Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Alarm o niezależności sądów po wyroku i rozprawie

Koalicja Obywatelska: Alarm o niezależności sądów po wyroku i rozprawie

Koalicja Obywatelska wskazała na dwa kluczowe wydarzenia przed europejskimi trybunałami — wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i rozprawę przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej — i ostrzegła o ich konsekwencjach dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. Organizacja podkreśliła, że niezgodne z prawem obsadzanie stanowisk sędziowskich podważa niezawisłość sądów i może prowadzić do masowych naruszeń praw obywatelskich.

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że sąd powołany z naruszeniem przepisów nie jest niezawisły ani bezstronny i stwierdził naruszenie artykułu 6 Konwencji. Koalicja Obywatelska oceniła, że wyrok dotyczący Islandii będzie miał fundamentalne znaczenie i podobne rozstrzygnięcia mogą dotyczyć polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Rozprawa przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej

W Luksemburgu odbywa się rozprawa dotycząca tak zwanej Izby Dyscyplinarnej; Koalicja Obywatelska wyraziła przekonanie, że TSUE potwierdzi, iż Izba nie jest sądem w rozumieniu prawa europejskiego, a osoby w niej orzekające nie są sędziami. Podkreślono też, że Izba Dyscyplinarna bywa wykorzystywana jako narzędzie politycznych nacisków i wciąż orzeka wbrew postanowieniom zabezpieczającym Trybunału.

Prześladowania sędziów i konkretne przypadki

Koalicja Obywatelska przytoczyła przypadki sędziów, którzy według niej są brutalnie prześladowani z wykorzystaniem Izby Dyscyplinarnej - w tym sprawy sędziego Tulei i sędziego Juszczyszyna. Zwrócono uwagę, że w Polsce toczy się już ponad tysiąc postępowań wobec sędziów stających w obronie niezależnego wymiaru sprawiedliwości.

