Kazimierz Kleina: ostre słowa o praktykach w parlamencie
Kazimierz Kleina mówił o masowych protestach przeciw praktykom stosowanym w parlamencie i ostro krytykował sposób uchwalania nowelizacji dotyczącej sądownictwa. Zajął stanowisko, że ustawa ogranicza prawa osób z podwójnym obywatelstwem i zagraża standardom demokratycznym.
- Kazimierz Kleina wskazał, że w całej Polsce tysiące ludzi protestują przeciw praktykom stosowanym w Izbie i w Sejmie; odrzucił twierdzenia, że to jedynie kilkadziesiąt osób, zachęcał parlamentarzystów do wyjścia i zobaczenia skali protestu oraz podkreślił, że to nie tylko sympatycy Platformy Obywatelskiej, lecz także ludzie niezorganizowani politycznie, młodzi i starsi.
- Zwrócił uwagę na zapis, który ogranicza możliwość zajmowania stanowisk przez osoby z podwójnym obywatelstwem, w tym sędziów Sądu Najwyższego i innych sądów; odpierał zarzuty, że broni mniejszości niemieckiej, i przestrzegał, że takie regulacje mogą zaszkodzić Polonii i pozycji Polaków za granicą.
- Krytykował procedurę uchwalania ustaw - pod osłoną nocy, w pośpiechu i bez przygotowania; podkreślał, że wielokrotne nowelizacje systemu sprawiedliwości (po raz szósty czy siódmy) dowodzą złego przygotowania i będą wymagać kolejnych poprawek.
- Uznał obecną sytuację za smutny czas dla legislacji, stwierdził, że takie działania urągają zasadom stanowienia prawa i prowadzą do niszczenia standardów demokratycznych, o które – jak mówił – walczono od 1989 roku.
Protesty w całym kraju
- Kazimierz Kleina wskazał, że w całej Polsce tysiące ludzi protestują przeciw praktykom stosowanym w Izbie i w Sejmie; odrzucił twierdzenia, że to jedynie kilkadziesiąt osób, zachęcał parlamentarzystów do wyjścia i zobaczenia skali protestu oraz podkreślił, że to nie tylko sympatycy Platformy Obywatelskiej, lecz także ludzie niezorganizowani politycznie, młodzi i starsi.
Ograniczenia praw osób z podwójnym obywatelstwem
- Zwrócił uwagę na zapis, który ogranicza możliwość zajmowania stanowisk przez osoby z podwójnym obywatelstwem, w tym sędziów Sądu Najwyższego i innych sądów; odpierał zarzuty, że broni mniejszości niemieckiej, i przestrzegał, że takie regulacje mogą zaszkodzić Polonii i pozycji Polaków za granicą.
Krytyka praktyk legislacyjnych
- Krytykował procedurę uchwalania ustaw - pod osłoną nocy, w pośpiechu i bez przygotowania; podkreślał, że wielokrotne nowelizacje systemu sprawiedliwości (po raz szósty czy siódmy) dowodzą złego przygotowania i będą wymagać kolejnych poprawek.
Konsekwencje dla standardów demokratycznych
- Uznał obecną sytuację za smutny czas dla legislacji, stwierdził, że takie działania urągają zasadom stanowienia prawa i prowadzą do niszczenia standardów demokratycznych, o które – jak mówił – walczono od 1989 roku.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Kazimierz Kleina o późnej nowelizacji budżetu i deficycie 109 mld zł
Kazimierz Kleina - ślubowanie z 13.11.2023
Kazimierz Kleina pyta o nowelę budżetu i lukę w subwencji
Kazimierz Kleina prosi o łączne rozpatrzenie dwóch ustaw
Kazimierz Kleina pyta o matrycę VAT i wpływ na budżet
Kazimierz Kleina rekomenduje przyjęcie wszystkich 20 poprawek
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Barbara Zdrojewska
Barbara Zdrojewska: Reforma sądownictwa to kompletna deforma
Tomasz Grodzki
Tomasz Grodzki: Alarm o powrocie do PRL i upadku sądownictwa
Sławomir Rybicki
Sławomir Rybicki: 'sądny dzień' dla parlamentaryzmu i sądów
Leszek Czarnobaj
Leszek Czarnobaj o 'to tylko 50 osób' i upolitycznieniu sądów
VideoParlament
Rafał Ambrozik, Jan Libicki, Jerzy Fedorowicz - wystąpienie z 24 lipca 2018 r.
