Elżbieta Witek odpiera zarzuty i zapowiada głosowania w Sejmie
Elżbieta Witek poinformowała o porządku obrad czwartego dnia 30. posiedzenia Sejmu, zapowiadając głosowania m.in. w sprawie ustawy ratyfikacyjnej, projektu dot. wynagrodzeń pracowników służby zdrowia oraz kandydatury profesora Nawrockiego na prezesa IPN. Marszałek zaprzeczyła doniesieniom o toczącym się przeciwko niej postępowaniu prokuratorskim i wyjaśniła okoliczności sprawy związanej z publikacją list do KRS.
Marszałek przedstawiła plan głosowań: ustawa ratyfikacyjna nie wraca do Sejmu i trafi do podpisu prezydenta, pilny projekt dotyczący wynagrodzeń pracowników służby zdrowia oraz kandydatura profesora Nawrockiego na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Zapowiedziała też dodatkowe jednodniowe posiedzenie Sejmu 15 czerwca z powodu pilnego projektu rządowego oraz informację w sprawie Turowa.
Marszałek odniosła się do artykułu w jednym z portali, uznając zawarte tam informacje za nieprawdziwe i wprowadzające opinię publiczną w błąd. Wyjaśniła, że marszałek Sejmu nie jest stroną w sprawie publikacji list poparcia sędziów do KRS-u i że wobec niej nie toczy się postępowanie - prokuratura prowadzi jedynie czynności sprawdzające w sprawie, która wcześniej była zgłaszana przez posłankę Gasiuk-Pichowicz.
Marszałek podkreśliła szacunek dla pracy dziennikarzy, jednocześnie oczekując rzetelności i weryfikacji informacji przed ich powieleniem. Skrytykowała strategię niektórych posłów opozycji polegającą na składaniu zawiadomień do prokuratury lub działań zagranicznych jako metodę polityczną, którą uznała za nieskuteczną.
Witek wyjaśniła, że do ustawy ratyfikacyjnej nie można wprowadzać poprawek i że preambuła przygotowana przez Senat wykraczała poza zakres ustawy. Poinformowała, że kontaktowała się z panem marszałkiem Grodzkim i cieszy się, iż ustawa przeszła bez tej preambuły - zwróciła też uwagę na przypadek senatora, którego odmienny głos doprowadził do równowagi i opóźnienia procedury.
Najważniejsze punkty obrad
Marszałek przedstawiła plan głosowań: ustawa ratyfikacyjna nie wraca do Sejmu i trafi do podpisu prezydenta, pilny projekt dotyczący wynagrodzeń pracowników służby zdrowia oraz kandydatura profesora Nawrockiego na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Zapowiedziała też dodatkowe jednodniowe posiedzenie Sejmu 15 czerwca z powodu pilnego projektu rządowego oraz informację w sprawie Turowa.
Wyjaśnienie dotyczące rzekomego postępowania prokuratorskiego
Marszałek odniosła się do artykułu w jednym z portali, uznając zawarte tam informacje za nieprawdziwe i wprowadzające opinię publiczną w błąd. Wyjaśniła, że marszałek Sejmu nie jest stroną w sprawie publikacji list poparcia sędziów do KRS-u i że wobec niej nie toczy się postępowanie - prokuratura prowadzi jedynie czynności sprawdzające w sprawie, która wcześniej była zgłaszana przez posłankę Gasiuk-Pichowicz.
Oczekiwania wobec mediów i krytyka strategii opozycji
Marszałek podkreśliła szacunek dla pracy dziennikarzy, jednocześnie oczekując rzetelności i weryfikacji informacji przed ich powieleniem. Skrytykowała strategię niektórych posłów opozycji polegającą na składaniu zawiadomień do prokuratury lub działań zagranicznych jako metodę polityczną, którą uznała za nieskuteczną.
