Waldemar Kraska o strategii jesiennej walki z koronawirusem
Waldemar Kraska przedstawił strategię jesiennej walki z koronawirusem, broniąc wiosennych rozwiązań i opisując nowe zmiany organizacyjne oraz działania zwiększające testowanie. Zaznaczył, że celem jest zwiększenie efektywności szpitali, większa rola POZ oraz usprawnienie Inspekcji Sanitarnej.
Waldemar Kraska przedstawił rezygnację z koncepcji szpitali jednoimiennych i opisuje system trzech poziomów leczenia - szpitale powiatowe jako pierwszy kontakt i izolacja, szpitale zakaźne jako drugi poziom z opieką internistyczną i intensywną terapią, oraz szpitale wielospecjalistyczne dla pacjentów wymagających innych specjalności. Wskazał liczby dostępnych miejsc: 2460 łóżek do izolacji w szpitalach powiatowych, 2897 łóżek na poziomie drugim i około tysiąca miejsc na poziomie trzecim. Przypomniał też, że na wiosnę tylko 22% placówek było jednoimiennych, a wykorzystanie łóżek w szczycie sięgnęło 25%.
Mówił o rozbudowie sieci mobilnych pobrań wymazów - drive-thru, których jest obecnie 353, z zamiarem dotarcia do każdego powiatu. Zapowiedział wydłużenie czasu wykonywania testów w tych miejscach z dwóch do przynajmniej czterech godzin, co ma zwiększyć dostępność i efektywność diagnostyki.
Waldemar Kraska podkreślił zaangażowanie lekarzy POZ w sezonie jesienno-zimowym, zwracając uwagę, że dziennie do POZ trafia od 100 tysięcy do 200 tysięcy osób. Zaznaczył, że lekarz rodzinny ma mieć możliwość skierowania pacjenta na test przez teleporadę przy potwierdzeniu czterech podstawowych objawów lub przez bezpośrednie badanie pacjenta, co ma odciążyć system i poprawić diagnozę.
Wystąpienie akcentuje konieczność wzmocnienia Inspekcji Sanitarnej po latach niedofinansowania. Kraska mówił o informatyzacji inspekcji i tworzeniu dużej infolinii obsługiwanej przez firmę zewnętrzną, co ma odciążyć pracowników sanepidów od bieżącej administracji i przyspieszyć działania epidemiologiczne.
Podział szpitali na trzy poziomy
Waldemar Kraska przedstawił rezygnację z koncepcji szpitali jednoimiennych i opisuje system trzech poziomów leczenia - szpitale powiatowe jako pierwszy kontakt i izolacja, szpitale zakaźne jako drugi poziom z opieką internistyczną i intensywną terapią, oraz szpitale wielospecjalistyczne dla pacjentów wymagających innych specjalności. Wskazał liczby dostępnych miejsc: 2460 łóżek do izolacji w szpitalach powiatowych, 2897 łóżek na poziomie drugim i około tysiąca miejsc na poziomie trzecim. Przypomniał też, że na wiosnę tylko 22% placówek było jednoimiennych, a wykorzystanie łóżek w szczycie sięgnęło 25%.
Rozszerzenie testowania i punkty drive-thru
Mówił o rozbudowie sieci mobilnych pobrań wymazów - drive-thru, których jest obecnie 353, z zamiarem dotarcia do każdego powiatu. Zapowiedział wydłużenie czasu wykonywania testów w tych miejscach z dwóch do przynajmniej czterech godzin, co ma zwiększyć dostępność i efektywność diagnostyki.
Rola podstawowej opieki zdrowotnej
Waldemar Kraska podkreślił zaangażowanie lekarzy POZ w sezonie jesienno-zimowym, zwracając uwagę, że dziennie do POZ trafia od 100 tysięcy do 200 tysięcy osób. Zaznaczył, że lekarz rodzinny ma mieć możliwość skierowania pacjenta na test przez teleporadę przy potwierdzeniu czterech podstawowych objawów lub przez bezpośrednie badanie pacjenta, co ma odciążyć system i poprawić diagnozę.
