Bogdan Borusewicz: Ordynacja faworyzuje PiS, to hipokryzja
Bogdan Borusewicz skrytykował proponowaną ordynację wyborczą, twierdząc, że została stworzona i zaakceptowana przez PiS i w tej formie faworyzuje tę partię. Zajął stanowisko krytyczne i poparł wniosek o odrzuceniu projektu ordynacji.
Borusewicz podkreślił, że różne typy ordynacji mają zalety i wady - ordynacja jednomandatowa zbliża wybranych do wyborców, ale pomija część głosów, a ordynacja proporcjonalna lepiej odzwierciedla preferencje wyborcze, lecz oddala wybranych od wyborców. Stwierdził, że nie ma idealnej ordynacji, jednak obecny projekt może preferować PiS.
Mówca odniósł się do reakcji wicemarszałka Bielana na krytyczną opinię biura legislacyjnego Senatu i wyraził podejrzenie, że Bielan mógł być zaangażowany w prace nad ordynacją. Nazwał takie działania hipokryzją i skrytykował praktykę tworzenia ordynacji pod własne interesy.
Borusewicz ostrzegł, że proponowana ordynacja sprzyja tworzeniu systemu dwupartyjnego, co jego zdaniem byłoby niekorzystne dla Polski. Zaznaczył, że Platforma sprzeciwia się takim zmianom nie z powodu partyjnego interesu, lecz z troski o interes kraju.
Mówił, że zmiany ordynacji zostaną najpierw przetestowane w wyborach do Europarlamentu i że w dalszej kolejności może nastąpić zmiana ordynacji do Sejmu i samorządów, m.in. poprzez wprowadzenie mniejszych okręgów (3-6 mandatów).
W zakończeniu Borusewicz wezwał do odrzucenia projektu ordynacji i skrytykował elementy procedury głosowania, wskazując na hipokryzję i manipulacje przy traktowaniu głosów wstrzymujących się jako przeciw.
Ocena ordynacji
Borusewicz podkreślił, że różne typy ordynacji mają zalety i wady - ordynacja jednomandatowa zbliża wybranych do wyborców, ale pomija część głosów, a ordynacja proporcjonalna lepiej odzwierciedla preferencje wyborcze, lecz oddala wybranych od wyborców. Stwierdził, że nie ma idealnej ordynacji, jednak obecny projekt może preferować PiS.
Wątpliwości proceduralne
Mówca odniósł się do reakcji wicemarszałka Bielana na krytyczną opinię biura legislacyjnego Senatu i wyraził podejrzenie, że Bielan mógł być zaangażowany w prace nad ordynacją. Nazwał takie działania hipokryzją i skrytykował praktykę tworzenia ordynacji pod własne interesy.
Skutki dla systemu partyjnego
Borusewicz ostrzegł, że proponowana ordynacja sprzyja tworzeniu systemu dwupartyjnego, co jego zdaniem byłoby niekorzystne dla Polski. Zaznaczył, że Platforma sprzeciwia się takim zmianom nie z powodu partyjnego interesu, lecz z troski o interes kraju.
Przewidywane dalsze zmiany
Mówił, że zmiany ordynacji zostaną najpierw przetestowane w wyborach do Europarlamentu i że w dalszej kolejności może nastąpić zmiana ordynacji do Sejmu i samorządów, m.in. poprzez wprowadzenie mniejszych okręgów (3-6 mandatów).
Apel o odrzucenie projektu
W zakończeniu Borusewicz wezwał do odrzucenia projektu ordynacji i skrytykował elementy procedury głosowania, wskazując na hipokryzję i manipulacje przy traktowaniu głosów wstrzymujących się jako przeciw.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bogdan Borusewicz ostrzega przed przejmowaniem mediów publicznych
Bogdan Borusewicz wzywa rząd do propozycji rozwiązania
Bogdan Borusewicz pyta o maseczki w ustawie i dopuszczeniach lekarzy
Bogdan Borusewicz domaga się aktywności Rzecznika ws. dzieci
Bogdan Borusewicz: Mur nie rozwiąże kryzysu, proponuje blokady
Bogdan Borusewicz: Farmaceuta kliniczny ma wspierać lekarzy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Napieralski
Grzegorz Napieralski krytykuje ordynację krojoną pod interesy
Marek Borowski
Marek Borowski wylicza próg wyborczy w Lubelskiem i ocenia ordynację
Tomasz Grodzki
Tomasz Grodzki krytykuje ordynację do Europarlamentu
Marek Borowski
Marek Borowski proponuje podział kraju na cztery okręgi do PE
Jerzy Wcisła
Jerzy Wcisła krytykuje zmiany w ordynacji do PE
Jerzy Czerwiński
Jerzy Czerwiński o ordynacji i sile polskiej reprezentacji w PE
Transkrypcja
