Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Waldemar Pawlak o kursie złotego i zagrożeniach strefy euro

Waldemar Pawlak o kursie złotego i zagrożeniach strefy euro

Waldemar Pawlak mówił o relacjach rządu z bankiem centralnym, nierównowagach w strefie euro i znaczeniu poziomu kursu walutowego; stwierdził, że posiadanie własnej waluty jest obecnie korzystne dla Polski. Podkreślił, że kluczowe są oprocentowanie długu i rola agencji ratingowych, a dyskusja europejska powinna szukać zrównoważonych rozwiązań.

Relacje rząd - bank centralny


Mówił, że decyzje dotyczące relacji rządu z bankiem centralnym będą wnioskami rządu, lecz ostateczna decyzja leży po stronie Narodowego Banku, co eliminuje część obaw związanych z ingerencją polityczną.

Nierównowaga w strefie euro


Wskazywał na trwałe dysproporcje bilansu płatniczego w strefie euro - kraje północy mają nadwyżki, południa stałe deficyty - co po zabetonowaniu kursów w jednej walucie doprowadziło do narastających naprężeń.

Znaczenie poziomu kursu walutowego dla Polski


Podkreślił, że nie chodzi o samą decyzję wejścia do euro, lecz o właściwy poziom kursu - zbyt silny lub zbyt słaby kurs ma konsekwencje dla rynku pracy, płac i emerytur. Przypomniał historyczne widełki kursowe i ich wpływ na eksport i mobilność pracowników.

Oprocentowanie długu, agencje ratingowe i euroobligacje


Zwrócił uwagę, że problem kryzysu to w dużej mierze różnice w oprocentowaniu długu na tej samej walucie oraz rola agencji ratingowych. Sugerował rozważenie częściowego finansowania przez euroobligacje z mechanizmami ograniczającymi dostęp dla krajów nieprzestrzegających reguł gry.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie i Panowie Posłowie, chciałem podziękować Panu Profesorowi, Panu Posłowi Jerzemu Rzeżyńskiemu za ten głos, bo warto tutaj trochę może nieopatrznie posłowie z PiSu próbowali skracać to wystąpienie. Warto, żebyście Państwo sobie przeanalizowali, dlatego że ono ujmuje kluczowe rzeczy w tej dyskusji równowagi europejskiej. I w tym kontekście bardzo ważne jest, jeżeli mówimy o tych relacjach rządu z bankiem centralnym, że to będzie wniosek rządu, ale decyzja jest po stronie Narodowego Banku, więc tu nie ma tego problemu, o którym Pan wspominał. Natomiast bardzo istotne jest zwrócenie uwagi na to, że w samej strefie euro widzimy dużą nierównowagę w bilansie płatniczym. Znaczy generalnie można powiedzieć, że Niemcy i Holendrzy są stałymi eksporterami, mają stałą nadwyżkę, natomiast Grecy, Włosi, Hiszpanie i Portugalczycy stały deficyt w handlu zagranicznym. Jeżeli to jest w tej samej strefie, to póki było EKI, póki była ta waluta rozliczeniowa, to od czasu do czasu korygowano zawartość koszyka i korygowano kursy. Jak to zostało zabetonowane w jednej walucie euro, to po 10 latach narosły takie naprężenia, które tę strefę rozsadzają. To może być w pewnym przybliżeniu na północ i południe. W tym kontekście to, że Polska ma własną walutę, jest dla naszej gospodarki generalnie bardzo korzystne w tym momencie, bo mamy nadwyżkę w handlu zagranicznym. To znaczy, mówiąc bardzo takim obrazowym, społecznym przykładem, towary jadą na emigrację, a miejsca pracy są w kraju. I dlatego ważne jest, kiedy mówimy o dyskusji o euro, nie czas, ale poziom kursu. Bo od poziomu kursu będzie zależało, czy to będzie korzystne, ale trzeba zrównoważyć, bo jeżeli byłby to zbyt słaby poziom, to znowu nasze wynagrodzenia emerytury będą niewiele warte. Więc tutaj potrzebna jest równowaga. Jak się spojrzy na ostatnie 12 lat, to kurs jest w przedziale średnio rocznie między 4,50 a 3,50. Pamiętamy wszyscy, kiedy kurs był bardzo mocny, to się tak ładnie nazywa, ale wtedy, jak złoty był mocny, to ludzie musieli jechać na emigrację, a towary przyjeżdżały do nas. Zresztą takie towary, które pewnie oni też wyprodukowali. I w tym kontekście to nie jest też tak, że są w Europie tylko płatnicy netto, bo Niemcy płacąc do budżetu Unii mają duże korzyści w wymiarze gospodarczym i społecznym. Utrzymują przewagę konkurencyjną właśnie niską inflacją i niskim wzrostem płac. W porównaniu, weźmy w ciągu tych okresów, kiedy jest euro, średnia inflacja była około 30%, czyli przy czym w Niemczech 20%, a w Grecji 60%, 40%. I to wywołało to nierównowanie. I co do problemu kryzysu, to dzisiaj nie jest dług sam w sobie, bo dochodzi do paranoi, że kryzys został wywołany przez spekulantów, którzy ponieśli straty na zbyt takich naukowych i modernistycznych instrumentach, a teraz się próbuje to przerzucić na kraje i krzyczeć, że kraje się za bardzo zadłużyły. Problemem jest oprocentowanie długu. Jeżeli weźmiemy to samo euro, to jak na tym euro jest wizerunek Angeli Merkel, to dyskont jest 2%. Jak Nikolasa Sarkozy to jest 3%. Jak premiera Berlusconiego czy premiera Monti to jest już 7% dyskontu na tej samej monecie euro. A jak to jest grecka z wizerunkiem Papandreou czy premiera Papademosa, to tam jest dyskont 20 albo 30%. To jest to samo euro. Problemem są odsetki. Gdyby tu zwrócić uwagę na rolę agencji rejtingowych i na przykład z jednej strony Europa powinna bardziej aktywnie w tym wystąpić, bo nawet nasze polskie KUKE, Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, taką ocenę państw już robi. A więc to jest bardziej wiarygodne i kompetentne niż agencja, która się zajmuje wyceną różnego rodzaju firm czy różnego rodzaju instrumentów, a niekoniecznie oceną wiarygodności kredytowej kraju. I z tym się wiążą chociażby też potrzeby takie, jak mówimy o euroobligacjach. To może być też tak, że one powinnią tylko część finansowania długu. I jeżeli kraj nie przestrzega reguł gry, to ma zmniejszany poziom dostępu do tego strumienia finansowego. To nie musi być taki zamordyzm polegający na administracyjnym trzymaniu porządku w Europie. Ale to wszystko jest w dyskusji, bo ta debata też myślę, że będzie się przyczyniała do kształtowania naszych propozycji europejskich, bo ze szczytu poszedł sygnał, że Europa jest gotowa na różne działania, ale prawdę mówiąc tam takich wszystkich szczegółowych rozwiązań nie ma. Dziękuję za ten głos i myślę, że to jest ważne, żebyśmy w ten sposób dyskutowali. Dziękuję. Dziękuję panu premierowi.