Agnieszka Hanajczyk o kryzysie porodów po przekształceniu szpitala
Agnieszka Hanajczyk alarmuje o problemach funkcjonowania szpitala kutnowskiego po przekształceniu na szpital covidowy i o trudnej sytuacji kobiet w ciąży, które mają utrudniony dostęp do porodów. Apeluje o stanowczy głos starosty i konkretne działania, wskazując na brak organizacji i empatii wobec rodzących.
Agnieszka Hanajczyk przedstawiła zgłoszenia o długim oczekiwaniu kobiet ciężarnych, przypadkach nieprzyjęcia rodzących oraz o wyznaczeniu dwóch szpitali zastępczych – Szpitala Błęczycy i Szpitala Błowiczu. Podkreśliła, że interwencje jej biura dotyczyły zarówno tych placówek, jak i problemów zgłaszanych przez pacjentki.
Według relacji docierających do posłanki kobiety czekają kilka godzin, zdarzały się przypadki nieprzyjęcia rodzących, a także rozdzielania matek z noworodkami po porodzie. Hanajczyk zwróciła uwagę na konieczność uspokojenia emocji pacjentek i zapewnienia im poczucia bezpieczeństwa okołoporodowego.
Posłanka zaapelowała, aby starosta i członek zarządu odpowiedzialny za szpital wyszli do mieszkańców i przedstawili konkretne rozwiązania dotyczące przyjęć porodowych oraz dalszego funkcjonowania oddziału. Zaznaczyła, że postuluje jasne komunikaty i bieżący monitoring sytuacji przez urzędników.
Hanajczyk wskazała, że szpital ma „kilkadziesiąt pacjentów covidowych”, przy jednocześnie dużej liczbie pustych sal, oraz że kluczowym problemem jest brak personelu i organizacji. Przytoczono dane o planowanych 241 łóżkach i obecnym zajęciu około 75–76 miejsc, co prowadzi do pytań o sposób gospodarowania zasobami.
W rozmowie padły sugestie przygotowania odrębnych pomieszczeń dla rodzących lub przywrócenia działalności szpitala w Kupinie, by zapewnić opiekę okołoporodową. Posłanka oczekuje szybkiej reakcji starosty i konkretnych decyzji na rzecz bezpieczeństwa kobiet w ciąży.
Najważniejsze ustalenia
Agnieszka Hanajczyk przedstawiła zgłoszenia o długim oczekiwaniu kobiet ciężarnych, przypadkach nieprzyjęcia rodzących oraz o wyznaczeniu dwóch szpitali zastępczych – Szpitala Błęczycy i Szpitala Błowiczu. Podkreśliła, że interwencje jej biura dotyczyły zarówno tych placówek, jak i problemów zgłaszanych przez pacjentki.
Zgłaszane problemy kobiet w ciąży
Według relacji docierających do posłanki kobiety czekają kilka godzin, zdarzały się przypadki nieprzyjęcia rodzących, a także rozdzielania matek z noworodkami po porodzie. Hanajczyk zwróciła uwagę na konieczność uspokojenia emocji pacjentek i zapewnienia im poczucia bezpieczeństwa okołoporodowego.
Oczekiwania wobec władz powiatowych
Posłanka zaapelowała, aby starosta i członek zarządu odpowiedzialny za szpital wyszli do mieszkańców i przedstawili konkretne rozwiązania dotyczące przyjęć porodowych oraz dalszego funkcjonowania oddziału. Zaznaczyła, że postuluje jasne komunikaty i bieżący monitoring sytuacji przez urzędników.
Kwestia organizacji i personelu
Hanajczyk wskazała, że szpital ma „kilkadziesiąt pacjentów covidowych”, przy jednocześnie dużej liczbie pustych sal, oraz że kluczowym problemem jest brak personelu i organizacji. Przytoczono dane o planowanych 241 łóżkach i obecnym zajęciu około 75–76 miejsc, co prowadzi do pytań o sposób gospodarowania zasobami.