Panie Marszałku Wysko-Izbo, w tej dyskusji przewijają się różne pojęcia. Ja usłyszałem o obiektywnym procesie. To pojęcie czysto-marcistowskie. Ale to nie jest istotne. Istotno jest, że obiektywnym procesem nazywa się propozycja ordynacji, którą stworzył PiS i na pewno, która została zaakceptowana przez kierownictwo PiS-u. Jeżeli dla niektórych obiektywnym procesem jest właśnie to, to dla mnie, to dla mnie nie. Dla mnie jest to po prostu hipokrysja. Himalaje. Obiektywny proces, który tworzy ordynację. Tamta była tworzona przez LPR. Ta jest tworzona przez PiS. I po reakcji pana wicemarszałka Bielana na opinię, krytyczną opinię biura legislacyjnego Senatu, która uważa tego typu reakcje nieodpowiednie. Zaczynam podejrzewać, że pan marszałek, wicemarszałek Bielan miał coś wspólnego z tą pracą nad tą ordynacją. Nie wiem, czy to jest podejrzenie bezpostawnie, ale tak mi się wydaje. Tak mi się wydaje, panie szanowni państwo i panie wicemarszałku. Więc każda ordynacja ma swoje zalety i wady. No to dyskutujemy wiedzą o tym specjaliści, ale także my, parlamentarzyści. Ma swoje zalety i wady. Ordynacja proporcjonalna ma swoje zalety i wady. Ordynacja jednomandatowa czy dwumandatowa też ma swoje zalety i wady. Nie będę je wyliczał, ale przy ordynacji mniejszościowej albo zbliżonej do mniejszościowej wyborca czy wybrany jest bliżej wyborcy, ale ona część głosów wyborców nie uwzględnia. Przy ordynacji proporcjonalnej jest odwrotnie. Ona dokładniej odwierciedla preferencje wyborcze, wyborców, ale ten wybrany jest znacznie dalej od wyborcy. Okręgi są znacznie większe, bo muszą być większe. Więc te ordynacje mają swoje wady i zalety. Nie ma nigdy idealnej ordynacji. Ale w tej sytuacji, jaka ta propozycja powoduje jednak i taka jest moja teza, może jestem nadmiernie podejrzliwy, że ona będzie i w tym kształcie i w tej sytuacji, jaka jest dzisiaj, ona preferuje PiS. To nie jest nic dziwnego, bo rozumiem, bo wiemy przecież wszyscy, mówiłem wcześniej, że PiS tę ordynację tworzył. Czy tworzył pod swoje interesy. Nie jest to dobra praktyka. Dlatego, że ordynacje powinno się proponować i zmieniać w konsensusie. Jeżeli jest opór, a także jest opór nas, platformy. Chociaż mówi się, że będziemy premiowani. Ona tworzy ugrupowanie czy system dwupartyjny. Ale ja uważam, że system dwupartyjny w Polsce jest niedobrą rzeczą. Mamy system wielopartyjny i dobrze zawsze, kiedy jedna partia nie rządzi niepodzielnie. To jest dobre dla Polski i dobre także dla tej partii. Układy koalicyjne powodują, że trudno podejmować decyzje w sposób dyktatorski i nie uwzględniać racji innych. I tworzyć nową sytuację, nową Polskę, nowy system. Więc ja uważam, że dla Polski nakierowanie się na tworzenie układu dwupartyjnego nie jest dobre. I oczywiste jest, że ordynację wyborczą określają system wyborczy. Może nie od razu, nie od najbliższych wyborów, ale od kolejnej, po zmianie ordynacji, ten system określają. I dla mnie też jest dość jasne, że po zmianie ordynacji wyborczej do samorządów, po zmianie ordynacji wyborczej do Europarlamentu przyjdzie kolej na zmianę ordynacji do Parlamentu naszego czy do Sejmu. Taki będzie kolej rzeczy. I będą to zmiany w tym samym kierunku, które zostaną przetestowane w wyborach europejskich. Czyli małe okręgi wyborcze od trzech do sześciu. Załóżmy 100 okręgów wyborczych tak jak do Senatu. Argument jasny. Podobnie jak w Senacie zmiesza się ten bałagan, że wybiera się do Senatu w innych okręgach, do Sejmu w innej. Po co ten bałagan? Trzeba to zlikwidować. I w tym kierunku pójdą następne prace. Więc przewiduję, jaki będzie następny krok. Jeżeli chodzi o ordynację wyborczą, jednak zostanie zmieniona także zapewne ordynacja wyborcza do Sejmu. I to oczywiście tworzy tą sytuację dominacji dwóch partii. Ale Platforma tego nie chce. Nie chce. Nie ze względu na swój interes, ale ze względu na interes Polski. Więc mówię o tym, że trzeba skończyć pewną hipokryzją. Oczywiście polityka nie jest matematyką, ale nie aż tak daleko jak w naukach ścisłych. Trzeba mówić jednak o co chodzi, jakie to będzie miało konsekwencje. Nie można stosować tego typu argumentów, jakie usłyszeliśmy wczoraj po głosowaniu nad podrzuceniem referendum. Od prominentnych polityków PiSu. Że głosowaliśmy, my się wstrzymaliśmy od głosowania. My się wstrzymaliśmy od głosowania. My nie głosowaliśmy przeciw. Chociaż głosy wstrzymujące się były w tym głosowaniu traktowane jako głosy przeciw. Więc jest gdzieś jakaś granica hipokryzji. Nie wtrapujmy się na Himalaje. Uważam, że ten projekt ordynacji powinniśmy odrzucić. I popieram wniosek o odrzuceniu. Dziękuję bardzo, panie marszałku. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję. arem