Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Braun o segregacji sanitarnej i przymusie szczepień

Grzegorz Braun o segregacji sanitarnej i przymusie szczepień

Grzegorz Braun na konferencji prasowej w Rzeszowie skrytykował działania władz jako próbę wprowadzenia segregacji sanitarnej i przymusu procedur medycznych. Oświadczył sprzeciw wobec testów przesiewowych, nacisków na pracowników i ocenę tych działań jako bezprawnych i niekonstytucyjnych.

Najważniejsze ustalenia


- Braun przedstawił stanowisko, że podejmowane przez władzę działania pod pretekstem walki z pandemią prowadzą do dzielenia obywateli na kategorie i eliminowania części z udziału w życiu publicznym. Ocenił te praktyki jako niemerytoryczne, nienaukowe i łamiące konstytucję.

Korespondencja od medyków, nauczycieli i żołnierzy


- Mówił o napływających listach od różnych grup zawodowych: medyków, nauczycieli i żołnierzy, które opisują bezprawne naciski i presję w związku z akcją wyszczepiania. Zwrócił uwagę, że nauczyciele mają podlegać testom przesiewowym i są stawiani wobec wizji utraty pracy, a pracownicy służby zdrowia otrzymują wzory oświadczeń warunkujących dalsze zatrudnienie.

Sygnalizowane praktyki w wojsku


- Przytoczył korespondencję z Departamentu Kadr Ministerstwa Obrony Narodowej, z której wynika, że zapowiadane są zarządzenia ograniczające ścieżki awansu dla żołnierzy niepoddających się szczepieniom. Ostrzegł przed konsekwencjami takiego postępowania wobec struktur kluczowych dla państwa.

Ocena medyczna i prawna


- Braun argumentował, że wprowadzane procedury mają cechy eksperymentu medycznego, ponieważ preparaty nie mają ukończonych badań końcowych, a populacja jest wykorzystywana jako duża grupa doświadczalna. Podkreślił, że praktyki eliminujące dobrowolność zgody są de facto przymusem i mają charakter bezprawny.

