Marek Komorowski: Upamiętnienie 80. rocznicy Bitwy o Anglię
Marek Komorowski przedstawił projekt uchwały w sprawie upamiętnienia 80. rocznicy Bitwy o Anglię i jej polskich bohaterów. Podkreślił kluczowe znaczenie bitwy dla losów II wojny światowej oraz rolę polskich lotników i tragiczne losy powracających po wojnie pilotów.
Marek Komorowski wystąpił w imieniu Komisji Ustawodawczej jako inicjator projektu uchwały. Komisja przyjęła uchwałę jednogłośnie - dwudziestoma dwoma głosami za - przy czym inicjatorzy w treści uchwały nie wymieniali nazwisk indywidualnych bohaterów.
W wystąpieniu podkreślono, że Bitwa o Anglię była kluczowym wydarzeniem i że „tą bitwę o Anglię wygrali generalnie piloci”. Bitwa była pierwszą w dziejach bitwą lotniczą z udziałem pilotów różnych narodowości służących w RAF-ie - w tym znaczącą grupę stanowili piloci polscy, którzy latali bojowo w 27 dywizjonach RAF-u.
Marek Komorowski przytoczył ramy czasowe 10 lipca - 31 października 1940 roku oraz wskazał 15 września jako przełomowy dzień bitwy. Wskazał też konkretne postaci i wydarzenia - pierwszy zestrzelony wróg przez polskiego pilota por. Antoniego Ostowicza (19 lipca) oraz rekordowy dzień sierż. Antoniego Głowackiego (24 sierpnia - pięć zestrzeleń). Porównał znaczenie Bitwy o Anglię do przełomowych bitew w historii świata, przywołując klasyfikacje historyczne.
Marek Komorowski zwrócił uwagę na pamięć o polskich lotnikach i tragiczne losy tych, którzy powrócili do kraju. Jako symbol podał pułkownika Szczepana Ścibiora - opisując jego powrót, objęcie funkcji komendanta Wyższej Szkoły Lotniczej Orląt i zaangażowanie w odbudowę polskiego lotnictwa - oraz wskazał, że wielu pilotów było najpierw wykorzystywanych przez ówczesne władze, a ich losy po wojnie były trudne.
Najważniejsze ustalenia
Marek Komorowski wystąpił w imieniu Komisji Ustawodawczej jako inicjator projektu uchwały. Komisja przyjęła uchwałę jednogłośnie - dwudziestoma dwoma głosami za - przy czym inicjatorzy w treści uchwały nie wymieniali nazwisk indywidualnych bohaterów.
Rola polskich pilotów
W wystąpieniu podkreślono, że Bitwa o Anglię była kluczowym wydarzeniem i że „tą bitwę o Anglię wygrali generalnie piloci”. Bitwa była pierwszą w dziejach bitwą lotniczą z udziałem pilotów różnych narodowości służących w RAF-ie - w tym znaczącą grupę stanowili piloci polscy, którzy latali bojowo w 27 dywizjonach RAF-u.
Statystyki i przykłady historyczne
Marek Komorowski przytoczył ramy czasowe 10 lipca - 31 października 1940 roku oraz wskazał 15 września jako przełomowy dzień bitwy. Wskazał też konkretne postaci i wydarzenia - pierwszy zestrzelony wróg przez polskiego pilota por. Antoniego Ostowicza (19 lipca) oraz rekordowy dzień sierż. Antoniego Głowackiego (24 sierpnia - pięć zestrzeleń). Porównał znaczenie Bitwy o Anglię do przełomowych bitew w historii świata, przywołując klasyfikacje historyczne.
Losy powracających lotników
Marek Komorowski zwrócił uwagę na pamięć o polskich lotnikach i tragiczne losy tych, którzy powrócili do kraju. Jako symbol podał pułkownika Szczepana Ścibiora - opisując jego powrót, objęcie funkcji komendanta Wyższej Szkoły Lotniczej Orląt i zaangażowanie w odbudowę polskiego lotnictwa - oraz wskazał, że wielu pilotów było najpierw wykorzystywanych przez ówczesne władze, a ich losy po wojnie były trudne.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Komorowski przedstawia raport o budowie zapory granicznej
Marek Komorowski - Dlaczego rząd nie ewakuuje Polaków z Dubaju?
