Marcin Kierwiński ostrzega: podatek bankowy uderzy w klientów
Marcin Kierwiński odniósł się do propozycji opodatkowania instytucji finansowych przedstawionej przez Prawo i Sprawiedliwość, wskazując, że konstrukcja podatku spowoduje wzrost kosztów dla klientów banków. Platforma Obywatelska złożyła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, podkreślając brak konsultacji i błędy merytoryczne.
Marcin Kierwiński poinformował, że Platforma Obywatelska nie jest przeciwna idei podatku bankowego jako takiej, ale opowiada się za odrzuceniem tego projektu w pierwszym czytaniu. Argumentował, że projekt jest „bublem”, przygotowany bez konsultacji i operuje populistycznym językiem wobec sektora bankowego.
Minister wyjaśniła, że fundamentalną różnicą między proponowanym przez Prawo i Sprawiedliwość rozwiązaniem a praktykami innych państw jest sposób opodatkowania. W innych krajach zazwyczaj opodatkowywane są pasywa, tymczasem projekt przewiduje opodatkowanie aktywów - co de facto uderza w kredyty i czyni je droższymi. Jako przykład podano Węgry i doświadczenia z podatkiem aktywów oraz wzmiankowano przypadek Finlandii.
Przedstawicielka Platformy wskazała, że banki już przygotowują się do przerzucenia kosztów na klientów - podnosząc marże i rezygnując z długoterminowych kredytów hipotecznych. To może ograniczyć akcję kredytową, pogłębiając problem braku mieszkań i utrudniając dostęp do kredytów hipotecznych dla Polaków.
W wystąpieniu przypomniano, że sektor bankowy pełni rolę „szkieletu” gospodarki i że nowe obciążenia powinny służyć także stabilności systemu, nie tylko celom fiskalnym. Wskazano na konieczność uwzględnienia wydatków Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (5 miliardów wydanych w bieżącym roku - 3 miliardy na skoki i 2 miliardy na bank spółdzielczy) oraz na planowane obciążenia związane z dyrektywą o przymusowej restrukturyzacji i funduszem gwarantującym depozyty. Postulat Platformy to wprowadzenie sensownego podatku bankowego, który nie zagrozi stabilności systemu.
Stanowisko i wniosek o odrzucenie
Marcin Kierwiński poinformował, że Platforma Obywatelska nie jest przeciwna idei podatku bankowego jako takiej, ale opowiada się za odrzuceniem tego projektu w pierwszym czytaniu. Argumentował, że projekt jest „bublem”, przygotowany bez konsultacji i operuje populistycznym językiem wobec sektora bankowego.
Konstrukcja podatku - aktywa kontra pasywa
Minister wyjaśniła, że fundamentalną różnicą między proponowanym przez Prawo i Sprawiedliwość rozwiązaniem a praktykami innych państw jest sposób opodatkowania. W innych krajach zazwyczaj opodatkowywane są pasywa, tymczasem projekt przewiduje opodatkowanie aktywów - co de facto uderza w kredyty i czyni je droższymi. Jako przykład podano Węgry i doświadczenia z podatkiem aktywów oraz wzmiankowano przypadek Finlandii.
Skutki dla kredytobiorców i rynku mieszkaniowego
Przedstawicielka Platformy wskazała, że banki już przygotowują się do przerzucenia kosztów na klientów - podnosząc marże i rezygnując z długoterminowych kredytów hipotecznych. To może ograniczyć akcję kredytową, pogłębiając problem braku mieszkań i utrudniając dostęp do kredytów hipotecznych dla Polaków.