Możliwe skutki społeczne


- Zwrócił uwagę na ryzyko zmiany zawodu i wykluczenia z życia zawodowego osób, które nie zaakceptują procedur, oraz na pogłębiającą się polaryzację społeczną wynikającą z wdrażania zasad segregacji sanitarnej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Południe biło, już parę minut temu konferencja prasowa Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej w biurze rzeszowskim poselskim posła na Sejm Rzeczypospolitej, posła na Sejm, sytuującego się dzisiaj na marginesie polskiego parlamentaryzmu. Z różnych przyczyn, szanowni Państwo, nie widujecie mnie w ostatnich tygodniach, nawet miesiącach już na trybunie parlamentarnej, ponieważ jestem jedną z osób publicznych poddanych segregacji sanitarnej. Segregacja sanitarna, a zatem dzielenie obywateli na kategorie wedle kryteriów arbitralnie narzucanych przez władzę, arbitralnie, bo niemerytorycznie, jeśli idzie o podstawy medyczne i bezprawnie, jeśli idzie o podstawy kodeksowe, ustrojowe, dzielonych na kategorie i wedle tego eliminowanych bądź dopuszczanych do udziału w polskim życiu publicznym. I otóż jako poseł na Sejm, poza salą plenarną, obrad Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej chce dzisiaj bardzo wyraźnie, nie po raz pierwszy i obawiam się nie po raz ostatni, taki właśnie komunikat nadać. Działania władz Rzeczypospolitej Polskiej podejmowane pod pretekstem walki z pandemią, działania zmierzające do ukonstytuowania się systemu segregacji sanitarnej, poprzez etap obligatoryjnego zamaskowania, poprzez etap rzekomo bezpłatnego i dobrowolnego, ale w istocie coraz bardziej przymusowego wyszczepiania. Te działania władz Rzeczypospolitej Polskiej są niemerytoryczne, pozbawione podstaw medycznych, nienaukowe i, co najważniejsze, są całkowicie bezprawne, nielegalne, niekonstytucyjne. One łamią konstytucję, ponieważ wydawane przez władze zarządzenia, rozporządzenia, a nawet i prowizorka ustawowa podejmowana w mijającym sezonie politycznym od wiosny 2020 roku, to wszystko narusza, uszczupla, bezprawnie zmienia zakres praw i wolności obywateli Rzeczypospolitej Polskiej określony w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. I to jest bezprawie. Mam tu w ręku korespondencję, która napływa co dzień do naszego biura tutaj w Rzeszowie i która spływa na moje ręce w Warszawie i która dostarczana jest strukturą mojej partii w kraju i za granicą. To jest korespondencja z ostatnich dni i godzin. Nadawcami są przedstawiciele różnych grup zawodowych. Medycy, nauczyciele, żołnierze. Skarżą się na naciski, podkreślam, bezprawne naciski, jakim podlegają w związku z akcją wyszczepiania narodu polskiego, mieszkańców Rzeczypospolitej Polskiej. Nauczyciele, którzy właśnie w tych dniach mają podlegać tak zwanym testom przesiewowym, skarżą się, że roztacza się przed nimi wizję wyłączenia z pracy i eliminacji z zawodu, jeśli nie poddadzą się tym testom, których skuteczność, celowość była już i nadal jest bardzo szeroko, wbrew propagandowym pozorom, które rozsnuwa władza, kwestionowana. A jednak nauczycieli stawia się de facto wobec szantażu w tej sytuacji, wobec szantażu, który na tym polega, że całkiem realna staje się wizja konieczności zmiany pracy i zmiany zawodu. Skarżą się medycy i państwo musicie już o tym wiedzieć także z innych źródeł, że chociaż władza mówi o dobrowolności, to przełożeni, pracodawcy przedstawiają pracownikom służby zdrowia, przedstawiają pracownikom ośrodków szpitalnych, przychodni, czy też ośrodków pomocy społecznej, przedstawiają takie wzory oświadczeń, które mają być złożone i od tego również niedwuznacznie, chociaż czasami nie na piśmie, uzależnia się perspektywę dalszej pracy, angażu, podpisywania umów