Bogdan Klich o obecności wojsk USA w Polsce: poparcie i zastrzeżenia
Bogdan Klich mówił w Senacie o ratyfikacji umowy dotyczącej stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce i wyraził poparcie z zastrzeżeniami. Podkreślił, że obecność żołnierzy i sprzętu amerykańskiego zwiększa bezpieczeństwo Polski, ale zgłosił wątpliwości dotyczące jurysdykcji karnej i kosztów logistycznych.
Bogdan Klich zaznaczył, że ta ratyfikacja wywołała wyjątkowo szeroką dyskusję, ponieważ ma długoterminowe skutki dla bezpieczeństwa Polski. Mówił, że bezpieczeństwo kraju zależy nie tylko od własnych zdolności obronnych, lecz także od wsparcia sojuszniczego, a większa obecność wojsk amerykańskich na ziemi polskiej zwiększa poziom odstraszania.
Mówca wskazał, że sytuacja bezpieczeństwa w regionie drastycznie zmieniła się po inwazji rosyjskiej na Krym i na Donbas, co - jego zdaniem - podważyło dotychczasowy model kooperatywnego bezpieczeństwa i wymaga wzmocnienia obecności sojuszniczej na wschodniej flance NATO.
Klich przypomniał, że w przeszłości prowadzono rozmowy i podpisywano porozumienia dotyczące zasad stacjonowania oraz deklaracje o wzmocnionej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, a w Redzikowie planowano rozmieszczenie elementów systemu obronnego. Wyraził ubolewanie, że rząd nie doprowadził do zakończenia budowy projektu - baza ma opóźnienie około trzyletnie i miała być zakończona w 2001 roku, co w praktyce oznacza przesunięcie terminu.
Klich wskazał na zastrzeżenia dotyczące zmiany mechanizmu jurysdykcji karnej - teraz pierwszeństwo ma strona amerykańska, podczas gdy wcześniejsze zasady dawały pierwszeństwo Polsce z możliwością zrzeczenia się w szczególnych przypadkach. Krytycznie odniósł się też do finansowania wsparcia logistycznego - wcześniej miało być finansowane przez stronę amerykańską (artykuł 27), a teraz podobny katalog usług będzie obciążał Polskę.
Pomimo zastrzeżeń Bogdan Klich zadeklarował poparcie dla umowy jako senator, podkreślając, że zwiększa ona możliwości stacjonowania większej liczby żołnierzy i sprzętu amerykańskiego w Polsce. Jako senatorowie Koalicji Obywatelskiej wsparli tę umowę pomimo wskazanych wątpliwości.
Najważniejsze ustalenia
Bogdan Klich zaznaczył, że ta ratyfikacja wywołała wyjątkowo szeroką dyskusję, ponieważ ma długoterminowe skutki dla bezpieczeństwa Polski. Mówił, że bezpieczeństwo kraju zależy nie tylko od własnych zdolności obronnych, lecz także od wsparcia sojuszniczego, a większa obecność wojsk amerykańskich na ziemi polskiej zwiększa poziom odstraszania.
Zmiana koncepcji bezpieczeństwa po 2014 roku
Mówca wskazał, że sytuacja bezpieczeństwa w regionie drastycznie zmieniła się po inwazji rosyjskiej na Krym i na Donbas, co - jego zdaniem - podważyło dotychczasowy model kooperatywnego bezpieczeństwa i wymaga wzmocnienia obecności sojuszniczej na wschodniej flance NATO.
Historia porozumień i baza w Redzikowie
Klich przypomniał, że w przeszłości prowadzono rozmowy i podpisywano porozumienia dotyczące zasad stacjonowania oraz deklaracje o wzmocnionej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, a w Redzikowie planowano rozmieszczenie elementów systemu obronnego. Wyraził ubolewanie, że rząd nie doprowadził do zakończenia budowy projektu - baza ma opóźnienie około trzyletnie i miała być zakończona w 2001 roku, co w praktyce oznacza przesunięcie terminu.
Wątpliwości prawne i finansowe
Klich wskazał na zastrzeżenia dotyczące zmiany mechanizmu jurysdykcji karnej - teraz pierwszeństwo ma strona amerykańska, podczas gdy wcześniejsze zasady dawały pierwszeństwo Polsce z możliwością zrzeczenia się w szczególnych przypadkach. Krytycznie odniósł się też do finansowania wsparcia logistycznego - wcześniej miało być finansowane przez stronę amerykańską (artykuł 27), a teraz podobny katalog usług będzie obciążał Polskę.