Mechanizm ochrony środków unijnych i stanowisko parlamentarzystów

Koalicja Obywatelska przypomniała, że mechanizm ochrony środków unijnych funkcjonuje w oparciu o zapisy traktatowe, został zaakceptowany w lipcu i podpisany przez premiera, a jego stosowanie od 1 stycznia 2021 roku jest nieodwracalne. Parlamentarzyści związani z Koalicją zadeklarowali, że będą stać po stronie tych, którzy dochodzą praworządności w instytucjach europejskich.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzisiaj dwa bardzo ważne wydarzenia dotyczące polskiego wymiaru sprawiedliwości przed europejskimi trybunałami. Jeden to jest wyrok przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka Instytucji Rady Europy, a drugie to jest rozprawa przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł dzisiaj w sprawie Islandii, że sąd, który został powołany niezgodnie z naruszeniem przepisów, nie jest niezawisły, nie jest bezstronnym sądem. Wielka Izba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka orzekła jednomyślnie o naruszeniu w takim przypadku artykułu 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. I to właśnie ten artykuł, artykuł 6 Konwencji gwarantuje nam wszystkim prawo do rzetelnego procesu sądowego. I choć rozstrzygnięcie dotyczyło Islandii, to będzie miało fundamentalne znaczenie, także fundamentalne skutki dla Polski. Ten wyrok to jest zwiastun tego jak najprawdopodobniej będą wyglądały orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawach dotyczących naszego polskiego wymiaru sprawiedliwości, bo u nas również mamy problem z niezgodnym z prawem obsadzaniem stanowisk sędziowskich. Od 2018 roku działając z naruszeniem Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej robi to upolityczniona Krajowa Rada Sądownictwa. A zatem każdy sędzia, przy którego powołaniu, przy którego awansie brała udział obecna upolityczniona Krajowa Rada Sądownictwa jest powołany z naruszeniem prawa i to wyłącznie potwierdza nasze wcześniejsze obawy, nasze wcześniejsze ostrzeżenia, że tacy sędziowie nie mają prawa orzekać. I ten dzisiejszy wyrok, on pokazuje bardzo jasno, że po zderzeniu z uczciwymi, wolnymi od politycznych nacisków europejskimi trybunałami z tej piramidy bezprawia, z piramidy kłamstwa, która została zbudowana przez Zbigniewa Ziobrę, za jakiś czas nie pozostanie nawet kamień na kamieniu. I to co ważne, to także należy przypomnieć, że dzisiaj w Luksemburgu przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbywa się właśnie rozprawa dotycząca tej tak zwanej Izby Dyscyplinarnej. I choć dzisiaj jeszcze nie usłyszymy wyroku, to ja wierzę, że ostatecznie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdzi, że tak zwana Izba Dyscyplinarna sądem w rozumieniu przepisów prawa europejskiego nie jest, a zasiadające w niej osoby nie są sędziami. Dla wszystkich prawników w Polsce, dla wszystkich prawników w Europie ceniących sobie zasadę praworządności jest jasne, że ta tak zwana Izba Dyscyplinarna nie jest żadnym organem dyscyplinarnym, jest po prostu narzędziem politycznych nacisków w odniesieniu do polskich sędziów. I po dzisiejszej rozprawie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej pozostaje nam tylko czekać na wyrok. Mam nadzieję, im wcześniej on zapadnie, tym będzie lepiej. I wszyscy widzimy, jak sędziowie, którzy mają właśnie odwagę stanąć w obronie niezależnych sądów, są w Polsce brutalnie prześladowani, brutalnie atakowani właśnie z wykorzystaniem tej tak zwanej Izby Dyscyplinarnej. I dzisiaj podczas rozprawy to przedstawiciele Komisji Europejskiej zwrócili także uwagę na to, że ta tak zwana Izba Dyscyplinarna w dalszym ciągu orzeka wbrew postanowieniu zabezpieczającemu Trybunału. Sprawa prześladowań sędziego Tulei, którego jedyną winą jest to, że publicznie ogłosił uzasadnienie w sprawie tak niewygodnej dla obecnej władzy, nielegalnych głosowań tu na sali kolumnowej. Czy sprawa sędziego Juszczyszyna, który domagał się opublikowania list poparcia w sprawie sędziów kandydujących do Krajowej Rady Sądownictwa, to są jedyne, tylko niektóre przypadki. Statystyki mówią jasno o tym, że w Polsce już toczy się ponad tysiąc postępowań wobec sędziów stających w obronie niezależnego wymiaru sprawiedliwości. To pokazuje skalę prześladowań sędziów w Polsce. Ja wierzę, że ostatecznie Trybunał Sprawiedliwości postawi tamę temu bezprawiu, postawi tamę prześladowaniom niezależnych sędziów w naszym kraju. To leży w interesie Polski i to leży w interesie polskich obywateli i obywatele. Jako polscy parlamentarzyści do Parlamentu Europejskiego, ja reprezentuję Platformę Obywatelską, ale szerzej Koalicji Obywatelskiej i Koalicji Europejskiej, którą tworzyliśmy w