na następny sezon. Jest w tym i bezprawie, i głęboka perfidia, szanowni państwo, ponieważ władza mówi o dobrowolności szczepień, no i do tej pory unika się drastycznych scen, które notabene z mocy tego bezprawia są już niewykluczone. typu kaftan bezpieczeństwa, krępowanie i aplikowanie dawki jakiegoś specyfiku medycznego na siłę. Tego władza unika, do tego się jeszcze do tej pory nie posunęła, ale przy zachowaniu pozorów dobrowolności tej procedury eliminuje się dobrowolność zgody na poddanie szczepieniu. Samo szczepienie nie jest nikomu aplikowane na siłę, natomiast faktycznie eliminuje się dobrowolność przyzwolenia na tę procedurę. No bo jeżeli stawia się pracowników służby zdrowia wobec takiej perspektywy, że oni mają z góry zadeklarować, naruszając tym również w moim rozumieniu, naruszając tradycyjne pojmowanie tajemnicy lekarskiej, mają zadeklarować gotowość do przyjęcia tej eksperymentalnej procedury, bo to jeszcze trzeba przypomnieć i nigdy dosyć przypominania o tym, że mamy do czynienia ze zmasowanym eksperymentem medycznym, w którym obywatele polscy są zachęcani i jak dowodzę, przymuszani de facto do zaakceptowania procedury, która nie została jeszcze doprowadzona do finału fazy testów. Te specyfiki, które są do Polski sprowadzane pod nazwą szczepionki, ich producenci informują lojalnie, zgodnie z prawdą o tym, że badania nad skutecznością i co najmniej nieszkodliwością tych specyfików nie zostały jeszcze ukończone. One są zaplanowane na lata, a zatem populacja polska ma służyć jako wielka grupa zwierząt doświadczalnych w tym eksperymencie medycznym. I otrzymuję wreszcie listy od żołnierzy, które są dla mnie najbardziej dramatyczne, dlatego że wojsko, instytucja rdzeniowa dla istnienia państwa wojsko, struktura kluczowa dla przetrwania nie tylko państwa w jego instytucjonalnej postaci, ale także dla przetrwania kontynuacji tradycji patriotycznych, wojsko jest w tej chwili stawiane w obliczu takiego szantażu. Jeszcze przed końcem ubiegłego roku z Departamentu Kadr Ministerstwa Obrony Narodowej rozesłano do jednostek Wojska Polskiego korespondencję, w której, znów trzeba użyć tych słów, perfidnie i bezprawnie rysuje się wizję zamknięcia ścieżek awansu w Wojsku Polskim przed tymi, którzy nie poddadzą się szczepieniom. Mówię, że perfidnie i nawet podstępnie się to czyni, dlatego że ta korespondencja nie ma jeszcze formy rozkazu, co w wojsku byłoby stosowne. To jest tylko zapowiedź, zapowiedź dalszych zarządzeń ministra obrony narodowej, w myśl których, w myśl których, cytuję, tylko zaszczepieni żołnierze będą kierowani na kursy i szkolenia, w tym podoficerskie i oficerskie. No i w tej chwili ten dramat trwa już na Podkarpaciu i w innych regionach Polski. W jednostkach Wojsk Obrony Terytorialnej żołnierzom przedstawione zostały formularze, w których mieliby oni odhaczyć pole zgody na uczestnictwo w programie tzw. szczepień, a kto się nie zgadza, miałby wyjaśnić, na nie wiadomo jakiej podstawie do tego wezwany, miałby wyjaśniać, dlaczego nie chcę uczestniczyć, nie chcę partycypować w tym eksperymencie medycznym. Mówię tzw. szczepionki, ponieważ nawet i w tej dziedzinie mamy do czynienia z ogromną manipulacją. Wielu fachowców stwierdza, że używanie tej nomenklatury jest w tym przypadku niestosowne, że nie mamy do czynienia ze szczepionką w tradycyjnym rozumieniu, że to, co się oferuje Polakom i innym ludom na świecie, to jest w istocie terapia genowa o konsekwencjach skuteczności niemożliwych na tym etapie do ostatecznego oszacowania. Ale ja tutaj, jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, nie wdaję się w dywagację w kwestiach medycznych, naukowych, w ogóle do tych spraw nie chcę się autorytatywnie