Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Stanisław Gawłowski oskarża wojewodę o praktyki jak z PRL

Stanisław Gawłowski oskarża wojewodę o praktyki jak z PRL

Stanisław Gawłowski mówił o wykorzystaniu służb specjalnych i prokuratury do walki z opozycją oraz żąda od premiera odwołania wojewody zachodniopomorskiego. Podkreślał, że rewizja w jego biurze miała charakter poszukiwania dokumentów politycznych, a osoby prowadzące czynności zostały potem awansowane.

Odwołanie wojewody


Stanisław Gawłowski zapowiedział, że będzie żądał od premiera odwołania wojewody zachodniopomorskiego. Argumentował, że nominacje rodzinne i nagrody dla osób zaangażowanych w działania przeciwko opozycji dyskwalifikują je do pełnienia funkcji publicznych.

Rewizja w biurze i protokół


Przedstawił protokół z rewizji w swoim biurze konserskim, wskazując, że prokurator szukała dokumentów dotyczących aktywności publicznej i politycznej - kopii uchwał, apelów Rady Miejskiej i pism kierowanych do marszałka. Zwrócił uwagę na notację o rozdzieleniu rzeczy oddanych dobrowolnie od tych znalezionych w toku przeszukania.

Awansowane osoby i porównanie do PRL


Wskazał, że prokurator prowadząca rewizję została później awansowana do prokuratury krajowej, a jej mąż objął stanowisko wojewody. Gawłowski porównał te praktyki do metod stosowanych w okresie PRL i ocenił je jako wykorzystywanie państwowych instrumentów do walki z opozycją.

Proces sądowy i zarzuty o polityczne porządanie sprawy


Opisał swój trwający proces, krytykując tempo postępowania i zgłaszanie licznych świadków, co jego zdaniem ma na celu przedłużanie sprawy. Przytoczył sprzeczne zeznania w wątku dotyczącym wręczania zegarków i twierdził, że wskazuje to na polityczne zamówienie postępowania.

