Ewa Gawęda o pochówku 45 żołnierek z Ravensbrück: apel o pamięć
Ewa Gawęda relacjonuje uroczysty pochówek doczesnych szczątków 45 kobiet-żołnierek zamordowanych w 1942 roku w obozie koncentracyjnym Ravensbrück i apeluje o pamięć oraz obowiązek działania. Reprezentując Senat, opisała skalę zbrodni w Ravensbrück oraz prace identyfikacyjne Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej.
6 września na cmentarzu Fistenbergu odbył się uroczysty pochówek 45 zidentyfikowanych kobiet, których szczątki odnaleziono i rozpoznano dzięki pracom Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Podczas ceremonii, w której mówczyni reprezentowała Senat, uczestnicy rzucili biało-czerwone róże na taflę jeziora Szwed, miejsca spoczynku tysięcy ofiar.
W przemówieniu przypomniano, że do Ravensbrück trafiło od 1939 roku około 130 tysięcy kobiet i dzieci oraz około 20 tysięcy mężczyzn, a około 30 tysięcy więźniów zostało zamordowanych. Najliczniejszą grupą więźniarek były Polki - około 40 tysięcy. Wymieniono warunki: głód, choroby, zimno, poniżenie, wyniszczająca praca, pseudo-naukowe eksperymenty i egzekucje zbiorowe.
W uroczystościach uczestniczyły dwie byłe więźniarki, dr Wanda Pułtawska i Barbara Piotrowska. Wanda Pułtawska podkreśliła, że "to miejsce ma was nauczyć mądrości" i wezwała, by przywozić tu młodzież i opowiadać, co się wydarzyło. Mówczyni podzieliła się osobistą refleksją o potrzebie robienia czegoś więcej niż samej modlitwy i chwili zadumy.
Ewa Gawęda wskazała na konkretne zobowiązania wobec poległych bohaterek i podkreśliła konieczność pamięci, by podobne tragedie nigdy się nie powtórzyły. Zacytowała też słowa bezimiennej poetki-więźniarki z wiersza "ojczyzna" i zakończyła apelem o trwałe i wspólne zachowanie pamięci: "Nigdy o was nie zapomnimy."
Uroczystość na Fistenbergu
6 września na cmentarzu Fistenbergu odbył się uroczysty pochówek 45 zidentyfikowanych kobiet, których szczątki odnaleziono i rozpoznano dzięki pracom Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Podczas ceremonii, w której mówczyni reprezentowała Senat, uczestnicy rzucili biało-czerwone róże na taflę jeziora Szwed, miejsca spoczynku tysięcy ofiar.
Skala zbrodni w Ravensbrück
W przemówieniu przypomniano, że do Ravensbrück trafiło od 1939 roku około 130 tysięcy kobiet i dzieci oraz około 20 tysięcy mężczyzn, a około 30 tysięcy więźniów zostało zamordowanych. Najliczniejszą grupą więźniarek były Polki - około 40 tysięcy. Wymieniono warunki: głód, choroby, zimno, poniżenie, wyniszczająca praca, pseudo-naukowe eksperymenty i egzekucje zbiorowe.
Głos świadków i przesłanie
W uroczystościach uczestniczyły dwie byłe więźniarki, dr Wanda Pułtawska i Barbara Piotrowska. Wanda Pułtawska podkreśliła, że "to miejsce ma was nauczyć mądrości" i wezwała, by przywozić tu młodzież i opowiadać, co się wydarzyło. Mówczyni podzieliła się osobistą refleksją o potrzebie robienia czegoś więcej niż samej modlitwy i chwili zadumy.
Zobowiązanie do pamięci i działania
Ewa Gawęda wskazała na konkretne zobowiązania wobec poległych bohaterek i podkreśliła konieczność pamięci, by podobne tragedie nigdy się nie powtórzyły. Zacytowała też słowa bezimiennej poetki-więźniarki z wiersza "ojczyzna" i zakończyła apelem o trwałe i wspólne zachowanie pamięci: "Nigdy o was nie zapomnimy."