odnosić. Ja zwracam uwagę na bezprawność tych działań. Na to, że mamy do czynienia, wszystko na to wskazuje, z przestępczością zorganizowaną przez władzę. Mamy do czynienia z działaniami o charakterze kryminalnym ze strony władzy. Co jest tutaj przestępstwem kodeksowym? No, przestępstwem jest nadużywanie uprawnień, przestępstwem jest nakłanianie, stwarzanie nacisków, stwarzanie sytuacji przymusu, stwarzanie sytuacji szantażu wobec pracowników służb medycznych, policyjnych, wojskowych, wobec nauczycieli. To są, rodzi to moje najpoważniejsze podejrzenia, że mamy do czynienia z bezprawnym wywieraniem wpływu, bezprawnym wywieraniem nacisków i że być może mamy wręcz do czynienia z groźbami karalnymi albo też równie przestępczym przymuszaniem do znoszenia pewnej presji wytwarzanej przez władzy. I niezależnie od tego, jaka jest rzeczywista, medyczna celowość tych działań, ja stwierdzam ich nielegalność, bezpodstawność, bezprawność. I nawet gdyby, i nawet gdyby, szanowni państwo, okazać się miało, że pod wpływem tej zmasowanej kampanii propagandowej prowadzonej przez władze centralne i przez służby w rozmaitych resortach, że Polacy kapitulują ze swoich władz intelektualnych, abdykują i przestają pytać o to, jakie są certyfikaty bezpieczeństwa z tych specyfików, kto ma gwarantować bezpieczeństwo poszczególnych osób, które się tej procedurze poddadzą. Nawet gdyby miało się okazać, że pod wpływem tych nacisków rosną szeregi Polaków, którzy ulegają naciskowi, to to nie zmieni faktu, który wcześniej tutaj zdiagnozowałem. Działania rządu są niemerytoryczne medycznie i nielegalne w przestrzeni prawnoustrojowej i dalsze pochukiwania premiera, ministrów, straszenie przez funkcjonariuszy frontu ideologicznego, propagandystów, pokazywanie czy to kija, czy marchewki. Czy to perspektywy represji, wykluczenia, segregacji sanitarnej, czy to perspektywy uprzywilejowania, korzyści, zysków, udogodnień, ułatwień dla zaszczepionych. Ta kampania nie zmienia podstawowych faktów. Bardzo dziękuję za uwagę. Czy są pytania? Codziennie dostajemy takie sygnały, codziennie dostajemy takie zgłoszenia, więc łącznie możemy je liczyć w ciągu ostatniego miesiąca, kiedy rząd zintensyfikował swoje działania, nadrabiając pewne zaległości i nagle ożywiając się w twórczości, prawo twórczości, no bo to są właśnie zarządzenia różnych ministerstw, to jest próba podżyrowania pewnych wcześniejszych aktów bezprawia, post factum. W ciągu ostatniego miesiąca to będzie na pewno kilkadziesiąt takich różnych sygnałów. To jest zresztą miesiąc, w którym podjęliśmy wespół z rozmaitymi organizacjami i środowiskami podjęliśmy bardzo szeroką akcję kierowania petycji, projektów, uchwał do samorządów i to jest miesiąc, w którym także i środowiska samorządowców, ale także i przedsiębiorców bardzo się uaktywniły, zmobilizowały się do działania, bo o tym też trzeba jeszcze wspomnieć, tłem całej tej operacji jest oczywiście niszczycielska działalność władzy w przestrzeni gospodarczej. To jest niszczenie polskiej przedsiębiorczości ze szczególnym uwzględnieniem przedsiębiorstw małych, średnich i jak sądzę, ze szczególnym celem, jaki ktoś tu sobie stawia, jakim jest niszczenie polskich przedsiębiorstw rodzinnych. Polskich firm rodzinnych. One tego nie przeżyją. Tej operacji niszczenia polskiego życia gospodarczego pod pretekstem walki z pandemią, tego, jeśli nie zatrzymamy tego szaleństwa, tego polska przedsiębiorczość nie przeżyje. No i co będzie dalej? No dalej będą oczywiście jakieś programy ratunkowe, eurokołchozowe na konto zadłużania następnych pokoleń. Dalej będą programy ratunkowe, polegające na wykupie bankrutujących przedsiębiorstw, z czym już mamy do czynienia. W niektórych