Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Wojciech Buczak o likwidacji Polmosu w Łańcucie

Wojciech Buczak o likwidacji Polmosu w Łańcucie

Wojciech Buczak mówi o działaniach francuskiej firmy Marie Blizzard Wine & Spirits, które mają doprowadzić do likwidacji fabryki Palmos Wine Sudessal w Łańcucie. Zajmuje stanowisko krytyczne wobec decyzji właściciela i apeluje o solidarne wsparcie dla pracowników oraz ostrożność rządu w negocjacjach z francuskimi oferentami.

Skala problemu


- Francuski zarząd Polmosu poinformował o zamiarze likwidacji zakładu i planowanych zwolnieniach 130 z 159 pracowników. Według mówcy celem MBWS jest wyeliminowanie fabryki z rynku, co budzi niepokój załogi i lokalnej społeczności.

Historia i prywatyzacja


- Fabryka została założona 250 lat temu przez rodzinę Lubomirskich, następnie była własnością rodu Potockich, przetrwała wojny i rządy komunistyczne. W 2002 roku została sprywatyzowana przez rząd SLD PSN i sprzedana spółce zarejestrowanej na Karaibach; Naczelna Izba Kontroli wnosiła o unieważnienie prywatyzacji, a prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania.

Reakcje pracowników i samorządu


- Związki zawodowe i załoga wykazały wolę dialogu i zaproponowały wykup firmy, a lokalne samorządy zaoferowały wymierną pomoc, aby utrzymać produkcję i miejsca pracy. Organizowano pokojowe protesty w Łańcucie i przed ambasadą francuską, a także rozmowy w Sejmie z Prezydium Polsko-Francuskiej Grupy Parlamentarnej, które nie zmieniły decyzji właściciela.

Negatywne doświadczenia z francuskimi inwestorami


- Mówca przywołuje wcześniejsze przypadki niewywiązywania się francuskich oferentów z deklaracji — m.in. obietnice związane z zakupem śmigłowców dla lotniczego pogotowia ratunkowego, po których nie powstały deklarowane miejsca pracy. W związku z tym apeluje, by rząd podchodził z dużą rezerwą do deklaracji francuskich partnerów.

Apel o wsparcie i konsekwencje


- Poseł apeluje do ludzi dobrej woli o solidarne wsparcie dla załogi Polmosu łańcuck i wzywa władze do ostrożności przy negocjacjach z inwestorami. Zaznacza, że dalsze decyzje właściciela mogą doprowadzić do utraty dziedzictwa przemysłowego i miejsc pracy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Oświadczenie dotyczy obecnych działań francuskiej firmy, grupy Marie Blizzard Wine & Spirits, która zmierza do likwidacji znanej fabryki wódek Palmos Wine Sudessal. Na początek trochę historii. Fabryka ta została założona 250 lat temu przez rodzinę Lubomirskich, a jej kolejni właściciele ród Potockich. Doprowadził ją do świetności. Fabryka ta przetrwała dwie wojny światowe i rządy komunistyczne. Niestety w 2002 roku została sprywatyzowana przez rząd SLD PSN. Łańcucki Polmos sprzedano tajemniczej spółce zarejestrowanej na Karaibach. Po interwencjach związków zawodowych Naczelna Izba Kontroli wszczęła kontrolę procesu prywatyzacji i w efekcie wnosiła o jej unieważnienie. Prokuratura jednak odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie, a za jakiś czas karaibska spółka sprzedała Polmos francuskiej grupie Belvedere obecnie znanej pod nazwą Marie-Brizard Vinen Spirits. Kolejne zmiany zagranicznych właścicieli francuskiej fabryki i ich według odstrenu pracowników Polmosu. Nieracjonalne decyzje pogrążyły tę znakomitą firmę. Niestety kilka miesięcy temu francuski zarząd Polmosu poinformował związki zawodowe, że praktycznie zamierza likwidować tę łańcucką firmę i zwolnić aż 130 ze 159 zatrudnionych obecnie pracowników. W odpowiedzi na to pracownicy reprezentowani przez związki zawodowe wykazali wolę konstruktywnego dialogu, szukania rozwiązań pozwalających na utrzymanie produkcji bardzo dobrych poszukiwanych na rynku produktów fabryki. Lokalne samorządy, gmina i powiat łańcucki oraz samorząd województwa podkarpackiego zadeklarowali daleko idącą i wymierną pomoc dla francuskiego zarządcy i właściciela fabryki, aby tylko utrzymać produkcję i zatrudnienie pracowników. Załoga przekonana o możliwości dobrego funkcjonowania Polmosu i utrzymania się na rynku wyraziła gotowość wykupienia firmy, skoro obecny właściciel chce ją likwidować. Niestety ta dobra wola załogi i lokalnej społeczności spotkała się z niechęcią francuskiego właściciela. Nie pomogły w tej sprawie organizowane z rozwagą przez związki zawodowe pokojowe akcje protestacyjne w łańcucie i przed ambasadą francuską w Warszawie i petycje kierowane do ambasada Republiki Francuskiej w Warszawie. Nie zmieniły też negatywnego nastawienia francuskiego właściciela do wszelkich konstruktywnych rozwiązań rozmowy przeprowadzone z nim 7 czerwca w siedzibie Sejmu RP z Prezydium Polsko-Francuskiej Grupy Parlamentarnej. Z przeprowadzonych rozmów widać wyraźnie, że celem MBWS jest wyeliminowanie fabryki wódek polmosłańców z rynku. Przypadek francuskiego polmosu nie jest pierwszym w Polsce przykładem niewywiązywania się francuskich inwestorów z deklaracji składanych przed wejściem na polski rynek. Przed kilkoma laty polski rząd zdecydował się na zakup francuskich śmigłowców dla lotniczego pogotowia ratunkowego, ponieważ wkładały deklaracje francuskiego oferenta o utworzeniu w związku z tym nowych miejsc pracy w Polsce. Żadne miejsca pracy w związku z tym kontraktem nie zostały utworzone. Obecnie trwają negocjacje polskiego rządu z francuskim partnerem na temat offsetu przy ewentualnych dostawach francuskich śmigłowców dla polskiej armii. Z powodu dotychczasowych złych doświadczeń, jeśli chodzi o wiarygodność francuskich inwestorów, jak na przykład właśnie w łańcuckim polmosie, apeluję do przedstawicieli polskiego rządu, które prowadzą negocjacje o podchodzenie z wielką rezerwą do deklaracji składanych przez francuskich oferentów. Do wszystkich ludzi dobrej woli apeluję o solidarne wsparcie dla załogi polmosu łańcuck, która jest zdeterminowana bronić swoich miejsc pracy przed nieuzasadnioną likwidacją. Dziękuję. Dziękuję bardzo.