Bogdan Borusewicz pyta o maseczki w ustawie i dopuszczeniach lekarzy
Bogdan Borusewicz pytał o przeniesienie nakazu noszenia maseczek i ograniczeń poruszania się z rozporządzenia do ustawy, podkreślając, że popiera takie nakazy, ale oczekuje ich wprowadzenia zgodnie z porządkiem prawnym. Zadał też pytania o dopuszczanie lekarzy spoza Unii Europejskiej na podstawie oświadczenia zamiast egzaminu, o skalę ewentualnego napływu personelu medycznego oraz o przepisy dotyczące szczepień przymusowych.
Borusewicz wskazał, że problemem było umieszczenie nakazu w rozporządzeniu, a część prawników i opozycja uważa, że ograniczenia wolności powinny wynikać z ustawy. Minister odpowiedział, że rządowe centrum legislacji uznało rozporządzenia Rady Ministrów za wystarczającą podstawę prawną dla takich środków, powołując się na przepisy dotyczące rozprzestrzeniania chorób zakaźnych i konieczność wyeliminowania niespójnych wyroków sądów.
Borusewicz wyraźnie zadeklarował, że nie jest przeciwnikiem nakazów — jest ich zwolennikiem — ale podkreślił, że powinny być wprowadzane zgodnie z porządkiem prawnym, czyli drogą ustawową, aby uniknąć późniejszych wątpliwości i rozbieżności interpretacyjnych.
Zadał pytania o liczbę lekarzy spoza Unii Europejskiej dopuszczonych w poprzednim roku na podstawie egzaminu oraz o prognozowane zwiększenie liczby po wprowadzeniu oświadczenia o znajomości języka polskiego. W dyskusji komisja nie zgodziła się z dopuszczeniem wyłącznie na podstawie oświadczenia i postulowała zachowanie pewnego egzaminu; minister przyznał, że nie miał na gorąco danych liczbowych i zadeklarował ich późniejsze przekazanie. Jednocześnie zaznaczył, że zarówno komisja sejmowa, jak i senacka wyraziły zgodę na wprowadzenie uproszczonej ścieżki, a spór dotyczy jedynie formy tej procedury.
Poruszono także kwestię szczepień przymusowych — minister przypomniał, że odpowiednie przepisy funkcjonują w porządku prawnym od dłuższego czasu i rozpoczął ich przytaczanie, wskazując na regulacje dotyczące obowiązku szczepień, badań sanitarnych, kwarantanny i izolacji.
Kwestia legislacyjna nakazów
Borusewicz wskazał, że problemem było umieszczenie nakazu w rozporządzeniu, a część prawników i opozycja uważa, że ograniczenia wolności powinny wynikać z ustawy. Minister odpowiedział, że rządowe centrum legislacji uznało rozporządzenia Rady Ministrów za wystarczającą podstawę prawną dla takich środków, powołując się na przepisy dotyczące rozprzestrzeniania chorób zakaźnych i konieczność wyeliminowania niespójnych wyroków sądów.
Stanowisko mówcy
Borusewicz wyraźnie zadeklarował, że nie jest przeciwnikiem nakazów — jest ich zwolennikiem — ale podkreślił, że powinny być wprowadzane zgodnie z porządkiem prawnym, czyli drogą ustawową, aby uniknąć późniejszych wątpliwości i rozbieżności interpretacyjnych.
Dopuszczanie lekarzy spoza UE
Zadał pytania o liczbę lekarzy spoza Unii Europejskiej dopuszczonych w poprzednim roku na podstawie egzaminu oraz o prognozowane zwiększenie liczby po wprowadzeniu oświadczenia o znajomości języka polskiego. W dyskusji komisja nie zgodziła się z dopuszczeniem wyłącznie na podstawie oświadczenia i postulowała zachowanie pewnego egzaminu; minister przyznał, że nie miał na gorąco danych liczbowych i zadeklarował ich późniejsze przekazanie. Jednocześnie zaznaczył, że zarówno komisja sejmowa, jak i senacka wyraziły zgodę na wprowadzenie uproszczonej ścieżki, a spór dotyczy jedynie formy tej procedury.