czasie wyborów do Parlamentu Europejskiego. Deklarujemy, że będziemy zawsze stali po stronie tych, którzy upominają się o praworządność, o swoje prawa i będą dochodzić tych praw także w instytucjach europejskich. Przypominam, Trybunały Europejskie są polskimi sądami, także tam także pracują polscy sędziowie. I to jest ostatnia instancja, która orzeka w sprawach, które nas dotyczą. Także dotyczą naszych praw obywatelskich. O praworządności mówimy od dłuższego czasu, także w kontekście negowania po pierwsze zasad praworządności przez polski rząd, ale także w związku z tak zwanym mechanizmem, który dotyczyć będzie praworządności w przyszłości, a chronić będzie środki europejskie z tego tytułu. I tutaj pojawia się wiele niepraw, także wczoraj rzecznik rządu pozwolił sobie na po prostu mówienie nieprawdy, ale tą nieprawdę powtarzają politycy Prawa i Sprawiedliwości, a także niestety przedstawiciele rządu wielokrotnie. Środki unijne chronione są od wielu lat. Od wielu lat jest mechanizm, który funkcjonuje w oparciu o zapisy traktatowe. Rzeczywiście dotyczy on poszczególnych programów i na tym polega różnica tego mechanizmu w stosunku do tych działań, które miały miejsce poprzednio. Ale ochrona środków unijnych jest traktatowo opisana, zagwarantowana, podpisana także przez polski rząd, kiedy do Unii Europejskiej wchodziliśmy. Jest oczywistością. I ten mechanizm, na który zgodzono się w lipcu, jest podpis premiera Morawieckiego pod tym dokumentem. To jest mechanizm, który będzie obowiązywał szeroko, już w tym wypadku także może objąć rządy jako dysponenta środków europejskich w znacznie szerzej postaci od 1 stycznia 2021 roku. Nie ma odwrotu, nie ma możliwości zawetowania, nie ma możliwości odwrócenia tej decyzji. Chcę też powiedzieć, że nie jest to decyzja arbitralna komisji, ani urzędników brukselskich, co opowiadał wczoraj rzecznik rządu. Tę decyzję podejmują właśnie rządy w sposób demokratyczny na poziomie Rady Unii Europejskiej, większością kwalifikowaną. To jest właśnie bardzo demokratyczny, zdemokratyzowany proces podejmowania tej decyzji po uprzedniej analizie tego procesu, który właśnie na tym poziomie Komisji Rady Europejskiej i Rady Unii Europejskiej przebiega. A nie w komisji, tak jak mówił rzecznik. Chciałem też powiedzieć, że traktaty, które szczegółowo to opisują, to są konkretne punkty i w tym wypadku umocowanie tego mechanizmu również jest związane z uprzednią analizą i zgodą Biura Legislacyjnego Rady Europejskiej, a nie, jak twierdzą politycy PiSu, jest związane z negatywną opinią tego biura. Mówimy o zupełnie różnych dokumentach, więc jeszcze raz potwierdzam, jest pozytywna opinia Biura Legislacyjnego, które stwierdza umocowanie tego mechanizmu właśnie w traktatach. I rzecz najgorsza, a związana z wczorajszym dniem. Rząd premiera Morawieckiego przyjął kurs pełnej konfrontacji z instytucjami europejskimi. I to nie jest już kwestia straszenia wetem, ale tak naprawdę wyprowadzania nas z Unii Europejskiej w sposób bardzo konkretny. Jeżeli nie uczestniczy się w procedurach, o którym mówią także politycy Prawa i Sprawiedliwości, na przykład w ramach artykułu 7, to jest rzeczywisty bojkot instytucji europejskich. Jeżeli się mówi o tym, że będziemy szkodzić wszystkim tylko dlatego, że sami chcielibyśmy tworzyć rozwiązania polityczne na zasadzie widzimisi, a nie porządku demokratycznego, to w oczywistym sposób nie uczestniczymy we wspólnocie, pod których dokumentami podpisaliśmy się. Dba za zgodą społeczeństwa w referendum, mając do tego właśnie mandat demokratyczny. Wyprowadzenie i Polski z Unii Europejskiej nie ma podstawy legalnej. Można powiedzieć, że jest wbrew boli społeczeństwa, wbrew tym traktatom, wbrew także mandatowi, który pełni rząd polski. Sprzeczny z racją stanu, sprzecznym z konstytucją, sprzecznym procesem z wolą większości obywateli. Dlatego bojkot wczorajszego wysłuchania rządu na temat praworządności i na temat działań i współpracy z Komisją Europejską w tym zakresie jest dowodem na to, że rząd ma jak najgorsze intencje i realizuje de facto wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej ze wspólnoty, która do tej pory traktowała nas jako trudnego partnera, ale jednak po partnersku. Nieobecność i bojkot wysłuchania jest skandalem, który nigdy nie może się powtórzyć. Myślę, że jest bardzo złym sygnałem przed szczytem, który odbędzie się 10 i 11 grudnia. Panie premierze Morawiecki, może Pan o tym nie wie, ale ktoś Pana na minę wprowadza. Ktoś Pana wprowadza na kurs, który jest samobójczy, który jest zderzeniem ze ścianą, który jest kursem, którego Polacy, polscy obywatele nie akceptują. Najwyższy czas zawrócić z tej drogi. Dziękujemy. Dziękujemy.