Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Waldemar Pawlak o 'smart' rozwoju, innowacji i zasadzie pomocniczości

Waldemar Pawlak o 'smart' rozwoju, innowacji i zasadzie pomocniczości

Waldemar Pawlak wyjaśniał znaczenie terminu 'smart' w kontekście rozwoju i opowiedział się za zrównoważonym, włączającym rozwojem, w którym innowacja to także wdrożenie. Podkreślił, że często wystarczająca bywa imitacja sprawdzonych rozwiązań i że zasada pomocniczości jest konstytucyjnie ogromnie ważna.

Wyjaśnienie terminu 'smart'


Pawlak zwrócił uwagę, że słowo 'smart' nie ma prostego tłumaczenia na polski i wyróżnił różnice między 'smart', 'clever' i 'intelligent'. W jego ocenie użycie 'smart' sygnalizuje szersze podejście, które łączy pomysłowość z praktycznym wdrożeniem.

Innowacja a imitacja


Mówca podkreślił, że innowacja to nie tylko wymyślanie czegoś nowego, ale przede wszystkim wdrożenie pomysłów. Zaznaczył, że w wielu przypadkach wystarczy spokojna imitacja sprawdzonych ścieżek, co może dać duże impulsy rozwojowe przy niższych kosztach.

Zrównoważony i włączający rozwój


Pawlak akcentował potrzebę równowagi między wymaganiami społecznymi, środowiskowymi i ekonomicznymi. Wskazał na konieczność budowania wspólnoty i systemów wsparcia, tak by nie zostawić nikogo bez pomocy.

Zasada pomocniczości i porządek europejski


Przemówienie podkreślało wagę zasady pomocniczości i subsydiarności jako elementu konstytucyjnego porządku. Pawlak zauważył, że idea pomocniczości buduje porządek, dobry porządek europejski, i dodał, że tego nie rozumieją ani Amerykanie, ani Azjaci.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmi nie chodzi o spostowanie, tylko o uściślenie, bo to słowo smart, które jest w tej rotowiece stosowane, nie ma dobrego tłumaczenia na polski. W języku angielskim, który jest złożeniem dwóch języków, to podejście mamy trzy słowa. To znaczy smart jest takie najbardziej popularne i pochodzi z germańskiego, potem jest clever, potem jest intelligent. Więc gdyby uczeni w piśmie chcieli nazwać to intelligent, to by to nazwali. I w moim przekonaniu użycie tego słowa właśnie pokazuje trochę szersze podejście. To znaczy tu nie chodzi o intelektualizowanie w tym rozwoju wyłącznie, a o to też, żeby te pomysły, te różne błyskotliwe idee potrafić wdrożyć. Bo też do tego się sprowadza innowacja. U nas innowacją się często zaklina rzeczywistość, choć w wielu przypadkach wystarczy nam spokojnie imitacja. Nam tutaj w wielu miejscach byłaby zupełnie wystarczająca i dawa nam duże impulsy i dużo taniej, bo byśmy szli po sprawdzonych ścieczkach, nie wysilając się wszędzie na innowacje i na wymyślanie czegoś zupełnie oryginalnego czy nowego. Bo innowacja sama w sobie oznacza nie tylko wymyślenie, ale jeszcze wdrożenie. I dlatego warto też o tych subtelnościach trochę dyskutować, ale generalnie sprowadza się to do tego, że ten rozwój ma być i sprytny, i pomysłowy, czy inteligentny, ale też zrównoważony, łączący równowagę między wymaganiami społecznymi, środowiskowymi i ekonomicznymi. Ale także ma to być rozwój włączający. A więc nie taki, że wzrost zysk i wyzysk jest na pierwszym miejscu, tylko jest to budowanie wspólnoty i szukanie równowagi w taki sposób, żeby nie zostawić nikogo na lodzie, nie zostawić nikogo bez wsparcia. I tu zasada pomocniczości, zasada subsydiarności jest konstytucyjnie ogromnie ważna. Tego nie rozumieją ani Amerykanie, ani Azjaci, że idea pomocniczości buduje porządek, dobry porządek europejski. Dziękuję, panie marszałku. Dziękuję, panie pośle.