Stanowisko polityczne
Pomimo zastrzeżeń Bogdan Klich zadeklarował poparcie dla umowy jako senator, podkreślając, że zwiększa ona możliwości stacjonowania większej liczby żołnierzy i sprzętu amerykańskiego w Polsce. Jako senatorowie Koalicji Obywatelskiej wsparli tę umowę pomimo wskazanych wątpliwości.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bogdan Klich o Krajowym Planie Odbudowy i prawie obywateli
Bogdan Klich podkreśla: nie wolno stygmatyzować dzieci z in vitro
Bogdan Klich wzywa do demilitaryzacji Sejmu i Senatu
Bogdan Klich: Samorządy powinny otrzymać 40% środków KPO
Bogdan Klich: Ustawa jawnym wypowiedzeniem wojny wolności słowa
Bogdan Klich - ślubowanie z 13.11.2023
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Wojciech Konieczny
Wojciech Konieczny: stanowisko komisji w sprawie funduszu medycznego
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Zapowiada wytrwałe rozliczanie rządu
Bogdan Borusewicz
Bogdan Borusewicz pyta o eksterytorialność i koszty baz
Dariusz Piontkowski
Dariusz Piontkowski potępia wandalizm na zabytkowym budynku
Janusz Pęcherz
Janusz Pęcherz: Rekomendacja komisji - Senat ma przyjąć wnioski
Joanna Sekuła
Joanna Sekuła pyta o zmianę składu Komisji Ekonomicznej
Transkrypcja
Panie Marszałku, w Wysoki Senacie obaj panowie sprawozdawcy przedstawili rzetelnie przebieg obrad jednej i drugiej komisji. Muszę powiedzieć, że dawno już nie było takiej ratyfikacji, która budziłaby taką dyskusję. Bo też dawno nie było takiej ratyfikacji, której skutki byłyby tak ważne dla bezpieczeństwa Polski. I dawno też nie było takiej ratyfikacji, której skutki byłyby tak długoterminowe. W związku z tym, o czym też mówiliśmy w poprzednim punkcie, to znaczy, że bezpieczeństwo Polski jest uzależnione nie tylko od naszych własnych zdolności obronnych i polityki bezpieczeństwa, ale także od wsparcia sojuszniczego, chyba wszyscy na tej sali się zgadzamy co do tego, że obecność wojsk amerykańskich jest dla bezpieczeństwa Polski po prostu niezbędna. Im więcej żołnierzy amerykańskich, im więcej sprzętu amerykańskiego na ziemi polskiej, tym dla bezpieczeństwa Polski lepiej. I to zwłaszcza w sytuacji, która drastycznie zmieniła się po roku 2014, sytuacji bezpieczeństwa w naszym najbliższym otoczeniu. Mam na myśli inwazję rosyjską na Krym oraz inwazję na Donbas. Bo oto okazało się, że model bezpieczeństwa kooperatywnego, tego, który skutecznie wraz z sojusznikami i partnerami wcielaliśmy w życie od rozpadu Związku Sowieckiego, załamał się gwałtownie. Ten model bezpieczeństwa nie tylko był praktykowany, ale też został wprowadzony do dokumentu strategicznego, jakim jest koncepcja strategiczna NATO przyjęta w Lizbonie w listopadzie 2010 roku. Ale też był praktykowany przez dwa dziesięciolecia. Mam na myśli współpracę pomiędzy krajami NATO i NATO jako całością, a partnerami także w Europie Wschodniej. Ten model oparty był na kooperacji, a nie na konfrontacji. Oparty był na założeniu, że dialog jest skuteczniejszy, aniżeli bezpośrednie zderzenie. Ten model za sprawą rosyjskiej inwazji załamał się w 2014 roku i ta architektura bezpieczeństwa do tej pory nie została w żaden sposób odbudowana. A zatem im więcej odstraszania na wschodniej flance NATO, im więcej obecności wojsk sojuszniczych na terenie Rzeczpospolitej, tym Rzeczpospolita bezpieczniejsza. I powiedzmy sobie wprost, że lepiej jest to bezpieczeństwo kraju opłacać pieniędzmi, aniżeli krwią. Wierzę w to mocno i dlatego wraz z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim pod auspicjami premiera Donalda Tuska