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Maciej Kierwiński: Granice bezpieczne dzięki współpracy służb
Adam Niedzielski: Porozumienie gwarantuje stabilność POZ do kwietnia 2025
Adam Niedzielski: Trzecia fala się rozpędza - szpitale tymczasowe
Wstępne wyniki egzaminu maturalnego 2021 – konferencja MEiN i CKE
Jerzy Ziętek zapowiada II konferencję o zdrowiu kobiet
PKW - konferencja prasowa 12 lipca 2020 r. godz. 18:30
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krzysztof Słoń
Krzysztof Słoń o źródłach ciepła i proponowanej poprawce
Agnieszka Gorgoń-Komor
Agnieszka Gorgoń-Komor ogłasza terminy komisji i przerwę
Leszek Czarnobaj
Leszek Czarnobaj pyta o wdrożenie rekomendacji z raportu NIK
Tomasz Grodzki
Tomasz Grodzki: Senat skupi się na dodatkach do źródeł ciepła
Stanisław Gawłowski
Stanisław Gawłowski: Monitoring Odry niedoinwestowany
Marcin Bosacki
Marcin Bosacki krytykuje rząd za chaos wokół źródeł ciepła
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
S. Cenckiewicz podał sie do dymisji
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Transkrypcja
Proszę o spokój. Proszę bardzo. Szanowny Panie Marszałku, Szanowne Panie i Panowie Senatorowie. 6 września na cmentarzu Fistenbergu odbył się uroczysty pochówek doczesnych szczątków 45 kobiet żołnierzy Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej zamordowanych w 1942 roku w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück. Podczas ceremonii pochówku miałam zaszczyt reprezentować Senat Rzeczpospolitej Polskiej. W związku z czym chciałam się z Państwem podzielić kilkoma słowami refleksji oraz relacji, które uważam za niezwykle ważne. Ravensbrück był najcięższym i najokrutniejszym obozem koncentracyjnym dla kobiet położonym około 80 km od Berlina, nieopodal jeziora Szwed. Przyjmuje się, że od 1939 roku trafiło do niego około 130 tysięcy kobiet i dzieci oraz około 20 tysięcy mężczyzn. Około 30 tysięcy więźniów zostało zamordowanych. Najliczniejszą, około 40 tysięczną grupą więźniarek były Polki. Cierpiąc z powodu głodu, chorób, zimna, poniżenia, były zmuszane do wyniszczającej pracy. Przeprowadzono na nich pseudo-naukowe eksperymenty. Wykonano zbiorowe egzekucje. W 2019 roku pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej rozpoczęli pracę na cmentarzu Fistenbergu, w wyniku których udało się zidentyfikować 45 zamordowanych kobiet. Podczas uroczystego pochówku na taflę jeziora Szwed, które kryje prochy kilkudziesięciu tysięcy ofiar, bestialstwa niemieckich oprawców, uczestnicy ceremonii rzucili biało-czerwone róże. W uroczystościach wzięły udział dwie więźniarki obozu, dr Wanda Pułtawska i Barbara Piotrowska. To miejsce ma was nauczyć mądrości, powiedziała do uczestników ceremonii Wanda Pułtawska. A w czasie rozmowy, którą z nią odbyłam, dodała, musicie tu przywieźć młodzież, musicie mówić im, co tu się wydarzyło. Wsłuchując się w te słowa, stojąc na miejscu kaźni tych bohaterskich kobiet, bezradna wobec ich tragicznego, niesprawiedliwego losu, zadawałam sobie pytanie, czy coś możemy dla nich zrobić. Coś więcej niż uroczysty pochówek, modlitwa w czasie pogrzebowej mszy świętej i chwila zadumy. Wysoki Senacie, znajduję odpowiedź na to pytanie. Mamy wszyscy bardzo konkretne zobowiązania wobec poległych bohaterek. Obowiązek działania i pamięci, takiego działania i wspólnej pracy, aby podobna, bezmierna tragedia i nieludzkie okrucieństwo już nigdy się nie powtórzyło. Bo przecież od kilku miesięcy znów wiemy, choć tu, gdzie teraz jesteśmy, nie wybuchają rakiety i nie słychać mordowanych ludzi. Że pokój i wzajemny szacunek między narodami nie są dane na zawsze. Że bestialstwo i okrucieństwo nie wyginęło w naszym świecie bezpowrotnie. A co do pamięci? Pozwólcie Państwo, że zacytuję bezimienną poetkę, więźniarkę Ravensbrück, która w pięknym wierszu pod tytułem ojczyzna pisze. A my tu z dala od świata odcięte kolczastymi drutami. O bracia nasi, coście tam zostali. Bicie serc miłujących ślemy wam z oddali. Duchem z wami jesteśmy tam w naszej krainie. Przy tej, co nie zginęła i nigdy nie zginie. Jestem przekonana, że te słowa musimy traktować jako wciąż aktualne i skierowane także do nas. A zatem spoczywajcie w pokoju, bohaterki z obozu koncentracyjnego Ravensbrück. My, obywatele tej, co nie zginęła i nigdy nie zginie, jesteśmy i będziemy duchem z wami. Nigdy o was nie zapomnimy