Proponowane rozwiązania i dalsze oczekiwania
W rozmowie padły sugestie przygotowania odrębnych pomieszczeń dla rodzących lub przywrócenia działalności szpitala w Kupinie, by zapewnić opiekę okołoporodową. Posłanka oczekuje szybkiej reakcji starosty i konkretnych decyzji na rzecz bezpieczeństwa kobiet w ciąży.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Agnieszka Hanajczyk przedstawia harmonogram posiedzeń komisji
Agnieszka Hanajczyk krytykuje projekt ograniczający głosowanie
Agnieszka Hanajczyk: chwali opiekunów, krytykuje upolitycznianie
Agnieszka Hanajczyk krytykuje ministra i chwali nauczycieli
Agnieszka Hanajczyk pyta, dlaczego odrzucono wysłuchanie publiczne
Agnieszka Hanajczyk o 13. emeryturze: 'obrzydliwy, cyniczny projekt'
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska apeluje o ratyfikację funduszu odbudowy
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro o konfiskacie in rem i walce z przestępczością
Koalicja Obywatelska
Robert Kropiwnicki oskarża premiera o blokadę dodatków dla medyków
Tomasz Grodzki
Tomasz Grodzki otworzył briefing o cukrzycy w Senacie
PSL
Władysław Kosiniak-Kamysz żąda środków UE bez pośrednictwa rządu
Konfederacja
Konfederacja domaga się dymisji Kaczyńskiego i ministra
Artykuły
Transkrypcja
Witam Państwa. Chciałabym powitać Panią Poseł Agnieszkę Hanajczyk oraz radnego Artura Gierule. Konferencja dotyczyć będzie funkcjonowania szpitala kutnowskiego po przekształceniu do covidowych oraz sytuacji kobiet w ciąży. Jako pierwszy oddaję głos Pani Poseł Agnieszce Hanajczyk. Witam Państwa bardzo serdecznie. Jest ze mną asystentka, moja asystentka tutaj w kutni, Martyna Stasiak. Szanowni Państwo, stoimy przed szpitalem covidowym, ale jakby sytuacja covidowa, ona implikuje wiele innych problemów. Z tego co czytamy, co słyszymy w kutnie ogromny problem dotyczy kobiet ciężarnych, które czekają na powód. Wiemy, że kobiety nie mogą w tym szpitalu rodzić. Są wyznaczone dwa inne szpitale. Szpital Błęczycy i Szpital Błowiczu. Ale informacje, jakie do nas docierają są mocno niepokojące. Czasami te kobiety czekają kilka godzin. Były przypadki nieprzyjęcia kobiet rodzących. My co prawda tutaj interweniowałyśmy i w szpitalu Błęczycy i w szpitalu Błowiczu. Takie informacje nie zostały potwierdzone. Niemniej i z mediów społecznościowych i od osób zainteresowanych wynika to, że ta sytuacja jest naprawdę bardzo poważna. I czekamy na, oczekujemy przede wszystkim na rozwiązanie, bo ten COVID jeszcze może potrwać, na stanowczy głos pana starosty. Dzisiaj tutaj powinien stać starosta, powinni stać członkowie zarządu, ewentualnie radki, którzy powinni są zobowiązani, żeby wyjaśnić, czy jest problem z kobietami ciężarnych, czy też nie. Chciałabym zwrócić uwagę na taką rzecz, że kobiety rodzące to nie jest sytuacja COVID-owa, czyli sytuacja trudna do zmierzenia, do obliczenia. Liczba kobiet rodzących, również rodzących w Młowiecie Kultnowskim jest liczbą skończoną. Czy rodzą dwie dziennie, czy trzy dziennie, można jasno i łatwo ustalić. I to jest, jeszcze raz powtarzam, obowiązek. Czy te kobiety mogą dostać się do Łowicza i do Łęczycy, czy też nie. Czy ten niepokój kobiet jest uzasadniony, czy też nie. Bo chciałabym powiedzieć taką rzecz, że nie chcę tutaj używać żadnych eufemizmu, ale nie muszę przecież przekonywać, że kobieta ciężarna, kobieta rodząca, zasługuje na szczególną opiekę i zrobienie, podjęcie wszelkich działań, aby jej niepokoje, jej emocje związane z porodem wyciszyć. Można to zrobić na różne sposoby. Ja nie będę podpowiadała panu staroście, że chociażby można by było uruchomić jakiś telefon z urzędnikiem starostwa, który by na bieżąco monitorował tę bardzo ważną kwestię. Z tego co wiem, to szpital, który jest za naszymi plecami, na dzień dzisiejszy ma kilkadziesiąt pacjentów covidowych. A zatem inne sale są puste. Może należałoby się zastanowić, że można w jaki sposób przygotować oddział dla kobiet rodzących. Covid może jeszcze potrwać 3 miesiące, 4, a może potrwa pół roku, czy 8 miesięcy. I takie starania powinny być podjęte. Ja bym chciała prosić przede wszystkim Martynę, która pilotuje tutaj sprawy, bo ja chcę powiedzieć, że pytań zadaliśmy bardzo dużo. I panu staroście, były również pytania, to jest interpelacja skierowana do ministra zdrowia, w związku z też bardzo niekomfortową, to