Ustawa ratyfikacyjna i rola Senatu
Witek wyjaśniła, że do ustawy ratyfikacyjnej nie można wprowadzać poprawek i że preambuła przygotowana przez Senat wykraczała poza zakres ustawy. Poinformowała, że kontaktowała się z panem marszałkiem Grodzkim i cieszy się, iż ustawa przeszła bez tej preambuły - zwróciła też uwagę na przypadek senatora, którego odmienny głos doprowadził do równowagi i opóźnienia procedury.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Elżbieta Witek ogłasza uchwałę ws. 30-lecia relacji z Słowenią
Elżbieta Witek o 80. rocznicy pierwszego transportu do Auschwitz
Elżbieta Witek o kryzysie na granicy i wspólnym stanowisku
Elżbieta Witek o 75. rocznicy tragedii górnośląskiej
Elżbieta Witek krytykuje reformę emerytalną i pyta o los młodych
Elżbieta Witek rozpoczyna wręczenie zaświadczeń o wyborze
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Michał Urbaniak
Michał Urbaniak poparł Karola Nawrockiego i wezwał IPN do działania
Stanisław Żuk
Stanisław Żuk krytykuje decyzję TSUE ws. kopalni Turów
Lidia Burzyńska
Lidia Burzyńska przedstawia sprawozdanie komisji oświatowej
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia o zdrowiu psychicznym dzieci i planie na miliardy
Jarosław Gowin
Jarosław Gowin otwiera debatę o sporcie w Białymstoku
Michał Szczerba
Michał Szczerba: nominacja na prezesa IPN to upolitycznienie
Transkrypcja
Dzień dobry państwu. Zapraszamy na konferencję prasową marszałek Sejmu przed czwartym dniem 30. posiedzenia. Jest piątek, 28 maja. Pani marszałek, bardzo proszę. Dzień dobry, witam państwa. Dzisiaj po przerwie kończymy poprzednie posiedzenie Sejmu. Na tym posiedzeniu planujemy głosowania, w tym głosowania uchwał, które przejęliśmy od Senatu. A jak państwo wiecie, czekaliśmy najbardziej na tak zwaną ustawę ratyfikacyjną. Wiemy, co się wczoraj wydarzyło w Senacie. Ta ustawa do Sejmu nie wraca. Idzie tylko do podpisu przez pana prezydenta, tak żeby mógł ją ratyfikować. I mamy drugi pilny projekt dotyczący wynagrodzenia dla pracowników służby zdrowia, czyli głosowania, które były zaplanowane. I mamy dodatkowo jeszcze jeden punkt. Mianowicie dzisiaj będziemy głosować w Sejmie kandydaturę pana profesora Nawrockiego na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. I to jest to, czym zajmiemy się dzisiaj. Chciałam państwu też powiedzieć, że będziemy mieć dodatkowe posiedzenie Sejmu 15 czerwca, dlatego że Senat przejmuje pilny projekt rządowy. Wiemy, że prawdopodobnie będą do niego poprawki. On wróci do nas i musimy go jak najszybciej przyjąć. W związku z tym 15 odbędzie się dodatkowe jednodniowe posiedzenie Sejmu, na którym także będzie informacja dotycząca Turowa, bo taką informację zwracały się kluby. Natomiast proszę państwa, ja chciałabym teraz odnieść się do tego, co od kilku dni krąży po mediach społecznościowych. Otóż proszę państwa, kilka dni temu na jednym z portali, poczytnych portali internetowych ukazała się informacja, jakoby przeciwko mnie, czyli marszałkowi Sejmu, toczyło się postępowanie w prokuraturze o popełnienie przestępstwa w związku z nadużyciem kompetencji marszałka. Właściwie niedopełnieniem obowiązków chodzi o publikację list do KRS-u, czyli sprawy, która tak naprawdę rozpoczęła się jeszcze za poprzedniego marszałka, a kontynuowana była już wtedy, kiedy marszałkiem byłam ja. Otóż proszę państwa, nie mogło to pozostać bez odpowiedzi z mojej strony, ponieważ informacje, jakie pan redaktor zawarł w swoim artykule na tymże portalu, są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd. I chciałabym to dzisiaj państwu