Jarosław Rusiecki: Broni historii i postuluje nowe prawo
Jarosław Rusiecki mówił o konieczności ochrony polskiej historii i interesów prawnych przed fałszywymi oskarżeniami oraz poparł projekt zgłoszony przez jego klub parlamentarny. Stanowczo bronił żołnierzy podziemnego państwa polskiego i wskazywał na potrzebę przepisów przeciwko krzywdzącym określeniom w mediach.
- Przypomniał, że żołnierze podziemnego państwa polskiego służyli niepodległej Polsce, zachowali wierność przysiędze i byli wierni do końca, mimo wprowadzenia systemu komunistycznego po II wojnie światowej. Wskazał, że ostatni z nich oddał swoje życie na początku lat 60.
- Zwrócił uwagę na trwające debaty w Komisji Kultury dotyczące obrażania uczuć religijnych oraz w Komisji Mniejszości Narodowych w sprawie antysemityzmu. Podkreślił, że przerwanie procedury wobec jednej z gazet niemieckich dodaje rangi proponowanemu projektowi.
- Zaapelował do ministra o przedstawienie statystyk od 1989 roku dotyczących przypadków używania krzywdzących określeń wobec Polski oraz o informację, czy dotychczasowe prawo wywoływało jakiekolwiek konsekwencje wobec mediów. Sugerował również rozważenie sankcji finansowych jako środka nacisku.
- Argumentował, że państwo polskie musi bronić swoich interesów i swojej historii, wskazując na przykłady innych państw jak Rosja, Niemcy czy Izrael. Uznał to za kolejny powód wprowadzenia przepisu chroniącego dobre imię Polski.
Obrona historii i interesów
- Przypomniał, że żołnierze podziemnego państwa polskiego służyli niepodległej Polsce, zachowali wierność przysiędze i byli wierni do końca, mimo wprowadzenia systemu komunistycznego po II wojnie światowej. Wskazał, że ostatni z nich oddał swoje życie na początku lat 60.
Kontekst debat parlamentarnych
- Zwrócił uwagę na trwające debaty w Komisji Kultury dotyczące obrażania uczuć religijnych oraz w Komisji Mniejszości Narodowych w sprawie antysemityzmu. Podkreślił, że przerwanie procedury wobec jednej z gazet niemieckich dodaje rangi proponowanemu projektowi.
Pytania o skuteczność prawa
- Zaapelował do ministra o przedstawienie statystyk od 1989 roku dotyczących przypadków używania krzywdzących określeń wobec Polski oraz o informację, czy dotychczasowe prawo wywoływało jakiekolwiek konsekwencje wobec mediów. Sugerował również rozważenie sankcji finansowych jako środka nacisku.
Potrzeba nowego przepisu
- Argumentował, że państwo polskie musi bronić swoich interesów i swojej historii, wskazując na przykłady innych państw jak Rosja, Niemcy czy Izrael. Uznał to za kolejny powód wprowadzenia przepisu chroniącego dobre imię Polski.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jarosław Rusiecki o projekcie ustawy o rzeczach znalezionych
Jarosław Rusiecki - ślubowanie z 13.11.2023
Jarosław Rusiecki o modernizacji linii 25 i pomocy na dekodery
Jarosław Rusiecki o Kisielu, Turowiczu i otwartości Kościoła
Jarosław Rusiecki wzywa ministra do wyjaśnień ws. przekształceń
Jarosław Rusiecki - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 27.10.2023
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marek Ast
Marek Ast popiera ściganie twierdzeń o 'polskich obozach'
Tomasz Kamiński
Tomasz Kamiński o noweli Prawa o ruchu drogowym: poparcie i krytyka
Jan Szyszko
Jan Szyszko alarmuje o zabieraniu środków z Lasów Państwowych
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski pyta o fotoradary i egzamin dla głuchoniemych
Mariusz Antoni Kamiński
Mariusz Antoni Kamiński: krytyka systemu NSR i postulat wyboru
Zbigniew Babalski
Zbigniew Babalski kwestionuje sens Krajowego Punktu Kontaktowego
Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku, Panie Ministrze, Szanowni Państwo. Trudno w ogóle polemizować z parlamentarzystą, który nie rozumie, co do niego się mówi. Mówię to w kontekście mojego poprzednika. Ja chciałbym jeszcze raz tylko dodać to, co podejmują parlamentarzyści znający polską historię. Żołnierze podziemnego państwa polskiego służyli niepodległej Polsce, której przysięgali, składając przysięgę wojskową. Władza w Polsce po II wojnie światowej przyszła na bagnetach Armii Czerwonej, która miała wprowadzić system bolszewicki komunistyczny w Polsce. I żołnierze podziemnego państwa polskiego byli wierni swojej przysiędze do końca. Ostatni z nich oddał swoje życie na początku lat 60. Natomiast co do projektu zgłoszonego przez mój klub parlamentarny, myślę, że szanowni państwo, kontekst dzisiejszego dnia, dzisiejszej debaty w Sejmie, w Komisji Kultury w sprawie obrażania uczuć religijnych, w Komisji Mniejszości Narodowych dotyczący problemu antysemityzmu w Polsce i co też ważne, z dnia wczorajszego przerwanie z przyczyn formalnych procesu odnoszącego się do jednej z gazet niemieckich, która użyła sformułowania polskich obozów koncentracyjnych, jest ze wszech miar podnoszący znaczenie tego projektu, bo musi państwo polskie bronić swoich interesów, ale również swojej historii. Dają temu przykład, jak tutaj już wspominało, takie państwa jak Rosja, Niemcy czy Izrael. Bo nie może być tak, żeby państwo polskie, żeby naród polski w mediach, szczególnie w mediach niemieckich czy też amerykańskich, był oskarżany o zbrodnie wobec narodu żydowskiego, czy też wobec innych nacji. Stąd też moje pytanie do pana ministra, nie tylko odnoszące się do statystyki, jak na przestrzeni odzyskania przez Polskę niepodległości w 1989 roku miały takie przypadki miejsce jak często, ale jak dotychczasowe prawo broniło polskich interesów. To znaczy, czy media, które używały takich sformułowań wobec Polski w sposób krzywdzący, podnosiły jakiekolwiek konsekwencje? Trudno być może mówić o konsekwencjach karnych, ale finansowych, najbardziej dotkliwe dla mediów, szczególnie w Niemczech czy w Stanach Zjednoczonych. Bardzo proszę o taką odpowiedź w tej sprawie pana ministra. I czy to nie pokazuje, że potrzeba jest właśnie wprowadzenia takiego przepisu w obronie naszych polskich interesów? Dziękuję bardzo.