Szczepienia przymusowe
Poruszono także kwestię szczepień przymusowych — minister przypomniał, że odpowiednie przepisy funkcjonują w porządku prawnym od dłuższego czasu i rozpoczął ich przytaczanie, wskazując na regulacje dotyczące obowiązku szczepień, badań sanitarnych, kwarantanny i izolacji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bogdan Borusewicz rekomenduje przegłosowanie dwóch poprawek
Bogdan Borusewicz krytykuje szybkie procedowanie zmian w sądownictwie
Bogdan Borusewicz o przesunięciach budżetowych i deficycie
Bogdan Borusewicz pyta o granice opieki farmaceutycznej
Bogdan Borusewicz ostrzega przed przejmowaniem mediów publicznych
Bogdan Borusewicz krytycznie o ustawie dot. ochrony zwierząt
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Beata Małecka-Libera
Beata Małecka-Libera: Krytyka zarządzania epidemią i apel o strategię
Beata Małecka-Libera
Beata Małecka-Libera pyta o zdrowie przy sporze o handel w niedziele
Jerzy Czerwiński
Jerzy Czerwiński o poprawkach ws. lekarzy, straży gminnych i grzywien
Beata Małecka-Libera
Beata Małecka-Libera o obawach przed przymusowymi szczepieniami
VideoParlament
VideoParlament: Akt oskarżenia w sprawie get-back - szczegóły
Agnieszka Gorgoń-Komor
Agnieszka Gorgoń-Komor krytykuje przygotowanie służby zdrowia
Transkrypcja
Ja mam dwa pytania. Jedno to to, że rozumiem, że pan minister nie widzi różnicy w ograniczeniu pewnych wolności i swobód obywatelskich, a do niego noszenie maseczek, nie tylko noszenie maseczek, ale także zachowywania dystansu, zakaz poruszania się. Czy pan minister nie widzi konieczności potraktowania tych ewentualnie dwóch nakazów? Nakazu i zakazu, albo nakazu niepuszczania załóżmy miejsca zamieszkania, tak jak ten nakaz noszenia maseczki. Problem, przypomnę, był w związku z tym, że rząd umieścił ten nakaz w rozporządzeniu. Na część prawników i także opozycja uważała, że nakazy i zakazy dotyczące wolności obywatelskich powinny być w ustawie. Tak stanowi konstytucja. Jest to pytanie, czy te dwa ograniczenia, czy ograniczenie dystansu, półtora, dwa metry, to jest jednak ograniczenie. Ktoś chce, załóżmy być bliżej, ale nie może. I także szczególnie ograniczenia poruszania się nie powinny być w ustawie. W sytuacji, kiedy wycofujecie się z rozporządzenia i wprowadzacie zakaz, nakaz noszenia maseczek do ustawy. Różnica między tym, co poprzednio zrobiliście, a różnica tym, co dzisiaj chcecie zrobić, to jest właśnie to. Przeniesienie nakazu noszenia maseczek z rozporządzenia do ustawy. I to jest pierwsze pytanie. Drugie pytanie, czy nie powinniście wprowadzić tego typu także rzeczy do ustawy, żeby po prostu nie były podobne sytuacje wtedy, kiedy trzeba będzie wprowadzić, że muszły lockdown. Sytuacje prawne. I uchylanie tego przez sąd. I drugie pytanie dotyczy dopuszczenia lekarzy spoza Unii Europejskiej do praktyki w Polsce. Intencja jest jasna. Ponieważ usłyszałem, że Komisja się z tym nie zgodziła i uważa, że nadal powinien mieć jakiś rodzaj egzaminu, a nie oświadczenie, to ja chcę zadać pytanie. Ile rocznie dopuszczeń na zasadzie egzaminu jest takich lekarzy spoza Unii Europejskiej? I na ile szacujecie zwiększenie dopuszczenia lekarzy spoza Unii Europejskiej poprzez oświadczenie o zajęcia języka polskiego? Bo oczywiście egzamin z języka polskiego jest w jakiś sposób ograniczający możliwości dopływu tej kadry lekarskiej, także pielęgniarskiej w tej chwili w sytuacji epidemii. Dziękuję bardzo. Proszę bardzo, panie ministrze. Panie marszałku, to trudne pytanie pewnie dla przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia, bo tutaj bardziej jakby wydaje mi się, że albo konstytucjonaliści, albo przynajmniej sztab prawników mógłby czy powinien się tym zająć. Z naszej strony, ze strony rządowej, rządowe centrum legislacji uznaliśmy, że te ograniczenia wprowadzane w trybie rozporządzeń Rady Ministrów są podstawą wystarczającą do nakładania takich nakazów, zakazów czy szeroko mówiąc środków zapobiegania, no w szczególności w myśl tutaj przepisów związanych z rozprzestrzenianiem chorób zakaźnych. To, że wprowadzamy maseczki do ustawy, no wydaje mi się, że cel jest tutaj jeden i fundamentalny. Dyskusja o