktów historycznych. I tablice są kolejnym elementem. Próba odebrania tych tablic Europejskiemu Centrum Solidarności jest jednym z elementów. Myślę, że będą jeszcze inne, jeżeli tego nie zatrzymamy. O tym wszystkim na posiedzeniu Komisji Kultury. I to będzie dalej. W związku z tym, na tym posiedzeniu, chcemy porozmawiać z obecnie rządzącymi. O co im chodzi. Do czego chcą doprowadzić. Do tego, żeby się skompromitować. Do takiej sytuacji, kiedy inni oglądają nas z zachodu i pytają się o co wam chodzi. Osiągnęliśmy sukces. Osiągnęliście sukces. Macie wszystko. I w ogóle jeszcze o co wam chodzi. To właśnie pytając, albo inaczej prosząc o odpowiedź na to pytanie. Panie Marszałku, tu w tym miejscu już dzisiaj, jutro podejrzewam, bo to jest przez kilka dni. To Święto Demokracji ma miejsce. W Gdańsku spotyka pan tu mnóstwo ludzi, także młodych. Tych, którzy są młodzi nawet od porozumień sierpniowych. Co by pan im powiedział? Jakie wartości by im pan przekazał? Jakie przesłanie na dzisiejsze czasy i sytuacje w Polsce? Wtedy, kiedy był ten strajk, a potem tak, że kiedy tworzyliśmy Solidarność, pilnowaliśmy, żeby ten ruch, ten związek był otwarty na wszystkich. Nie klasyfikowaliśmy ludzi według poglądu, nawet w stosunku do ówczesnej władzy. Bo widzieliśmy, jeżeli ktoś przychodzi do nas, to on już wskazuje, jaki jest jego stosunek do ówczesnej dyktatury. Więc nie egzaminowaliśmy tych ludzi, nie patrzyliśmy, nie analizowaliśmy, co ktoś robił wcześniej. Bo jeżeli przekroczył próg tej strajkującej stoczni, to wiadomo, że był z nami. Pilnowaliśmy, żeby ten ruch był tolerancyjny. Otóż wtedy ta tolerancja była bardzo ważną wartością, a ja nieraz słyszę, że to jest jakiś problem, że to jest tolerancja. To to jest w ogóle. Tolerancja oczywiście nie na zło, tylko na inne poglądy. Ludzie w tym związku byli, którzy mieli różne poglądy, różne drogi. Byli tacy, którzy wywodzą się z działalności antykomunistycznej, tak jak ja. Ale byli tacy, którzy przyszli do nas z partii, tak jak Bogdoli. Bogdoli był członkiem partii i nie robiliśmy z tego żadnych problemów. To była siła tego związku. Oprócz tego nie pytaliśmy się, czy ktoś schodzi do kościoła, czy jest wierzący, a może jest diferentny, a może jest Żydem, a może jest prawosławny. Nie, nie. Dla nas istotna była ta solidarność między wszystkimi ludźmi. I niech to będzie, panie marszałku, przesłaniem tej rozmowy. Bardzo dziękuję. Bogdan Borusewicz był moim i państwa gościem, a relacje z wydarzeń jubileuszowych mogą państwo oglądać na kanałach społecznościowych Kancelarii Senatu. Polecamy.