Bezpieczeństwo systemu bankowego i dodatkowe obciążenia
W wystąpieniu przypomniano, że sektor bankowy pełni rolę „szkieletu” gospodarki i że nowe obciążenia powinny służyć także stabilności systemu, nie tylko celom fiskalnym. Wskazano na konieczność uwzględnienia wydatków Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (5 miliardów wydanych w bieżącym roku - 3 miliardy na skoki i 2 miliardy na bank spółdzielczy) oraz na planowane obciążenia związane z dyrektywą o przymusowej restrukturyzacji i funduszem gwarantującym depozyty. Postulat Platformy to wprowadzenie sensownego podatku bankowego, który nie zagrozi stabilności systemu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marcin Kierwiński: Ostry atak na ograniczanie demokracji
Marcin Kierwiński: Projekt daje broń niesprawdzonym osobom
Marcin Kierwiński domaga się wyjaśnień ws. podatku detalicznego
Marcin Kierwiński zarzuca rządowi zwrot ku Rosji i odwrót od UE
Marcin Kierwiński: projekt to zamach na trójpodział władzy
Marcin Kierwiński o ustawie ws. świadczeń i ochronie Ukraińców
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marek Sowa
Marek Sowa krytykuje demontaż państwa i działania wobec Trybunału
Norbert Obrycki
Norbert Obrycki krytykuje zmiany w Trybunale Konstytucyjnym
Jarosław Sachajko
Jarosław Sachajko apeluje o specustawę i wsparcie rolnictwa
Monika Rosa
Monika Rosa pyta o nieograniczony dostęp ministra do danych osobowych
Marcin Święcicki
Marcin Święcicki krytykuje upolitycznienie służby cywilnej
Katarzyna Lubnauer
Katarzyna Lubnauer krytykuje procedowanie w trybie przyspieszonym
Artykuły
Artykuł
Marzec 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Karol Nawrocki proponuje SAFE 0% - spór o rezerwy NBP
Artykuł
Fundacja Orlenu: prokuratorskie zarzuty i zabezpieczenie majątku byłej prezes
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Witamy bardzo serdecznie na konferencji Platformy Obywatelskiej. Chcielibyśmy powiedzieć kilka słów o pomyśle Prawa i Sprawiedliwości dotyczącym podatku od niektórych instytucji finansowych. Podczas kampanii wyborczej słyszeliśmy wiele pomysłów i wiele takich pięknych deklaracji o tym, jak będzie dobrze, jak to Polacy skorzystają na rządach Prawa i Sprawiedliwości. Tymczasem widzimy, że jako pierwsze wprowadzone są ustawy, które tak naprawdę uderzą Polaków po kieszeni. Ustawa, o której dzisiaj chcemy mówić jest typową tego typu przykładem, bo przecież chyba nikt nie ma wątpliwości, że podatek bankowy na samym końcu zapłacony zostanie przez klientów. Banki już teraz podnoszą marżę, już teraz szykują się do tego, aby koszty ewentualnego podatku przerzucić na klientów. Muszę powiedzieć, że ten pomysł, pomysł opodatkowania instytucji bankowych w tej formie, to musi być pomysł człowieka, który nie ma konta bankowego, albo stosunkowo od niedawna ma takie konto, bo widać, że kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że zawsze jest tak, że nowe podatki dla instytucji sektora finansów publicznych finalnie trafiają, wyciągane są z kieszeni podatnika. Z jednej strony PiS mówi bardzo dużo o tym, jak wiele pieniędzy da Polakom, z drugiej strony bardzo dba o to, żeby te pieniądze, które potencjalnie chce rozdać, tak naprawdę więcej z kieszeni Polaków zabrać. Więcej o szczegółach ustawy i naszym stanowisku powie pani minister Izabela Leszczyna. Szanowni Państwo, najpierw chciałabym wyjaśnić, dlaczego Platforma Obywatelska złożyła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Platforma Obywatelska nie jest przeciwna podatkowi bankowemu, ale w przeciwieństwie do jednego z przedstawicieli starszego pokolenia polityków uważamy, że ważne jest nie tylko jak się kończy, ale