Artur Gierada pyta o oszczędności reformy i przywołuje Churchilla
Artur Gierada pytał o prognozowane oszczędności budżetowe w pierwszych trzech latach funkcjonowania reformy i zaznaczył, że spodziewane efekty finansowe będą niewielkie. Wystąpienie miało na celu wyraźne podkreślenie, że reforma jest ukierunkowana na dobro przyszłych pokoleń, a nie na doraźne łatanie budżetu.
Zwrócił się do rządu o przedstawienie Wysokiej Izbie i opinii publicznej, jakie będą oszczędności dla budżetu przez pierwsze trzy lata funkcjonowania tej reformy oraz wskazał na rolę zarządów Platformy Obywatelskiej i, jak dodał, Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Podkreślił, że celem zmian nie jest załatwianie dziury budżetowej, lecz zabezpieczenie przyszłych emerytur - dla tych, którzy będą mieli świadczenia za 10, 20 czy 30 lat i kolejne pokolenia.
Zadał też pytanie do wnioskodawców, czy znany jest im cytat Winstona Churchilla rozróżniający krótkoterminowe działania polityka i długofalowe działania męża stanu, akcentując potrzebę myślenia o następnym pokoleniu.
W wystąpieniu zażądał konkretów od rządu i jasnej komunikacji dla opinii publicznej dotyczącej realnych oszczędności oraz intencji stojących za proponowaną reformą.
Najważniejsze pytania
Zwrócił się do rządu o przedstawienie Wysokiej Izbie i opinii publicznej, jakie będą oszczędności dla budżetu przez pierwsze trzy lata funkcjonowania tej reformy oraz wskazał na rolę zarządów Platformy Obywatelskiej i, jak dodał, Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Uwagi o motywacji reformy
Podkreślił, że celem zmian nie jest załatwianie dziury budżetowej, lecz zabezpieczenie przyszłych emerytur - dla tych, którzy będą mieli świadczenia za 10, 20 czy 30 lat i kolejne pokolenia.
Pytanie do wnioskodawców
Zadał też pytanie do wnioskodawców, czy znany jest im cytat Winstona Churchilla rozróżniający krótkoterminowe działania polityka i długofalowe działania męża stanu, akcentując potrzebę myślenia o następnym pokoleniu.
Konsekwencje i oczekiwania
W wystąpieniu zażądał konkretów od rządu i jasnej komunikacji dla opinii publicznej dotyczącej realnych oszczędności oraz intencji stojących za proponowaną reformą.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Artur Gierada o prawie zamówień publicznych i ryzyku finansowym
Artur Gierada broni podatku od wydobycia i odpowiada krytykom
Artur Gierada przedstawia sprawozdanie Komisji Finansów o akcyzie
Artur Gierada: Ostrzeżenie przed likwidacją Uniwersytetu w Kielcach
Artur Gierada pyta o opłaty odwołań: 100 tys. zamiast 5 mln?
Artur Gierada pyta ministra o rozszerzenie strefy w Końskich
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Armand Ryfiński
Armand Ryfiński: Zarzuca politykom hipokryzję i oszustwo referendum
Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz: żąda referendum ws. wieku emerytalnego
Romuald Ajchler
Romuald Ajchler ostrzega o 'głodowych' emeryturach i popiera referendum
Killion Munyama
Killion Munyama: Apel o odejście od ekonomii politycznej i socjalizmu
Killion Munyama
Killion Munyama pyta o import siły roboczej
Sławomir Piechota
Sławomir Piechota: Praca zamiast przywilejów - argumenty za reformą emerytalną
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Mam dwa krótkie pytania. Jedno pytanie do wnioskodawców, drugie do rządu i zacznę od rządu, Panie Ministrze. Czy Pan mógłby przedstawić Wysokiej Izbie, a przede wszystkim opinii publicznej, jakie będą oszczędności dla budżetu przez pierwsze trzy lata funkcjonowania tej reformy, a więc zarządów Platformy Obywatelskiej, mam nadzieję, również Polskiego Stronnictwa Ludowego? A pytam o to, bo wiemy, że tak naprawdę będą one bardzo niewielkie. I trzeba powiedzieć opinii publicznej, że nie robimy to dlatego, żeby załatwiać dziurę budżetową, a robimy to dla następnych pokoleń, dla tych, którzy będą mieli emerytury za 10, 20 czy 30 lat i kolejnych. I drugie krótkie pytanie do wnioskodawców. Czy znany im jest cytat Winstona Churchilla, który pytał, czym się różni polityk od męża stanu. Polityk myśli o najbliższych wyborach, mąż stanu o najbliższych pokoleniach.