trudno nazwać niekomfortową nawet sytuacją, kobiet, które są po porodzie oddzielane od dzieci, rozdzielane od noworodków. To jest problem, proszę państwa, nie tylko natury prawnej, natury konstytucyjnej, gdzie Rzecznik Praw Obywatelskich, czy Fundacja Rodzicz po Ludzku zanegowała takie praktyki. Ale wydaje mi się, że jest to po prostu nasz obowiązek, wszystkich obowiązek, żeby uspokoić, żeby dać pewność kobietom, które się przygotowują do porodu, że ten poród odbędzie się w dobrych warunkach. Być może należy pomyśleć o powrocie do szpitala w Kupin. Martyna, proszę cię bardzo. Do naszego biura pośród styku zgłaszało się bardzo dużo kobiet. Zgłaszały swoje obawy, zaniepokojenie. Dlatego też apeluję do pana starosty o to, aby wyszedł do tych kobiet i powiedział wprost, jakieś konkrety na temat porodu i tego, aby właśnie było takie poczucie dla nich bezpieczeństwa i spokoju, że mogą urodzić po prostu w bezpiecznej, dobrej opiece i w spokoju. Pragnę też nadmienić, że członek zarządu, który zajmuje się szpitalem, też powinien wyjść do mieszkańców zarówno miasta, jak i powiatu kutnickiego i określić dokładnie, co dalej będzie ze szpitalem. Jak na razie wiemy, że ZOL i MPL będzie funkcjonował normalnie, a także poradnie. Oddziału jak na razie nie. Dlatego też myślę, że pełniąc funkcję starosty, trzeba liczyć się z takimi sytuacjami, jak jest teraz i po prostu trzeba interweniować i podawać konkrety. Dlatego mam nadzieję, że kobiety ciężarne przede wszystkim usłyszą od starosty kutnowskiego rozwiązanie tego problemu, który zaistniał. Cały czas ten problem istnieje. Mam nadzieję, że będzie on w końcu rozwiązany i kobiety w ciąży będą mogły spokojnie urodzić. Teraz oddaję głos... Jeszcze chwileczkę pozwolę sobie powiedzieć, bo słyszymy o tym, że są przygotowania do przekształcenia w szpital covidowy szpitala w Głownie. Ja przyznam szczerze, że ja nie rozumiem, nie pojmuję ta wiedza, jakby się nie układa w całość, ponieważ pan minister mówi o wypłaszczaniu, o spadku. Szpital w Kutnie jeszcze dużo brakuje do wypełnienia wszystkimi pacjentami covidowymi. W związku z tym rozumiem, że część pomieszczeń jest pusta. Jestem też świadoma tego, że brakuje personelu, ale przede wszystkim brakuje organizacji. I to jest chyba najbardziej widoczne. I zwyczajnej empatii, zwyczajnej wrażliwości. Bardzo proszę panu. Dzień dobry państwu. Ze swojej strony mogę powiedzieć, panie starosto, czas minął. Z oświadczenia wojewody można się dowiedzieć, że w uzgodnieniu między wojewodą a starostą szpital na szkód noski został przekształcony w szpital covidowy. Z 241 planowanych łóżek mamy zajętych 76-75 miejsc. W związku z powyższym wydaje się, że kwestia dotyczy przede wszystkim zapewnienia personelu dla tego szpitala. Przekształcenie w całości tego szpitala może doprowadzić do katastrofy. Wieczorem, kiedy chodzę tutaj w okolicach szpitala, widzę, że z tych okien, które za nami widać w tej wielkiej bryle, jest rozświetlonych kilka. To znaczy, że pozostałe są wyłączone. Tam nikogo nie ma. Co się z nimi dzieje? Czy rzeczywiście oddziały szpitalne, przychodnie, poradnie będą tu funkcjonować po pandemii? Wydaje się to wielce wątpliwe. Przy okazji kwestia aktywności zarządu sprowadzająca się do rozdawania kryzantem chyba to nie tędy droga, panie starosto. Kryzantemy będą mogły być rozdawane po tym, kiedy zostanie przez pana rozwiązany problem kutnowskiego szpitala. I dostępności do niego również osób, które są przewlekle chore, które korzystały do tej pory systematycznie z poradni, z przychodni, z kontaktu z lekarzami. Teraz jest to utrudnione. Pragnę podkreślić, że również dzięki interwencjom pani poseł, asystentki pani poseł, radnych naszego klubu, został tutaj ZOL przeniesiony, co prawda, ale miał być całkowicie wyprowadzony z kutnowskiego szpitala. I to, co jest niezwykle istotne w ograniczonej formie, ale działają przychodnie, co dla mieszkańców naszego miasta, szczególnie w starszym wieku, jest niezwykle istotne. Bo tutaj od dziesiątek lat chodzili po poradę i poleczenie. W związku z tym być może większe aktywności, to, co panie starostom mówiłem na sesji, musicie starać się bardziej. Musicie się bardziej starać dla mieszkańców powiatu kutnowskiego. I będziemy pilnować, żeby wasze starania przynosiły odpowiedni efekt. Dziękuję bardzo. Czy są jakieś pytania? Dziękuję.