też jak się zaczyna. Tymczasem projekt PiSu jest autentycznym bublem. Posłowie PiSu, uzasadniając wprowadzenie podatku, mówili o tłustych kotach, o Eldorado. To nie jest język debaty parlamentarnej. Podatek bankowy to bardzo poważna sprawa, bo sektor bankowy jest jak szkielet. Jest szkieletem gospodarki. Bardzo łatwo to popsuć. I chciałabym wyjaśnić jeszcze jedną rzecz, która przewija się w mediach i oczywiście też w przekazie pisowskim. We wszystkich państwach jest podatek bankowy. Warto pamiętać, że po pierwsze podatek bankowy wprowadziły przede wszystkim, czyli ten dodatkowy podatek, bo banki przecież płacą co roku prawie 4,5 miliarda z CIT-u wpływa do budżetu państwa. Państwa unijne, które wprowadziły podatek bankowy dodatkowy to były te kraje, które dołożyły w czasie wielkiego kryzysu finansowego ogromne środki publiczne, żeby ratować swoje banki. To było 13% PKB Unii Europejskiej. Publicznych pieniędzy dołożone do sektora bankowego, żeby ten sektor uratować. Polska nie dokładała finansów publicznych, środków publicznych do systemu bankowego w Polsce, bo ten system do tej pory był bezpieczny i stabilny. Pytanie, czy taki będzie dalej. Więc jedna podstawowa różnica to jest właśnie taka. Druga różnica między podatkiem pisowskim a podatkiem w innych krajach jest taka, że wszystkie kraje opodatkowują pasywa. PiS chce opodatkować aktywa. Co to znaczy? To znaczy opodatkowuje nasze kredyty. Jak ktoś opodatkowuje kredyt, on musi stać się droższy. Cudów nie ma. Taki podatek wprowadził tylko Orban. W dodatku wycofuje się z niego i stan węgierskiej gospodarki Państwo znacie. Akcja kredytowa zwinęła się o 30%. Właściwie banki węgierskie ledwie zipią, zagraniczne oddziały zwijają się z Węgier. I Orban już obniżył ten podatek z 0,5% do 0,3%, bo sam zobaczył, że po prostu załamał swoją gospodarkę. I jest jeszcze jeden kraj chyba, Finlandia, który opodatkował aktywa, ale w jaki sposób? Jeśli są aktywa ryzykowne, no to podatek powinien być wyższy. Tymczasem przedstawiciele banków mówią nam już co zrobią. Przede wszystkim wycofają się z kredytów hipotecznych, które są ważne dla Polaków, bo to jak wciąż mamy za mało mieszkań na rynku, to wiemy. Bo kredyty hipoteczne to są kredyty długoterminowe, bezpieczne, ale niskodochodowe dla banku. Banki wycofają się z takich kredytów, pójdą w krótkoterminowe kredyty wyżej oprocentowane, no bo jak muszą zapłacić podatek, gdzieś muszą sobie tę stratę zdyskontować. Dlatego źle wprowadzony projektem poselskim, bez żadnych konsultacji, no bo chyba śmiechem można było tylko skwitować to, jak pani posłanka wnioskodawczyni powiedziała, że konsultacjami społecznymi były rozmowy w czasie kampanii wyborczej z Polakami i 41% Polaków twierdzi, że chce podatku bankowego. No to zapytajmy, jaki procent Polaków chce na przykład dostawać 500 zł, nawet wtedy, jak nie ma dzieci, pewnie będzie to 100%. Traktujmy Parlament i system bankowy poważnie. Jesteśmy za podatkiem bankowym, ale sensownym podatkiem bankowym. I już ostatnia różnica między tym, co robią inne, normalne kraje europejskie, a tym, co chce zrobić PiS. W większości krajów ten nowy podatek bankowy służy na wzmocnienie stabilności systemu. To znaczy każdy taki ekstrapodatek nakładany na jakiekolwiek instytucje, w tym wypadku na banki, powinien mieć dodatkowy cel, nie tylko cel fiskalny. I tym celem powinna być stabilizacja i bezpieczeństwo systemu bankowego. Tymczasem pamiętajmy, że mamy bankowy fundusz gwarancyjny, który już w tym roku musiał wydać 5 miliardów, 3 miliardy na skoki i 2 miliardy na jeden z banków spółdzielczych. A bankowy fundusz gwarancyjny będzie musiał być wzmocniony dodatkowymi strumieniami wpływów z