branżach, na przykład sale gimnastyczne, które pobankrutowały w ostatnich kwartałach, są już wykupywane przez sieciowe organizacje, sieciowe przedsiębiorstwa, które serwują usługi medyczne. Ja składałem takie zawiadomienia, ja składałem takie zawiadomienia i centralnie w Warszawie, i tu regionalnie w Rzeszowie, i oczywiście odpowiedział, jak na razie jest głucha cisza, ale my mamy cierpliwość, mielibyśmy jej jeszcze więcej, gdyby nie to, że mamy świadomość pilności tych spraw, że to jest katastrofa w toku i że tak naprawdę, tak naprawdę, szanowni państwo, najważniejszą operacją, jaka jest w tej chwili w Polsce do przeprowadzenia, po to, żeby Polskę i Polaków ratować przed katastrofą, to byłoby odizolowanie od społeczeństwa pewnych jednostek. Ja znam te jednostki, mogę nawet je wymienić po imieniu, z nazwiska. Morawiecki, Niedzielski, Dworczyk, Żyrand, tego bezprawia Duda, nadpremier, superminister Kaczyński. To są ludzie, których odizolowanie od społeczeństwa jest z mojego punktu widzenia najpilniejszą potrzebą. To są przestępcy, którzy odpowiadają za ruinę polskiej gospodarki, którzy odpowiadają za niszczenie polskiej przedsiębiorczości poprzez lockdowny, kwarantanny pod pretekstem walki z pandemią. No i to są również zbrodniarze, zbrodniarze, szanowni państwo, odpowiedzialni za zgony, za śmierć. Dziesiątki tysięcy ludzi w Polsce odeszły na tamten świat ponadnormatywnie licznie, statystycznie częściej niż w analogicznych okresach lat ubiegłych. W sezonie jesienno-zimowym mamy już tę statystykę za rok 2020. Jedni mówią skromnie i optymistycznie, że nie mniej niż 50 tysięcy ludzi, a inni mówią może 60-70 tysięcy zgonów więcej, ale uwaga, tych zgonów, których nawet kreatywna księgowość ministra Niedzielskiego i propaganda rządowa nie zapisuje na konto COVID-ozy. To są ludzie, którzy pomarli na choroby zwyczajne, banalne, no ale w tym sezonie niesłuszne, niemodne. Nowotwory, niewydolności, różne schorzenia. I tych zgonów nie była władza w stanie połączyć, nawet w tym amoku propagandowym, połączyć z tak zwanym COVID-em. A zatem czego to są ofiary? Nie żadnej pandemii. To są ofiary. Morawieckiego, Dworczyka, Niedzielskiego, Szumowskiego, Pinkasa i jego następców et consortes et tutti quanti. To jest działająca nielegalnie i niemerytorycznie zreorganizowana grupa przestępcza i dla polskiego życia, życia gospodarczego, społecznego, kulturalnego i także dla życia biologicznego narodu polskiego największą przysługą byłoby położenie kresu wszelkiej aktywności tych właśnie przeze mnie wymienionych ludzi. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Dziękuję bardzo za uwagę. Tak. Jak pan poseł odniesie się do rozporządzenia pana Buczyńskiego, ministra finansów, który z jednej strony rząd mówi, że nie mamy do czynienia z eksperymentem, a z drugiej strony wydaje zarządzenie odnośnie przymusowego ubezpieczenia OCEP w ramach, wszystkie instytucje, które szczerzy, mają mieć takie ubezpieczenie w ramach eksperymentu medycznego. A no właśnie, to jest to podciąganie tyłów, to jest to łatanie dziur, które władza w swojej twórczości bujnej, ustawowej zostawia. Nie ma eksperymentu, ale wszyscy muszą się ubezpieczyć od ewentualnych, niepożądanych odczynów poszczepiennych, od konsekwencji prawnych, udzielenia takiej usługi, niekoniecznie chcianej, niekoniecznie pożądanej, ale pod faktycznym przymusem ze strony władzy. No i jak jest to ciekawe, prawda, że to minister kościński, a nie minister niedzielski. To się dzieje między świętami a Bożym Rokiem. Mało kto to odnotował. Dzieje się to w cieniu innych zdarzeń, pod przykrywką różnych innych kampanii, typu tam chuzia na juzia na celebrytów, co jest oczywiście stawianiem zasłony dymnej, która