kontynuowaliśmy. A w 2008 roku minister Sikorski podpisał deklarację o wzmocnionej współpracy strategicznej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. To słynna deklaracja Sikorski-Rajs z sierpnia 2008 roku. Oraz została podpisana umowa o bazie, bo po to jest budowana baza w Redzikowie, aby elementy systemu obronnego Stanów Zjednoczonych były obecne na ziemi polskiej. W myśl z zasady, że im więcej żołnierzy, im więcej sprzętu amerykańskiego w Polsce, tym dla Polski lepiej. Do tego należy dodać łyżkę dziegciu i powiedzieć o tym, że ubolewamy nad tym, że do tej pory rząd Prawa i Sprawiedliwości nie doprowadził do zakończenia budowy tego projektu. Baza miała powstać przed kilkoma laty, a opóźnienie jest około trzyletnie. Jak usłyszeliśmy podczas posiedzenia komisji, powinna być zakończona w 2001 roku, ale będzie to niestety z opóźnieniem. Dlatego też podjęliśmy w roku 2008 rozmowę ze stroną amerykańską na temat zasad stacjonowania amerykańskich żołnierzy w Polsce. Takie zasady stacjonowania zostały wynegocjowane i podpisane w grudniu 2009 roku. W związku z tym jednym z pytań na tej komisji było pytanie o to, dlaczego tamte zasady są w tej chwili zastępowane przez te zasady. W moim głębokim przekonaniu tamte zasady były lepsze dla strony polskiej, aniże i te zasady. W moim przekonaniu tamte zasady były trochę gorsze dla strony amerykańskiej, aniże i te zasady. Takie pytanie jest logiczne. Usłyszeliśmy informacje ze strony pana ministra Ociepy, że pobyt dodatkowy kolejnych żołnierzy amerykańskich na ziemi polskiej był uzależniony od zmiany tych zasad. Przyjmujemy to ze smutkiem, że tak się stało, ale też rozumiemy, że narastanie tego potencjału wojskowego Stanów Zjednoczonych w Polsce musi być okupione dodatkowymi kosztami. Budzą nasze wątpliwości, budzi nasze wątpliwości zmiana mechanizmu jurysdykcji karnej i tego, że Rzeczpospolita Polska w myśl tej umowy, którą dzisiaj rozważamy, przekazuje pierwszeństwo jurysdykcji karnej w ręce Stanów Zjednoczonych, zachowując sobie oczywiście prawo do tego, aby tę jurysdykcję karną, aby to zrzeczenie wycofać w szczególnych przypadkach. Uważam, że mechanizm zawarty w poprzedniej umowie, gdy Rzeczpospolita Polska zachowywała pierwszeństwo jurysdykcji karnej, a na wniosek Stanów Zjednoczonych mogła zrzec się z tego pierwszeństwa w szczególnych przypadkach i potraktować te wnioski życzliwie było lepszym mechanizmem. I obawiam się też, że zasady zapisane w artykule 27 w poprzedniej umowie, mówiące o finansowaniu w całości przez stronę amerykańską wsparcia logistycznego dla żołnierzy Stanów Zjednoczonych na zieci ziemi polskiej były lepsze. Bo lepiej, jeżeli finansuje to gość, aniżeli gospodarz. Przypomnę, że chodzi tu o zakwaterowanie, usługi remontowe, wodę pitną, żywność, paliwo, transport lądowy, morski i powietrzny, media i usługi, wsparcie i usługi medyczne, usługi lotniskowe i inne odpowiednie wzajemnie uzgodnione wsparcie. Teraz za ten sam, podobny, nie ten sam, ale podobny katalog usług będzie płaciła strona polska. Jeszcze raz, wolelibyśmy, żeby za tego typu usługi logistyczne płacili nasi amerykańscy goście. Ale to są te dwie wątpliwości, jakie mamy do kształtu tej umowy. One nie zmieniają faktu, że umowa zwiększa bezpieczeństwo naszego kraju poprzez zapewnienie możliwości stacjonowania większej liczby żołnierzy i sprzętu amerykańskiego w Polsce. I dlatego, jako senatorowie Koalicji Obywatelskiej w Komisji Spraw Zagranicznych, jak słyszę, także w Komisji Obrony Narodowej, tę umowę popieramy. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.