wyjaśnić. Po pierwsze, proszę państwa, marszałek Sejmu nie ma nic do publikacji list. Marszałek Sejmu nie jest stroną. Nie toczyło się i nie toczy się przeciwko mnie żadne postępowanie prokuratorskie. Natomiast chciałabym przypomnieć tylko, że w roku chyba 2019 jeszcze, albo na początku 2020, pani poseł Gasiuk-Pichowicz złożyła doniesienie do prokuratury na odmowę przez kancelarię Sejmu publikacji list poparcia sędziów do KRS-u. Wtedy była taka sytuacja i prokuratura rozpoczęła czynności sprawdzające i po zakończeniu tych czynności sprawdzających odmówiła wszczęcia postępowania. Na to postępowanie zostało złożone zażalenie przez jedną z organizacji i sąd z powrotem zwrócił to do prokuratury. I prokuratura znowu prowadzi postępowanie sprawdzające w tej samej sprawie. Marszałek nie jest tutaj stroną, więc używanie sformułowania, że przeciwko marszałkowi toczy się postępowanie prokuratorskie jest zwykłą nieprawdą, nadużyciem. Ja rozumiem pracę dziennikarzy, bardzo ją szanuję. Państwo o tym wiecie doskonale wielkrotnie, o tym do Was mówiłam. Więc oczekiwałabym, że te informacje, które są bardzo nośne i przejmują je kolejne portale, stają się bardzo publiczne, żeby jednak były rzetelne, sprawdzane, bo to naprawdę wprowadza opinię publiczną w błąd. Niektórzy posłowie opozycji przyjęli taką strategię, że nasze działania, mówię nasze w sensie obozu rządzącego, skarży albo do prokuratury, albo za granicę. Nie jestem w stanie nic na to poradzić. To nie jest moim zdaniem dobra metoda, ale taką przyjęli. Chciałabym jeszcze raz oświadczyć, że przeciwko mnie nie toczy się żadne postępowanie w prokuraturze. W tej chwili trwają czynności sprawdzające w sprawie, a nie przeciwko marszałkowi, ani przeciwko szefowej kancelarii Sejmu, ani przeciwko jakiemukolwiek pracownikowi kancelarii Sejmu. I chciałabym, żeby to było jasne i oczywiste i nie wzbudzało dwuznacznych opinii wśród tych, którzy takie artykuły jak ten czytają. Dziękuję bardzo. Proszę państwa, mamy czas na cztery pytania. Bardzo proszę, TVP Info, redaktor Miłosz Kłeczek. Dzień dobry, dziękuję. Miłosz Kłeczek, TVP Info. Pani marszałek, prośba o odniesienie się do tego, co wczoraj wydarzyło się w Senacie, bo pierwszy raz od 2019 roku w zasadzie senacka większość nie ma wystarczającej liczby głosów, żeby przeforsować swoją koncepcję. Marszałek Terlecki mówi o blamarzu, o kompromitacji, a przypomnę, że Polska jest ostatnim krajem, która na poziomie parlamentu ratyfikuje ustawę o zasobach własnych i preambuła, na którą tak nalegał i naciskał marszałek Grodzki, no nie znalazła poparcia senackiej większości, więc prośba o komentarz. Proszę państwa, byśmy od początku mówili, że ta ustawa jest bardzo prosta, zawierała zaledwie dwa artykuły. Z Sejmu ona wyszła w formie konstytucyjnej, bez żadnej poprawki. Ja też kontaktowałam się z panem marszałkiem Grodzkim, tłumacząc to, co tłumaczyło wielu naszych polityków, ale także prawników, że do ustawy ratyfikacyjnej nie wprowadza się poprawek. Ta preambuła, która była przygotowana przez Senat, wykraczała poza zakres tej ustawy całkowicie. Cieszę się, że stało się tak właśnie, że przeszło to bez poprawki, czyli bez tej preambuły. Nie wiem, czy to była pomyłka, czy to było celowe zagłosowanie, inaczej niż do tej pory głosowali niektórzy senatorowie. Jeden z senatorów chyba zagłosował inaczej i to spowodowało, że była równowaga, czyli ten wniosek nie przeszedł. Z tego widać, proszę państwa, że trzy tygodnie czekaliśmy na to, żeby otrzymać to, co mogliśmy otrzymać w ciągu trzech dni. To pokazuje, że ta polityka, czy