Usprawnienie Inspekcji Sanitarnej
Wystąpienie akcentuje konieczność wzmocnienia Inspekcji Sanitarnej po latach niedofinansowania. Kraska mówił o informatyzacji inspekcji i tworzeniu dużej infolinii obsługiwanej przez firmę zewnętrzną, co ma odciążyć pracowników sanepidów od bieżącej administracji i przyspieszyć działania epidemiologiczne.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Waldemar Kraśka o wsparciu dla studentów medycyny z Ukrainy
Waldemar Kraska: Osocze, Remdesivir i plan szczepień przeciw COVID
Waldemar Kraska dementuje informacje o rzekomym rejestrze ciąż
Waldemar Kraska - ślubowanie z 13.11.2023
Waldemar Kraska: Ostrzeżenie o żółtych strefach, szkoły 1 IX
Waldemar Kraska zgłasza poprawki ws. leczenia rannych z Ukrainy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Cezary Grabarczyk
Cezary Grabarczyk krytykuje politykę mieszkaniową rządu
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun oskarża marszałek o wyrzucenie wniosku i 'przestępstwo'
Beata Maciejewska
Beata Maciejewska krytykuje obniżenie wymogu termomodernizacji
Krystyna Szumilas
Krystyna Szumilas krytykuje rząd za brak zabezpieczeń w szkołach
Henryk Kowalczyk
Henryk Kowalczyk: Jak rząd chronił miejsca pracy w kryzysie
Małgorzata Chmiel
Małgorzata Chmiel: BIM nie jest krokiem milowym
Transkrypcja
Pani Marszałek, Panie i Panowie Posłowie, na początku, zanim przejdę do strategii jesiennej walki z koronawirusem w Polsce, w dwóch zdaniach odpowiem Panu Posłowi. Jeżeli ta strategia na wiosnę byłaby zła, to byśmy mieli taką samą sytuację jak we Włoszech, czyli dziennie do szpitali trafiałoby tysiące osób, dziennie by umierało ponad tysiąc osób. Lekarze we Włoszech stali przed dylematem, czy podłączyć człowieka do respiratora, czy mu tej procedury medycznej odmówić. Więc myślę, że ta strategia się sprawdziła. Polacy byli zabezpieczeni i nie mieliśmy takiej sytuacji, że boiska i lodowiska były zamieniane na miejsca, gdzie stały trumny z osobami, które zmarły z powodu koronawirusem. Ale przechodząc do jesieni, bo rzeczywiście w tej chwili strategia jest inna, ponieważ mamy inny charakter epidemii. W okresie jesienno-ziemowym będziemy mieli do czynienia nie tylko z koronawirusem, ale także dojdzie do wzrostu zachorowań na grypę, czy też inne infekcje grypopodobne. Dlatego chcieliśmy i zrobiliśmy to, żeby w sposób dość elastyczny przygotować się do tego okresu. Mając tak na uwadze, że coraz bardziej dokładnie znamy już biologię wirusa i wiemy w jaki sposób on w tej chwili się zachowuje, to doskonale możemy przewidzieć jego zachowanie. Jeżeli chodzi o nową strategię na jesień, zmieniliśmy kilka aspektów naszej prewencji i działania przeciwko koronawirusowi. Po pierwsze, my sprowadziliśmy zmiany organizacyjne. Zmiany te mają trzy cele. Po pierwsze, zwiększyć efektywność i wykorzystanie zasobów ludzkich, ale także zasobów infrastruktury, zwiększenie zdolności do testowania, a także usprawnienie działalności inspekcji sanitarnej. Jak pamiętacie Państwo, na wiosnę głównym miejscem, gdzie byli leczeni pacjenci z koronawirusem, były to szpitale jednoimienne. Tych szpitali było 22% w Polsce. W szczycie epidemii wykorzystanie łóżek w tych szpitalach osiągnęło 25%. Ja tylko przypomnę, że powyłanie tych szpitali jednoimiennych nastąpiło w marcu. Wtedy właśnie, kiedy w Europie Zachodniej tysiące osób codziennie zachorowało na koronawirus. Dlatego odeszliśmy od tej koncepcji szpitali jednoimiennych. W tej chwili, jeżeli chodzi o lecznictwo szpitalne, utworzyliśmy trzy poziome zabezpieczenia. Poziom pierwszy, czy ten poziom najbliżej pacjenta, to są tak zwane szpitale powiatowe, czy