Waldemar Pawlak proponuje przerwę do 22 lipca w sprawie zarzutów
Waldemar Pawlak wyjaśnił powody złożenia wniosku o formalną przerwę do 22 lipca i wezwał do odroczenia głosowania, dopóki prokuratura i organy nadzorcze nie wyjaśnią, czy wobec posła Mariusza Kamińskiego istnieją poważne zarzuty. Zaproponował, by premier i prokurator generalny przedstawili Sejmowi jedną prostą informację - czy będzie postawione oskarżenie.
Pawlak przypomniał precedens z rozpatrywania uchylenia immunitetu dla posła Mariusza Kamińskiego, wskazując, że wtedy posiedzenie trwało z przerwami, poseł przedstawił obszerne wyjaśnienia i immunitet nie został uchylony. Podkreślił, że w obecnej sprawie przeprowadzono przeszukania biur i mieszkań, nie postawiono zarzutów i nie odnaleziono dowodów wskazywanych we wniosku prokuratury.
Mówca opisał chronologię: posiedzenie z 5 czerwca rozwiązane 10 czerwca w sprawie Kamińskiego, 13 czerwca redaktor naczelny poinformował szefa CBA o nagraniach, minister spraw wewnętrznych odmówił spotkania, 14 czerwca ujawniono taśmę, 18 czerwca agenci weszli do redakcji, a potem przeprowadzono kolejne przeszukania, w tym w prokuraturze apelacyjnej w Rzeszowie oraz zawieszono jej szefową.
Pawlak argumentował, że głosowanie nie powinno odbywać się pod presją ani zastraszeniem, przywołując przypadki długotrwałych postępowań i ich skutki osobiste dla poszkodowanych. Zwrócił uwagę na potrzebę „oddechu czasowego”, by ochronić powagę sejmu i zapewnić uczciwe procedury dotyczące immunitetu.
W związku z tym zaproponował ogłoszenie przerwy do 22 lipca do godziny 9, aby premier i prokurator generalny w trybie nadzoru nad CBA i prokuraturą przedstawili Sejmowi jasną informację, czy wobec posła istnieją poważne zarzuty. Zakończył apelując do posłów o rozważne podejście i przypominając wiersz Martina Niemöllera jako przestrogę przed biernością.
Najważniejsze ustalenia
Pawlak przypomniał precedens z rozpatrywania uchylenia immunitetu dla posła Mariusza Kamińskiego, wskazując, że wtedy posiedzenie trwało z przerwami, poseł przedstawił obszerne wyjaśnienia i immunitet nie został uchylony. Podkreślił, że w obecnej sprawie przeprowadzono przeszukania biur i mieszkań, nie postawiono zarzutów i nie odnaleziono dowodów wskazywanych we wniosku prokuratury.
Chronologia zdarzeń
Mówca opisał chronologię: posiedzenie z 5 czerwca rozwiązane 10 czerwca w sprawie Kamińskiego, 13 czerwca redaktor naczelny poinformował szefa CBA o nagraniach, minister spraw wewnętrznych odmówił spotkania, 14 czerwca ujawniono taśmę, 18 czerwca agenci weszli do redakcji, a potem przeprowadzono kolejne przeszukania, w tym w prokuraturze apelacyjnej w Rzeszowie oraz zawieszono jej szefową.
Argumenty za przerwą
Pawlak argumentował, że głosowanie nie powinno odbywać się pod presją ani zastraszeniem, przywołując przypadki długotrwałych postępowań i ich skutki osobiste dla poszkodowanych. Zwrócił uwagę na potrzebę „oddechu czasowego”, by ochronić powagę sejmu i zapewnić uczciwe procedury dotyczące immunitetu.
Wniosek Pawlaka
W związku z tym zaproponował ogłoszenie przerwy do 22 lipca do godziny 9, aby premier i prokurator generalny w trybie nadzoru nad CBA i prokuraturą przedstawili Sejmowi jasną informację, czy wobec posła istnieją poważne zarzuty. Zakończył apelując do posłów o rozważne podejście i przypominając wiersz Martina Niemöllera jako przestrogę przed biernością.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Waldemar Pawlak o Trybunale i składce dla rolników
Waldemar Pawlak: czy odrzucenie ustawy to wstyd?