ta metoda przyjęta przez Senat, żeby przedłużać maksymalnie, jak się da, wszystko to, co wychodzi z Sejmu, naprawdę nie popłaca. Przy tak ważnej ustawie ratyfikacyjnej, pan redaktor słusznie zauważył, że jesteśmy ostatnim krajem. Ja mam nadzieję, że zdążymy przed Austrią, bo tam jeszcze wymagany jest podpis pana prezydenta, że zdążymy, jednak nie będziemy ostatnim, tylko przedostatnim krajem. Na Węgrzech przyjęto to jednogłośnie, przy żadnym głosie sprzeciwu, ani żadnym głosie wstrzymującym się. Więc naprawdę to na przyszłość pokazuje, że nad takimi ważnymi sprawami, które są ważne dla wszystkich Polaków, ale w tym przypadku także dla całej Unii Europejskiej, nie warto przeciągać, przedłużać, wymyślać jakieś rzeczy, które są niezgodne, niecelowe, niepotrzebne, bo te pieniądze, te środki trzeba jak najszybciej uruchomić. Wszyscy na nie czekamy. I to jest mój komentarz, do tego co się stało. Ja się cieszę, że stało się właśnie tak, że ta ustawa wróciła bez żadnej poprawki. Ja ją już skierowałam do pana prezydenta. Mam nadzieję, że pan prezydent jak najszybciej to podpisze, tak żeby mógł ratyfikować. Bardzo dziękuję. Redaktor Justyna Dobroszoracz, Gazeta Wyborcza. Bardzo proszę. Dzień dobry pani marszałek. Pani marszałek, to jeszcze kwoli ścisłości, bo jeżeli chodzi o to postępowanie, które ma się toczyć w sprawie niedopełniania przez panią obowiązków, ja tu mam screen z tego pisma, które otrzymał poseł, który złożył to zawiadomienie, poseł Robert Kropiwnicki. I tu jest wyraźnie napisane, jest sygnator akt, jest wyraźnie napisane, że sekretariat prokuratury okręgowej w Warszawie zawiadamia, że postanowieniem z 22 kwietnia zostało wszczęto śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez marszałek Sejmu i szefa kancelarii Sejmu. I tu jest całe wyjaśnienie. Jest podpisane pod tym referent. I teraz nie rozumiem, czyli co to jest? Fejkowe pismo, czy o co chodzi? To, co pani przeczytała przed chwileczką, ten tytuł, znalazł się we wniosku pani poseł Gasiuk-Pichowicz. Tak brzmi jej tytuł doniesienia złożonego do prokuratury, do prokuratury, ale nie teraz, tylko jeszcze w roku 2019. Sprawa się rozstrzygnęła w prokuraturze w 2020 roku w maju. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. To zostało zaskarżone przez Watchdog Polska, z tego co pamiętam. I wraca z powrotem do prokuratury i rozpoczyna się to samo postępowanie sprawdzające, w sprawie, o której pani przed chwileczką powiedziała, a tytuł, to jest tytuł, który został napisany przez panią poseł Gasiuk-Pichowicz. No prokuratura nie mogła inaczej odpowiedzieć panu posłowi, jak właśnie cytując to, co skierowała do prokuratury pani poseł Gasiuk-Pichowicz. To dotyczy dokładnie tej samej sprawy. Żadnego nowego postępowania. Toczy się w tej chwili postępowanie sprawdzające w sprawie, a nie przeciwko. I druga sprawa, głosowanie nad kandydatorami na rzecznika praw obywatelskich. Ja przejrzałam stenogramy. Ja pamiętam, jak było głosowane kantory ostatnio, jak była pani Lucińska-Bluszcz, pan poseł Wawrzyk i pan Gwiazdowski. I pani wtedy uruchomiła taką procedurę, że będzie porządek alfabetyczny i ten, kto pierwszy uzyska bezwzględną większość głosów, ten będzie kandydatem, przejdzie przez Sejm. Czy w tej chwili będzie tak samo obowiązywała procedurę? Bo mamy dwa nazwiska. Jest pani senator niezależna, Lidia Staroń, rekomendowana przez Prawo i Sprawiedliwość. Jest doktor habilitowany, pan Marcin Wiącek. No ale z tego by wynikało, że fory dostaje ten, którego nazwisko jest wcześniej w porządku alfabetycznym. Pani redaktor, to jest