też szpitale, które znajdują się w sieci. W tych szpitalach utworzyliśmy miejsca do izolacji pacjenta, czyli pacjent, który trafia do tego szpitala i jest podejrzany o koronawirus, czeka na wynik testu. A w przypadku, gdy jego stan zdrowia jest na tyle poważny, że musi być mu udzielona pomoc, ta pomoc, szczególnie jeżeli chodzi o stan zagrożenia życia i zdrowia, będzie w tym szpitalu mu udzielana. Na dzień dzisiejszy w Polsce w tych szpitalach mamy 2460 urzek, które są przeznaczone właśnie do izolacji pacjentów z koronawirusem. I w tych szpitalach tych pacjentów nie leczymy. Drugim poziomem, czyli tym miejscem, gdzie pacjent będzie leczony już po zakażeniu koronawirusem, to są szpitale zakaźne, szpitale z oddziałami zakaźnymi, ale także część szpitali jednoimiennych, które nie będą w tym poziomie trzecim. Tam będziemy pacjentów głównie zaopatrywali w sposób internistyczny i zakaźny, ale także z możliwością udzielania intensywnej terapii. Na dzień dzisiejszy w tym poziomie drugim w Polsce mamy 2897 urzek. I ostatni, trzeci poziom jest to poziom szpitali wielospecjalistycznych. Są to szpitale, do których będą trawiali pacjenci, którzy mają już stwierdzony koronawirus, ale wymagają innej pomocy niż w szpitalach internistyczno-zakaźnych, czyli tych szpitalach drugiego poziomu. Czyli będą to szpitale, które posiadają w swoim składzie oddziały kardiologiczne, neurologiczne, chirurgiczne, położnicze, czy też oddziały na przykład wymagające zupełnie innej specjalistycznej pomocy, na przykład oddziały naczyniowe. W tej chwili tych miejsc, w tych szpitalach trzeciego stopnia mamy około tysiąca. Także zbudowaliśmy i rozszerzamy w tej chwili sieć tak zwanych mobilnych pobrań wymazów, czyli tak zwanego drive-thru. Na dzień dzisiejszy w Polsce mamy 353 już takie miejsca. Chcemy, aby w każdym powiecie takie miejsce się odbywało, gdzie możemy pobrać ten wynik. Także chcemy, aby wydłużyć, i to się też już w tej chwili dzieje, z dwóch godzin do przynajmniej czterech godzin wykonywania testów w tych miejscach. Następnym elementem, który wprowadziliśmy, to jest zaangażowanie lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Przez to skąd najwiemy, że pacjent w pierwszym swoim odruchu, jeżeli jest chory, kieruje się do lekarza rodzinnego. Dlatego w tym okresie jesienno-zimowym, kiedy tych objawów infekcji jest bardzo dużo, statystyki mówią, że dziennie do lekarza POZ-u w tym sezonie jesiennym trafia od 100 tysięcy do 200 tysięcy osób. Dlatego także chcieliśmy, aby lekarz rodzinny miał możliwość kierowania pacjenta na test i taką możliwość uzyskał albo przez teleporadę w przypadku potwierdzenia czterech podstawowych objawów, które wskazują na zakażenie koronawirusem, albo przez osobiste badanie pacjenta w poradni lekarza rodzinnego. To także spowoduje to, że bardziej pacjenci będą mogli trafić do POZ-u, ponieważ sama teleporada, jak pokazują statystyki, jest niewystarczająca. Nie wszystkie schorzenia można przez teleporadę, czy zdiagnozować, czy udzielić im porady. Dlatego chcemy, aby pacjenci mogli i mieli tę szansę, aby osobiście się stawić u lekarza rodzinnego. Ostatnim aspektem jest usprawnienie działalności Inspekcji Sanitarnej. Wiemy, że Inspekcja Sanitarna przez wiele lat była niedofinansowana. Dlatego zwiększamy w tej chwili, jeżeli chodzi o zakres informatyzacji Inspekcji Sanitarnej. Jesteśmy na ukończeniu już z dużą infolinią, gdzie będzie ona obsługiwała. Wszyscy, którzy będą tam dzwonić, już nie będą obsługiwani przez pracowników sanepidów, tylko przez firmę zewnętrzną i to odciąży pracowników sanepidów od tej bieżącej działalności, jaką w tej chwili pełnią