Waldemar Pawlak popiera powołanie Polskiej Agencji Kosmicznej
Waldemar Pawlak apeluje o szybką ustawę ws. płynności przedsiębiorstw
Waldemar Pawlak o ustawie blokującej szkodliwe uprawy GMO
Waldemar Pawlak: Plemienny spór i dezinformacja zagrażają państwu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Bartosz Arłukowicz
Bartosz Arłukowicz: broni zmian i gwarantuje stabilność pacjentów
Jerzy Materna
Jerzy Materna apeluje o szybką Polską Agencję Kosmiczną
Jerzy Borkowski
Jerzy Borkowski apeluje o przywrócenie emerytur wdowom górników
Piotr Bauć
Piotr Bauć o wyroku Trybunału Konstytucyjnego i opłatach za studia
Maciej Wydrzyński
Maciej Wydrzyński o sprawozdaniu Prokuratorii: skuteczność i koszty
Tomasz Latos
Tomasz Latos zarzuca ministrowi aneksowanie umów zdrowotnych
Transkrypcja
Proszę o ciszę. Panowie Państwo, czuję się zobowiązany do wyjaśnienia przesłanek, które skłoniły mnie do złożenia wniosku formalnego o przerwę. Ten wniosek o przerwę do 22 lipca chciałbym przedstawić już jako wniosek indywidualny. Otóż Wysoka Izba zaledwie miesiąc temu rozpatrywała sprawę uchylenia immunitetu dla pana posła Mariusza Kamińskiego. Posiedzenie rozpoczęło się 5 czerwca. Sprawę rozpatrzono 10 czerwca po trzech dniach przerwy. Także precedens najbliższej odległości tutaj podaję. Pan poseł Kamiński przedstawił obszerne wyjaśnienia. Powołał się na pochwały premiera dla prowadzonych przez CBA działań oraz akceptację ówczesnego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Andrzeja Czumy. Sejm nie uchylił immunitetu i w Sejmie posłowie także koalicji głosowali za tym, żeby nie uchylać immunitetu. W świetle przedstawionych przez pana Mariusza Kamińskiego wyjaśnił. Po głosowaniu Sejmu podaje informacje medialne. Prokuratura podobno umorzyła postępowanie. Można zadać pytanie, to był czy nie było zarzutu. Na marginesie należy zauważyć, że wielu wpływowych polityków nie było na głosowaniu i owszem można powiedzieć, że nie jest. Także tych, których nagrania potem upubliczniono. To jest związek pani pośle. I owszem można mówić tak, że jak w tej starej anegdocie, czy jest coś złego w tym, że jest klasztor męski i żeński na tej samej ulicy naprzeciwko siebie. Nie, ale może być. I teraz proszę państwa 13 czerwca w piątek pan redaktor naczelny wprost poinformował szefa CBA pana Wojtunika o tym, że są nagrania podsłuchów. I chciał się umówić z ministrem spraw wewnętrznych. Z ministrem Sienkiewiczem. Minister odmówił. To jest 13 czerwca. 14 wprost ujawnia taśmę. 18 trzech agentów wchodzi do redakcji wprost. Po tej przeprowadzanej skromnymi, nieśmiałymi siłami akcji dziennikarze murem stają za wszystkimi, upominając się o niezależność mediów. Znana dziennikarka wykrzyczała nawet panu premierowi, że wszyscy dziennikarze są przeciwko premierowi. Wczoraj przeszukano pokój poselski, mieszkanie, dom, biuro posłana Sejmu. Faktycznie oskarżono polityka przed ważnym głosowaniem. Różnica polega na tym, że w środowisku polityków istnieje gotowość do swoistego uboju rytualnego. Bez ogłuszania. Nie postawiono żadnych zarzutów. Nie postawiono żadnych zarzutów. Nie znaleziono nic, co było we wniosku prokuratury podanej jako dowody. Nic nie znaleziono takiego. Ale sprawa jest rozwojowa. Tak stwierdzi prokuratura i CBA. Dziś przeszukano biura prokuratury apelacyjnej w Rzeszowie. Zawieszono szefową prokuratury apelacyjnej. I proszę Państwa, czy nie należy tego wyjaśnić, aby głosowanie nie odbywało się pod zastraszeniem, pod swego rodzaju szantażem? Powinno na tym zależeć i koalicji, i opozycji. Panu premierowi chyba nie zależy na tym, żeby minister się utrzymał głosami posłów, którzy są zastraszani. Dlatego proponuję, żeby ogłosić przerwę do 22 lipca, do godziny 9, aby w tym czasie prokurator generalny w trybie nadzoru nad prokuraturą, pan premier w trybie nadzoru nad CBA, przedstawili sejmowi tylko jedną prostą informację. Czy są poważne zarzuty wobec posła? Nie interesują nas żadne dowody, żadne szczegóły. Czy są poważne zarzuty? Czy będzie postawiony pod oskarżeniem? My wiemy, jak się zachować. Poseł też się wie, jak zachować. I w tej sytuacji bardzo ważne jest, żeby to głosowanie i powaga sejmu były zachowane. Przypominam historię z posłem Gruszką, któremu byłemu asystentowi zarzucono, że był szpiegiem. Po dwóch latach się wybronił, matka mu zmarła po drodze. Chcę powiedzieć o innej sprawie, też bardzo bolesnej, dla mnie osobiście. Prezes katowickiego holdingu węglowego, który wypłacił odszkodowania rodzinom pomordowanych 13 grudnia w kopalni wujek, postawiono mu zarzuty. Minęło trzy lata, do dzisiaj nie ma żadnego rozstrzygnięcia. Albo jest oskarżenie, albo nie ma. Szanowni Państwo, po Giertychu wszystko jest możliwe. Dzisiaj nie wiadomo, mogą się pojawić dowolne nagrania z dowolnego czasu, z dowolnych spotkań. I w tej chwili proszę o to, żebyśmy tak jak głosowaliśmy nad uchyleniem immunitetu pana posła Kamińskiego, podobną refleksję podjęli przy głosowaniu, które jest przed nami. I zrobili je z pewnym oddechem czasowym, żeby to nie było pod presją, pod zastraszeniem, pod takimi podejrzanymi historiami. Przypomnę na koniec już zupełnie wiersz pastora Martina Niemolera, bo nie sądziłem, że doczekam tego przy rządzie, w którym jesteśmy w koalicji. I kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem, nie byłem przecież komunistą. I kończy, znacie to zakończenie, kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował, nikogo nie było. Dziękuję. Dziękuję.