banków, bo będziemy wdrażali dyrektywę o przymusowej restrukturyzacji i o funduszu gwarantującym depozyty bankowe. To będą dodatkowe obciążenia. Plus mamy fundusz wsparcia kredytobiorców 600 milionów. Trzeba to wszystko policzyć, zbilansować. Wprowadźmy podatek bankowy, ale tak, żeby nie utopić banków. Za utopione banki zawsze płacą podatnicy. Dziękujemy. Jesteśmy do Państwa dyspozycji. Grzegorz Tkaczyk, Fakty TVN. Chciałem zapytać o ustawę o służbie cywilnej. Jak Państwo oceniają ten projekt? Czy to jest kolejne upolitycznienie? To po pierwsze. I po drugie, Włodzik Jasiński na szefa PKN Orlen. Czy to właściwa osoba na właściwym miejscu? Jeżeli chodzi o kwestię służby cywilnej, Myślę, że Pan Prezes Jarosław Kaczyński bardzo jasno w swoim wywiadzie dla Telewizji Republika powiedział, po co jest ten skok na Trybunał robiony. Jednym z argumentów było to, aby tak naprawdę pozmienić urzędników państwowych. Tam padło inne określenie wyrzucania kolesiów, jak to było określone. Teraz urzędnicy, którzy od wielu lat pracują w administracji centralnej, którzy mają doświadczenie, zastąpieni zostaną po prostu funkcjonariuszami Prawa i Sprawiedliwości albo osobami związanymi z Prawem i Sprawiedliwością. Nie najlepiej to w róży polskiej administracji. To jest kolejny efekt destrukcji, którą wprowadza Prawo i Sprawiedliwość. Jeżeli chodzi o nominację dla Pana Ministra Jasińskiego, byłego ministra, to jest właśnie przykład tego, że jeszcze dwa dni temu Pan Jasiński był posłem Prawa i Sprawiedliwości, był szefem Komisji Finansów Publicznych. Teraz nagle okazało się, że zna się na Orlenie. A jak się zna, ja przypomnę chociaż jedną inwestycję z tamtych czasów, kiedy PiS już rządził. Może za tą inwestycję Orlenie już swoje zapłacił, właściwie jeszcze cały czas płaci straty. Jeżeli takich ludzi powołujemy do Społeczka Skarbu Państwa, to nawet te bogate mogą wkrótce mieć problemy finansowe. Pani posłuchaj, jeżeli mogę. Jedno zdanie tylko dodam do tego. Nie dajmy się zwieść temu, że jak mówiła Pani Premier Szydło, że my bronimy Trybunału, bo on mógłby zakwestionować 500 zł na dziecko i obniżenie wieku emerytalnego. Naprawdę miałam przyjemność stać przed Trybunałem Konstytucyjnym i wielokrotnie Trybunał orzekał, że system emerytalny kształtuje rząd, byleby był zgodny z artykułem 67. To znaczy każdy, kto uzyska wiek emerytalny, ma otrzymać świadczenie, zabezpieczenie społeczne. I to jest jedyny warunek konstytucyjny, a już w ogóle sobie nie wyobrażam, żeby Trybunał powiedział, że rząd nie może prowadzić polityki prorodzinnej takiej, jaka jego zdaniem jest najlepsza. Więc chodziło ewidentnie o ustawę, między innymi, bo to przecież początek, o służbie cywilnej, która ewidentnie łamie artykuł 135 Konstytucji. I to nawet jakby PiS sam się do tego przyznaje w uzasadnieniu. Ja proponuję tę lekturę, bo jest naprawdę kabaretowa. Uzasadnienie do ustawy o służbie cywilnej. Chciałem zapytać, Państwu mówili Pan Poseł, że nikt rozsądny nie poparłby tej ustawy. Mam na myśli przedmiot tej konferencji. Pani Poseł mówiła, że to bubel i tak dalej. Tomasz Siemoniak dzisiaj w programie Trzecie Polskiego Radia mówił o tym, że nie wie, czy Platforma zadecyduje, zagłosuje za tą ustawą, może wcale nie jest pewien, czy jest dobra, czy zła. No to jak to jest? To ja może się do tego odniosę. Ja na początku powiedziałam, dlaczego złożyliśmy wniosek o odrzucenie tej ustawy w pierwszym czytaniu. Natomiast jeśli, no arytmetyka sejmowa pokazuje, że będziemy procedować nad tym prawdopodobnie w podkomisji do instytucji finansowych. Jeśli da się, ja w to szczerze wątpię, ale jeśli PiS będzie otwarty na nasze propozycje, jeśli będzie otwarty na debatę nad