ma przykryć tego typu istotne fakty, które tutaj zachodzą. Drugie pytanie odnośnie wprowadzonego projektu, tak odnośnie niemożności odmowy przyjęcia mandatów. Mamy do czynienia z wprowadzaniem bezkarności plus na... No tak, bezkarność plus udało się odesłać do Lamusa i spowodować, że nawet PiS nie próbował wracać do tego tematu i to jest zasługa Konfederacji. Skromny wkład koła poselskiego Konfederacja i mojego osobiście udziału w polskim życiu parlamentarnym, to, że latem ta bezkarność plus poszła do kosza, ale teraz wraca. Tak, to jest słuszna interpretacja. To jest po tym, jak coraz więcej obywateli się obudziło. Coraz więcej obywateli rozumie, że ma do czynienia z bezprawnymi działaniami ze strony władzy i coraz więcej obywateli zdobywa się na tę asertywność, żeby iść do sądu. No, władza postanowiła jednym ruchem to przekreślić i został zaproponowany projekt ustawy, PiS-owski projekt ustawy. PiS z przystawkami, prawda, występuje z takim projektem, żeby mianowicie mandat wystawiony uważać za doręczony, a zatem karę finansową, żeby uważać za należną ze strony nią obłożonego i przerzucić na stronę obywatela ten wysiłek związany z wszczęciem procedury sądowej. I to jest podłe i perfidne. To jest łajdactwo. Może tyle rzeczy powiedziałem o sprawach przykrych i niemiłych, to chcę ogłosić jeszcze kilka dobrych wiadomości, nawet znakomitych wiadomości. W świecie medycyny mamy do czynienia z przełomem, który powinien nie schodzić z czołówek gazet i wiadomości centralnych, lokalnych, globalnych. Szanowni Państwo, ludzkość triumfuje, nowoczesna medycyna odniosła wielkie zwycięstwo nad grypą, nad banalną grypą, która w roku 2020 zniknęła praktycznie ze statystyk albo też zredukowana została do poziomu niższych stanów średnich w niektórych krajach, w niektórych stanach amerykańskich, wręcz do poziomu zera. I w polskich statystykach, możecie to też obserwować, króluje koronawirus, natomiast banalna grypa zniknęła. Powinny być fajerwerki na rynku w Rzeszowie i w innych miastach Polski, bo ciesz się narodzie, nie ma grypy. Była grypa, nie ma grypy. To oczywiście jedna z poszlak wskazujących na to, jaka jest skala manipulacji propagandowej właśnie w statystykach w tej sprawie. I to powinno każdemu dawać do myślenia. Inne dobre wiadomości takie, że jeśli idzie o przedsiębiorczość, to mamy do czynienia z bardzo dynamicznie wzbierającym ruchem góralskie weto na Podhalu, czy Podkarpacie gorsze. Nie, otwierajcie swoje interesy polscy przedsiębiorcy, właściciele lokali, ponieważ nakaz zamknięcia waszych interesów był nielegalny. Mamy przykład bardzo konkretny i niebagatelny. Wyrok sądu administracyjnego w Opolu z ostatnich tygodni, z ostatnich dni ubiegłego roku. Sąd w Opolu stwierdził, że w odniesieniu do pewnego konkretnego zakładu fryzjerskiego nakaz jego zamknięcia w ramach powszechnego lockdownu antypandemicznego był nielegalny, był bezprawny. Właściciel tego zakładu fryzjerskiego, dzielny cyrulik opolski fryzjer z tamtego regionu, mam nadzieję, że przejdzie do historii, jak drzymała w wieku XIX obrońca polskiej własności. No straszna ironia losu polskiego naszych dziejów taka, że wtedy to byli zaborcy. Pruscy, Ruscy, Austriaccy, a teraz to rząd warszawski niszczy polską przedsiębiorczość. Mam nadzieję, że przedsiębiorcy na Podkarpaciu, w Rzeszowie i innych miastach, w psiach tego regionu pójdą za przykładem fryzjera opolskiego i bez wahania otworzą swoje interesy, legitymując się kserokopią uzasadnienia wyroku Sądu Administracyjnego w Opolu, który stwierdził, jeszcze raz dużymi literami państwo to napiszcie, nielegalność lockdownu w polskiej przedsiębiorczości. Jeszcze raz dziękuję za uwagę. Wszystkiego dobrego. Z Panem Bogiem.