Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marcin Bosacki: Nie nad personem, lecz o zasadach

Marcin Bosacki: Nie nad personem, lecz o zasadach

Marcin Bosacki w wystąpieniu z 30 września 2020 r. podkreślił, że jego zarzut dotyczy zasad, a nie osób; uznał, że przedstawiciele formacji, których prezes w opozycji nazywał Polskę kondominium, nie powinni pouczać opozycji o granicach dopuszczalnej krytyki. Zajął stanowisko krytyczne wobec takiego pouczania i wskazał na potrzebę rozróżnienia między krytyką a naruszeniem racji stanu.

Główna teza


Marcin Bosacki zaznaczył, że zwraca uwagę na zasady, nie na persony. Stwierdził, że krytyka dotycząca dopuszczalności wypowiedzi i granic, które mogą naruszać rację stanu, musi być prowadzona z zachowaniem konsekwencji argumentacyjnej.

Przypomnienie kontrowersyjnych określeń


W wystąpieniu przytoczył, że wtedy, gdy formacja była w opozycji, jej prezes nazywał Polskę „kondominium polsko-rosyjsko” oraz „kondominium rosyjsko-niemieckim”. Bosacki użył tych przykładów, by podkreślić kontekst i źródło swojego zarzutu wobec pouczania opozycji.

O granicach krytyki


Mówca wskazał, że dyskusja powinna dotyczyć tego, co przekracza rację stanu, a co jej nie przekracza - i że to właśnie o te zasady toczy się spór. W zakończeniu wypowiedzi użył lakonicznego podsumowania: „Tylko tyle i aż tyle”.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, absolutnie nie nad personem, tylko w kwestii zasad. Uważam i chcę Wysokiej Izbie to powiedzieć, że przedstawiciele formacji, której prezes, gdy ta formacja była w opozycji, nazywali Polskę kondominium polsko-rosyjsko-przepraszam, nazywali Polskę kondominium rosyjsko-niemieckim, nie powinni pouczać opozycji co do zasad dopuszczalności, krytyki, co do zasad tego, co przekracza w tej krytyce rację stanu, a co jej nie przekracza. Tylko tyle i aż tyle. Dziękuję bardzo.