czwarte... No nie, to nie jest moja decyzja, że ja sobie tak umyśliłam, że tak właśnie będzie, tylko tak zawsze się robi alfabetycznie i właśnie jest taka procedura, jaką pani przed chwileczką przytoczyła i w tym przypadku będzie dokładnie tak samo. Proszę państwa, no i chyba nie sądzicie, że wybieramy celowo nazwiska, które są na literę alfabetu, która się znajduje na końcu. No naprawdę to byłoby niepoważne. Będzie taka sama procedura. Ale wiem, że będzie protest także opozycji, bo ja pamiętam pani formułę, tylko dokończę, przepraszam, że pani zastosowała formułę, jeśli nie będzie sprzeciwu, a sprzeciwu tym razem ma być. I proszę pani, jesteśmy czwarty raz w tej samej procedurze, więc gdybym zmieniła teraz nagle zasady, byłoby to co najmniej dziwne. Nie uważa pani? Bardzo dziękujemy za tę kwestię. Przedostatnie pytanie. Redaktor Radomir Wit, TVN24. Dzień dobry. Jeszcze chciałem w temacie Rzecznika Praw Obywatelskich doprecyzować. 15 czerwca należy się spodziewać głosowania w tej sprawie. Dlatego, że komisja się jeszcze musi zebrać, więc nie jest to możliwe. Dzisiaj planujemy to na 15 czerwca. I druga rzecz w temacie Rzecznika, czyli ta ustawa po Trybunale Konstytucyjnym, na jakim etapie prac jest? Czy już dostała pani jakieś informacje, że ona będzie składana? Kto za to odpowiada? Jaki będzie jej kształt? Ta funkcja pełniącego obowiązki? Czy znamy jakieś szczegóły? Nie, na razie szczegółów nie znamy. Ja mam nadzieję, że w końcu uda nam się jednak w normalny sposób w Sejmie i w Senacie wybrać Rzecznika Praw Obywatelskich. Na to liczę. Dopuszcza pani taką... Panie redaktorze, bardzo proszę. Są jeszcze inne redakcje. Bardzo proszę. Panie redaktorze, mamy dwóch kandydatów. W Sejmie się wszystko rozstrzygnie. Jak pan wie, czasami bywa różnie. Naprawdę ostatnia kwestia. Piotr Śmiłowicz, Polska Agencja Prasowa. Panie marszałek, pandemia wygasa. Coraz więcej osób jest szczepionych. Chciałbym spytać, kiedy można się spodziewać powrotu do normalnego trybu pracy Sejmu? Czy na przykład już po wakacjach? Czyli na razie jeszcze trudno powiedzieć. To znaczy, proszę państwa, nowy regulamin, który przyjęliśmy w związku z pandemią, będzie obowiązywał do momentu, kiedy zostanie zakończony czy ogłoszony koniec pandemii. To jest po pierwsze. Ale ponieważ widzimy, że ilość tych zakażeń spada, co nas bardzo cieszy, to będę również w Sejmie swoimi rozporządzeniami te restrykcje zmniejszała, czyli zwiększała będę obecność posłów na sali plenarnej. Oczywiście przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności, czyli maseczki, dystans. No liczę na odpowiedzialność posłów. I chciałam państwu jeszcze powiedzieć jedno, że dzisiaj zakończyła pracę komisja regulaminowa. Był wniosek jednego z posłów klubu Lewicy, do którego ja się całkowicie przychyliłam. Mianowicie taki, żeby w tym regulaminie wprowadzić zmianę, że przewodniczący komisji, podkomisji zespołów zwołują te zespoły, a nie ja. Jak państwo pamiętacie, w związku z pandemią, z ograniczeniami, obostrzeniami, a także niewielką ilością sal, gdzie można było głosować kartami, a takie komisje także się odbywały, te decyzje wydawałam ja na wniosek przewodniczącego. Wracamy do tego, że to przewodniczący ustalają termin i tematykę posiedzeń. Natomiast my, tylko jeżeli chodzi o to obostrzenie, czyli ilość osób, zapewniamy też obsługę zdalną, bo w dalszym ciągu jednak pracujemy w systemie takim mieszanym. Część posłów jest tutaj, a część łączy się z nami zdalnie. Czy państwo jeszcze o coś chcą zapytać? Jeżeli nie, to bardzo państwu dziękuję. Dziękujemy. Do widzenia.