Adam Bodnar
Adam Bodnar krytykuje szybkie procedowanie ustaw sądowych
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, dzisiaj w całej Polsce tysiące ludzi protestuje przeciwko praktykom, jakie stosujemy w tej Izbie i wcześniej także w Sejmie. Nie tylko tu w Warszawie. Tych obywateli, którzy są w Warszawie, słyszymy w tej chwili, słyszeliśmy przez cały czas debaty nad tą ustawą. Pani senator Czudowska mówi, to tylko tysiąc osób. To tylko pięćdziesiąt osób. Zachęcam panią senator, żeby wyszła i zobaczyła, czy to jest pięćdziesiąt. Pozwólcie państwo powiedzieć mi parę słów. Także zachęcam koleżanki i kolegów z Prawa i Sprawiedliwości, abyście wyszli tu za te okna, za ścianę i zobaczyli, to nie jest pięćdziesiąt osób. To nie jest sto osób. Ale nawet gdyby to były dwie osoby, które mówią nie i nie zgadzają się, to powinniśmy się nad tymi ich racjami także zastanowić. Ale to są tysiące, tysiące osób w każdym mieście powiatowym. I nie tylko dzisiaj, także w poprzednich dniach. Ludzie przychodzą, protestują, obawiają się tego, co my tu w parlamencie robimy. To jest smutny czas i smutny dzień. Dla naszej legislacji, dla prawodawstwa nie potrafimy uszanować także tych głosów, tych ludzi, którzy się gromadzą w różnych miejscach w Polsce. To nie są tylko sympatycy czy członkowie Platformy Obywatelskiej. To są ludzie, którzy nie są i nie byli nigdy zorganizowani w żadne partie polityczne. To są tysiące młodych ludzi, ale także starszych, także emerytów. Przez pokolenia idzie ten ruch protestu przeciwko tym praktykom, które tu w parlamencie stosujecie państwo i wymuszacie na nas, żebyśmy to w taki czy inny sposób akceptowali. To jest droga donikąd. To jest droga, która pokazuje, że niszczymy standardy demokratyczne. To wszystko, o co walczyliśmy przez całe lata. Będąc młodymi ludźmi jeszcze w latach 60., czy 70., czy 80. i z którego cieszyliśmy się, z tej wolności przez całe lata od roku 1989. Proszę państwa, podczas pytań zadawanych do sprawozdawców, później do tego odnosi się także rzecznik praw obywatelskich, zwracam uwagę na jeden element i aspekt tej ustawy, który mówił o tym, że w tej ustawie ograniczamy także prawa naszych obywateli, którzy mają podwójne obywatelstwo, mają obywatelstwo jeszcze innego kraju do tego, aby zajmować stanowiska, w tym wypadku stanowiska sędziów Sądu Najwyższego, czy innych sądów. To praktyka. Jeden z senatorów zarzuci mi, że ja wspieram tym pytaniem i tą wątpliwością mniejszość niemiecką w Polsce, albo jakichś innych podejrzanych, którzy chcieliby zajmować w Polsce różnego rodzaju stanowiska. Ale my w Senacie, proszę państwa, jesteśmy przecież od tego, z tego się szczycimy, i z tego jesteśmy dumni, że opiekujemy się Polonią na całym świecie. Ale wiemy, jak wielu Polaków wyjeżdżało, wyjeżdża, mieszka i pracuje za granicą. Jeżeli my w Polsce będziemy stosowali zasady taką, że praca jest tylko dla Polaków i tu w Polsce można stosować takie standardy, że człowiek, który ma inne obywatelstwo, oprócz obywatelstwa polskiego, nie będzie mógł zajmować stanowisk w Polsce, w różnych urzędach i instytucjach, to takie praktyki będą także w innych krajach. Nie dziwmy się więc czasami, że w innym kraju mówią tak, że jeżeli nasz rodak ma kartę Polaka, nie może zasadymować tam stanowiska w takiej czy innej instytucji państwowej. Nie dziwmy się temu. My, którzy staramy się czasami pouczać, jakie powinny być standardy dotyczące właśnie praw obywatelskich, praw mniejszości narodowych, sami je łamiemy różnymi sposobami. Jest to niezwykle szkodliwe, także dla naszej pozycji, jako naszych rodaków w różnych miejscach na świecie. I na koniec ostatnie zdanie. Urąga to, co my tutaj robimy, urąga takim zasadom stanowienia prawa. Już dzisiaj straciliśmy rachubę. Ile razy nowelizowaliśmy w ostatnich latach ustawy związane ze systemem sprawiedliwości, z sądownictwem najwyższym, tybonami konstytucyjnymi i tak dalej. Co chwilę to robimy. Szósty czy siódmy raz. Tylko dlatego, że przepychane są te ustawy pod osłoną nocy, w pośpiechu, bez przygotowania. Takich praktyk do tej pory w polskim parlamencie nie było. Zdarzały się przypadki, że była ustawa w ten sposób uchwalona. Ale dzisiaj to jest praktyka powszechna. I za każdym razem praktyka i ustawy źle przygotowane, które trzeba nowelizować. I tak będzie z tą nowelizacją, będzie także za chwilę, za miesiąc albo dwa po kawianie. Dziękuję bardzo.