Marek Komorowski: nieodnotowany w głosowaniu, deklaruje poparcie
Marek Komorowski krytykuje projekt uchwały jako niepotrzebny
Marek Komorowski pyta o winę Kościoła po wyroku TK
Marek Komorowski o Czerwcu 1976: pamięć i skutki represji
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Danuta Jazłowiecka
Danuta Jazłowiecka o Europejskim Zielonym Ładzie i efekcie dla Polski
Aleksander Szwed
Aleksander Szwed pyta o zakres wyroku TK i edukację seksualną
Cezary Tomczyk
Cezary Tomczyk oskarża premiera: podpala Polskę, ukrywa prawdę
Aleksander Szwed
Aleksander Szwed krytykuje niejasne sformułowanie uchwały
Artur Dziambor
Artur Dziambor krytykuje 'ustawę napisaną w pięć minut'
Teresa Wargocka
Teresa Wargocka: Prawo do życia najwyższą wartością
Transkrypcja
Panie marszałku, panie i panowie senatorowie, szanowni goście, internauci oglądający naszą relację z naszego posiedzenia, z prezentacji tego punktu, bo wiem, że tacy są i oglądają nas dzisiaj. Mam zaszczyt i honor przedstawić projekt uchwały w sprawie upamiętnienia 80. rocznicy Bitwy o Anglię i jej polskich bohaterów. W imieniu Komisji Ustawodawczej, jako inicjator i jeden z inicjatorów podjęcia uchwały przez ten Senat w 80. rocznicę tej bitwy, chciałbym parę zdań powiedzieć o sytuacji, jaka wówczas istniała, o której myślę, że my wszyscy tutaj obecni na tej sali doskonale wiemy. Ale żeby historia trochę nie uciekała nam gdzieś obok przy podejmowaniu uchwał, to trzeba powiedzieć, że Bitwa o Anglię była, jak się okazało później, kluczowym wydarzeniem w dziejach II wojny światowej. Można ją porównać, można ją nazwać Bitwą o Londyn i porównać trochę w skutkach do Bitwy Warszawskiej. Lord Edward Vincent Abernon, który rozszerzył przełomowe Bitwy Świata Edwarda Stewarda Kryziego, który określił 15 bitew przełomowych w historii świata, Bitwę Warszawską umieścił jako XVIII bitwę przełomową. Niestety zmarł w 1941 roku, nie uzupełnił dalej tego katalogu swojego, tych przełomowych bitew świata, ale można śmiało powiedzieć tutaj, wysnuć taki wniosek, że Bitwa o Anglię wówczas byłaby XIX przełomową bitwą świata, w historii świata. Ona po jej zakończeniu, a trwała od 10 lipca do 31 października 1940 roku, nie dała od razu tego oczekiwanego rezultatu. Ale w dalszych dziejach losów II wojny światowej okazała się bezcenna. Uratowanie Wielkiej Brytanii przed inwazją niemiecką było kluczową kwestią do wygrania II wojny światowej. To wówczas w tym okresie stoczonej bitwy o Anglię nad kanałem La Manche, nad południową częścią Anglii, rozegrała się jedna z kluczowych właśnie bitew II wojny światowej, w której bardzo dużą rolę odegrali piloci polscy. Na pytanie, czy piloci polscy wygrali bitwę o Anglię, to nie można takiego pytania stawiać i na to pytanie takiej odpowiedzi prostej nie ma. Tą bitwę o Anglię wygrali generalnie piloci. To była pierwsza w dziejach świata bitwa lotnicza, w której wzięli udział piloci RAF-u, służący w RAF-ie, piloci różnych narodowości. To oni wszyscy, tworząc jedną komplementarną armię pilotów, można powiedzieć, dokonali tego przełomowego wówczas wydarzenia. Niemcy faszystowskie, rozpoczynając II wojną światową, a jeszcze wcześniej aneksję Austrii i Czech, po raz pierwszy doznali porażki w swojej ekspansywnej ideologii, w tym swoim ekspansywnym, wojennym, morderczym działaniu. Wówczas praktycznie już tylko Wielka Brytania została jako wolny kraj