Finansowanie inwestycji lokalnych


Zwrócił uwagę na decyzje w ramach rządowego programu inwestycji lokalnych - jego zdaniem Kołobrzeg i Słuck nie otrzymały środków, podczas gdy Koszalin ma dostać 24 miliony na budowę mostów. Powiedział, że prezydent Kołobrzegu oceniła decyzję jako polityczną, co według niego świadczy o politycznym kryterium podziału środków.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Chciałbym Państwu zająć dzisiaj czas sprawami, które są związane pośrednio z 13 grudnia, choć datą szczególną w historii Rzeczypospolitej. 39 lat temu ówczesny regim postanowił wypowiedzieć wojnę Polakom i wyprowadził wojsko i milicję obywatelską na ulicę. Wtedy tenże reżim używał wszystkich możliwych środków i sił do walki z ówczesną opozycją. Represje stosowane w stosunku do opozycji były czymś powszechnym. Milicja, która rozbijała protesty na ulicach była zjawiskiem wtedy spotykanym. Służby specjalne, SB, prokuratura, która angażowała się do tego, żeby zatrzymywać i aresztować działaczy opozycyjnych. Po latach wiemy z nadużywaniem prawa, ale jednak te wszystkie czynności wykonywali. Ja chciałem opowiedzieć o rzeczy, które mnie spotkały. O rzeczy, które dotyczą właśnie wykorzystania służb specjalnych i prokuratury do walki z opozycją. Państwu przed chwilą dałem do ręki protokół z rewizji w kontroli mojego biura konserskiego wtedy. Protokół, który ewidentnie świadczy o tym, że pani prokurator przeszykująca biuro szukała tylko i wyłącznie dokumentów, które dotyczą aktywności publicznej i politycznej. Bo są to kopie uchwał, kopie apel Rady Miejskiej do Ministra Zwoju. To są dokumenty publicznie i powszechnie znane. Czeka jak pisma skierowana do Marszałka Ogierda Gerlewicza. W tym protokole jest jedna szczególna notacja, na którą chciałbym Państwu zwrócić uwagę. Oddzielnie opisać rzeczy zdane dobrowolnie, oddzielnie rzeczy ujawnione w toku przeszukania w przypadku znalezienia poszukiwanych rzeczy w miejscu wskazującym na celowe ich ukrycie. Tak naprawdę ewidentnie, nawet w tym zdaniu widać, że prokuratorowi zależało na znalezienie jakichkolwiek paków. To nie było w tym czasie tutaj w biurze, więc ja tym bardziej nie miałem intencji ukrywania czegokolwiek, żadnych dokumentów. Ale w tym dokumencie najważniejsze jest nie sam fakt przeszukania, bo Państwo to wiecie doskonale, że jestem ulubieńcem Państwa pić od drugiego już czasu. W tym dokumencie jest ważna osoba, która te czynności dokonywała. Ta osoba to pani prokurator Julia Dziedzic-Bobucka, żona byłego prokuratora, obecnie wojewody zachodniopomorskiego, pana Bobuckiego. Ewidentnie widać, że władza po 39 latach w wykonaniu PiS sięga po te same metody, po które sięgały komuniści. Bo z jednej strony nie tylko dzisiaj policja na ulicach walczy z protestującymi, ale również władza do walki z opozycją wykorzystuje służby specjalnej prokuratury i ludzi, którzy im służą, którzy służą Państwu PiS, właściwie nagradza. Bo z jednej strony ta osoba, która dokonywała rewizji w moim biurze z prokuratury rejonowej, została awansowana aż o 4 czy 3 stopnie do prokuratury krajowej. Rejonowej jest okręb-region kraj, do prokuratury krajowej. A jej mąż, były prokurator, jest również awansowany, nagradzany za walkę z opozycją. Właśnie w taki sposób zostaje wojewodą zachodniopomorskim. To są praktyki rodem z państwa komunistycznego. Praktyki, które dyskwalifikują ludzi do pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych. Myślę tutaj o panu Boguckim, panu wojewodzie. Jego zasługą jest to, że rodzinnie walczą z opozycją. Żadnych dodatkowych kwalifikacji w tym wymiarze. Jak rozumiem, pan Bogucki nie ma, bo pewnie innych działaczy PiSu i bardziej zasłużonych napisów w Szczecinie Joachim Grodzińskim mógłbym znaleźć więcej. Ale znajduje akurat tego człowieka i znajduje i nagradza jego właśnie w taki sposób. Ja będę żądał od premiera odwołania pana Boguckiego w tej funkcji, bo jeżeli rzeczywiście PiS chce zachować choćby namiastki przyzwoitości, to osoby, które właśnie w taki sam sposób funkcjonują jak w okresie PRL-u powinny być eliminowane z życia publicznego. Tyle z mojej strony. To pięć minut może, ale bardzo istotne i bardzo ważne, ewidentne, świadczące o przekroczeniu wszelkich standardów i zastaw Państwa. Panie Centrum, proszę, jak już jest ten temat, to może pan w kilku słowach powiedzieć, na jaki metod jest cały proces przeciwko Panu? Nawet chętnie bym kiedyś z Państwem się umówił na bardzo długą rozmowie, jeżeli Państwo bylibyście tym zainteresowani, czy indywidualnie, czy na takiej konferencji. Ten proces się toczy. Niestety, jakby to też z przykrością, ale dużo wolniej niż bym chciał. PRL-u już wie, że poniosła samotną porażkę, dlatego zgłosiła stu kilkudziesięciu świadków do przesłuchania, tylko i wyłącznie po to, żeby on trwał długo. Jak sąd stwierdził, nie Gabłowski jest tam głównym oskarżonym, ale panowie, którzy dopuścili się rzeczy złych w relacjach biznesowo-urzędniczych, nie chcę tutaj wymieniać nazwisk, te osoby, które zostały wskazane, choć przyznają się w różnych rzeczach. I z zeznań, które jednej tylko historii o powiem, bo ona była podstawą, żeby mnie aresztować, ale dotyczyła zegarków. Dwóch ludzi miał im te zegarki wręczyć. Jeden z tych panów, Mieczysław O., mówi, ja nie wręczałem zegarków i nie