tym projektem, być może uda się poprawić go na tyle, żebyśmy mogli go poprzeć. Jestem mocno sceptyczna, ale nie wykluczamy tego. Muszę było poprawić. Przede wszystkim to, co powiedziałam. Jeśli aktywa, co jest fatalnym pomysłem, to muszą być wyżej opodatkowane banki, które podejmują większe ryzyko niż te, które zachowują się bardziej pasywnie i dbają o bezpieczeństwo. Ale przede wszystkim chcielibyśmy, żeby PiS zgodził się na opodatkowanie pasywów, bo naprawdę opodatkowanie aktywów to jest mniejsza akcja kredytowa, to znaczy mniejsza konsumpcja, mniejsze inwestycje, niższy wzrost gospodarczy i wyższe marże kredytów, wyższy koszt pieniądza i mniejszy dostęp do niego. Najgorsze, co można było wymyślić, wymyślił PiS, więc jeśli się zgodzi to zmienić, to będziemy rozmawiać i popierać taki projekt. Pani poseł, czy zatem taka koncepcja jak choćby niemiecka progresywnego podatku, czy na przykład wyjęcie z tych opodatkowanych aktywów ich części, czyli na przykład obligacji Skarbu Państwa albo właśnie kredytów, bo takie pomysły też się pojawiają. No i przykład Orbana jest przykładem najwyższego podatku w Europie, od którego Orban odchodzi, chociaż nie odchodzi od samego podatku przecież. Nie odchodzi od podatku, ale rzeczywiście go obniżył. Tylko, że tak, jeśli wyjmiemy z aktywów kredyty i obligacje Skarbu Państwa, no to właściwie to, co zostanie do opodatkowania. Więc naszym zdaniem żaden z tych pomysłów nie jest pomysłem wystarczająco dobrym i będziemy namawiać PiS do tego, żeby zupełnie zmienił tę formułę. Natomiast podatek progresywny, no my mamy ten kap, tak, 4 miliardy. On jest o tyle dobry, że te małe banki, banki spółdzielcze, choć myślę, że PiS-owi chodziło raczej o skoki, no ale już nie dało się tego jeszcze inaczej ustawić, będą z tego podatku zwolnione. To znaczy one nie przekraczają najczęściej tej granicy, przekraczają tylko skok z Tewczyka. I myślę, że dla tej kasy to też będzie duży problem. Wydaje mi się, że opodatkowanie aktywów w ogóle jest złym pomysłem i można go trochę poprawić, ale to nigdy nie będzie dobry podatek, który oprócz tej funkcji fiskalnej, no bo szanowni Państwo, naprawdę PiS naobiecywał złote góry i teraz szuka z wielką determinacją pieniędzy na spełnienie obietnic. Naprawdę tak się nie zarządza gospodarką, no tak się nie zarządza systemem finansowym. Jasne, że zawsze da się kogoś obłupić. No czemu nie banki? No obłupmy banki, tylko że mądrze. To jeszcze o skok w Tewczyka chciałam spytać. KNF zapowiada, że do końca roku wprowadzi zarząd komisaryczny w skoku w Tewczyka. Znaczy Pan minister Mateusz Szczurek, bardzo wyraźnie na jednej z Komisji Finansów Publicznych powiedział, jaka jest sytuacja finansowa spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Wtedy posypały się na nas gromy, byliśmy straszeni pozwami, zdaje się, do sądów. Póki co żaden pozew nie wpłynął, bo ja też miałam mieć taki pozew. I sytuacja w skokach jest sytuacją, mówiąc delikatnie, niezwykle trudną. KNF wie najlepiej, bo ma ten przegląd na bieżąco. Jeśli będzie zarząd komisaryczny, no to zdaje się, że Tewczyk uniknie podatku bankowego, bo chyba jest tam, o ile dobrze pamiętam, to zwolnienie, że jeśli jest program naprawczy, a to się zawsze wiąże z komisarzem, no to bank czy instytucja finansowa nie płaci. Dziwię się PiS-owi, ponieważ naprawienie skoków będzie wymagało bardzo wielu pieniędzy. Pieniędzy z bankowego funduszu gwarancyjnego, którym to rząd Platformy Obywatelskiej objął depozyty w skokach. I jeśli podatek bankowy, to raczej kierowany do BFG, właśnie na fundusz ten stabilizacyjny, gwarantujący depozyty, a nie na rozdawnictwo. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.