Europy. Dlatego tak duża determinacja wszystkich narodów, którzy mogli dotrzeć, dotarli na wyspy Wielkiej Brytanii, stanęła wówczas w tej obronie. W tej uchwale, która została przyjęta przez Komisję Ustawodawczą jednogłośnie, dwudziestoma dwoma głosami za, jako inicjatorzy nie wymieniamy tutaj nazwisk osób. Polskich pilotów walczących w II wojnie światowej, walczących w bitwie o Anglię było dużo. A w ogóle działających, funkcjonujących w ramach RAF-u odbywających służbę około 17 tysięcy czy ponad 17 tysięcy. To byli piloci, obsługa, lotnisk, wszystkie te kwestie. Ale trzeba też jasno powiedzieć, bo w tej uchwale wymieniamy te polskie dywizjony, które bezpośrednio brały udział w bitwie o Anglię. Że polscy piloci w okresie bitwy o Anglię latali, tak można powiedzieć, że latali bojowo w 27 dywizjonach RAF-u. I w znacznym stopniu się przyczynili do tego, że to zwycięstwo mogło zaistnieć. Ono mogło zaistnieć w wyniku bezpośrednich działań wojennych, ale ono również mogło zaistnieć dzięki wspólnemu podniesieniu morali wśród walczących. Wzajemne wspieranie, wzbogacanie swoich działań. W tej uchwale nie ma nazwisk, ale można tutaj wspomnieć dla takich historycznych kwestii, że pierwszym pilotem polskim, który zestrzelił samolot wroga, bo tak to trzeba powiedzieć, był porocznik Antoni Ostowicz. Dokonał tego 19 lipca, ale też był pierwszym pilotem, który poniósł śmierć, został zestrzelony i zginął 11 sierpnia. A pilotem, który dokonał najwięcej zestrzeleń w ciągu jednego lotu, jednego dnia był sierżant Antoni Głowacki, który 24 sierpnia zestrzelił i to mu zostało zaliczone pięć samolotów wroga. Przełomowym dniem bitwy o Anglię był dzień 15 września. Wówczas w powietrzu były wszystkie siły powietrzne RAF-u, były siły Luftwaffe. Całe szczęście dla dziejów historii, dla dziejów świata, dla dziejów Wielkiej Brytanii, Anglii. Ta bitwa została przez lotnictwo RAF-u wygrana. Jak by wyglądał świat, Europa, gdyby ta bitwa o Anglię była przegrana, to myślę, że wszyscy mogą sobie tutaj doskonale powiedzieć. I kończąc, zbliżając się do końca prezentacji tej uchwały, trzeba powiedzieć jeszcze jedną taką dobitną rzecz. Ona jest ważna w pamięci tych polskich bohaterów, polskich pilotów. Tragicznych historii z ich życia. A takim symbolem, takim przykładem tego, jak zostali potraktowani po II wojnie światowej są losy pułkownika Szczepana Ścibiora, który po wojnie został komendantem Wyższej Szkoły Lotniczej Orląt w Dęblinie, aktualnie nazywanej w nazwie Lotniczej Akademii Wojskowej i po wojnie odbudował, odbudowywał polskie lotnictwo. Mam nadzieję i tak i myślę, że aktualnie słucha nas komendant tej szkoły, pozdrawiam pana generała brygady Piotra Krawczyka, który to w rozmowie telefonicznej, z którym dwukrotnie przeprowadziłem rozmowę telefoniczną, informował, że szkoła kultywuje tradycje polskich lotników walczących w II wojnie światowej, walczących w bitwie o Anglię. Myślę, że też może niektórzy podchorążowie tej szkoły w tej chwili nas oglądają i słuchają. Otóż wrócił pan pułkownik Szczepan Ścibior do kraju. Objął funkcję komendanta szkoły, poświęcił swoje życie, swoje umiejętności i wiedzę, żeby odbudowywać polskie lotnictwo po II wojnie światowej na terenie Polski. Został nie tylko on, ale szereg innych pilotów wracających do kraju przez ówczesne władze komunistyczne. Najpierw wykorzystany, wykorzystany do tego, żeby odbudować w pewnym