widziałem, jak one są wręczane. Wręczał mój zastępca, a ten zastępca mówi, ja nie wręczałem zegarków, nie widziałem, jak one tu są wręczane, wręczał pan Mieczysław O. To jest na takie etapy, to znaczy ewidentnie widać, że wszystko zostało zrobione na zamówienie polityczne, a tutaj są o to, że wykonawcy tego zamówienia politycznego, m.in. pani prokurator Błogucka Dziedzic, czy dziedzic Błogucka i mąż, obecny wojewoda, to są ludzie, którzy nie mają żadnych zasad i skupów do tego, żeby walczyć z opozycją, wykorzystują instrumenty w postaci zajmowanych stanowiskiem, mianowani przez ziobrę na tak ważne funkcje. Na takim etapie. A tak jeszcze zahaczające nasze lokalne podwórko. Między innymi Kołobrzeg, m.in. Słuck nie dostali ani groszy, a z tego rządowego programu inwestycji lokalnych. Koszalin dostał 24 miliony, czy ma dostać 24 miliony na budowę tych mostów tutaj w ciągu Radni Krajowej. Dzisiaj rozmawiałem z Panią Prezydentem Kołobrzegu, która mówi, że to jest ewidentnie decyzja polityczna. I te niespolne krytynek samorządy po prostu, jeśli chodzi o zachodnią pomoże, nie dostały tych pieniędzy. Wolałbym na to pytanie nie odpowiadać, ale jako polityk też nie za bardzo mogę unikać odpowiedzi. Prawdą jest to, że nie było żadnych kryteriów i zasad przy rozdzielaniu tych pieniędzy w skali krajowej. Rząd nie podał żadnych kryteriów i zasad. Prawdą jest to, co powiedziała Pani Prezydent. Wszystkie te samorządy, które wyraźnie są w opozycji do rządu PiS, Wójtowie, Wójtowie, Wójtowie, Prezydenci, nie dostali pieniędzy. Dostały tylko i wyłącznie samorządy, które sprzyjają PiSowi i współpracują z PiSem. Ja na wiosnę tego roku usłyszałem od wielu, również dziennikarzy zresztą, że Pan Prezydent Wiedliński poszedł w PiS, że zaczął współpracować z PiSem. Mówię szczerze, chciałem w to wierzyć. To jest bardzo trudne do zaakceptowania, zwłaszcza z mojego punktu widzenia. Wydawało mi się, że to jest absolutnie niemożliwe. Potem widziałem wielokrotnie, Państwo pewnie też, jak Prezydent Wiedliński dziękuję politykom PiS, posłowi Hocowi, posłowi Szaffler-Naklerowi, za rzeczy, których tak naprawdę albo nie zrobili, albo ich obowiązkiem było podejmować tego typu działania. Powiem tak Wam dobrą pamięć, nie pamiętam, żeby komukolwiek Prezydent Wiedliński podziękował w taki sposób z Platformy, czy z jakiejkolwiek innej formacji. Więc to było kolejny dla mnie sygnał. To, o czym Pan wspomina, to jest kolejny, czy nawet nie sygnał, tylko potwierdzenie tych wszystkich rzeczy. Sesja Rady Miejskiej, gdzie radni PiS wychwalają budżet, o którym sam Prezydent mówi, że jest taki sobie, że jest trudny, że jest zły, ale nie może być inny. A jednak to radni PiS bardzo mocno wspierają Prezydenta. To wszystko razem pokazuje, że ta informacja z wiosny po wielu miesiącach stała się faktem. Tak na gwoziem do tego to wspólna konferencja Pana Prezydenta i Pana Posła Szaffler-Nakera. I żeby też była z farwa jasna, gdyby były kryteria opisane przez rząd, to nie 24 miliony złotych miasto by otrzymało wsparcia, tylko otrzymało wsparcia na poziomie 80 co najmniej procent kwoty potrzebnej na realizację tej inwestycji. A Prezydent powiedział, że ta inwestycja to jest około 60 milionów złotych. Więc trzymając się tej kwoty, to uczciwe by było, gdyby to było na poziomie 50, około 50 milionów złotych. To tak naprawdę takie pieniądze miasto powinno dostać, dlatego że to jest droga krajowa. To jest droga tranzytowa. Ten przebiega cały ruch ze wschodu na zachód i z zachodu na wschód. Więc to jest oczywista oczywistość, że te pieniądze tutaj powinny trafić się. Nie ma bardziej potrzebnej inwestycji w tej części kraju niż ta, ale ponieważ kryteriów nie było. Pieniądze były rozdawane tylko po uważaniu politycznym, a wszyscy samorządowcy pozostali mówią, że tam gdzie nie ma współpracy z PiS-em, tam pieniędzy nie ma, no to odpowiedź jest dość oczywista. Potwierdzająca tezę, którą słyszałem od wielu miesięcy. A jak Pan skomentuje odejście trzech radnych z klubu Koalicji Obywatelskiej? Jak matematyka, już podrobiłem lekcję, pisma w Radzie Miejskiej sześciu radnych. Prezydentowi potrzebna jest większość w Radzie Miejskiej. I on dzisiaj dzieli świadomie klub, który jego spiera od Koalicji Obywatelskiej. Bo nie wierzę w to, że brak woli z jego strony do rozmów o budżecie wywołał tego typu emocje. Przypominam, że Prezydent Jeliński poszedł do wyboru z deklaracją, że będzie konsultował wszystkie dokumenty. Dokumenty, które będą dotyczyć się mieszkańców nie z radą, z mieszkańcami. A nie tylko nie konsultuje z mieszkańcami, on nie chce rozmawiać z radą. Nie chce dać szansę radnym, żeby zapoznali się z projektem budżetu. Nie chce dać szansę na to, żeby z nimi poważnie rozmawiać o rozdziale pieniędzy. Wszystko wykonuje w wymiarze siłowych. Prezydent podjął decyzję, o której już wspomniałem. Dzisiaj dzieli klub Koalicji Obywatelskiej. Wyciąga radnych, założy za chwilę swój własny klub. To już jest tylko kwestią dni. I będzie pracował pewnie nad następnymi radnymi. A potem w następnym kroku zastosuje tak zwany wariant szczeciński. Czyli zacznie współpracować już oficjami z Pisa. Czy jeszcze jakieś pytania? Dziękuję bardzo. Przeszło? No? Czarnasz? Straszło? Dzięki. Dokładz Dzięki. Dzięki. Podbieżnika. Dzięki. Podbieżnika. Dzięki. Dzięki.