maseczkach odbywających się w przestrzeni publicznej od wielu miesięcy, ale także, no to co mówię, te niespójne wyroki sądów, no pokazują czy jakby nakazują podjęcie pewnych działań, które mają te wątpliwości i dalsze interpretacyjne wykluczyć. Panie Ministrze, ja nie jestem przeciwnikiem tych, tych nakazów. Nie jestem. Jestem zwolnikiem. Tylko zwracam, chciałem zwrócić uwagę, że one powinny być od początku wprowadzane zgodnie z porządkiem prawym. Także proszę ze mną nie polemizować, że jakbym był przeciwnikiem. Nie. Ja uważam, że te nakaz są potrzebne, tylko powinny być wprowadzone w drodze ustawy. Od samego początku. To ja Panie Marszałku nie polemizuję jakby o samym meritum, bo tutaj myślę, że od samego początku mieliśmy jasność i ja nawet nie próbowałem podważać tutaj zdania Pania Marszałka. Jedyne z czym mogę polemizować, no to powtórzę. W naszej ocenie te zakazy zostały wdrożone właściwą ścieżką legislacyjną. No i tutaj ciężko pewnie o polemikę. No mamy dwa różne zdania. Panie Marszałku, przepraszam bardzo, jakbym mógł jeszcze drugie pytanie, bo drugą ręką szukałem odpowiedzi o szczepieniach trzymusowych. Nawet znalazłem, więc zgubiłem wątek. Już powtarzam, już powtarzam. Komisja nie zgodziła się z waszą propozycją, z propozycją rządową dopuszczania lekarzy spoza Unii Europejskiej w drodze ich oświadczeń o znajomości językiem. W związku z tym pytam się, jeżeli to zostanie przegłosowane, ile w ubiegłym roku dopuszczono takich lekarzy spoza Unii Europejskiej w drodze egzaminu. I ile liczycie na to, że po zmianie tej, tego przepisu napłynie lekarzy spoza Unii Europejskiej? Ile lekarzy i pielęgniarek? Proszę bardzo. Panie Marszałku, to oczywiście bardzo szczegółowe pytanie, natomiast... Ja chciałbym ogólną odpowiedź, tak? Uogólniając, właśnie uogólniając. Komisja Senacka, jak rozumiem, zgodziła się w ogóle z pewnym umożliwieniem tym lekarzom podjęcia w takiej szybkiej, prostej ścieżce pracy w Polsce. Ta ścieżka w Polsce oczywiście istniała, ona była nieco bardziej skomplikowana. Tutaj, jak rozumiem, wątpliwości komisji skupiły się tylko na jednym z tych jakby procedur tej szybkiej ścieżki, czyli rzeczywiście na egzamin czy oświadczenie. Nie umiem w tej chwili na gorąco, może za chwilę dostanę te dane, odpowiedzieć ile takich osób w poprzednim roku zostało dopuszczonych. Jeżeli dostanę, to wrócę. Natomiast to, co chciałbym rzeczywiście podkreślić, mam wrażenie, że cała tutaj jakby i Komisja Sejmowa i Senacka co do samego wprowadzenia pewnego uproszczonego trybu wyraziła zgodność. To różnijmy się w tym jednym, nie chcę powiedzieć niuansie, ale w tym jednym kryterium związanych z tą szybką ścieżką. Jeżeli za chwilę uzykam odpowiedź, to panu marszałkowi przekażę, a pani marszałek, jeżeli mogę, to mam odpowiedź o te szczepienia przymusowe. Proszę bardzo. Od razu wrócić do tego. Także te przepisy związane ze szczepieniami przymusowymi funkcjonują w naszym porządku prawnym już od rzeczywiście dłuższego czasu. Ja je przytoczę bezpośrednio. Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarnym, epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji obowiązkowej, hospitalizacji, u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną, wysocyzakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego, polegający na przytrzymywaniu unieruchomieni lub przymusowym podaniu leków. W myśl tego przepisu można byłoby rzeczywiście zapewnić podanie szczepionki w tym przypadku w formie przymusowej, ale wydaje mi się, że po pierwsze w ogóle nie mamy takich intencji i ten przepis tutaj dotyczy tych sytuacji, kiedy już mówimy o osobach zarażonych, o osobach hospitalizowanych, o osobach, które jakby nie poddają się pewnym zabiegom i stanowią już dzisiaj te zakażenie. Tam oczywiście w tej ustawie jest całe mnóstwo potem kategorii, kto decyduje o podaniu środka bezpośredniego, jaki jest tryb, co trzeba odnotować przed. Natomiast żeby jakby być może uciąć tą dyskusję, nie zamierzamy takich rozwiązań dzisiaj stosować, czy w myśl w szczególności tej projektowanej ustawy do ogółu społeczeństwa. Dziękuję bardzo i proszę o zadanie pytania Pana senatora. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.