zakresie, a potem zniszczony. Pan pułkownik Szczepan Ścibior został 9 sierpnia 51 roku aresztowany 13 maja 52, skazany przez najwyższy sąd wojskowy na karę śmierci w więzieniu mokotowskim, tutaj niedaleko się znajdującym, przez 8 miesięcy został maltretowany, torturowany i stracony 7 sierpnia 52 roku w tym samym więzieniu. Stracony, nie było ciała, nie było wiadomo, gdzie się znajduje. Jego symboliczny grób znajduje się na cmentarzu wojskowym na Powązkach. Przy pewnych pracach ekshumacyjnych, które są na łączce, na cmentarzu na Powązkach, zostały odnalezione szczątki pana generała, przepraszam, pana Szczepana Ścibiora. Te szczątki zostały w wyniku pracy ekshumacyjnych odnalezione w 2017 roku. I wówczas prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, pan Andrzej Duda, 11 marca 2019 roku mianował pośmiertnie na stopień generała brygada pana Szczepana Ścibiora. Co prawda wcześniej, po już odwilży, która nastąpiła w 1956 roku, ten sam sąd, pewnie nie wiem, czy w tym samym składzie, pewnie w innym, uchylił ten wyrok skazujący na karę śmierci w 1956 roku. To już było cztery lata przeszło po wykonaniu wyroku śmierci. Jego szczątki zostały przeniesione do Dęblina i został pochowany w kościele garnizonowym, naprzeciwko kościoła, przepraszam, naprzeciwko kościoła garnizonowego w Dęblinie. Szkoła Lotnicza Akademia Wojskowa, kultywując, co roku uczestniczy w uroczystościach związanych z bitwą o Anglię na lotnisku w Nordhold koło Londynu, a teraz można powiedzieć, jak w ramach dzielnicy Londynu, na tym lotnisku, na którym szkolili się polscy piloci, a w zasadzie doszkalali może, bo przeszkoleni to oni już w zdecydowanej większości byli. Niestety sytuacja covidowa związana z epidemią uniemożliwia wzięcie udziału bezpośrednio w dzisiejszej sesji pana generała, pana komendanta Lotniczej Akademii Wojskowej. Notabene też po raz pierwszy w tym roku nie uczestniczyła bezpośrednio w tych uroczystościach na lotnisku w Nordhold, tylko poprzez zdalne uczestnictwo internetowe, ale miejmy nadzieję, że jeszcze przyjdzie czas, że może wystawę zorganizujemy, czy jakąś konferencję poświęconą temu udziałowi w bitwie o Anglię. Kończąc trzeba powiedzieć, że obrona Wielkiej Brytanii, dlaczego mogła i była skuteczna. Tam były trzy filary i trzy elementy tej obrony. Pierwsze to były dywizjony myśliwskie, drugie to była sieć radarów istniejącej wówczas Wielkiej Brytanii i trzecia sieć wymiany informacji i przekazywania rozkazów. Te trzy elementy łącznie zsumowane dały w efekcie, i ten udział ludzki dały w efekcie zwycięstwo. A dywizjon 303, najsłynniejszy polski dywizjon, praktycznie był najlepszym dywizjonem ze wszystkich dywizjonów walczących w bitwie o Anglię. I kończąc, chciałbym powiedzieć jeszcze taki wątek osobisty, o którym mówiłem na komisji. Przekazałem dwa biogramy osób walczących w bitwie o Anglię, bo czuję się do tego osobiście zobowiązany. Mogę powiedzieć o sobie, że jestem w takim trochę szerszym znaczeniu rodzinom osób walczących w bitwie o Anglię, bo brat mojej babci i mąż siostry ciotecznej mojej mamy walczyli właśnie w bitwie o Anglię. Jeden był pilotem, drugi pracował w obsłudze naziemnej. Jeden został w Anglii, drugi wrócił. Ten co wrócił, prześladowania i tak dalej. To są właśnie te historie, o których wspominałem, których bezpośrednio doświadczył pan pułkownik, a teraz generał Szczepan Ścibior. Dziękuję bardzo.